Ja Bydło! Dwaj muszkieterowie - my za Węgrów, Węgrzy za nas

Obrazek użytkownika Zolmar
Kraj

.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Na forum MyPIS w blogu AdamDee napotkałem na apel (propozycję) na organizację akcji blogerskiej.

Wszyscy blogerzy, którym jeszcze się coś chce, proszeni są o wstawienie w stopce swoich podpisów następującego hasła:
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Słowa "Isten, áldd meg a magyart", podobnie jak "Jeszcze Polska nie zginęła" stanowią wersy otwierające hymn państwowy - połączone w tej parze znakomicie współgrają ze znanym u nas od wieków przysłowiem "Polak, Węgier, dwa bratanki". Węgierskie zdanie oznacza "Boże zbaw Węgrów" - coś mi mówi, że również w naszym interesie leży to aby istotnie Bóg zbawił Węgrów...

http://mypis.pl/blogi/4323-adamdee/wpisy/4056-apel-polak-wegier-propozyc...
Warto zapoznać się ze szczególnym aspektem, na który zwrócił uwagę AdamDee

Myślę sobie przewrotnie, że także w interesie Polski leży sukces Węgier, które mogą stanowić punkt odniesienia na całkiem nieodległą przyszłość. Wątpię czy wynikającą nawet z obecnego kalendarza wyborczego. Jest bowiem coś niebywale frapującego w fakcie, że Viktor Orban swoje wybory wygrał 11.04.2010 roku, zaledwie dzień po tym jak Polska, w sensie symbolicznym oczywiście, utraciła swoją potencjalną szansę na marsz w kierunku podobnych zmian.
Ksiądz Małkowski zwykł w takich sytuacjach mawiać (zapewne za ks. Bozowskim) iż nie ma przypadków, są tylko znaki. Jaki znak w tej naszej polsko-węgierskiej historii stanowią przełomowe wydarzenia z kwietnia 2010 roku ? Tego nie wiem. Z jakichś jednak powodów ulegam wrażeniu, że jest to znak, który przyniesie coś pozytywnego.

Przypomnijmy sobie inny symboliczny znak łączący oba nasze narody - wydarzenia w roku 1956.

Ja bym proponował uzupełnić akcję, o ruch, który liberalno-lewackie środowiska bardziej "zaboli". Proponuję zasypanie e-mailami, popierającymi rząd Viktora Orbana, ambasady w Polsce państw należących do UE ze szczególnym uwzględnieniem ambasad Niemiec i Francji.
:-))))
Spróbujmy wciągnąć w akcję kolegów-blogerów podzielających nasze idee z Czech, Słowacji, Litwy, Łotwy, Estonii, Bułgarii. Im nas będzie więcej tym większa będzie siła rażenia.

W końcu to w naszym interesie jest aby Węgrom się udało i dać odpór lewactwu!

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Z całego serca popieram. Do dzieła.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#212149

Dołączam się do tej wspólnej akcji , popieram ze wszech miar , wysyłam wici gdzie tylko mogę dotrzeć .

Wstawiłem również własny wpis traktujący właściwie o tym samym ale z mojego punktu widzenia położyłem akcenty na zamierzchłej historii wplatając w to koniecznie wspólny czas martyrologii Powstanie Węgierskie z naszej strony Poznański Czerwiec .Wszystko to przecież działo się w jednym pamiętnym 1956 roku.

pozdrawiam serdecznie

"I jak wolny człowiek mogę powiedzieć tym, którzy nie chcą być wolnymi Polakami, a jebał was pies."[J.M.Rymkiewicz do Michnika]
Andruch z Opola
http://andruch.blogspot.com

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

-----------------------------------------
Andruch z Opola
http://andruch.blogspot.com

#212256