Kumpel Donalda niewinny niczym dziewica

Obrazek użytkownika kryska
Kraj

Pamiętamy tego speca od prywatyzacji z lat 90 tych, prywatyzacji, którą Polacy nazwali i to słusznie złodziejską prywatyzacją.
Autorem tego dzieła zniszczenia polskiej gospodarki był Lewandowski, jeden z najblizszych kumpli od piłki Donalda.
Ten fachura wspomógł również swoich kolesi, by żyło im się lepiej.
W październiku i listopadzie 1991 r. ministerstwo przekształceń własnościowych kierowane przez Lewandowskiego sprzedało 2 państwowe firmy - KrakChemię i Techmę - Andrzejowi Gocmanowi i Henrykowi Kuśnierzowi. Pierwszy z nich był wówczas kolegą partyjnym ministra.
Nabywcy KrakChemii i Techmy przejęli nie tylko udziały, lecz także "zysk obu firm z roku prywatyzacji, a cena, za którą sprzedano spółki, była niewiela wyższa od owego zysku. De facto więc nabywcy kupili państwowe firmy za pieniądze tychże firm.
Obaj szybko wskoczyli do setki najbogatszych ludzi tygodnika "Wprost".

Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie 1997 r., szacując wyrządzone szkody na 2 mln 38 tys. zł. Do procesu długo nie mogło dojsć, bo Lewandowski zasłaniał się immunitetem. W marcu 2009 r., jak już wspomnieliśmy, Sąd Okręgowy w Krakowie uniewinnił polityka.
Uzasadnienie tego wyroku było jednak kuriozalne: "Oczywiste jest, że mogło dość i doszło do zaniedbań i nieprawidłowości, ale zdaniem sądu, nie doszło do złamania prawa".
Prokuratura początkowo zapowiadała wniesienie o kasację wyroku ale zrezygnowała i kasacji nie będzie.

Jak podkreślił sąd w ustnym uzasadnieniu, prokuraturze nie udało się wykazać, że istniał układ, który pozwalał się uwłaszczać na majątku państwa, a przy prywatyzacji krakowskich spółek popełniono przestępstwo. "Okazało się tylko, że istnieją pewne nieprawidłowości i że dopuszczono się zaniedbań" - podkreślił sąd. Nieprawidłowości te uzasadnił specyfiką ówczesnych przekształceń własnościowych i brakiem stosownych doświadczeń.

No fajnie jest, to jest faktycznie argument - brak STOSOWNYCH DOŚWIADCZEŃ.
http://www.wprost.pl/ar/155847/Janusz-Lewandowski-uniewinniony/
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/22139

Ciekawe co na to ta kobitka z Łodzi co to oszukała skarb Państwa na dwa grosze i musi teraz ponieść zasłużoną karę.
Ona tez chciała, by żyło jej się lepiej.

A może w Polsce trzeba kraść miliony, żeby być przez sąd uniewinniony no i oczywiście być członkiem jedynie słusznej partii PO i kumplem jedynie słusznego wodza Donalda ?

z galerii Yarroka

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

jak ironia brzmi wyrok sądu na niebezpiecznej kioskarce która naraziła skarb państwa na stratę 5gr.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#24276