Zestrzelenie malezyjskiego Boeinga przez Rosjan - bez Korwina

Obrazek użytkownika Smok Eustachy
Świat

Obecnie mam 3 interesujące tematu wpisu: Zestrzelenie malezyjskiego Boeinga 777, działania Korwina-Mikke i wynurzenia redaktora Warzechy o ofensywie Izraela. Może sama ofensywa raczej. Wybieram na początek zestrzelenie, bo dezinformacji jest tu mnóstwo:

Najbardziej prawdopodobny scenariusz wydarzeń jest następujący: Rosjanie ("separatyści") dostali cynk o lecącym ukraińskim samolocie wojskowym i postanowili go zestrzelić. Zobaczyli coś na radarze, walnęli i zestrzelili malezyjski samolot pasażerski. Do świadomości Korwina dotarła to po kilku dniach dopiero - ale miało nie być o Korwinie.

Spiskowe teorie mamy tu słuszne i niesłuszne:

Słuszne to takie, wg których to Ukraina zestrzeliła samolot, celowo naprowadziła go na wyrzutnię i tym podobne. Tyle, że tam był ruchliwy korytarz, w pobliżu leciało kilka innych samolotów. W zasięgu wzroku leciał singapurski SIA351. Sprawdziłem go na Flight Radarze - latał nad Donieckiem już 12 i 15 lipca. Wygląda, że wszystko, co leciało na Daleki Wschód omijało góry środkowej Azji od południa. Nie ten - to inny. Pomysł o spisku kontrolerów kuszący, ale jak widać sprzeczny z rzeczywistością.

Ukraińcy powinni tu też sfałszować rzekome rozmowy rosyjskich dowódców, a ci z kolei nie dementują fałszerstwa. No bez jaj.

Rozwinięciem tego pomysłu jest fałszywy cynk z Rosji o ukraińskim locie wojskowym. Że niby specjalnie, żeby ci zestrzelili cywila, żeby się zrobiła chryja.

Niesłusznahipoteza spiskowa jest taka: tak naprawdę "separatyści" to są w głównej mierze regularne oddziały rosyjskie, dowodzone przez wyższych oficerów rosyjskich, wspierane bezpośrednio przez Rosję. Jako takie mogą mieć regularny ciężki sprzęt rosyjski, jak czołgi czy samobieżne wyrzutnie rakiet przeciwlotniczych BUK. Wyrzutnie obsadzone przez wyszkolone załogi, bo przyjechał cały komplet.

Dlaczego doszło do zestrzału?

Wchodzę tu w kompetencje komisji do badania wypadków lotniczych, zaufanie społeczne do nich jest bowiem nadszarpnięte. Same sobie nadszarpnęły swoją głupotą. Nawet ściemy nie umieją wcisnąć. Poniżej kilka punktów:

  1. Rzeczywistość zmienia się redefiniując pojęcia. Z różnych przyczyn temu co się obecnie dzieje teraz na Ukrainie nie przysługuje miano "wojna". Jakby była wojna to wiadomo. A tak to jest operacja wewnętrzna jakaś, o charakterze policyjnym. Zamieszki. Dlatego nie zamknęli całej przestrzeni powietrznej, tylko do 9700 metrów. Dlatego linie lotnicze nie dostały odpowiednich ostrzeżeń. (Dostały niewystarczające).
  2. Przestrzeń powietrzna nad Krymem jest zamknięta, bo Rosja i Ukraina są w konflikcie, kto ma nią zarządzać. Jakby zamknęli dodatkowo obszar na północ od Krymu, to się robi spora zapora i utrudnienia dla lotów.
  3. Za przelot samolotów jest kasiora.
  4. Faktycznie jakoś zbagatelizowali fakt, że Rosjanie ("separatyści") mają tego BUKa i mogą walnąć. A ci ogłaszali zakaz lotów. Ale ponieważ nikt ich nie uznaje, to nie może się stosować do ich poleceń.

Wnioski pokontrolne są takie:

  1. Nie przejmować się talmudycznymi definicjami tylko odpowiednio szybko identyfikować rejony działań wojennych i podejmować środki zaradcze.
  2. Niech te komisje cywilne się nie bawią w dochodzenia w obszarach działań, bo to jest śmieszne. Podobnie obserwatorzy OBWE. Ci też się wygłupiają.

Podsumowanie: Zestrzelenie malezyjskiego Boeinga było omyłkowe, co w żaden sposób nie umniejsza winy rosyjskiego sprawcy. To w przedszkolu się dzieci tłumaczą, że niechcący. Pomijając kwestię winy, to sposoby zapobiegania takim sytuacjom są niewystarczające. Czekajcie, taki BUK się pojawi w Afganistanie, nad którym są bardzo ruchliwe korytarze powietrzne i się narobi.

Politycznie to okazuje się, że Rosja zyskała. Oto ministrowie spraw zagranicznych Polski, Francji i Niemiec wydają oświadczenie, w którym domagają sie zawieszenia broni: http://www.msz.gov.pl/pl/aktualnosci/wiadomosci/oswiadczenie_ministrow_spraw_zagranicznych_francji __niemiec_i_polski_w_sprawie_katastrofy_samolotu_m h17linii_malaysian_airlines co jest korzystne dla rebelii. Reakcje różnych tam takich tych na Zachodzie są zastanawiające: jakby Ukraina się poddała to by katastrofy nie było, czyli to ona jest odpowiedzialna.

PS: Mam nadzieję, że już ktoś opisał analogie ze Smoleńskiem, bo jest to ciekawy temat. Że niby kraj na trerenie którego doszło do katastrofy jest za nią odpowiedzialny? To Putin powiedział. Że każdy fragment samolotu ważny? Że przenoszenie szczątków bez zapisywania, skąd są uniemożliwia czy tam utrudnia określenie przyczyny? 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.3 (głosów:7)

Komentarze

usprawiedliwiac kacapow byla to demonstracja sily Putina.

Batreia rakiet BUK to nie katiusze ktore se lataja gdzie chca.

Zeby te system operowac trzeba miec specjalistyczne przeszkolenie w specjalnych jednostakch wojskowych w Rosji.

Ta bateria posiadajca radar naprowadzenia i ma wazne urzadzenie do identyfikacji samolotu ktory leci ta identyfikacja odbywa sie automatycznie i sie wyswietla ze jest to taki a taki samolot czy numer lotu jak by tego nie mieli Ruscy by sobie juz dawno polowe samolotow wystrzelali tym BUKiem.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2
#1432469