W rocznicę Cudu nad Wisłą - Cecylia Pasławska

Obrazek użytkownika Pasiu
Historia

 

Ojczyzno, po hańbiącej niewoli scalona,
ze skrawków różnych wpływów odtwarzana z trudem.
Nie dała Ci okrzepnąć nawała czerwona
nadchodząca od wschodu z barbarzyńców ludem.
 
Z sąsiadów niepokornych resztę krwi wytoczyć,
ich nadzieję, ich wolność, ich rany i blizny
do kulbaki zwycięsców jak jasyr przytroczyć.
Taki plan miał agresor dla naszej Ojczyzny.
 
A potem jak po trupie przejść po ziemi krwawej;
gwałcić, rabować, palić aż zabolą ręce.
Sowieckie prawa stworzyć w Europie całej;
zniszczyć pół kontynentu, albo jeszcze więcej.
 
Duch upada w Polakach, wojsko wykrwawione,
popalone domostwa, ograbione wioski,
a pułki płyną: dzikie i nieprzeliczone
na zgubę Europy, na śmierć wolnej Polski.
 
Już przedpola Warszawy – polskie Termopile,
już prawie zagryzają sarmackiego ducha
hordy wilcze, bezwzględne. Jeszcze tylko chwilę
i zmiecie z mapy świata Polskę zawierucha.
 
Wtem lud co z brzegów patrzył zamarł w zadziwieniu;
Chyba pułki niebieskie ruszyły z pomocą.
Odmienia się los bitwy prawie w oka mgnieniu;
nie wygra żaden człowiek z Pana Boga mocą.
 
Matko, coś swym królewskim płaszczem osłoniła
błagającą ratunku od Boga Warszawę,
spraw, prosimy pokornie, by Ojczyzna miła
nie płaciła za wolność już ofiary krwawej.
 
Cecylia Pasławska, Gliwice, 12 VIII 2013
Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

po prostu Polskie Wojsko wspomagane przez Petlurę i dostarczony orez z Węgier sprało czerwonego.
Lance do boju szable w dłoń,
bolszewika goń, goń ,goń !
Niechetni Piłsudskiemu wylansowali
haslo "cud" by pomniejszyć zasługi

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#375732

Nikt z nas w rodzinie zasług Dziadka nie neguje, w moim domu na honorowym miejscu jest Jego portret, który dostałem właśnie od mamy.
Jednakże zawsze Bożej interwencji można przypisać choćby ten przejaw geniuszu strategicznego Marszałka czy nawet to, że dowodził wtedy polską armią.
Podobnie jak to, że transporty z Węgier zdążyły na czas mimo strajków i blokad.
Oddajmy więc Bogu co boskie, nie ujmując niczego cesarzowi czy Marszałkowi...
Ani męstwa naszym żołnierzom.

Pozdrawiam
Pasiu

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Pasiu

#375753

cud to podobo byl w Kanie Galilejskiej
na weselu jak brakło wina...
Sprawil to jeden czlowiek.

w sierpniu 20' bylo kilka czynnikow min. bolszewickie błędy, które nasi ( nie tylko Piłsudski ... )
po prostu wykorzystali - skoordynowana akcja setek tysięcy Żołnierzy pod dowództwem kilku bardzo dobrych dowódców o broni nie wspominając.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#375761

Tak, to m.in. Węgrzy przyczynili się do zwycięstwa warszawskiego w 1920 roku!

Wbrew wysiłkom komunistów z niemieckich, strajku dokerów w Gdańsku i manifestacji rozpędzonej przez żandarmerię (zginął przy ty jeden z komuszych agitatorów, a nawet wrogiej ówczesnej Polsce Czechosłowacji.
Przez zorganizowany przez bolszewików strajk w Gdańsku transport morski ewakuowanej polskiej kawalerii z Litwy musiał być wyładowany w morzu Bałtyckim.
Transporty musiały być wykonywane okrężną drogą przez Rumunię.
Węgrzy dokonali czegoś co w normalnych dzisiejszych warunkach też można byłoby nazwać mianem cudu gospodarczego przy uruchomieniu swojego przemysłu zbrojeniowego po I wojnie światowej.
Z Polski dostarczaliśmy pociągami węgiel kamienny, a w powrotnej drodze przywoziliśmy broń i amunicję, której brakowało na całym polskim froncie.

To tak z tyłu głowy, a więc mogą pojawić się jakieś nieścisłości w tej naprędce napisanej relacji ówczesnych wydarzeń, o których nikt mnie w szkole nie uczył, a jednak wiedzę o tamtych wydarzeniach posiadam w przeciwieństwie do innych ;-))

Pozdrawiam.

Obibok na własny koszt

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Obibok na własny koszt

#375755

Obiboku, dzięki serdeczne za cenny przyczynek historyczny.
Prawdą jest, że wciąż historyczna świadomość ówczesnych realiów jest wśród nas nie wystarczająca.
I pewnie Emir ma trochę racji starając się odmitologizować polskie zwycięstwo z 1920 roku, choć przydało by się więcej konkretów - choćby napisanych przyczynkowo.
Bo i łatwo skwitować wszystko słowem "cud", gdy jest ogromna potrzeba szerzenia wiedzy historycznej o wojnie polsko-rosyjskiej 1920 - przecież nieobecnej czy zakłamywanej przez ponad 40 lat!

Ale też nie wszystko dostrzeże mędrca szkiełko i oko.
Owszem dowódcy, żołnierze, błędy bolszewików.
Ale przecież to nie byli dowódcy wyszkoleni w Polsce.
Tak szkolenie jak taktyka i uzbrojenie pochodziło z trzech armii zaborców, a właściwie z czterech - biorąc pod uwagę błękitnych chłopców gen. Hallera.
A jednak w niecałe 2 lata z tej mieszaniny utworzona została polska armia, która zdołała zatrzymać zaprawioną w bojach i zmobilizowaną do zagarnięcia całej Europy czerwoną tłuszczę...
Dla mnie to był cud.
A i słyszałem o świadectwach współczesnych którzy widzieli nadprzyrodzone znaki i zjawiska w owym czasie.
To jak z obroną jasnogórskiego klasztoru w czasie szweckiego potopu...
Jedni widzą tylko bohaterstwo obrony i błędy oblegających, inni dostrzegają też rękę Boga.
Kwestia wiary.
A my, wierzący wierzymy, że kiedyś wszyscy: wierzący, niewierzący i innowiercy poznamy Prawdę.

Pozdrawiam raz jeszcze
Pasiu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pasiu

#375868

Niech wiec Michniki, Watlery, Lisy, Monisie i inne ssąco-skaczące pokażą Nam, że na ichnie modły przyjdzie pieszo choćby 10% z tych "tylko" 75 tysięcy Pielgrzymów.
Tych 75 tysięcy prowadziła ręka Boga a niosły dzięki Opatrzności boskiej Ich własne nogi.

I jeszcze jedno.

Gdyby wewnątrz każdego człowieka była tylko pustka jaką niektórzy deklarują publicznie, to dopiero byłaby nędza na całym świecie, nie tylko bożym i to nie tylko moralna.

Nawet bandyta i Złodziej wierzy (jak i tuskowe aferały) że go nie złapią i że nie poniesie kary za swoje bezeceństwa i draństwa, prawd?

TAK WIĘC KAŻDY JEST WIERZĄCYM NA SWOJĄ MODŁĘ I W SWEGO BOŻKA.

Pozdrawiam.
Obibok na własny koszt

PS
To była Opatrzność kierowana Boga ręką, gdy zobaczył pożogę świata pod nawała stepowej dziczy.
Onwk.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

Obibok na własny koszt

#375923