Wiem dlaczego upadnie Tusk.

Obrazek użytkownika KP
Kraj

Pozwalam sobie rozwinąć znakomite spostrzeżenie Doroty Gawryluk w najnowszym Uważam Rze (42, 21-27 Listopada). Autorka pisze, że "kłamstwo i bieda to mieszanka wybuchowa. Warto pamiętać, że rozsadziła nawet PRL".

Rzeczywiście wydaje się, że dwie kluczowe wartości w życiu społeczeństw, to bogactwo i prawda. Ludzie pozbawieni jednej z nich mogą jeszcze przez jakiś czasu zaakceptować życie w tak ułomnym systemie, ale nigdy nie ścierpią braku i prawdy i bogactwa jednocześnie. Polska jest znakomitym przykładem procesu dobrowolnego odejścia od prawdy, na rzecz w miarę stabilnej (już niedługo) konsumpcji i świętego spokoju. Rzeczywiście ludzie w jawny i bezczelny sposób oszukiwani przez Tuska akceptują to przede wszystkim dlatego, że mogą jak na razie konsumować, mają więc dostęp do względnego "bogactwa" i nie oczekują dostępu do prawdy. Oczywiście sytuacja odwrotna, czyli dostęp do prawdziwych informacji, ale brak możliwości bogacenia się, byłaby trudniejsza do zaakceptowania, ale nie niemożliwa. Warto jednak pamiętać, że obydwie wspomniane wartości: bogactwo i prawda są ze sobą ściśle związane. Jedna wartość wynika z drugiej, a po zablokowaniu jednaj, zawsze - nawet jeśli z opóźnieniem - następuje blokada drugiej.

Dlatego właśnie system oparty na kłamstwie nie może przetrwać na dłuższą metę. Kłamstwo / brak dostępu do rzetelnych informacji zawsze prowadzi do błędnych decyzji, a w konsekwencji do strat i biedy. Po zablokowaniu możliwości bogacenia się społeczeństwa, co miało miejsce za pierwszych rządów Tuska (wszechobecna korupcja, zapaść infrastruktury, rozdęta do niemożliwości biurokracja, nieudolność administracji, etc.) zawsze po pewnym czasie następuje blokada prawdy, bo przecież obraz nędzy i rozpaczy do której doprowadził Tusk musi być zakryty i zastąpiony chwytliwymi bzdurami. Kłamstwo prowadzi do nędzy, zaś nędza prowadzi do utrzymywania się kłamstwa jako strategii rządzących.

Z drugiej strony nieograniczony dostęp do prawdy / rzetelnej informacji zawsze prowadzi do odrzucenia patologicznego, antyrozwojowego systemu władzy z bardzo prostej przyczyny. Wyposażeni w rzetelną wiedzę możemy podejmować racjonalne decyzji, co z kolei prowadzi do możliwości bogacenia się. Nikt normalny bowiem świadomie nie wpędza się w biedę. Jeżeli to co piszę jest prawdą, to Tusk i jego ferajna po prostu MUSZĄ źle skończyć, bo fundamentalnych praw rządzących rozwojem społeczeństw nie da się złamać, tak samo jak nie da się złamać praw fizyki.

Tusk jest więc swego rodzaju podpitym gówniarzem, który skacze do wody "na główkę" i z każdym skokiem który udało mu się przeżyć utwierdza się w przekonaniu że opanował sztukę oszukiwania grawitacji. Nachalny smarkacz, który zachowuje się w ten sposób, prędzej czy później po prostu MUSI złamać sobie kark. Czego sobie i wszystkim niepoprawnym życzę.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Ja mysle,ze jak upadnie,to juz w rece Merkel i Putina.Nie moze dopuscic do wladzy opozycje z uwagi na grozace mu konsekwencje.Merkelland w Nadwislianskim kraju?
Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

someone

#202357

 A pro,po Putina dzisiejsz Nasz Dziennik donosi,że Putin został wygwizdany na gali bokserskiej gdy wszedł na ring pogratulować zwycięzcy.TV Rosja nadawała na żywo i nie dało się tego zmanipulować.Szarko

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Szarko

#202376

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

JAN OLSZEWSKI

#202360