Analiza kompromisu czyli subiektywny punkt widzenia.

Obrazek użytkownika Jurand
Kraj

Kompromis!? A coz to takiego? Wedlug mnie jest przedewszystkim lojalnosc ukladajacych sie stron, do siebie i do zapadlych ustalen. Z kim? W tym przypadku wyglada na to, ze PO z PiS! Ooooooo!? Czy ktos jeszcze na tym swiecie wierzy w lojalnosc PO? JA NIE! Dla mnie PO to Parada Oszustow i Wataha Glodnych Wilkow! Glodnych wladzy, pieniedzy i innych profitow, ktore ta wladza niesie ze soba. Gotowych w tym celu wyciac wszystko i wszystkich stojacych na drodze.
A wiec kompromis Po i PiS?!
W imie czego? Oczywiscie w imie Polski i Narodu. Bardzo chwalebnie. Trzeba przyznac, ze strony PiS byby to akt wrecz bezprzykladnego milosierdzia. Wyciagnac leb PO spod gilotyny i samemu wlozyc tam glowe. Bardzo chwalebnie, po Bozemu i milosiernie. Tylko co na tym harakiri zyskuje przecietny Polak i Polska jako kraj. NIC! Na jakiekolwiek dzialanie prewencyjne jest juz ZA POZNO!. PO, tym razem, bardzo powaznie sie przeliczylo ze swoja filozofia i taktyka "nicnierobienia". A pchac saie w jakies nieskoordynowane, doraznie dzialania, sluzace tylko poprawie wizerunku PO, bo napewno nie PiS? Po co?
Taaak. Wszyscy sa ostatnio bardzo zachwyceni owym KOMPROMISEM, KTORY TO URATUJE POLSKIE!. Ludzie,ow panaceum na wszystko, KOMROMIS,nie tylko nie uratuje tego co juz sie zawalilo i co zawali sie bezapelacyjnie, ale moze zrobic o wiele wiecej zla niz sie komukolwiek snilo. Moze utwirdzic PO i Tuska w mniemaniu, ze sa jedymymi i niezastapionymi. Co byloby wrecz tragiedia dla Polski! Kraj nasz uratuje tylko jedno. Pozwolenie, aby miecz, czy gilotyna recesji, a moze obie naraz,spadly na kark PO i zniszczyly ta bestie bezpowrotnie!. Pragne przy tym zauwazyc, ze ludzie rzadzacy teraz jako PO, rzadzili w ostatnim dwudziestoleciu przez 18 lat. W roznych formach i partiach. Co zrobili w tym czasie dla Polski? NIC! Oprocz tego, ze brali udzial i sami organizowali "WIELKA GRABIEZ" majatku narodowego, prowadzaca do zubozenia Narodu na niespotykana skale.
W prawie 100% mozna przewidziec scenariusz owego "KOMPROMISU" czyli "WIELKIEJ KOALICJI". Aby zatkac PiS-owi "gebe", Po obdarowalaby PiS resortami, w ktorych jest niesamowity balagan lub nie daje sobie z nimi rady, czyli "minami". Czesc bylaby ich, czesc PSL. Oczywiscie Komorowski dalej bylby Marszalkiem Sejmu, a kluczowe resort w rekach PO. Nastepnie, w momencie pojawienia sie pierwszych oznak stabilizacji, PO zaczelaby wrzucac coraz bardziej populistyczne projekty ustaw, ktore to z punktu widzenia ekonomii kraju, wepchnelyby Polskie znowu w otchlan. Jezeli PiS zaakceptowalby to i wszystko polecialoby na leb, na szyje, czyja bylaby wina? Kto zebralby baty wyboercze? Oczywiscie PiS!. Jezeli nie zaakceptowalby? Jeszcze gorzej. Juz widze te tytuly oskarzajace PiS o partyjniactwo, zla wole, o nie przejmowanie sie losem Polski i Polakow, o sabotowanie dobrych intencji PO itd., itd.
A wiec, wracam do pytania. KOMPROMIS Z KIM I W JAKIM CELU?
Wiem, ze to ladnie brzmi i daje jakas tam nadzieje. Niestety, bardzo zludna! W tym przypadku dla Polski i Polakow, o wiele lepsza alternatywa jest odsuniecie od wladzy PO, byc moze raz na zawsze. jedyne co, wedlug mnie, PiS moglby zrobic, to wstrzymywac sie od glosowania w Sejmie lubzjadanie sniadania, obiadu, kolacji(niepotrzebne skreslic) w czasie glosowan. Pod zadnym pozorem nie woplno legitymizowac dzialan PO.
Jurand

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)