Co jest medialnie ważne

Obrazek użytkownika Psuj
Blog

Wśród dzisiejszej (i zapewne jutrzejszej i pojutrzejszej...) okołowyborczej histerii - czy to w kwestii frekwencji czy wyników tudzież innych głupot zapewne mało eksponowana będzie informacja znacznie istotniejsza niż wybory do europrzechowalni. Informacja o odnalezieniu kalendarzy Michała Falzmanna, najprawdopodobniej zawierających istotne dane na temat afery FOZZ.

Michał Falzmann był kontrolerem NIK badającym działanie i powiązania FOZZ; materiał, jaki zgromadził (i którym próbował- z dziwnie niewielkim skutkiem- zainteresować różne podmioty) spowodował odsunięcie go od sprawy. Dzień później 38-letni kontroler zmarł- ponoć na zawał serca (niestety, śledztwo w sprawie tej śmierci zostało błyskawicznie umorzone, najpewniej więc ta kwestia nigdy nie zostanie rozstrzygnięta). Znaczna część zebranych przez niego informacji zaginęła po włamaniu do jego mieszkania. Śmierć Falzmanna była pierwszym z kilku dziwnych zgonów wśród osób mniej lub bardziej związanych z aferą FOZZ; znamienne jest, że śledztwa w sprawach tych śmierci, ujmijmy rzecz delikatnie, nie były oczkiem w głowie ówczesnych władz sądowniczych.

Dzisiaj TVP Info podała informację o odnalezieniu kalendarzy, w których znajdować się mają notatki Michała Falzmanna. Wg artykułu zamieszczonego na stronach TVP Info zawierają one wierne kopie zaginionych we włamaniu treści.

Niestety, póki co najistotniejszą informacją w mediach jest frekwencja w wyborach do PE. Od tejże frekwencji nie zależy nic- od odnalezionych notatek może zależeć bardzo wiele, szczególnie w kwestii ujawnienia- czy raczej dowiedzenia wpływu komunistycznych służb specjalnych na elity rodzącej się III RP. Moze się też zdarzyć ujawnienie nie do końca chwalebnej roli, jaką w tej sprawie odgrywały różne, wtedy (być może także teraz) publiczne osoby.

Mogę zrozumieć, że wybory są sprawą znacznie weselszą, pozwalającą na wyeksponowanie kolorowych słupków, cyferek i napuszonych ekspertów, przeanalizowanie czemu wynik był taki, a nie inny itp. itd.- podczas gdy stara, przez mało kogo rozumiana sprawa już tak kolorowa i wesoła nie jest, wręcz przeciwnie, zahacza o burzącą sielankowy wizerunek naszej demokracji możliwość dokonywania mordów politycznych i przypomina o totalitarnym rodowodzie III RP, w prostej linii kontynuatorki PRL... Problem w tym, że rozrywkowość nie jest- a przynajmniej nie powinna być- głównym wyznacznikiem ważności prezentowanej w mediach informacji.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Polecam książkę Mirosława Dakowskiego i Jerzego Przystawy "VIA Bank!i FOZZ". Niestety ksiażka jest zakazana sądownie ale od czasu do czasu pojawia się na Allegro.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------------------- "Polska Niepodległa to Polska niebezpieczna" Lenin

#22149

To super istotna wiadomość. Pojawia się promyk nadzieji, że sprawa ruszy. Zawsze byłem bardzo przejęty sprawą Falzmanna. Nie chciałbym by umarł na darmo. Należy mu się choćby pośmiertna satysfakcja.

Piotr W.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#22180

byle tylko jakiś pies jej nie zjadł lub sądowe nieczystości nie zalały...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#22181