Opinia Grupy Roboczej

Obrazek użytkownika tomeks
Blog

Opinia Grupy Roboczej przy IPN, wobec projektu ustawy senatorów PO "O pomocy dla działaczy opozycji demokratycznej oraz osób represjonowanych z powodów politycznych", skierowanego do procesu legislacyjnego Senatu 20.09.2013r.
Każdy projekt ustawy mającej przyznać jakiekolwiek uprawnienia państwowej opieki komukolwiek spośród bohaterów walki o wolną Polskę, jest krokiem we właściwym kierunku. Doceniamy starania grupy senatorów PO, jednakże nie wolno nam poniżać weteranów walki z reżimem komunistycznym poprzez wysyłanie ich do MOPS i dzielenia na równych i równiejszych. Obowiązkiem rządzących jest wypełnienie Art. 19 Konstytucji RP, a nie jałmużna. Projekt senacki w tej wersji jest tylko pierwszym krokiem w tym kierunku, albowiem nie rozwiązuje on problemu. Projekt ustawy w obecnej postaci zawiera bowiem szereg nieodpowiednio sformułowanych propozycji;
1. W samym tytule ustawy proponuje się niewłaściwe określenie - "działaczy opozycji demokratycznej oraz osób represjonowanych z powodów politycznych". Można bowiem pomyśleć, że w PRL istniała także opozycja niedemokratyczna. Dlatego właściwym określeniem jest użycie uniwersalnego określenia "opozycja antykomunistyczna". W historii PRL lat 1957-1989 "osobami represjonowanymi z powodów politycznych" byli także komuniści, jako odsunięci od władzy działacze polityczni i funkcjonariusze przestępczego aparatu przemocy UB i SB, wojska i milicji w wewnątrzpartyjnych rozgrywkach roku 1956, 1968, 1970 czy 1980 i 1981. W myśl tak sformułowanej ustawy, oni też byliby dzisiaj uprawnieni do świadczeń ustawy na równi z ich wcześniejszymi ofiarami, co jest nie do przyjęcia.
2. Z tego samego względu co druga część pkt. 1, niewłaściwym jest uznanie w projekcie ustawy roku 1957 za początek okresu uprawniającego do ubiegania się o uprawnienia. Ponadto, obecnie obowiązująca ustawa o kombatantach i osobach represjonowanych dotyczy aż roku 1970. Dlatego rozpatrywana nowa ustawa, zgodnie z tą hronologią, powinna dotyczyć dalszych lat 1971-1989.
3. Projekt ustawy ma nieść pomoc i przyznać godne uprawnienia działaczom opozycji i osobom represjonowanym z powodów politycznych, ale zamiast jedynego kryterium zasług dla Ojczyzny wprowadza, w dodatku b. niskie, kryterium dochodowe. W ten sposób ogranicza uprawnienia ustawy tylko dla tych nielicznych, którzy te kryterium spełniają. Jednocześnie kto ma miesięcznego dochodu trochę więcej od przyjętego w ustawie kryterium, jest również dzisiaj osobą żyjącą w podobnej nędzy i biedzie. Tymczasem ludzie w PRL prowadzili działalność opozycyjną niezależnie od wysokości swoich ówczesnych dochodów i ponosili za nią niezależne od nich represje. Proponowane w projekcie ustawy kryterium dochodowe łamie więc konstytucyjną zasadę równości wszystkich wobec prawa i należy je usunąć, bo później uczyni to polski Trybunał Konstytucyjny lub inny organ Unii Europejskiej.
4. Nie do przyjęcia jest propozycja, że przyznane świadczenie ma być realizowane w oddziałach ogólnie przyjętej pomocy społecznej, gdzie trafiają ludzie wszelkiej prowieniencji. Jest to rozwiązanie niegodne dla osób zasłużonych w walce o niepodległy byt państwa polskiego. Z pomocy społecznej może i tak korzystać dzisiaj każdy, kto spełnia kryteria dla jej otrzymania. Świadczenia dla weteranów walki o

2
wolną Polskę muszą być nie tylko orzekane, ale i od początku do końca realizowane przez odpowiednio zmodernizowany Urząd do Spraw Kombatantów.
5. W projekcie proponuje się, że kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów przed wydaniem orzeczenia osobie ubiegającej się o status osoby uprawnionej do świadczeń ustawy może, ale nie musi, zwrócić się do Instytutu Pamięci Narodowej o sprawdzenie, czy dana osoba będąc działaczem opozycji i osobą represjonowaną, nie była jednocześnie osobą kolaborującą z władzami PRL na szkodę swego środowiska. Taka dowolność rodzi sytuację, że z uprawnień ustawy mogłyby korzystać również takie właśnie osoby, gdyby ich akurat w IPN nie sprawdzono. Dlatego trzeba w ustawie zapisać, że weryfikacja w IPN osoby ubiegającej się o świadczenia z ustawy, musi być dla kierownika Urzędu obligatoryjna.
6. Świadczenia z mocy ustawy muszą też mieć charakter dożywotni, natomiast świadczone przez system ogólnej opieki społecznej mają one charakter czasowy - co roku musi być odnawiana procedura dalszego ich otrzymywania. Ponadto zakres uprawnień dla zwycięskich bohaterów walki politycznej o wolną Polskę powinien być szerszy, aniżeli oferta omawianego projektu ustawy.
7. Projekt z jednej strony wprowadza kryterium dochodowe, aby drastycznie ograniczyć liczbę usób uprawnionych do świadczeń ustawy, a jednocześnie proponuje okres jedynie 6 miesięcy nieprzerwanej działalności opozycyjnej jako wystarczającej do ubiegania się o status weterana opozycji. Nasz obywatelski projekt ustawy proponuje 12 miesięcy nieprzerwanej działalności, ponieważ status weterana powinien oznaczać pewien znaczący okres rzeczywistych zasług opozycyjnych.
8. Projekt ustanawia, że tylko członek nielegalnych organizacji w PRL ma prawo być uznawanym za działacza opozycji. Tym samym projekt wyklucza dzisiaj z zaliczenia do uprawnionej działalności opozycyjnej czasu niezależnego ruchu związkowego i niezależnego ruchu studenckiego w okresie od dnia 31 sierpnia 1980r. do dnia wprowadzenia stanu wojennego 13 grudnia 1981r. Nie zgadzamy się na wyeliminowanie tego okresu z zaliczenia go do czasu działalności opozycyjnej. W okresie tym, chociaż był on czasem legalnej działalności, była to działalność wobec dyktatury PRL tak samo opozycyjna, jak działalność w środowiskach nielegalnych przed sierpniem 1980r. i po 13 grudnia 1981r. Jednocześnie szereg osób za tę działalność w NSZZ "Solidarność", NZS i innych środowiskach, poddanych było także wówczas wielu różnym represjom ze strony władz PRL. Nie oznacza to jednak, że czas bycia wówczas tylko członkiem "Solidarności" i innych organizacji, który nie ponosił za to żadnych represji ze strony władz, uprawnia do starania się o status weterana opozycji.
9. Projekt ustawy grupy senatorów PO jest ogromnie nierównorzędny wobec świadczonych dzisiaj przez państwo emerytur i innych uprawnień komunistycznym działaczom politycznym i funkcjonariuszom przestępczego aparatu przemocy UB i SB, wojska i milicji b. PRL, którzy byli wrogami niepodległego bytu państwa polskiego, a międzynarodowy Trybunał w Strasburgu orzekł niedawno skarżącym się tam funkcjonariuszom bezpieki, że ich praca nie była normalną pracą, ale polegała na

3
łamaniu praw człowieka. Natomiast ostatnie rządy PRL okresu stanu wojennego, polski sąd określił jako rządy związku przestępczego o charakterze zbrojnym. Jak można więc kilkudziesięciotysięcznej armii choćby tylko byłych esbeków wypłacać dożywotnio ciągle sowite emerytury i renty za łamanie w Polsce praw człowieka, mimo że jako przywilej w PRL nigdy nawet nie płacili na nie składek, a grupce dotąd pozostawionych samym sobie ich ofiar proponować łaskawie doraźną jałmużnę w pomocy społecznej?
W wolnej Polsce raczej trzeba by odwrócić te role, czyli przestępczy aparat komunistycznej dyktatury powinien być pozbawiony państwowych sowitych świadczeń i szukać wsparcia w opiece społecznej, ciesząc się przy tym, że nie pokutuje za swoje przestępstwa w więzieniach. Natomiast do państwowych dożywotnich i godnych świadczeń wolnej Polski szczególne uprawnienia winni otrzymać wszyscy bohaterowie walki o jej wolność. Kim są więc naprawdę i jakimi racjami kierują się dzisiejsi politycy polscy, którzy tolerują zły stan rzeczy rodem z PRL?
10. Projekt ustawy senatorów PO niestety, nie spełnia więc elementarnych zasad ludzkiej sprawiedliwości i przyzwoitości. Nie ma poparcia w środowiskach działaczy opozycji antykomunistycznej i osób represjonowanych w PRL. Takim powszechnym poparciem tych środowisk cieszy się obywatelski projekt ustawy o statusie weterana opozycji antykomunistycznej, przygotowany i reprezentowany przez ich przedstawicieli. Dlatego to ten projekt powinien być poddany pod rozwagę i do szybkiej dalszej pracy polskich parlamentarzystów, jeżeli nie jako jedyny godny uwagi, to przynajmniej jako konkurencyjny materiał wyjściowy wobec zgłoszonego projektu senatorów PO.
Alternatywne koszty obywatelskiego projektu ustawy i skąd wziąść środki na realizację proponowanych w nim uprawnień?
Trzeba tutaj najpierw raz jeszcze powtórzyć myśl przewodnią co do zasad elementarnej sprawiedliwości i przyzwoitości - jeżeli państwo polskie dzisiaj ma środki na wypłacanie dożywotnich sowitych emerytur i inne świadczenia dziesiątkom tysięcy wrogów niepodległego bytu tego państwa, to tym bardziej musi mieć środki na realizowanie ustawy o godnych świadczeniach dla wszystkich bohaterów walki o wolność, którzy dotąd za poniesione przez siebie ofiary nie mają żadnych uprawnień ustawowych, nieraz nie mają nic, a inni otrzymują wynagrodzenia, emerytury i renty zaniżone z powodu prześladowań w PRL.
W projekcie obywatelskim ustawy jedynym bieżącym kosztem dla budżetu państwa jest propozycja specjalnej renty honorowej dla osoby, która uzyska status weterana opozycji antykomunistycznej. Jakimś kosztem jest również propozycja nieodpłatnej pełnej opieki medycznej i koszt leków dla osoby uprawnionej oraz koszty utworzenia Domów Weterana. Inne świadczenia zamiast pieniędzy, podobnie jak w II Rzeczypospolitej, mogą być zamienione na równowartość darowizny w dobru natury lub innych dóbr materialnych będących własnością skarbu państwa, albo mają charakter pewnych ulg w korzystaniu z określonych świadczeń.

4
Proponowana w projekcie kwota renty w wysokości 1500 zł miesięcznie nawet dla 20 tysięcy osób uprawnionych, stanowi koszt 360 milionów w skali roku. Tymczasem na emerytury dla ponad 40 tysięcy samych funkcjonariuszy przestępczej bezpieki, budżet państwa wydaje dziś około miliard dwieście milionów zł rocznie!
Budżet państwa co roku prawie jeden miliard zł płaci - prywatnym i mającym świetne dochody firmom ochroniarskim i detektywistycznym, pod pretekstem zatrudniania w nich osób niepełnosprawnych. Bodaj w roku 2011 była to kwota ponad 811 milionów złotych. Na taką sumę ile tam jest takich ludzi, jeżeli w ogóle są jacyś, bo któż widuje niepełnosprawnych pracowników ochrony lub detektywów? Bez mała 100% tych firm zostało założonych przez ludzi z SB i im podobnych i zatrudnia byłych funkcjonariuszy kolegów z wysokimi emeryturami. Może więc dlatego korzystają one sprytnie z łatwego i niepotrzebnego im dofinansowania z budżetu państwa? Kwota rocznego ich dofinansowania starczyłaby więc na prawie 3 lata postulowanych wyżej rent honorowych dla zasłużonych ofiar komunistycznego państwa.
Wg. raportu NIK 18,7 miliarda zł tylko w ub. 2012r., to pieniądze stracone w wyniku błędów w instytucjach państwowych. Z tego 1,7 miliarda zł to pieniądze wydane niezgodnie z prawem. Pozostałe środki zostały zmarnowane przez niegospodarność, m.in. niepotrzebne zakupy i zawyżone ceny.
170 tys. zł miesięcznie, a ponad 2 miliony zł rocznie, budżet państwa kosztuje utrzymywanie jeszcze dzisiejszej działalności przywódcy związku przestępczego o charakterze zbrojnym w ostatnich latach PRL, gen W. Jaruzelskiego. Jego tylko "zasłużona" i już obniżona emerytura, wynosi ok. 6 tys. zł miesięcznie.
Nasze państwo tworzy specjalną ustawę i na jej podstawie chce wydawać "na opiekę" nad... 18 groźnymi przestępcami - po ich oczywiście zwolnieniu z więzienia - 340 milionów zł. Kwota ta prawie starcza na roczny koszt proponowanej w obywatelskim projekcie ustawy renty honorowej nawet dla 20 tys. uprawnionych, gdyby ich nawet tylu było.
Z ustawy z dnia 19 września 2007r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego (Dz. U. z dnia 18 października 2007r.) skorzystało zaledwie ok. 18% uprawnionych (tj. ok. 7 tys. na przewidywanych ustawą 40 tys. osób) i otrzymało zadośćuczynienie na kwotę ok. 80 milionów zł, stanowiącą ok. 11% z kwoty 700 milionów zł, jaką zabezpieczono w ustawie (dane ministra sprawiedliwości). Do wykorzystania w inny sposób pozostało więc jeszcze ok. 620 milionów zł, co starczyłoby na prawie 2 lata wypłacania proponowanej kwoty renty honorowej dla 20 tys. osób.
2 miliardy zł wyniósł koszt wybudowania jednego z czterech, najdroższego w Europie stadionu w Warszawie na Euro 2012, a teraz do jego utrzymania państwo musi dopłacać ok. 10 milionów zł rocznie. Za duże kwoty idące w setki milionów i miliardy zł, państwo wydaje na budowę autostrad i innych

5
projektów infrastruktury kraju, na słodkie życie za licznej państwowej administracji i ekstra dla niej nagrody, olbrzymie odszkodowania państwowe sądy lekką ręką zasądzają na rzecz ludzi różnych elit, którzy otrzymują ostateczne wyroki, że nie weszli w konflikt z prawem.
Zagraniczne wielkie sieci handlowe w większości nie płacą w Polsce podatku dochodowego. Wszystko odbywa się zgodnie ze złym prawem. Podobnie dotyczy to reszty dużego obcego w Polsce biznesu. Zaś dominujące w Polsce zagraniczne banki nawet swoje zyski na ogół transferują za granicę do swoich centrali zupełnie bezkosztowo, itd. itp.
Można by tak jeszcze długo. Generalnie chodzi o to, że obecne państwo polskie ma pieniądze i inne środki na przyjęcie prawie o ćwierć wieku spóźnionej ustawy i realizację zawartych w niej godnych uprawnień dla ofiar komunizmu w PRL i jednocześnie bohaterów walki o wolną Polskę. Chodzi jedynie najpierw o posiadanie woli politycznej przez polityków dla jej ustanowienia oraz o zmianę zasad i priorytetów wydawania publicznych pieniędzy, pochodzących w różny sposób także z rąk wszystkich także dotąd wzgardzonych i pozostawionych samym sobie weteranów opozycji antykomunistycznej.

sporządzono dnia 29 września 2013r. przez zespół prowadzący obywatelski projekt ustawy o statusie weterana opozycji antykomunistycznej w osobach Andrzej Rozpłochowski, Andrzej Sobieraj i Janusz Olewiński.

Ocena wpisu: 
Brak głosów