Kompromitacja Czumy

Obrazek użytkownika kryska
Kraj

Mamy być może do czynienia z jedną z największych spraw korupcyjnych w historii wolnej Polski.
Należałoby oczekiwać od prokuratora generalnego, iż z największą powagą zajmie się samą aferą.

A tymczasem Czuma organizuje konferencję prasową i zajmuje sie tymi, którzy aferę wykryli.
Ponadto serwował już wyrok o niewinności zarówno Chlebowskiego i Drzewieckiego jak i zagroził procesem dziennikarzom za ujawnienie rozmów między gangsterami.

Tak to są gangsterzy, bo tylko gangsterzy posługują sie takim językiem jak słyszeliśmy i to na cmentarzu.
I Czuma stanął po stronie tych właśnie gngsterów.

- " Nie znalazłem żadnych dowodów' -
- "- Mirosław Drzewiecki i Zbigniew Chlebowski są absolutnie niewinni, ja nie widzę żadnych dowodów" - oświadczył minister sprawiedliwości Andrzej Czuma.

-Czuma: " szef CBA działa w amoku "

Oto trzy najważniejsze informacje, jakie usłyszelismy od ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Andrzeja Czumy.

- Prokuratura zajmie się ujawnieniem tajemnicy państwowej przez „Rzeczpospolitą”,

-Zbigniew Chlebowski i Mirosław Drzewiecki są niewinni,

- szef CBA Mariusz Kamiński zostanie postawiony w stan oskarżenia w związku z aferą gruntową.

I byle do przodu, byle lodów nakręcic jaknajwi ej, by żyło się lepiej.

A pełen miłości Premier gdzie się znowu ukrył, mowę mu odjęło?

TUSKU i cały nierządzie pora ze sceny z honorem zejść !

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Drzewiecki-i-Chlebowski-sa-absolu...

Walczę Rysiu, załatwimy

20 lipca 2008 r. Ryszard Sobiesiak rozmawia telefonicznie ze Zbigniewem Chlebowskim.

R.S.: Cześć Zbyszek.

Z.Ch.: Cześć Rysiek.

R.S.: Co tam? Jesteś na Dolnym Śląsku?

Z.Ch.: Tak, prawdziwą wojnę stoczyłem w czwartek...

R.S.: No coś tam słyszałem, z Mirkiem rozmawiałem, udało się coś, myślisz?

Z.Ch.: W ogóle to wyprostowałem, wiesz, nie chcę mówić przez ten... [...]

R.S.: A powiedz umówiłbyś tego... bo ja będę w Warszawie. Mirek ma mnie umówić tam w Warszawie z kimś. Więc w Warszawie też na pewno będę jeden dzień.

Z.Ch.: A kiedy będziesz?

R.S.: No właśnie nie wiem. To od niego zależy, bo jutro mam dzwonić do niego, żeby mu przypomnieć. Weź jeszcze z nim pogadaj, jak będziesz się z nim widział, bo ja tam z nim dość długo rozmawiałem przedwczoraj, tłumaczyłem to...

Z.Ch.: Oni w ogóle... Powiem ci tak między nami: ani Grześ, ani Miro, znaczy się ja sam prowadzę rozmowy [niezrozumiale]. Oni dzwonią do mnie, że pełne wsparcie i wszystko...

R.S.:... a nie dają znaku...

Z.Ch.: Nie dają wsparcia. W poprzedniej rozmowie ja go prawie przekonałem do takich rzeczy, że wiesz... on ze mną gadał śmiesznie, bo ja mówię, gdybyście wydali odmowną decyzję, to ja rozumiem, ale...

R.S.: Wstrzymali, my wszystko zrobiliśmy, a oni...

Z.Ch.:... postępowanie...

R.S.: Ale pierwsze, co zrobili, to zrobili też niezgodnie z prawem, tylko kłóć się z nimi, jak się możesz kłócić z nimi. Nie będziemy teraz gadać. Powiedz Zbyszku, prosiłbym cię tak jak byś... ja do Mirka dzisiaj będę w takim razie dzwonił. Na domowy do niego zadzwonię i jutro rano mu przypomnę. Niech on się wychyli wreszcie, bo ja zrozumiałem, że on też rozmawiał tam...

25 sierpnia 2008 r. Telefoniczna rozmowa Ryszarda Sobiesiaka ze Zbigniewem Chlebowskim.

R.S.: Kiedy do Warszawy udajesz się?

Z.Ch.: Warszawę mam w środę, czwartek.

R.S.: Aha.

Z.Ch.: Tam do tego naszego Janka (chodzi o Jana Koska – red.), wiesz...

R.S.: No wiem, no k..., no przecież, no ja chciałem się, chciałem właśnie zapytać, co tam, jest jakaś szansa? No bo wiesz, k..., daj spokój, mam nadzieję, że tam ze mną już będzie wszystko w porządku, nie?

Z.Ch.: Z tobą na... na dziewięćdziesiąt procent, Rysiu, że załatwimy. Tam walczę, nie jest łatwo, tak ci powiem.

R.S.: To są k... tak, ja wiem. Ale byś wykorzystał do tego, k..., Mirka i... i... tego drugiego, nie?

Z.Ch.: A z nim nie gadam, to powiem ci szczerze, Rysiu, że tak, bo wiesz...

29 września 2008 r. Ryszard Sobiesiak rozmawia z Janem Koskiem.

R.S.: Słuchaj, bo idę do tego ważniejszego u nas, wiesz... K..., jak mam z nim rozmawiać, co mam zakomunikować mu, że to są pisiory, czy co? Ten, ten, ten się nazywa Kawalec, tak?

J.K.: Nie, Kapica (Jacek Kapica, wiceminister finansów – red.).

R.S.: Kapica! K... ciągle mi się pier...

J.K.: Kapica (niezrozumiale).

R.S.: Kapica, dobra. I teraz ty powiedz mi, ta ustawa mówisz przeszła, tak?

J.K.: Gdzieś przeszła, poszła do uzgodnień.

R.S.: Co mam mu w dwóch słowach powiedzieć takiego co ten, ten co, bo ma mi Sławek przygotować, ten chudy, ma mi przygotować k... takie wyliczanki, co oni tam wyrabiają z tą ustawą, że ona jest kompletnie pierd... i nie tędy idą.

J.K.: Kompletnie pierd...

R.S.: Ale to będę miał później. Co mam mu k... pokazać czy dać? Powiem oczywiście o twojej sprawie, k..., no bo to jest ewidentna... Robi komisję bydlak, a później nie...

10 marca 2009 r. Jan Kosek rozmawia z Ryszardem Sobiesiakiem.

J.K.: Muszę się z nim (Chlebowskim – red.) spotkać, bo to jest grób dla nas [...].

R.S.: Musimy Zbyszkowi wytłumaczyć, żeby to puścił dalej, że to jest dla nas kaplica.

10 marca 2009 r. Ryszard Sobiesiak rozmawia ze Zbigniewem Chlebowskim.

R.S.: Grześka zarazić tą sprawą, bo oni rozpierd...

Z.Ch.: Ja ci powiem szczerze Rysiu... ja już nie mam siły sam walczyć z tym wszystkim... jak by Grzegorz, Mirek trochę pomogli mi... przecież wiesz, biegam z tym sam... blokuję tę sprawę dopłat od roku... to wyłącznie moja zasługa.

5 maja 2009 r. Sławomir Sykucki (były pracownik resortu finansów) informuje Sobiesiaka, że ustawa trafiła do uzgodnień międzyresortowych, a dopłaty wchodzą w życie 1 stycznia 2010 r.

R.S.: Przecież te ch... mówili, że jest odłożona.

17 maja 2009 r. Jan Kosek rozmawia z Ryszardem Sobiesiakiem.

J.K.: Oni (chodzi m.in. o Zbigniewa Chlebowskiego – red.) to zblokują?

R.S.: On (Chlebowski – red.) mówi tak. Opierd...em go za to, że mówił co innego, że przynajmniej pół roku spokoju.

17 maja 2009 r. Sobiesiak rozmawia z Koskiem.

R.S.: Trzeba przygotować plan i przekazać go człowiekowi Mirka, który to poprowadzi.

22 maja 2009 r. Sobiesiak rozmawia z Koskiem.

J.K.: Kapica się w Internecie wypisał, bo wycofał projekt 11 maja.

R.S.: Wycofanie dopłat może nastąpić po jego (Kapicy – red.) rozmowie z ministrem Drzewieckim.

26 sierpnia 2009 r. Ryszard Sobiesiak dzwoni do Lecha Janczy, małopolskiego działacza PO, w sprawie niezwiązanej z ustawą o grach losowych.

R.S.: Ja mam teraz zakaz dzwonienia, bo tam jakieś sprawy załatwialiśmy i nie chcę dzwonić, żeby nas k... nie kojarzyli.

27 sierpnia 2009 r. Kosek rozmawia z Sobiesiakiem.

R.S.: Wycofałem Magdę (córkę Sobiesiaka, która starała się o kierownicze stanowisko w Totalizatorze Sportowym – red.), bo tam KGB, CBA... – jak się spotkamy, to ci powiem – donosów było tyle, że k... wiesz... ze względu na mnie oczywiście.

J.K.: Oczywiście.

31 sierpnia 2009 r. Sobiesiak rozmawia z Józefem Forgaczem, dolnośląskim onkologiem, bliskim współpracownikiem Sobiesiaka i znajomym Chlebowskiego.

J.F.: Rysiu, dzwonił nasz kolega (Chlebowski – red.) i prosił, bym ci przekazał... prosił o dyskrecję i żebym przekazał ci, że to spotkanie o 15. z Marcinem w Marcinkowicach (chodzi o Marcinowice – red.) na CPN.

R.S.: Nie o 15.30?

J.F.: O 15.

R.S.: Ale kiedy dzwonił?

J.F.: Przed chwilą do mnie dzwonił, powiedział, żebym nie gadał i żebym przekazał ci informację, żeby dyskrecję zachować.

Następnie agenci CBA śledzący Sobiesiaka zaobserwowali jego spotkanie z Chlebowskim na cmentarzu w pobliżu stacji benzynowej w Marcinowicach.

Zaczęło się od podsłuchu

lipiec 2008

Podsłuch założony przez CBA u biznesmenta Ryszarda Sobiesiaka ujawnia jego kontakty ze Zbigniewem Chlebowskim i Mirosławem Drzewieckim.

4 sierpnia

Spotkanie Chlebowskiego w hotelu Bielany pod Wrocławiem z Sobiesiakiem i Janem Koskiem.

28 września

Sobiesiak umawia się na spotkanie z wicepremierem Grzegorzem Schetyną.

Sylwester 2008/09

Chlebowski spędza go w hotelu Sobiesiaka.

24 lutego 2009

Ministerstwo Finansów wydaje niekorzystne dla biznesu hazardowego rozporządzenie.

10 marca

Sobiesiak dzwoni do Drzewieckiego, mówiąc o ministrze finansów „ten idiota podpisał rozporządzenie, które kładzie hazard na łopatki”.

7 lipca

Pojawia się informacja, że za sprawą Drzewieckiego wycofano niekorzystne dla biznesmenów zapisy w ustawie.

12 sierpnia

Szef CBA Mariusz Kamiński informuje premiera o akcji CBA. Dwa tygodnie później agenci orientują się, że doszło do przecieku.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#32789

oszołom z Ciemnogrodu

A to są ludzie bez jakiejkolwiek przyzwoitości, nie mówiąc już o honorze. Dla nich honor to pojęcie ze słownika wyrazów obcych.

Chyba rychtyk byli tak zaślepieni sondażami, że myśleli, że są bezkarni. A tu niestety sprawa się rypła. Sondaże już nie pomogą. Kabaret Moralnego Niepokoju miał dobry skecz o rządzie; z sondaży wynika, że im więcej robimy sondaży to tym lepiej w nich wypadamy. Musimy robić więcej sondaży.

A Czuma to już dawno był skompromitowany. Niestety jak w przypadku Niesioła - próba wysadzenia Muzeum Lenina nie świadczy o inteligencji, rozumie politycznym oraz przyzwoitości. Nie mówiąc juz o tym, że było to trochę dawno. Może świadczyło to o odwadze (czy raczej brawurze) i to im zostało. Mają dość odwagi by wyłazić do telewizora i się kompromitować wygadując bzdury.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

oszołom z Ciemnogrodu

#32799

vikki
Czuma wcale sie nie skompromitowal. Przeciez od dawna bylo wiadomo kim jest i jaki byl w USA. Pisalo o tym kilka osob znajacych jego dzialalnosc rzekomo opozycyjna a prawda jest taka, ze ta dzialalnosc sprowadzala sie do napadu na ekspedientke wychodzaca z pracy z utargiem. To byl zraszta powod dla ktorego nie objela go amnestia. Poniewaz dobrze znal mechanizmy rozboju stad otrzymana nominacja na ministra sprawiedliwosci. Serdecznosci.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

vikki

#32888