Gdzie jesteś, polska prawico?

Obrazek użytkownika Kirker
Blog

Niejednokrotnie można usłyszeć w środkach masowego przekazu, że w Polsce dominującą formacją ideologiczną jest prawica. Lewica natomiast według nich została zmarginalizowana do nieznacznych synekur typu LiD czy PD. Takie stwierdzenie jest jednakże absurdem, jeżeli weźmiemy pod uwagę definicję prawicy podawaną nawet w podręcznikach do WOS-u dla gimnazjum. Okazuje się, że jest to formacja konserwatywna światopoglądowo i liberalna ekonomicznie. Czy zatem w Polsce mamy do czynienia z prawicą? Okazuje się, że nie. Mamy na dobrą sprawę lewicę pobożną lub taką udającą oraz lewicę ateistyczną. Tak wygląda polityczny mainstream. Czy prawicą jest bowiem PiS łączący umiarkowany konserwatyzm z socjalizmem? Czy można tym mianem okreslić PO, które jest zbieraniną bezideowych koniunkturalistów? Skądże znowu. Wystarczy się przyjrzeć, co w PO robią Palikot z Kutzem, czy przypomnieć sobie, jak PiS uziemił zaostrzenie przepisów antyaborcyjnych, żeby wiedzieć, do jakiej formacji ideologicznej te partie należy zaliczyć.

Ktoś może powiedzieć jeszcze, że prawica to UPR czy KZ-M. Ja uważam, że to klin włożony przez rosyjski wywiad, żeby skanalizować zjednoczenie się prawicy oraz wolnorynkową emancypację osób światopoglądowo konserwatywnych. KZ-M pokazał to bardzo wyraźnie w czasie wojny z Gruzją, kiedy na swojej stronie zamieszczał artykuły mogące być przedrukami z Trybuny Ludu. Środowiska te są w sumie mikroskopijne, media sobie o nich przypominają, kiedy Korwin zje publicznie PIT-a albo obrzuci błotem marszałka Piłsudskiego, jednak robią świetną krecią robotę.

Odpowiedzmy sobie zatem na pytanie, jaka powinna być prawica w Polsce. Wiadomo, że spełniać powinna warunki ex definitione. Wiadomo, że funkcjonujemy w warunkach demokratycznych. Poglądy mam jeszcze bardziej na prawo niż przedstawione niżej postulaty, ale partia masowa nie może być takim liczącym kilkaset osób klubem dyskusyjnym jak to UPR.

Konserwatyzm światopoglądowy

Wyżej zaznaczyłem, że prawica powinna być konserwatywna. Co to będzie oznaczało? Jakie tu należy przeprowadzić zmiany?

Jakie powinno być państwo? Odrzucić należy pomysły państwa neutralnego światopoglądowo, a takie się na prawicy zdarzają (vide Tomasz Cukiernik, Janusz Korwin-Mikke). Zapis o państwowej religii katolickiej powinien znaleźć się w konstytucji.

Zaostrzyć powinno się przepisy antyaborcyjne, ponieważ nikt dzieci do łona matki nie wkłada na siłę. Inna sprawa to eutanazja. Jest to rozwiązanie popierane przez lewicę po to tylko, żeby państwo zarabiało na przymusowym ubezpieczeniu emerytalnym. Aborcja i eutanazja poza tym prowadzą do depopulacji i zastępowania miejscowej ludności imigrantami głównie z krajów islamskich (casus zachodniej Europy). Nie będę się tutaj rozwodzić nad tym, dlaczego powinno być to zabronione, bo to temat na tekst o większych rozmiarach niż ten. W każdym razie zakaz aborcji i eutanazji winien zostać wpisany do konstytucji. Zwalczany powinien być również proceder matek zastępczych oraz zdelegalizowane zapłodnienie in vitro. Ograniczyć należy również dostęp do antykoncepcji.

Inna sprawa to pornografia. Jeżeli już takie rzeczy mają być legalne i dopuszczalne, to niech będą sprzedawane za czerwoną kotarą osobom pełnoletnim po okazaniu dokumentów. Wprowadzić należałoby kary za sprzedawanie wiadomych pisemek nieletnim zarówno sprzedającym jak i wobec nabywców. Idę tutaj na kompromis, ponieważ moim zdaniem najlepiej całkowicie zdelegalizować obrót materiałami pornograficznymi.

Odnośnie nieletnich, to powinno wprowadzić się drakońskie kary za sprzedaż papierosów, alkoholu lub za wpuszczenie do kina na film, który jest od 18 lat.

Zwiększyć należy uprawnienia rodziców. Przede wszystkim zlikwidować winno się różne Jugendammty typu "centra przeciwko zwalczaniu przemocy w rodzinie". Nie można ludziom mówić, jak mają stosować metody wychowawcze.

Od czasu do czasu mówi się o paradach gejów. Ulica nie jest od tego, żeby grupa osobników o zaburzeniach psychoseksualnych, mogła tam paradować z nagimi glutei maximae. Takie marsze to policja powinna rozpędzać. Zwalczać przy tym należy homopropagadnę. Nie widziałbym również nic zdrożnego w zezwoleniu na działanie ośrodków zajmujących się reedukacją gejów i lesbijek. Wobec tego typu zjawisk jak homoseksualizm wskazany jest społeczny ostracyzm.

Bardzo dobrym rozwiązaniem byłoby przywrócenie kary chłosty - tą można by stosować wobec graficiarzy lub osób nieobyczajnie zachowujących się w miejscach publicznych.

W przypadku rozwodów nie powinno być żadnej dyskusji. Małżeństwo to forma umowy, która jest zawierana przez mężczyznę i kobietę do śmierci. Ludzie powinni się odpowiedzialnie dobierać, a nie potem próbować to wszystko odkręcić za pomocą kilku papierków i podpisów na nich.

Przywrócić należy karę śmierci za najcięższe przestępstwa - morderstwo z premedytacją, zlecenie zabójstwa, gwałt ze szczególnym okrucieństwem, zdrada stanu (np. współpraca z obcym wywiadem, działanie na rzecz likwidacji Polski np. poprzez akcesję do UE), umyślne wywołanie katastrofy (np. wysadzenie tamy, mostu lub wywołanie lawiny), pedofilię.

Zaostrzyć powinno się również warunki odbywania kary w więzieniach. Tu należałoby wprowadzić pracę tak jak to jest w USA. Częściowo więziennictwo należałoby sprywatyzować tak, aby najgorsi zwyrodnialcy pracowali np. w kamieniołomach.

Odnośnie narkotyków, czasem słyszy się, że lepiej byłoby je zalegalizować. Wszędzie, gdzie doszło do legalizacji ilość narkomanów wzrosła (np. w Holandii czy Kalifornii). Kary trzeba zaostrzyć. Podobnie postąpić należy w przypadku prostytucji. Tutaj bowiem rośnie przestępczość wszelkiego typu, czego doświadczyła Holandia.

Tematem bardzo często poruszanym jest szkolnictwo. O obowiązkowości edukacji i zakresie jej prywatyzacji będzie w następnym punkcie. Co do kwestii porządkowych, podnieść winno się poziom i zlikwidować centralne egzaminowanie. Szkoły powinny być poza tym zuniformizowane i dysedukacyjne. Przywrócić trzeba kary cielesne, jak bicie po rękach czy klęczenie na grochu.

Zwiększyć również należy dostęp cywilnych obywateli do broni palnej oraz rozszerzyć zakres obrony koniecznej. Nie może być tak, że bandyta wkraczający na czyjąś posesję ma przewagę nad jej właścicielem.

Ważnym punktem jest również antykomunizm polityczny. Moim zdaniem funkcjonariuszom komunistycznego aparatu opresji należałoby w ogóle zabrać emerytury i mam w sumie gdzieś czy umrą z głodu i chorób, czy też nie. Jednakże pójdę na kompromis z prawicowcami widzącymi w tych zwierzętach resztki człowieczeństwa. Emerytury zmniejszyć powinno się do poziomu obecnej płacy minimalnej. Inna sprawa, należy przeprowadzić wszechstronną dekomunizację - sądów, policji, armii itd. Osobom związanym z dawnym reżimem zabroniłbym również w ogóle dotykać się polityki. Na przyszłość wprowadzić trzeba przepis na wzór Wielkiej Brytanii, Izraela i Japonii, który zdrajcom ojczyzny oraz ich potomkom zabraniałby dotykać się do polityki na szczeblu samorządowym i parlamentarnym.

Przy okazji punktu o konserwatyzmie światopoglądowym warto wypowiedzieć się również nad tym, jak powinno wyglądać państwo. Dobrze byłoby, gdyby to była republika prezydencka. Prezydent miałby odpowiadać przez Bogiem i historią oraz miałby bardzo szerokie uprawnienia jak wprowadzenie stanu wyjątkowego czy rozpędzenie szkodliwego gabinetu.

Trzeba również poprzeć zbrojenia. Polska powinna wyposażyć się w broń masowego rażenia i mieć armię o liczebności pół miliona. Wtedy też będziemy mogli prowadzić efektywną politykę międzynarodową. Bez tego nikt z nami nie będzie chciał w ogóle poważnie o czymkolwiek rozmawiać, nieważne czy to NegroGierek, czy Adolfina. Armia jest tak naprawdę fundamentem polityki międzynarodowej.

Ekonomiczny liberalizm

W rankingu Heritage Foundation Polska znalazła się w 2009 roku na 82. miejscu jako kraj w zasadzie bez wolnej gospodarki (cytuję oryginalne brzmienie). Formacja prawicowa powinna dążyć do uwolnienia gospodarki w maksymalnym stopniu takim, że nie będzie zagrażało to interesom państwa jako takiego. Co więc należałoby zrobić?

Wyeliminować trzeba podatek dochodowy. Budżet państwa na zeszły rok to było ponad 370 miliardów złotych, z czego income tax to zaledwie nieco ponad 30 miliardów, czyli tyle co nic. Do tego proponuję zlikwidowanie akcyzy na papierosy i alkohol, obniżenie paliwowej, do tego wprowadzenie jednolitej stawki VAT w wysokości 10%. Wówczas wpływy do budżetu jeszcze wzrosną, ponieważ ludzie będą w stanie więcej kupić.

95% koncesji należy wyrzucić. Przecież to zakrawa na absurd, że nawet na salon masażu czy gabinet dentystyczny trzeba mieć tego typu papier. Przy okazji zlikwidować powinno się KRRiT.

Eliminować się powinno szereg regulacji. Płacę minimalną trzeba w ogóle znieść, tak samo prawo pracy i BHP. Jak ktoś się zatrudnia w miejscu, w którym wszystko może spłonąć, świadczy o tym, że jest albo umysłowo nierozgarnięty, albo samobójcą. Wobec tego zlikwidować można PIP. Związki zawodowe powinny istnieć tylko za zgodą właściciela przedsiębiorstwa.

Jaki powinien być zakres prywatyzacji? Pod młotek powinny pójść: sektor finansowy, linie i porty lotnicze, porty morskie, porty rzeczne, Lasy Państwowe, Poczta Polska oraz PKP. Państwo winno utrzymywać jedynie infrastrukturę kolejową i drogową między największymi miastami oraz być większościowym właścicielem akcji w strategicznych przedsiębiorstwach i Narodowym Banku Polskim. Przy tym zlikwidować należy szkodliwe monopole - na przykład na produkcję spirytusu.

ZUS trzeba rozbić na kilka mniejszych firm, a następnie sprywatyzować. Nie może być tak, że człowiek wpłaca często ponad milion złotych w ciągu całego swojego życia, a potem na starość dostaje ochłapy. Tak samo jak w przypadku ZUS -u należy postąpić z NFZ. Przy okazji sprywatyzowane winny zostać szpitale. Stan państwowych jest przecież fatalny i wiemy to nie od wczoraj...

Co do szkolnictwa, to pójdźmy na kompromis. Niech szkoła podstawowa będzie państwowa. Cała reszta wyżej powinna być prywatna. Skrócić trzeba wiek odbywania obowiązku szkolnego z 7-18 lat na 7-13 lat. Ułatwić również trzeba procedurę home schooling oraz tworzenia szkół społecznych - jak chcą ludzie kreacjonizmu czy Żydów i masonów rządzących światem to proszę bardzo. (Zaznaczam, że idę tutaj na kompromis z oświeceniowym wynalazkiem państwowej centralnie zarządzanej szkółki).

Odnośnie opieki społecznej. Tutaj należy zaproponować likwidację urzędów alimentacyjnych, urzędów pracy oraz zasiłków dla bezrobotnych. Dawanie ludziom pieniędzy od tak jest demoralizujące.

Co więcej, odpolitycznione powinny zostać urzędy. Wprowadzić trzeba Korpus Służby Cywilnej, aby pewnymi sprawami nie zajmowali się ludzie z partyjnego nadania, tylko naprawdę znający się na rzeczy.

Przeprowadzić należałoby decentralizację (nie mówię tutaj o landyzacji). Kto bowiem lepiej wie, gdzie w drodzę łatać dziurę w drodze, centrala czy samorząd?

Ograniczyć należy aparat władzy. Senat niech pójdzie do likwidacji, w Sejmie 100 posłów, zmniejszyć się powinno również gabinet. Po co nam ponad 20 ministrów. Przecież to dzielenie włosa na czworo i generowanie nie potrzebnej biurokracji. Powinny zatem istnieć następujące ministerstwa: Obrony Narodowej, Spraw Zagranicznych, Spraw Wewnętrznych i Administracji, Sprawiedliwości,Finansów, Ochrony Środowiska i Gospodarowania Terenem. No bo po co więcej?

Co więcej, pewnie z 82 miejsca w wyżej przytoczonym rankingu wskoczylibyśmy do pierwszej piątki.

Na zakończenie

Zaznaczam, że ten program jest i tak kompromisowy. Odnośnie antykoncepcji, pornografii, homoseksualizmu i innych zaburzeń psychoseksualnych czy prywatyzacji szkolnictwa prezentuję bardziej skrajne przekonania. Nie pisałem nic również o ustawodawstwie antymonopolowym - osobiście uważam za zbędne, jednak nawet niektórzy monetaryści uważają je za konieczne. Nie mniej jednak zapraszam do dyskusji, czy taki kształt prawicy odpowiada.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Świetny program. Dołączam do niego.

Ale piszmy wprost - homoseksualizm to nie jest żadne "zaburzenie psycho-coś tam".

Homoseksualizm to zboczenie seksualne, jak zoofilia czy nekrofilia.

A w kwestii programu, to powinno w ogóle znieść się śluby cywilne i przywrócić wyłącznie religijne.

Ślub cywilny nic nie znaczy. To tylko pusty papierek wprowadzony przez ateistyczną rewolucję francuską by pognębić kościół.

Co może znaczyć przysięga małżeńska składana jakiemuś urzędnikowi przez ludzi nie wierzących w nic.

Taka przysięga jest pozbawiona wszelkiej wartości.

Jedyny ślub to ślub kościelny w którym przysięga się przed Bogiem.

Poza tym uważam ze lepsza od republiki prezydenckiej jest monarchia ograniczona z królem z Bożej Łaski.

I należy moim zdaniem przywrócić instytucję szlachectwa, która wyróżniała by ludzi szlachetnych jak sama nazwa wskazuje.

Totalna równość to brednia.

I moim zdaniem uniwersytety powinny jednak pozostać państwowe. Uczelnie prywatne byłyby nastawione na zysk, a uniwersytet powinien zajmować się poszukiwaniem prawdy.

No i neutralności światopoglądowej nie należy odrzucać bo ona nigdy nie istniała.

To jest cwany wytrych językowy ateistów, żeby pod płaszczykiem "wolności światopoglądowej" przymusowo ateizować państwo i czynić ateizm religia państwową.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#15338

zgadzam sie z Toba.
Odnośnie homosiów to po prostu zboki nie chcace sie leczyc,
Równość to była za komuny,bo komuna dzieliła równo ale biede.

pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#15339

za komuny, to było "równo, ale g...".

Homosiów to praktycznie do lat siedemdziesiątych brali za mordę i poddawali przymusowemu leczeniu. I nikt się tutaj nie patyczkował. A teraz to jest łamanie praw człowieka itd.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#15343

homoseksualizm to wiadomo, ja to traktuję jako zboczenie, które powinno się leczyć. Popieram też społeczny ostracyzm wobec "homosiów". Jeżeli zaczniemy akceptować jedno zboczenie, to poleci to jak domino. Akceptacja homoseksualizmu to jest po prostu wielopasmowa autostrada, żeby dyskutować o pedofilii.

Rezygnacja ze ślubów cywilnych i wprowadzenie wyłącznie religijnych to byłby też bardzo dobry pomysł.

Szlachectwo... wiadomo. Aby wróciła arystokracja, należałoby dokonać pełnej reprywatyzacji. Wówczas byłoby komu przywracać tytuł szlachecki wraz z przywilejami.

Neutralność światopoglądowa. To rzeczywiście nie ma czego odrzucać, bo to jest pusty frazes. Jak byłaby idealna neutralność światopoglądowa to mielibyśmy anarchię de facto.

A co do uniwersytetów, to jak mniemam jest to smutny wniosek z króliczego niemalże rozmnażania się prywatnych uczelni ekonomicznych, po których nie ma zatrudnienia?

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#15340

Ale z Ciebie fundamentalista;))
Wyobrażam już sobie dyskusję przed TE na temat dyskryminacji ateistów, zmuszanych do przysięgi przed Bogiem.

Pozdrawiam;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Katarzyna

#15367

Ja fundamentalista ???

Przecież to niezwykle umiarkowany i konstruktywny program !!

Niech mi pani wskaże chociaż jeden "fundamentalistyczny" postulat.
Zapewniam że nie ma żadnego.

Szczególnie do niczego nie zmuszam ateistów. Do przysiąg przed Bogiem. A kto im każe ?

Przecież cywilne małżeństwo i tak niczym się nie różni od życia na kocią łapę. To tylko stempelek w pieczątce a nie związek uświęcony przez prawa Boskie, tradycję i kulturę.

Rownie dobrze jak poświadczać zawarcie malżeństwa jakiś urząd mógłby poświadczać, że ktoś ma skrzydła i moze latać.

Ateistyczne małżeństwo i tak w praktyce jest tylko wolnym związkiem.

ps: Nie rozumiem czemu wszyscy traktują slowo "fundamentalistyczny" jako obelgę. Zdaje się że znaczy ono opierający sie na fundamencie.
To chyba dobrze że się opiera budowlę na trwałym fundamencie niz na pisaku.

Nie zgodzi się pani.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#15371

Twoje postulaty względem obyczajowości kłócą się z ideą wolnego rynku - ograniczenia co do sprzedaży środków antykoncepcyjnych to przecież atak na liberalizm gospodarczy. Tak samo z pornosami. Uważam, że zbyt dogmatycznie podchodzisz do tej kwestii. Ale o tym dalej.

Myślę, że od kary chłosty wielka kara pieniężna byłaby bardziej korzystna dla budżetu i mocniej odstraszała graficiarzy.

Co do antykomunizmu to powinny się pojawić zapisy w konstytucji jednoznacznie potępiające tę ideologię i jej pochodne - antykomunizm w ustawie zasadniczej.

Co do armii oraz prywatyzacji - nie wystarczy zatrzymać w rękach samych koszar. Przemysł zbrojeniowy, infrastruktura wojskowa, itd. powinny być pod kontrolą państwa, w razie wojny. Skąd możesz wiedzieć, że np. wywiad niemiecki przez najbliższe 20 lat od wprowadzenia Twoich zmian nie będzie ustawiał na stanowiskach kierowniczych we wszystkich szpitalach wojskowych na zachodzie Polski swoich ludzi - wybuchnie wojna a szpitale przestaną leczyć. Nie można do tego dopuścić.

Tak samo z przemysłem strategicznym jak surowce, koleje itd. Prywatyzacja tak ale preferencyjna i sprawdzona - dla sprawdzonych przez wywiad Polaków z zapisem o dziedziczności tej własności w ramach jednego narodu. Nie możemy sobie pozwolić na pełny liberalizm w warunkach wpływu postępowców i krajów ościennych na działania naszych obywateli. Nie możemy zaufać swoim obywatelom, dopóki nie będziemy pewni, że usunęliśmy tak przemożny wpływ agentury wpływu i światopoglądowego prania mózgu z zachodu i wschodu.

Nie wiem po co nam ministerstwo ochrony środowiska;) Kilka ustaw normatywnych i po kłopocie.

Szkolnictwa również nie wypuszczałbym z rąk, z tych samych powodów co przemysłu strategicznego - wpływy wroga.

Republika prezydencka - jak najbardziej za, tyle, że poszerzyłbym grono ludzi trzymających władzę do grupy dowódców/nowych arystokratów. Reprywatyzacja mienia zagrabionego przez komunizm może w tym znacząco pomóc.

Twój program nie bierze pod uwagi sytuacji nieustannego konfliktu z siłami postępu w jakim znajduje się obecnie tradycjonalizm w Polsce. To warunki które pogorszyłyby się kilkakrotnie w reakcji na proponowane przez Ciebie kontrrewolucyjne zmiany.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#15344

a czy ja napisałem, że sprywatyzowałbym wszystko. Zaznaczyłem wyżej "utrzymanie większościowych udziałów w Narodowym Banku Polskim i strategicznych gałęziach przemysłu".

Pomysł z tym, żeby NBP był spółką akcyjną wziąłem z przedwojennego Banku Polskiego stworzonego przez Grabskiego.

A co to są strategiczne gałęzie przemysłu? Zbrojeniowy, surowcowy i energetyczny. O tym pisałem wiele razy. Wbrew pozoru takim neoliberalno-minarchistycznym betonem to ja nie jestem.

Odnośnie pornosów - ja uważam, że to powinno być w ogóle zakazane, ale dobra przyjmijmy zasadę, że jak ktoś chce sobie gołe panie pooglądać, to niech to robi. Ale moim zdaniem to należałoby surowo karać tych, co sprzedają nieletnim takie rzeczy. Dodam, że zwinąłbym również epatujące pornografią pisemka dla nastolatek/nastolatków typu "Bravo Girl".

Antykoncepcja - przecież są metody naturalne zalecane przez KK.

Współpraca z obcymi wywiadami - przecież to byłoby karane śmiercią. A wiadomo, że za jakieś przestępstwo kary są drakońskie, to i przestępczość w tym zakresie zaraz maleje.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#15361

Wszystko zależy co pojmujesz przez pojęcie zbrojeniowy i tak dalej - tego nie definiowałeś a sprawa jest bardzo ważna. Zapomniałeś o transporcie, o sprawie co do której oboje się zgadzamy.

Bravo Girl przede wszystkim wychowuje na małą kopię Britney Spears co jest mordercze dla kobiet, tak samo jak debilne kreskówki są mordercze dla obu płci.

Co do antykoncepcji to nie wrócimy do czasów, kiedy stosowano jedynie kalendarzyk KK. To utopia - pewnych rzeczy nie cofniemy.

Co do wywiadów - Ty mówisz o konsekwencjach a ja o profilaktyce. Sztuką działania dobrego wywiadu jest zapobiegać, dopiero w dalszej kolejności wykrywać. To sekret bycia zawsze o krok do przodu przed przeciwnikiem.
Co do kar zgoda, co do profilaktyki - powinieneś uwzględnić działania blokujące wpływ obcych służb na wolny rynek. Bez tego się nie uda.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#15376

Super.

To jak już mamy program w którym zgadzamy się w 100 % to najtrudniejszy etap za nami.

Teraz tylko trzeba znaleźć fundusze - jakieś 50-70 mln zł i możemy zakładać wspólnie partię konserwatywno-kontrrewolucyjną i realizować program.

Jak zdobędę tę drobną kasę to pana poinformuję i idziemy na wybory.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#15345

Jaku

Zapomina pan w swoim absolutyzowaniu wolnego rynku że nie jesteśmy liberałami tylko konserwatystami.

Nie uważamy że wszystko można kupić i sprzedać.

Wolnemu rynkowi w żadnym wypadku nie podlega "produkcja zła"
Gdyby tak absolutyzować wolny rynek jak pan to robi, to powinno się handlować ludzkimi organami albo ustalić wolny rynek na pornosy dla dzieci (bo czemu nie miałyby być ich konsumentami).

Proszę pamiętać że na liberalnie pojmowanej wolności opiera się państwo libertariańskie a nie konserwatywne.

Konserwatyzm opiera się na prawdzie a nie na liberalnie rozumianej wolności, a prawda wywodzi się od Boga i religii katolickiej i to one wskazują jasne zasady moralne co wolno a co nie wolno.

Zlo w żadnym wypadku nie może podlegać wolności.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#15346

Musi sobie Pan trochę więcej podebatować z Kirkerem bo on sam uważa się za konserwatywnego LIBERAŁA (ma kilka bardziej skomplikowanych określeń i zapewne w razie potrzeby się nimi podzieli).

Jeśli mówimy o wolnym rynku - czy możemy powiedzieć o czymś innym niż absolutnie wolny rynek? Rynek wolny częściowo to pojęcie nielogiczne,to nie jest wolny rynek podług swojej idei. Zastanówmy się nad terminologią, bo zapewne stąd biorą się nieporozumienia między nami.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#15377

generalnie to uważam się za konserwatystę. Inna sprawa to, że jestem uznawany za światopoglądowego ultrakonserwatystę i gospodarczego ultrakapitalistę.

Konserwatywny liberalizm to jest taki nijaki twór, który wyłania się na przykład z Prawicowej koncepcji państwa, w której w jednym miejscu masz o uszanowaniu tradycji, wartości, sprzeciwie wobec aborcji, a w drugim o państwie neutralnym światopoglądowo. Zresztą to książka strasznie technokratyczna, bo o sferze obyczajowości tam nie ma nic w zasadzie. W dodatku po jej przeczytaniu można odnieść wrażenie, że liberalizm to prawica!

Z drugiej strony, Jaku, to tak widzisz trochę jak Tygrys, jak wolny rynek to zaraz różowe golarki do pewnej części ciała, żele do pięt, "Taniec z gwiazdami"... anarchia, istna Sodoma i Gomora. A to, że handel organami czy aborcja podlegają prawom popytu i podaży, to nie oznacza, że w warunkach wolnego rynku mają być one legalne. Istnieją ograniczenia w postaci systemu moralnego danej społeczności. Zło to zło i nie ważne, czy jest to zło w systemie centralnie planowanym, czy w systemie leseferystycznym. Nie ważne też, czy za to zło płaci państwo, czy za to zło człowiek płaci sam z własnej kieszeni. Na marginesie dodam, że jestem przeciwnikiem handlu w niedzielę i święta.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#15382

Masz rację, wolny rynek bez ograniczeń widzę trochę tak jak Tygrys...z kolei wolny rynek ograniczany moralnością (ładnie to ubrał w słowa kontrrewolucjonista) trudno mi sobie wyobrazić. Po prostu nie wierze, że lud pozostawiony na samopas nie spieprzy tej wolności i nie doprowadzi do złych przemian.

Musimy brać pod uwagę obecne warunki - większość to lewacy albo lemingi, większości nie przejdzie przez gardło jakakolwiek antydemokratyczna idea, większość gardzi klasą polityczną i nie zgodzi się na narzucanie nowych, cięższych warunków reprezentacji. Dlatego kontrrewolucja będzie wzrastać w warunkach permanentnego kryzysu i konfliktu - w takich warunkach ciężko mówić o wolności i prawach obywatelskich.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#15398

Ależ ja już parę razy dyskutowałem z Kirkerem i wiem doskonale że on nie jest konserwatywnym liberałem ale konserwatystą i odrzuca podstawowe tezy liberalizmu takie jak neutralność państwa i popiera budowę państwa katolickiego.

Nawiasem mówiąc to używa pan pojęcia "wolny rynek" w sposób jakiego nie zaakceptowaliby nawet konserwatywni liberałowie.

W żadnym wypadku nie uznali by oni za dopuszczalną takiej absolutnej "wolności" rynku na wszystko łącznie ze złem.

To byłby czysty anarchizm.

Pan myli poglądy anarcho-kapitalistyczne i libertariańskie z konserwatywno-liberalnymi.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#15384

To w końcu nazwiecie Wasz system wartości konserwatywnym-liberalizmem czy konserwatyzmem?

W kontrrewolucji trzeba się skupiać na najważniejszych rzeczach - armia, media, szkolnictwo i wychowanie. Tym musimy zająć się na początku, żeby nie upaść po kilku miesiącach. Połowa rzeczy o których piszecie to rzeczy ważne, ale w obliczu walki z praktycznie całym światem są to sprawy drugorzędne.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#15397

Jaku

Ale ja nigdy nie twierdziłem ze jestem konserwatywnym liberałem.

Jestem zdecydowanie konserwatystą. Kirker zresztą też.
Ja nawet chodzę do kościoła na msze trydenckie (jeśli jest pan katolikiem to również polecam)

Mimo, że konserwatywny liberalizm i konserwatyzm w kwestiach praktycznych są bardzo podobne - połączenie wolnorynkowości z szacunkiem dla tradycji, to jednak jeśli chodzi o same fundamenty aksjologiczne są bardzo różne i nie do pogodzenia ze sobą.

Przypominam ze u narodzin konserwatyzm i liberalizm były uważane za swe całkowite przeciwieństwa i stały w opozycji do siebie.

To dopiero bezustanne trwające całe pokolenia staczanie się zachodniej cywilizacji na lewo do wszelkich granic szaleństwa i absurdu (bolszewizm, nazizm, a teraz lewacka homo-rewolucja) spowodowało ze wcześniej całkowicie sprzeczne idee okazły się sobie bliskie stając razem w opozycji do różnych szaleństw lewicowych ideologii.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#15401

W takim razie zgoda - pod tym komentarzem i ja mogę się podpisać.

Mszy trydenckich nie próbowałem choć od czasu nagłośnienia sprawy bractwa Piusa IX interesuje się tą formą coraz bardziej.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#15402

Ja też zacząłem kiedyś zastanawiać się na czym polega spór między tradycjonalistami (w tym bractwem św. Piusa X) a posoborowym kościołem.

I uświadomiłem sobie, że tzw. reformy soborowe (a właściwie nie same reformy ile interpetacja dokumentow soboru przy pomocy tzw "ducha soboru") są kapitualcją kościoła katolickiego wobec ideologii oświecenia i właśnie liberalizmu ideologicznego.

Do tej pory kościoł absolutnie odrzucał liberalizm i nauczanie kościoła było zgodne z konserwatyzmem (co jest zresztą oczywiste bo konserwatyzm jest po prostu świecką podporą katolickej wizji świata która była fundamentem cywilizacji przed rewolucją francuską, do czasu aż ta rewolucja zniszczyła religijny fundament cywilizacji rozpoczynając czas świeckich ideologii)

Kościol po soborze po raz pierwszy przyjął teolgię która nie czerpie wprost z dotychczas niezmiennego nauczania kościoła ale jest inspirowana filozofią liberalnych filozofow oświecenia, głównie Immanuela Kanta - z ich negacją istnienia prawdy i możliwości poznania.

W tym duchu przeprowadzono też i reformę liturgii (już zresztą po soborze a nawet wbrew niemu powołując się na ów rzekomy "duch soboru") zrywając z całą tradycją kościoła.

Dlatego jeśli kościół nie wroci do starej liturgii i nie dokona interpretacji soboru zgodnej z całym wcześniejszym przedsoborowym nauczaniem, to nie ma przed naszą religia przyszłości.
Musi skończyć w tak żalosny sposób jak anglikanizm albo europejski protestantyzm.

Każdy katolik powinien przyłaczyć się do walki o odnowę kościoła jaką podjął papież i starać się przywracać tradycję takze w swoim lokalnym kościele poprzez uczestnictwo w starej mszy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#15403

Jako katolicy za wszelką cenę musimy przywrócić tradycję i niezmienne od 2000 lat nauczanie kościoła.

Powrót do mszy łacińskiej jest tego niezbędnym elementem.

Albo skończymy tak:

http://www.fronda.pl/news/czytaj/polscy_luteranie_o_krok_od_ordynacji_ko...

A jak widać postępowi "katolicy" na zachodzie są tylko odrobinę w tyle za całkowitą degrengoladą jaka już ostatecznie dosięgła protestantów:

z Fronda.pl "Znowu Linz - diecezja jawnej rozpusty"

http://www.fronda.pl/news/czytaj/linz_%E2%80%93_diecezja_jawnej_rozpusty

A tam gdzie prawdziwi katolicy podjęli walkę z lewactwem jest nadzieja na odrodzenie wiary:

Z Christianitas.pl "Zmierzch teologii wyzwolenia"

http://christianitas.pl/?sr=!czytaj&dz=11&id=507

Nasz papież Jan Paweł II kiedyś ocalił kościół przed szerzeniem się marksistowskiej pseudo-teologii- my musimy dokończyć dzieła.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#15414

na szczęście Benedykt XVI ma głowę na karku i wie, co należy robić. Bardzo dobrze, że dogadano się wreszcie z lefebrystami.

Przywrócenie rytu trydenckiego - również popieram.

Protestantyzm uginał się pod wpływem różnych modernizmów i w praktyce uległ anihilacji. Dla mnie to jeden z czynników zepsucia zachodniej Europy obok powojennego socjalizmu demokratycznego.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#15416

Ja również się ogromnie cieszyłem, że wybrano tak dobrego papieża - chyba najlepszego z możliwych.
Widać Duch Święty czuwał nad konklawe.

Ale obawiam się czy papież zdoła zwyciężyć nad zlewaczaymi kościołami na zachodzie. A jest właściwie sam w tej walce bo nie ma wspracia nawet w episkopatach krajów niby jeszcze katolickich takich jak Polska.

Boję się że ugnie się pod presją lewaków (tak jak ostatnio w Austrii) albo zbraknie mu sił ze względu na wiek i zaniecha szybkiej kontrrewolucji która jest tak potrzebna kościołowi żeby go ocalić.

A jeszcze ci Lefebryści wszystko utrudniają. Osobiście sądzę że nic z ich powrotu nie wyjdzie. Z nimi będzie taka dyskusja jak za czasów naszego papieża kiedy ten bezustannie wyciągał rękę do zgody a lefebryści niby to deklarowali wierność i chęć pojednania a jednocześnie twierdzili że papież to podstępny heretyk który chce ich zniszczyć. I żadna oferta ich nigdy nie zadowalała.
Teraz pewnie będzie tak samo.

Protestantyzm nie ugiął sie przed modernizmem. On u swego powstani był już można by rzecz modernistyczny bo już Luter i Kalwin uznali że mogą zmieniać niezmienne z definicji dogmaty wiary a więc negować ich nieomylność.
Jeśli oni mogli zmieniać nauczanie kościoła to co mogło powstrzymać ich następców przed kolejnymi zmianami doktryny w imię zmieniających się mód i dostosowywania się do "nowych czasów".
Po prostu protestantyzm jako poroniony u swego poczęcia pomysł dotarł do kresu który i tak był mu pisany.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#15419