Który komuch lepszy?

Obrazek użytkownika kryska
Kraj

oto jest pytanie.
Pomóżmy Bolkowi!
W poniedziałek były prezydent Lech Wałęsa zadeklarował, że weźmie udział w Kongresie Lewicy Programowej, który odbędzie się w czerwcu w Warszawie. Na to wydarzenie zaprosił go w poniedziałek w Gdańsku lider SLD Leszek Miller.

Po zaproszeniu Wałęsy z udziału w kongresie zamierza zrezygnować Józef Oleksy, co polityk zapowiedział wczoraj w TVN24. Jak tłumaczył, nie zgadza się z zaproszeniem "człowieka, który obalił pierwszy, lewicowy rząd w Polsce demokratycznej, obalił przy pomocy służb i nigdy słowa samokrytyki nie złożył."

- To mógł powiedzieć tylko Oleksy - niski, stary komuch - tak krytyczną wypowiedź Józefa Oleksego nt. udziału w Kongresie Lewicy Lecha Wałęsy komentuje były prezydent. Wyjaśniał też, dlaczego bierze udział w imprezie. - Trzeba zabrać lewicy pojęcie opiekuńczości i wiele innych rzeczy. (...) Forum jest miejscem, gdzie można dokładnie to wyartykułować - wyjaśnił. I zapewniał: nie jadę tam klaskać.

http://www.tvn24.pl/walesa-o-oleksym-niski-stary-komuch,317397,s.html

Teraz Bolesław przeprowadzi analizę porónawczą komuchów - który lepszy od którego?

No który?

Od 1969 do 1990 należał do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej[4]. Zasiadał w prezydium zarządu głównego Socjalistycznego Związku Studentów Polskich. W latach 1970–1978 był tajnym współpracownikiem wojskowego Agenturalnego Wywiadu Operacyjnego. Przewodniczył Ogólnopolskiej Radzie Młodych Naukowców. Pełnił funkcję sekretarza komitetu uczelnianego PZPR w SGPiS. W 1977 przeszedł do pracy w aparacie partyjnym w Wydziale Pracy Ideowo-Wychowawczej KC PZPR. Od 1981 do X Zjazdu kierował biurem Centralnej Komisji Rewizyjnej PZPR. W latach 1987–1989 pełnił funkcję I sekretarza Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Białej Podlaskiej. W 1989 zajmował stanowisko ministra – członka Rady Ministrów ds. współpracy ze związkami zawodowymi. W tym samym roku po stronie rządowej uczestniczył w rozmowach okrągłego stołu.

22 grudnia 2004 sąd lustracyjny pierwszej instancji orzekł, że Józef Oleksy, wbrew swojemu oświadczeniu, był w latach 1970–1978 tajnym współpracownikiem Agenturalnego Wywiadu Operacyjnego. 21 października 2005 sąd II instancji podtrzymał zaskarżony wyrok. Józef Oleksy złożył kasację do Sądu Najwyższego, który 31 stycznia 2007 umorzył sprawę, uznając, że Józef Oleksy nie wpisując do oświadczenia lustracyjnego swojej współpracy z Agenturalnym Wywiadem Operacyjnym działał "w wyniku błędu". Sąd Najwyższy uznał, że napisał on nieprawdę w oświadczeniu lustracyjnym, ale nie skłamał, gdyż przy wypełnianiu oświadczenia lustracyjnego miał być wprowadzony w błąd przez ówczesnego szefa Wojskowych Służb Informacyjnych kontradmirała Kazimierza Głowackiego, który w 1997 poinformował go (za pośrednictwem ministra obrony narodowej Stanisława Dobrzańskiego), że służba w tym wywiadzie nie podlega ujawnieniu w oświadczeniu.

W marcu 2007 portal internetowy tygodnika "Wprost"[8] opublikował fragmenty stenogramu nagrań prywatnych wypowiedzi Józefa Oleksego z września 2006, dokonanych w biurze Aleksandra Gudzowatego. Były premier zarzucał w nich Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, iż w sposób nielegalny uzyskał składniki swojego majątku i nie będzie w stanie wyjaśnić źródeł jego pochodzenia.

Teraz ten niski, stary komuch największy adwokat alkoholika , "boskiego" Olka.

stary komuch pijanica.
Gawiedz uznaje go za najlepszegom prezydenta, bo skoro dobrze pił to i dobry prezio był.

W okresie PRL działacz Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (od 1977), minister w rządach Zbigniewa Messnera i Mieczysława Rakowskiego. Założyciel Socjaldemokracji Rzeczypospolitej Polskiej, poseł na Sejm I i II kadencji.
Był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (PZPR) od 1977 aż do jej rozwiązania w 1990. Pełnił funkcję ministra-członka Rady Ministrów ds. młodzieży w rządzie Zbigniewa Messnera w latach 1985–1987, a następnie przewodniczącego Komitetu Młodzieży i Kultury Fizycznej (1987–1990). W gabinecie Mieczysława Rakowskiego był członkiem Prezydium Rządu i przewodniczącym Komitetu Społeczno-Politycznego Rady Ministrów od października 1988 do sierpnia 1989. Od lutego do kwietnia 1989 był uczestnikiem obrad plenarnych Okrągłego Stołu.

stary i gruby komuch.
W 1978 wstąpił do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej[1], wcześniej działał w Socjalistycznym Związku Studentów Polskich, w którym pełnił funkcję wiceszefa Głównej Komisji Rewizyjnej. W 1980 ukończył studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, odbył aplikację sądową (1981–1983), a następnie adwokacką (1984–1987). Przebywał także na stażu w Zurychu (1985). Od 1987 praktykował jako adwokat.

stary i siwy komuch, który nie wie kiedy skończyc.
W latach 60. wstąpił do Związku Młodzieży Socjalistycznej. Był przewodniczącym zarządu zakładowego tej organizacji w Zakładach Przemysłu Lniarskiego w Żyrardowie. Po ukończeniu służby wojskowej w 1969 został działaczem PZPR.

W latach 1973–1974 pełnił funkcję sekretarza komitetu zakładowego PZPR. Po otrzymaniu partyjnej rekomendacji rozpoczął studia politologiczne w partyjnej Wyższej Szkole Nauk Społecznych przy KC PZPR, które ukończył w 1978, uzyskując tytuł zawodowy magistra nauk politycznych. Po studiach był etatowym pracownikiem aparatu partyjnego (pracował w Komitecie Centralnym, kierując Zespołem, a następnie Wydziałem ds. Młodzieży, Kultury Fizycznej i Turystyki).

W lipcu 1986 został wybrany I sekretarzem Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Skierniewicach. W grudniu 1988 wrócił do Warszawy w związku z awansem na sekretarza Komitetu Centralnego PZPR.

Jako przedstawiciel strony rządowej w 1989 uczestniczył w obradach Okrągłego Stołu, gdzie razem z Andrzejem Celińskim współprzewodniczył podzespołowi ds. młodzieży (był to jedyny stolik, który zakończył obrady bez podpisania porozumienia). W grudniu 1988 został członkiem Biura Politycznego Komitetu Centralnego PZPR.

- Prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy.-

Opis: o propozycji przejścia z Ministerstwa Pracy na szefa Urzędu Rady Ministrów, 1995

komunistyczny zbrodniarz, przyjacil czerskich pajaców.

Do Polskiej Partii Robotniczej wstąpił w 1947. Od 1964 był członkiem Komitetu Centralnego PZPR. W latach 1970–1971 był zastępcą członka, a od 1971 – członkiem Biura Politycznego KC PZPR. Na IV Plenum KC PZPR (18 października 1981) został wybrany I sekretarzem KC PZPR.
W okresie 1967–1968 jako członek ścisłego kierownictwa resortu obrony aktywnie włączył się w organizację czystek antysyjonistycznych w wojsku[12]. Odpowiedzialny był za usuwanie z armii i degradację blisko 1300 oficerów pochodzenia żydowskiego lub Polaków ożenionych z kobietami pochodzenia żydowskiego, co było częścią antysemickich działań władz państwowych, których kulminacją były tzw. wydarzenia marcowe.

Od 11 kwietnia 1968 do 21 listopada 1983 był ministrem obrony narodowej. Podczas pełnienia tej funkcji podległe mu jednostki LWP brały udział w tłumieniu Praskiej Wiosny przez siły Układu Warszawskiego w ramach operacji Dunaj.
Już od sierpnia 1980 rozpoczął prace studyjne nad wprowadzeniem stanu wojennego w Polsce, prowadzone w ramach Komitetu Obrony Kraju i Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. 12 listopada 1980, dwa dni po oficjalnej rejestracji NSZZ „Solidarność” ujawnił na posiedzeniu KOK-u, że przygotowany został zestaw niezbędnych aktów prawnych dotyczących stanu wojennego[14]. 1 grudnia władze ZSRR przekazały polskim wojskowym plany wkroczenia wojsk radzieckich do Polski w ramach ćwiczeń Sojuz 81. Gotowość operacyjną do przekroczenia granicy wyznaczono na 8 grudnia.

5 grudnia na szczycie państw Układu Warszawskiego w Moskwie gen. Wojciech Jaruzelski przedstawił koncepcję samodzielnego zlikwidowania „Solidarności” i opozycji, gdy tylko wystąpią pierwsze oznaki wyczerpania społeczeństwa.

13 grudnia 1981 wprowadził w Polsce stan wojenny i stanął na czele Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (WRON).

I "maskotka" starych komuchów.

tez komuch i chyba najbardziej obrzydliwy.

Który lepszy z tych skurwysynów, no który?

PZPR jako machina władzy

PZPR jako machina władzy, red. Dariusz Stola i Krzysztof Persak, Warszawa 2012, 342 s.

Polska Zjednoczona Partia Robotnicza była najważniejszą organizacją Polski komunistycznej. Jej aparat stanowił rdzeń systemu politycznego, a jej najwyższe organy – rzeczywiste centrum władzy PRL. Kolektywnym dyktatorem Polski Ludowej było kierownictwo PZPR – nieliczne grono mężczyzn „z I sekretarzem KC PZPR na czele” (jak głosiła sakramentalna formuła). Bezpośrednio lub za pomocą podległego sobie aparatu Komitetu Centralnego partyjni przywódcy kształtowali i nadzorowali ciała prawodawcze, rząd i administrację państwową, sądy i prokuraturę, wojsko i służby policyjne oraz olbrzymią administrację gospodarczą. Podporządkowane im były również mass media oraz organizacje społeczne. PZPR była sama masową organizacją. W szczytowym momencie liczyła ponad 3 mln członków i kandydatów, czyli 12 proc. dorosłych Polaków. Ponadto była swoistym producentem ideologii wpajanej członkom partii i ogółowi podległej ludności.

Kluczowa rola PZPR w historii Polski drugiej połowy XX w. jest oczywista dla każdego, kto zajmuje się historią PRL lub choćby przez jakiś czas żył w tym państwie. A jednak stan badań nad partią pozostawia wiele do życzenia. Przez dwadzieścia lat od jej rozwiązania nie doczekała się naukowej monografii, a bibliografia poświęconych jej artykułów jest zaskakująco krótka.

Niniejszy tom zmniejsza tę dotkliwą lukę w wiedzy, przedstawiając PZPR jako władcę Polski Ludowej. Omawia mechanizmy działania partyjnej „machiny władzy” oraz sposoby, którymi kierowała różnymi dziedzinami życia, organizacjami i instytucjami: od gospodarki narodowej, aparatu bezpieczeństwa i polityki zagranicznej po młodzież i kwestię żydowską.

Książka wydana wspólnie z Instytutem Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk

http://ipn.gov.pl/publikacje/ksiazki/pzpr-jako-machina-wladzy

- Bardzo się cieszę, że pochodzimy od różnej małpy.-

Opis: L.Miller do posła ZChN w dyskusji sejmowej.

Ja się niezmiernie cieszę, bo przodkiem tych czerwonych gnojów może być tylko małpa, małpa z gołą, czerwoną dupą.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

PIĘKNIE :))))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#349900

Jednak niektóre ze zdjęć można było opuścić. Jem akurat śniadanie i widok rozwalonego na fotelu tłuściocha czy tego cholernego uszatka odebrały mi całkowicie apetyt.

Pozdrawiam serdecznie

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

<p>Bechis</p>

#349951

A  na podstawowe pytanie odpowiedź może być tylko jedna : dobry komuch to martwy komuch !

Piosenka / chyba śpiewana przez Kukiza / doskonale to odzwierciedla.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

<p>Bechis</p>

#349953