Czterech bufonów z Tok (Rynsztok) FM

Obrazek użytkownika hrabiaEryk
Kraj

Od czasu do czasu lubię sobie odsłuchać poranka w „Rynsztok FM” który prowadzi Jacek Żakowski a wtórują mu Tomasz Lis (gwiazda) Tomasz Wołek (ten od „Życia” a teraz nie wiem gdzie i Wiesław Władyka („Polityka”).

Wypowiedzi tych panów na ogół są bardzo zabawne, za wszelkie zło odpowiedzialny jest Jarosław Kaczyński, a ku lepszej przyszłości prowadzi nas Donald Tusk z Platformą. Na początku myślałem że to forma lizusostwa z ich strony, ale im częściej ich słucham zaczynam martwić się o ich zdrowie psychiczne, bo mam wrażenie, że oni w to wierzą.

W ostatni piątek była dyskusja o próbie odwołania Radka Sikorskiego, to że była to dla nich „głupota i awanturnictwo” można się domyśleć, ale miałem poważne wrażenie, że naprawdę uwierzyli, że Polska może stać się teraz czwartym graczem w Europie, a Donald Tusk rośnie na „męża stanu”.

Można by tą audycje potraktować, jako mrzonki „łże dziennikarstwa”, ale kilku z nich ma wpływ na świadomość Polaków i w tym tkwi cały problem.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

to radio niestety bardzo zeszło na psy . Kiedyś były tam ciekawe audycje . W tej chwili "zioną nienawiścią" , są chamscy , prostaccy . Takie jest moje odczucie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

smutek

#208515

bardzo interesujące miejsce: dyrektor firmy pijarowskiej i sympatyk (co najmniej; "kolorowa niepodległa") lewactwa wspólnie wypowiadający się w radiu. A co tam robią Wołek i Władyka; chałturzą?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#208521

Wołek podobno jest dyrektorem w jakiejś niszowej telewizji chyba TV5 czy coś podobnego. Słyszałem że ma POważną funkcję oglądania filmów z miękką pornografią i decydowania czy można to puścić w paśmie wieczornym. On jest najlepszym przykładem jak nisko można upaść gdy straci się wiarę (lub nigdy jej się nie miało).
Judasz miał na tyle honoru że się powiesił gdy zrozumiał swoją zdradę a te szumowiny jeszcze są dumne ze swoich dokonań.

Miałem za komuny takiego kierownika który był uczciwym człowiekiem i długo opierał się przed zapisaniem się do partii. Ale gdy przykaz z góry nakazywał na wszystkie kierownicze stanowiska zatrudniać tylko partyjnych to i on się zapisał. Z każdym miesiącem odbywanych szkoleń stawał się coraz większą szują więc gdy przeszedł z kandydata na członka musiałem zmienić pracę bo nie można było już z nim wytrzymać. Choć razem przepracowaliśmy ponad 10 lat.
Innego Judasza miałem w swojej grupie w stanie wojennym. Przyszli do mnie ludzie z jednego oddziału i pytają dlaczego oni od dłuższego czasu nie dostają żadnych gazetek a wiedzą że na inne oddziały docierają regularnie. Mówię im kto odbiera prasę na ich oddział a oni mi na to że ten człowiek do partii się zapisał (w stanie wojennym gdy nawet partyjni rzucali legitymacje). Wkrótce dowiedziałem się że oddawał te materiały zakładowemu ubekowi wraz z meldunkami na mnie i moich kolegów. Za zapisanie się do partii i donosy dostał awans a ja wyrok.

Wołek po upadku Życia też pewnie dostał propozycję i z niej skwapliwie skorzystał. Na stare lata oglądać pornole i jeszcze mieć za to niezłą pensję warte jest sprostytuowania więc pluje tam gdzie mu każą.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#208546

 porownywanie tych  (i wielu innych z "elit" III RP )  z Judaszem jest b niesprawiedliwe.  On nic z pieniedzy nie mial (oddal je) , opamietal sie i powiesil. Czy zna ktos choc jeden przypadek polskiego zaprzanca,  czlonka "elit", esbeka czy innego, ktory by przeprosil za zlo ktore wyrzadzal innym Polakom . Przeciwnie, ciesza sie przywilejami, pieniedzmi  i smieja sie z uczciwych. Jesli Judasz zostal potepiony to co czeka ich?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#208560

Rzecz w tym, że po upadku ŻYCIA Wołek żadnej propozycji nie dostał. Przemyślał sobie swoją sytuację - nie po raz pierwszy zresztą w  karierze - dokonał konwersji i ekspiacji, i tego się trzyma. Bo czego ma się trzymać marny dziennikarz z tzw. życiorysem, jak nie koryta. Na szczęście Nocola Grauso, wlaściciel pierwszego wołkowego ŻYCIA WARSZAWY, okazał więcej lojalności wobec Wołka, niż Wołek wobec dawnych ideałów (zakładając, że wogóle je posiadał) i dał mu posadę w TV5. "...pożarła ich galopująca prostytucja...", jak śpiewał G. Ciechowski.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#208571