Ojciec zadżumionych na Sejmu łonie

Obrazek użytkownika kryska
Kraj

JEST !
Powrócił!
MIRO!
Jeden z głównych bohaterów afery hazardowej, Mirosław Drzewiecki, po ponadpółrocznej nieobecności wreszcie pojawił się w Sejmie.

Na sali obrad spędził niespełna 50 minut.
Zaraz potem wyszedł i schronił się w miejscu niedostępnym dla dziennikarzy.
Ale to nieważne.
Koguty medialne nie będą gonić za Mirem, nie będą pytać, bo ważne jest tylko to, że Miro powrócił.
Powrócił, bo nie miał wyjścia.
Bo cóż wart jest Sejm bez Mira.
Cóż warta jest Polska Zjednoczona Platforma Obywatelska bez Mira?
Wnuki Donalda czekają na następne Orliki.
A kto jak nie Miro je wy buduje?
I wreszcie kumple Mira oczekiwali, bo kumpli Miro ma wielu, bo Miro robi co chce gdyż wolnym człowiekiem jest i kumpli też ma takich jak chce.
I nikomu nic do tego.
WARA od Mira i jego kumpli!
Jak Miro kumplom pomoże, to i kumple Mira partię wesprzą hojnie.
A poza tym Miro swoje już odpokutował.

Miro - ojciec zadżumionych.
A ta dżuma współczesna to "HAZARD i jego rekiny" się nazywa.
Choroba ta zabrała Mirowi ciepłą posadkę ministeralną, potocznie lodziarnią zwaną i profity z tym związane.
A ta posadka i te profity to niczym żona i dziatwa, która wokół Mira się zbiegła.
Miro jednak twardy jest.
Nie pogrążą się w skrajnej rozpaczy, nie buntuje ale oddziela się od świata ludzi nie dotkniętych epidemią dżumy.
Miro wybiera na miejsce zesłania Florydę.
To jego świątynia przemyśleń.
To czyściec Mira zadżumionego.
Tam na Florydzie u Mira nadzieja przeplata się z rozpaczą.
W tym florydzkim czyśccu Miro opowiada o swojej kwarantannie i zgonach najbliższych sobie osób.
Tam przeżywa swoje rozterki duchowe, tam oskarża o bezduszność tych, którzy dżumie nie ulegli.
Tam zastanawia się czy wrócic do dzikiego kraju i do dzikusów odpornych na dżumę.
Mimo dotykających go nieszczęść i wątpliwości Miro pozostał wierny PZPO i jej bożkowi Donaldowi.
Donald nagrodził go za to przywróceniem do łask a może i pomnoży mu niebawem fortunę, przywracając posadę i profity.

Dlatego powitajmy Mira na Sejmu łonie.

-MIRO, nic się nie stało! -

-Polacy, nic sie nie stało....

http://fakty.interia.pl/raport/afera-hazardowa/news/powrot-posla-czyli-m...

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Idzie wiosna! Trzeba więcej nowalijek i witamin,
Ubrać niektórych, bo chodzą w zimowych, niemodnych tużurkach!
To się zjawił!,
Tę naszą dzikość trochę musi ucywilizować!
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#54695

"Panie Mirku, pan się nie boi / dwie trzecie Sejmu za panem stoi..."

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#54707

że mu siwy włos z głowy nie spadnie, kasjer trzyma wszystkich w szachu, mamy standard peło, łgarstwa i nic więcej....a ty 10

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Marika

#54749