Już nie zaśpiewa .......

Obrazek użytkownika kryska
Kultura

Wczoraj wieczorem przegrała.
Przegrała ze śmiertelna chorobą.

- Nie wiem, sama nie wiem,
czy to warto kochać ciebie
bez pamięci, tak jak kiedyś,
czy to warto kochać?
Czy to warto kochać?
Czy to warto? -...........

Katarzyna Sobczyk, a właściwie Kazimiera Sawicka debiutowała w 1961 w Koszalinie jako wokalistka amatorskiej grupy Biało-Zieloni, która działała przy WDK. W 1963 roku odniosła sukces na II Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie i znalazła się w Złotej Dziesiątce.

W latach 1964-1972 występowała z zespołem Czerwono-Czarni, następnie śpiewała z mężem Henrykiem Fabianem i zespołem Wiatraki.

Była ikoną polskiego big bitu.
Jej największe przeboje:

Od 1979 roku piosenkarka mieszkała w Chicago. Tam kontynuowała swą karierę muzyczną - wydała dwie płyty. Do Polski wróciła dopiero w 2008 roku.
Miała raka piersi.
Zmarła w warszawskim Hospicjum Onkologicznym św. Krzysztofa po ciężkiej chorobie nowotworowej.

Katarzyna Sobczyk miała 65 lat.

W Chicago nagrała dwie płyty solowe, które ukazały się w latach 90.ych: "Ogrzej mi serce" oraz "Niewidzialne".

Skrzypku z kawiarni róż
pamietasz miałeś wtedy 20 lat
i każde ze stron tylko ciebie słuchała
byleś ulubieńcem publiczności i zakochanych par
przy tobie odżywał Strauss i czasami nawet sam Chopin Ci się kłaniał
pamietasz był taki walc nazywał się lemont
słuchały go mury miasta domy i posagi
gdy cichły w małych uliczkach i rozbrzmiewał znów słuchały go huranty
skrzypku z kawiarni róż
aż nadszedł czas gdy dźwiękom twoich skrzypiec zawterowaly syreny
poszedłeś walczyć na gruzy domów za swoje miasto za przerwany walc
poszedłeś walczyć by złożyć w hołdzie swoje 20 lat
pamietasz jak ucichł walc twój słynny walc lemont
gdy w gruzach leżało miasto domy i posągi gdy do zburzonych ulic powracałeś znów
wracałeś do swego miasta skrzypku z kawiarni róż
wracałeś do swej kawiarni
wracałeś mając pusty rękaw marynarki
byleś już nie potrzebny jak dawno przebrzmiałe dźwięki
oni grali czerwone maki skrzypku z kwiaciarni róż

W latach 60. odnosiła sukcesy na Festiwalu w Opolu:

1964: O mnie się nie martw – I nagroda w kategorii piosenka rozrywkowa i taneczna na II KFPP
1965: Nie wiem czy warto – I nagroda w kategorii piosenka rozrywkowa na III KFPP
1966: Nie bądź taki szybki Bill – Nagroda Przewodniczącego Komitetu ds. Radia i Telewizji IV KFPP
1967: Trzynastego – Nagroda Towarzystwa Przyjaciół Opola na V KFPP

Najsłynniejsze utwory:

Mały książę (sł. Krzysztof Dzikowski, muz. Ryszard Poznakowski)
Nie bądź taki szybki Bill (sł. Ludwik Jerzy Kern, muz. Jerzy Matuszkiewicz)
O mnie się nie martw (sł. Kazimierz Winkler, muz. Józef Krzeczek)
Biedroneczki są w kropeczki (sł. Agnieszka Feill, Artur Tur, muz. Adam Markiewicz)
Nie wiem, czy to warto (sł. Krzysztof Dzikowski, muz. Zbigniew Bizoń)
Trzynastego (sł. Janusz Kondratowicz, muz. Ryszard Poznakowski)
Był taki ktoś (sł. Krzysztof Dzikowski, muz. Mateusz Święcicki)
To nie grzech (sł. Andrzej Kudelski, muz. Krzysztof Sadowski)
Cztery maki (sł. Krzysztof Dzikowski, muz. Mateusz Święcicki)

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Odeszłaś Kasiu...

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#75667

Dzięki...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ursa Minor

#75793

dziękuję...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#75803

nie całkiem odeszła,została w Nas,

i dzięki Niej,gdy smutek nas ogarnia,nucimy "biedroneczki"

dzięki

a TY pan Kasiu,spoczywaj spokojnie nucąc TAM nagorze

swe radosne piosenki.....

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#75839