Wywiad z Profesorem Krzysztofem Rybińskim cz. druga

Obrazek użytkownika adriano
Kraj

Część pierwsza tutaj:

niepoprawni.pl/blog/4991/wywiad-z-profesorem-krzysztofem-rybinskim

O: Panie Profesorze, czy nie obawia się Pan, że powstanie kolejny problem, który będzie narastał z biegiem lat? Rodzice z dwójką, trójką dzieci które będą otrzymywać 2 lub 3 tys. zł i mogą stracić motywację do pracy.

KR: To nie jest takie proste. Jeżeli ktoś ma trójkę dzieci, to ponosi olbrzymie koszty. Te pieniądze z trudem mogą pokryć wydatki związane z wychowywaniem dzieci. Trzeba pracować, żeby zapłacić za mieszkanie i odłożyć na wakacje. Oczywiście będą rodziny patologiczne, w których chęć posiadania dzieci będzie podyktowana comiesięcznymi,  sporymi wpływami na konto do przeznaczenia na alkohol. Będzie to niewielki odsetek, tak jak w każdym społeczeństwie. W moim pakiecie reform wziąłem to pod uwagę. Organizacje porządku publicznego powinny się tym zajmować, bo robią to dużo bardziej skutecznie niż urzędnicy. Przypadki patologii trzeba wychwytywać i starać się rozwiązywać te problemy wspólnie z rodzicami albo pokrzywdzone dzieci niestety odbierać. Każde dziecko, które się urodzi w Polsce, jest na wagę złota, zarówno to z rodziny zamożnej, jak też z patologicznej.

O: Teraz zapytamy o sytuację gospodarczą na świecie. W 2009 roku mówiło się o tym, że wielki kryzys w Polsce jest już zażegnany. Tymczasem właśnie uderza w nas jego fala…

KR: Kryzys, który się rozpoczął w 2008 r. dotknął sektor bankowy. Potężne pieniądze, które poszły na dokapitalizowanie banków, zatrzymały ten kryzys. Banki znacjonalizowane i dokapitalizowane uzyskały płynność finansową. To była pierwsza odsłona. Potem się okazało, że zostały naruszone fundamenty światowej gospodarki. Wydawało się, że jest szansa, żeby to zatrzymać pod warunkiem, że podejmie się mądre  kroki. Wtedy, w 2009 roku mówiłem, że trzeba pozwolić na zbankrutowanie krajów a następnie je oddłużyć. Mówiłem o zredukowaniu greckiego długu o połowę. Banki i tak były znacjonalizowane, więc wzięłyby te koszty na siebie. Była szansa na to, żeby ten proces się zatrzymał. Zdecydowano się na pomoc nie krajom, ale banksterom, czyli zaczęto wymuszać przeprowadzanie reform, aby pojawiły się nadwyżki finansowe na spłatę długów dla bankierów. Tą metodą wpędzono szereg krajów w tak głęboką recesję, a dzisiaj już widać, że ostatnie cztery lata to tylko kupowanie czasu, nie zaś zatrzymywanie kryzysu. Dzisiaj mogę powiedzieć, że kryzys w strefie euro dopiero się zaczyna. Działania podjęte w ostatnich latach doprowadziły do tego, że potencjał radzenia sobie z kryzysem i nadmiernym zadłużeniem tak dramatycznie spadł, że dzisiaj już kraje z brzemieniem długu nie mają szans. Grecja, Portugalia, Hiszpania, Włochy, kto wie czy nie Francja -  prawie nie mają szans żeby się wygrzebać ze swoich problemów. To są błędy popełnione przez polityków i banki centralne podczas podejmowania działań antykryzysowych. W najbliższych dwóch- trzech latach będzie potężne „trzęsienie ziemi”. Oczywiście będą podejmowane próby zatrzymania kataklizmu - kolejna fala dodruku pieniądza -  ale jak do tej pory to nie działało.

O: A czy dodruk pieniądza nie spowoduje hiperinflacji jako znają Niemcy z lat 30.?

KR: Banki centralne chcą wywołać wysoką inflację. Wszyscy zrozumieli, że długi są za duże i żeby je obniżyć, trzeba napędzić dużą inflację. Gdy inflacja jest wysoka, realnie długi spadają.

O: Ale wartość pieniądza jest obniżana…

KR: Tak, wtedy szczęśliwi są ci, którym te długi spadają. Klasa średnia z reguły traci. Taki jest pomysł banksterów, bo jak jest duża inflacja i duży ruch pieniądza, to bankierzy zarabiają potężne pieniądze. To widać po zyskach banków inwestycyjnych. Klasa średnia jest na straconej pozycji. W tym pomyśle chodzi o to, by koszty przerzucić na podatnika, a samemu zarobić jak najwięcej. To jednak nie działa. Wydrukowano ogromną masę pieniądza, a inflacja na świecie cały czas jest niska. Dzisiaj w krajach rozwiniętych inflacja powinna wynosić 5%, 6 %. Wiedzielibyśmy wtedy jak  metoda ta działa, że udało się uruchomić mechanizm okradania klasy średniej przez banksterów. Pod koniec tego roku wszystko się okaże. Jeżeli to nie zadziała, ludzie się tak wystraszą, że stoczymy się w depresję i może nawet deflację. Jeżeli to „zaskoczy”, to będziemy widzieli inflację w cenach domów i w cenach na giełdzie, zobaczymy inflację, która się  rozleje szeroko. Ja uważam, że tego się nie uda zrobić, bo ludzie boją się dużych długów, które już są, a są najwyższe na świecie. Łączna suma długów prywatnych i publicznych jest wyższa niż ta, która, była przed krachem w latach 30 poprzedniego stulecia. Według mnie nie da się tej inflacji wywołać i w najbliższych latach rozpocznie się proces globalnej, długiej recesji - oby nie depresji  - a w wielu krajach deflacji i serii bankructw krajów, banków i firm.

O: Ten kryzys uderzy też w końcu z pełną siła w  Polaków. Jak się do tego przygotować? Czy chodzi o kupowanie metali szlachetnych, surowców, a może ziemi, nieruchomości, bo przecież nie kredyty konsumpcyjne są tu odpowiedzią?

KR: Ja publicznie nie udzielam rad inwestycyjnych. Mogę jednak powiedzieć, że to są czasy, kiedy zwrot kapitału jest ważniejszy od zwrotu z kapitału. Do tej pory myślano, gdzie włożyć pieniądze, żeby zarobić 3 proc. więcej, a teraz ważne jest, aby ulokować środki tak, żeby mieć pewność, że po dwóch, trzech latach dostanie się z powrotem przynajmniej tyle samo- zachować kapitał. W bankach będzie ciężko, bo jeżeli ta inflacja z czasem troszkę wzrośnie, w co ja nie wierzę, to oprocentowanie lokaty po opodatkowaniu Belki nie ochroni przed inflacją. Ryzyko inwestowania w akcje jest olbrzymie, bo jeżeli będzie kryzys, to giełdy pójdą bardzo mocno w dół. Inwestowanie w nieruchomości w sytuacji kiedy brakuje dochodów budżetowych i panuje festiwal podnoszenia opłat za wieczyste użytkowanie, czy kataster w tle może spowodować, że na skutek wysokich podatków stracimy nieruchomość. Nie ma jednej klasy aktywów, w które zainwestowanie pozwoli spać spokojnie. Ceny surowców zmieniają się gwałtownie, waluty obce również nie dają żadnej gwarancji. Odpowiedzią jest dywersyfikacja. Jeżeli ktoś ma trochę oszczędności, nie powinien ich koncentrować w jednym miejscu, żeby nie stracić pieniędzy wskutek niepowodzenia inwestycji. Najlepiej zainwestować w siebie i w swoją firmę. W czasach kryzysu również rozwija się wiele ciekawych biznesów. Inwestując w siebie mamy najwyższą stopę zwrotu. Trzeba pamiętać, że po kryzysie finansowym w Europie, Polaków czeka jeszcze kryzys demograficzny. Powinniśmy się przygotować na serię kryzysów, będziemy musieli dać sobie radę w trudnym środowisku.

O: Dziękujemy bardzo za rozmowę.

KR: Ja również dziękuję

http://www.obiektywnie.com.pl/artykuly/nasz-wywiad-z-profesorem-krzysztofem-rybinskim.html

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)

Komentarze

Prof. K. Rybiński podnosił problemy, które są mi znane od lat. Chociażby chęć wprowadzenia zabójczego dla polskich rodzin podatku katastralnego.
Myślę, że jeśli te dwie części wywiadu przeczyta ze zrozumieniem chociażby dziesięciu lemingów i przyswoją sobie te informacje, to będzie większy pożytek, niźli by go przeczytało stu niepoprawnych.

Pozdrawiam z 10, Satyr   
________________________ 
"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta".  
(ks.J.Popiełuszko)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#341288

moze to wplyw wyrosniecia w PRLu z kluczem na szyji,albo terazniejszych postPRLowskich glownych sciekow medialnych.
Pytanie ze rodzice trojki dzieci straca motywacje do pracy jest wlasnie tego dowodem - POprawnosci myslowej.
W cywilizownym normalnym panstwie matka trojki dzieci ma te dzieci wychowywac, a ojciec ma na rodzine zarabiac i to ma wystarczac(oczywiscie moze byc odwrotnie ze ojciec jest w domu i wychowuje).
Zlobki, przedszkola to wymysl komunistyczny, przed wojna w 'panskiej Polsce' pan domu zarabial sam na piatke dzieci i to wystraczylo na normalne zycie rodziny.

A Rybinski ze swoimi truizmami to niech se zarezerwuje wyklady przy biurze PObolszewi i nie wciska kitow ze klasa srednia najwiecej straci,w Polsce nie ma klasy sredniej zostala zniszczona sa albo bogaci albo biedni i to teraz z biednych sie wyciskach jak najwiecej bo sa bezbronni.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#341294

w systemie zdrowego gospodarczo panstwa.Tylko w republikach bananowych i krajach trzeciego swiata zreszta wlasnie takim jest Polska takiego podatku nie ma.
Ten podatek ma wlasnie regulaowac roznice miedzy biednymi a boratymi bo bedzie to podatek od wartosci posiadanego domu czy terenu z tego podatku jest utrzymywana gmina ktora dysponujac tymi pieniedzmi moze zabezpieczyc serwis tych domow czy dzialek jak budowa drug,ich odsniezanie,kanalizacja,wywoz smieci (nie do lasu) rozwoj gminy,itd.Ludzie przestali by budowac domy stodoly (w poplowie tylko zamieszkane) na pokaz bo ich by nie bylo stac na ich utrzymanie.Dla rodzin oczywiscie powinny byc ulgi podatkowe tak ze by ich bylo stac na zaplacenie takiego podatku, zreszta to bylby maly procent w gospodarce rodziny tak jak jest to na zachodzie.
Oczywiscie mowa o zdrowej gospodrce i zdrowym systemie, ktorego w Polsce nie ma dopoki PObolszeicka mafia wraz z postPRLowskim sadownictwem okrada narod.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#341296

pozdrawiam!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#341316

Przedszkola to wymysł komunizmu. Czyżby?

W 1800 roku Robert Owen aby zapewnić dzieciom robotników prawidłowy rozwój, a robotnikom większy komfort psychiczny, żeby nie musieli obawiać się o swoje dzieci, wprowadził zakaz przyjmowania do pracy dzieci przed ukończeniem 12 roku życia i zorganizował na koszt fabryki żłobek, przedszkole i szkołę elementarną prowadzoną metoda Lancastera z poszerzonym programem. Pomysł okazał się trafiony gdyż niedługo znacznie wzrosła wydajność pracy oraz jakość wytwarzanych produktów. Pomysł Owena szybko zdobył uznanie i wprowadzono jego metody w różnych krajach

Piszesz do Satyra, podatek katastralny to konieczny podatek. Polacy są tak obciążeni podatkami, szczególnie PIT i VAT, że tego nie wytrzymają. Podatek katastralny to z reguły 1-1,5% wartości nieruchomości. Proszę weź sobie przelicz ile każdy musi dodatkowo w roku zapłacić. 

A więc przedszkola nie, i z pensji 1300- 1500 zł ma Polak (Polka) utrzymać dzieci i jeszcze w roku zapłacić dodatkowo tak od 5 - 10 tys zł podatku katastralnego (to jest minimum). Wyobrażasz to sobie, bo ja nie. 

Wprowadzanie tego podatku jest możliwe, masz rację z jednym, jest on w całej europie zachodniej, ale po głębokiej reformie podatkowej w Polsce.

I jeszcze mała uwaga. Autorowi wywiadu zarzucasz: 

wplyw wyrosniecia w PRLu z kluczem na szyji,albo terazniejszych postPRLowskich glownych sciekow medialnych.

O profesorze piszesz tak:

A Rybinski ze swoimi truizmami to niech se zarezerwuje wyklady przy biurze PObolszewi i nie wciska kitow

Pisać można co się myśli, to prawda. Warto jednak niekiedy, pomyśleć co się pisze.

 

Adriano (10) i przyłączam się wypowiedzi Satyra.

Pozdrawiam

Polak2013

 

 

 

 

 

Polak nie pyta ilu jest wrogów, tylko gdzie oni są!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Polak nie pyta ilu jest wrogów, tylko gdzie oni są!

#341326

cos a nie wyrywasz zdania z kontekstu,
Tak sie zlozylo ze jezdzilem po swiecie i zlobki to tylko widzialem w krajach demokracji ludowej, pewnie jak by poszukac to pare tysiecy lat temu tez jak sli polowac na mamuta to dzieci zostawaly z jedna opiekunka, tak ze smieszne porownanie ze ktos wymyslil.
Ty widac masz zdalej zakorzeniony obraz kobiety na traktorze czy z mlotem i sierpem zamiast wychowujacej dzieci i czekajacej z obiadem na meza.
Jeszcze raz dzieci maja byc wychowywane w domu przez rodzica a nie,pracowac niewolniczo zeby zwiazac koniec z koncem i zaplacic za przechowalnie dla swoich dzieci.Jesli tego nie rozumiesz poczytaj psycholgie dziecka tylko nie PRLowskiego autora.
Z Satyrem sie zgodzikem (czego Ty nie zauwazyles przeciez lemingi i PObolszewia to to samo)ze Rybinski swoje truizmy powinien pisac dla lemingow (zreszta je pisze bo jest czestym gosciem na ONETci) wysylajac go na wyklady do biur PObolszewi.

Co do podatku katastralnego tez nic nie zrozumiales jedynie to ze chce zeby Polak wiecej placil co jest klamstwem ktore mi imputujesz.

Ja pisze o pozytywnym znaczeniu tego podatku w sytemie zdrowej gospodraki.Ty dalej chcesz zeby Polska byla republika bananowa bo tylko tam sie tego podatku nie placi?

Podatek katastralny w zdrowej gospodrace jest nieodzownym do zdrowego funkcjonowania gminy.W tej chwili gmina ma pieniadze od panstwa wygorowanych podatkow,rozdawanych wedlug widzimisie.

Np. w USA placi sie podatek od zakupow 7% pozniej jest rozliczenie podatkowe z zarobionych pieniedzy w zaleznosci od tego ile ma sie dochodu ile osowb na utrzymaniu itd.
Nastepny podatek to od wartosci posiadania domu np.masz nieruchomosc wyceniona przez miejskie sluzby 200tys. to placisz od niego 2tys.na rok w tykm masz jak pisalem wczesnie serwis,woda,kanalizacja,wywoz smieci,odsniezanie reperacje drogi,infrastruktura w danej gminie jak parki place zabaw, obiekty sportowe,itp.a takze z tych pieniedzy jest utrzymywana policja i straz pozarna,no i oczywiscie zarzad gminy,co miesiac sa gminne zebrania i kazdy moze brac w nich udzial zadawac putania i poprzez swojego radnego naciskac na zarzad,pod koniec roku kazdy podatnik dostaje rozliczenie co z jego pieniedzy zostalo zrobione.
Podatki katastralne zmienmiaja sie w dol i w gore w zaleznosci od potrzeb gminy lub zmiany ewaluacji nieruchomosci ale wszytko jest transparentne bo inaczej byc nie moze bo i naczej taki zarzad wyleci na pysk przy nastepnych wyborach.
W Polsce nowi milonerzy ze swoimi posiadlosciami maja sie dobrze dzieki temu ze nie placa podatkow katastralnych,za nich placi biedne spoleczenstwo taksy w postaci VAT itd.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#341385

Ja też jeździłam ale widziałam piękne żłobki i przedszkola w Hiszpanii na przykład, podobnie we Francji i we Włoszech. Mieszkając prawie rok w Barcelonie miałam sąsiadów z trójką małych dzieci, najmłodsze chodziło do żłobka, starsze bliźniaki do przedszkola.
Nie ośmieszaj się pisząc, że takich placówek na Zachodzie nie ma, że są wymysłem demoludów.

Myślisz, że Polacy płacąc podatek katastralny przestaną łożyć na utrzymanie budynków, woda, kanalizacja, śmieci itd. ?? To są płatności w ogóle nie związane z podatkiem katastralnym. W ogóle ! Nic z dotychczasowych płatności nie odpadnie gdy zostanie wprowadzony, przybędzie tylko kolejny dren zapuszczony do kieszeni obywateli.
Jeśli już ten podatek ma być to nie wprowadzony przez ten rząd i nie w formie, w jakiej chcą go wprowadzić.

Podatek, a zdzieranie skóry na żywca to są dwa kompletnie różne pojęcia.
Po prostu... wygłupiasz się pisząc bzdury.
contessa

_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#341388