Bojkot c.d. czyli niewypał GW

Obrazek użytkownika Jaku

(kt)Ledwo kilka godzin temu przyłączyłem się do apelu bloggerów z Salonu24, który jest w istocie krzykiem o przywrócenie wiarygodnych mediów polskim obywatelom, a oto przed chwilą pojawiła się <a href="http://wiadomosci.onet.pl/1728961,448,item.html">informacja będąca soczystym przykładem medialnej manipulacji</a>. Na szczęście manipulacji nieudanej.<br /><br />Od kilku dni całe środowisko dziennikurewskie wrzało. Sensacyjna informacja o współpracy dziennikarki TVP Patrycji Koteckiej z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym i szum wokół niej były znakomitą okazją do zbiorowego orgazmu dla wszystkich wrogów owej pani, ergo wrogów PiS (pani redaktor śmiała nie nienawidzić tej oszołomskiej partii).<br /><br />Jednak cała heca spełzła na niczym, gdyż prokuratura, jak widać jeszcze nazbyt kaczystowska, uznała, że dowody przedstawione przez Gazetę Wyborczą (rzekome zeznania agenta CBA) to za mało, by oskarżyć panią Kotecką. No motyla noga, co za brak szacunku dla autorytetu owej gaziety, co to informatorów ma nawet wśród kolegów kota Kaczyńskiego, a wyroki wydaje jeszcze przed sądem, wyznaczając kogo mamy kochać a kogo nienawidzić.<br /><br />Julia Pitera, przodowniczka tak doskonale prowadzonej, że wręcz niedostrzegalnej walki z korupcją i pupilka Gazety Wszechwiedzącej, nie kryje zdumienia - Jestem zaskoczona, przecież w artykułach dziennikarze powoływali się m.in. na informacje agenta CBA(...) - za pewne nie tylko ona się dziwi. Setki a może tysiące wrogich agentów wpływu zapewne głowią się teraz, gdzie kierownictwo ich służb popełniło błąd, że akurat ten ,,artykuł inspirowany'' nie przyniósł pożądanego skutku i że akurat w tym przypadku prokuratura nie uwierzyła na słowo najwspanialszej z gazet.<br /><br />Przykro mi mili panowie - czasy się zmieniają, lata dziewięćdziesiąte za nami, a przede wszystkim za wami. W latach 2005-07 przed ciemnym ludem odkryto zbyt wiele wiedzy tajemnej, aby móc nad ową masą nadal utrzymywać całkowitą władzę. Dowodzi tego wyżej wspomniany apel, dowodzą tego również działania prokuratury, która choć raz nie bała się podjąć niekoniunkturalnej decyzji. Dlatego też zalecam większą ostrożność w działaniach operacyjnych prowadzonych na własnym narodzie - dzięki niej może odwleczecie nieco swój nieuchronny koniec.

Ocena wpisu: 
Brak głosów