Janowicz mówi jak jest...

Obrazek użytkownika kryska
Sport

Jerzy Janowicz miał zapewnić reprezentacji Polski zwycięstwo z Chorwacją i pomóc w awansie do baraży o Grupę Światową. Uważany za najlepszego polskiego tenisistę Janowicz się nie popisał.

I powiedział cynglom jak jest. 

Po tym meczu skierował ostre słowa pod adresem popularnego komentatora Tomasza Tomaszewskiego.

- Jest pan pseudoprzyjacielem. Nie mam zamiaru z panem rozmawiać - "wypalił" w odpowiedzi na pytanie Tomaszewskiego. Janowicz nie wytrzymał również, gdy padło pytanie do kapitana biało-czerwonych, Radosława Szymanika, czy spodziewał się takiego wyniku po dwóch spotkaniach. - Co to w ogóle jest za pytanie? - zaatakował dziennikarza tenisista.

- Polska to kraj, który nie ma perspektyw w sporcie, biznesie czy życiu prywatnym. Studenci idą na studia tylko po to, żeby wyjechać z tego kraju. Trenujemy po jakichś szopach. Dlaczego więc macie wobec nas jakiekolwiek oczekiwania? - pieklił się Janowicz, ciskając mikrofonem.

Po chwili rzucił: - Dlaczego macie takie oczekiwania wobec nas?

"Co takiego robicie?"

Następnie zaproponował dziennikarzom: - Może sami wyjdźcie najpierw na ten kort.

Jeden z obecnych na konferencji reporterów próbował przerwać ten wywód. - Nasi czytelnicy...

Ale szybko pojawiła się riposta Janowicza. - Co nasi czytelnicy? Co takiego robicie, że możecie mieć wobec nas oczekiwania? - dopytywał się.

Prawda jaką powiedział Janowicz jest znana od dawna.

I tej prawdy nie da się zakrzyczeć.

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:14)

Komentarze

że tej prawdy o sporcie nie da się zakrzyczeć chociażby Janowicz pozrywał sobie struny głosowe. Niemniej faktem również jest, że ma on wyraźne problemy w panowaniu nad emocjami. Tego panowania powinien się nauczyć, bo to się w życiu przydaje. A jeśli sam nie potrafi, winien skorzystać z pomocy psychologa. Takie emocjonalne wyskoki mogą mu w przyszłości przyćmić zwycięstwa lub dać pożywkę do ośmieszania go przez dziennikarzy. Najwidoczniej  o tym nie myśli.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-9

Szpilka

#1422263

A może już czas najwyższy przestać panować nad emocjami? A może już czas najwyższy przestać być grzecznym i dobrze wychowanym i zacząć krzyczeć, a nawet walić w mordę? A może już czas najwyższy......

Podoba mi się!
32
Nie podoba mi się!
0

"...dopomóż Boże i wytrwać daj..."

#1422264

masz rację

pzdr

Podoba mi się!
22
Nie podoba mi się!
0
#1422270

Nie wszystkie miejsca nadają się do walenia w mordę. Są takie, w których wymagane jest odpowiednie zachowanie się. Konferencja prasowa tenisisty to nie trybynał narodowy.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-13

Szpilka

#1422283

oraz działacze. On sobie poradzi bez psychologa. Taka samo dziś odpowiedział jakiemuś pismakowi jego ojciec. Pan sobie weż psychologa. Bo Jerzyk sam sobie poradzi! Dobrze, że jest pyskaty, zadziorny. To wszystko co uzyskał to za krwawicę rodziców. Po sukcesie paryskim wreszcie stanęli finansowo na nogi.Tak więc ostrożnie z tymi psychologami!
pzdr
p.s.
ten wątek też w moim tekście As, gem i ...

Podoba mi się!
18
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#1422291

A czy ja coś neguję, co dotyczy angażowania sie rodziców Janowicza w jego karierę? Nie! Czy mam za złe, że dzięki nim i swoją ciężką harówą dochodzi do wyników? Nie! Podzielam też zdanie, że dziennikarzom również należy się czasami solidny prztyczek w pióro. Zrobił to Janowicz, może zrobić każdy z was. Ja nadal odnoszę się wyłącznie do jego nadpobudliwości: wygrywając mecz - rwie koszulkę, przegrywa mecz - swoje frustracje wyładowuje na innych. I dziwię się, że z psychologami trzeba być ostrożnymm. Dlaczego? Z porad psychologa korzysta wielu sportowców i to przynosi im korzyści. Dlaczego Janowicz miałby  trochę nie utemperować swojej nadpobudliwości? Bo  wygarniając dziennikarzom prawdę odwala robotę za innych? Ciekawa jestem, czy  ktoś z was będąc gościem na takiej konferencji prasowej poparłby go? Wątpię. Bić oklaski na spektaklu i podgrzewać atmosferę potrafi każdy, ale nie każdy chciałby się wcielić w rolę aktora.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-6

Szpilka

#1422303

 Widze że kombinatorzy dziennikarscy usiłują manipulować nami.Jurek Janowicz wkurzył się na głupie pytania miernot dziennikarskich którzy pasożytują i robią kase na niusach dziennikarskich,pozytywnych bo wtedy zarabiają na sprzedaży reklam a jak przegrał to mieli mniejszą oglądalność.Nasi poltycy przyzwyczaili ich do tego że kładą uszy po sobie gdy dziennikarze im dogryzają i nie odgryzają się na ich manipulacje i kombinacje ,a tu szok, tenisista jaśnie panów dziennikarzy opierdolil.A że trenują w szopach,no cóż każdy trenuje na świecie tak na co go stać,jest zawodowcem i trenuje za własną kase.

"dziennikarze" powinni go dofinansować bo na nim pasożytują 

Podoba mi się!
22
Nie podoba mi się!
-1
#1422276

Obaj Tomaszewscy , kiedy Janowicz gra świetnie zachowują się jakby był on ich wychowankiem , własnością. Jego zna cały świat i niech te tylko u nas znane dziennikarzyny trochę pomyślą kto jest tu podmiotem a kto przydawką i dzięki komu mają wyjazdy na imprezy na nasz koszt. Nikt nie może się czuć ojcem sukcesów Fibaka, Radwańskich i innych na arenie międzynarodowej oprócz ich rodzin. Dziennikarze mogą stworzyć tylko Dyzmę, a nie Janowicza, który jak będzie dobrze grał to wszystkie ujadające żurnalisty dalej będą się umizgiwać bo będą jeździć dzięki jemu po świecie.Wielce oburzeni państwo "dziennikarze", że ktoś śmiał kopnąć ich dziennikarska dupe. Pan Janowicz ma racje nie tylko na temat sportu ale też sytuacji w Polsce. Taka jest prawda że dziennikarze jak sępy rzucają się na każdego jeśli to jest tylko opłacalne i mieszają z błotem kogoś kogo przed chwilą wychwalali. Polskie Media jako całość są na poziomie ścieku a tak zwana"sztuka dziennikarska" w Polsce to szukanie taniej sensacji i budowie wizerunku na opluwaniu kogoś ( nieważne kogo byle miało to jakiś poklask).Jeśli powiedział coś źle, wskażcie, w którym miejscu. A jeśli nie - dlaczego go krytykujecie? Przecież powiedział całą prawdę i tylko prawdę. Nasi możni lubią tylko się podczepiać pod sukcesy garstki sportowców, np. ostatnio pewien doktor z Poznania, a mają gdzieś, że Polska popada w ruinę i już jest faktycznie neokolonią. Liczy się tylko kasa, władza i nic więcej. Nasze pokolenie młodych ma najgorsze morale od dziesiątek lat (gorsze niż za komuny), jest tak głupie - a równocześnie bezkrytyczne i bezczelne - jak nigdy wcześniej i woli podcierać tyłki starym gestapowcom czy macać kury w Szkocji aniżeli coś zrobić dla kraju i ogółu. Byle odwiedzić Starbucksa i mieć nowego srajfona w kieszeni.W Polsce wiele w sporcie jest zależne od tak zwanych leśnych dziadków przyspawanych do stołków. którzy niszczą już na samym początku młode talenty. To jest chore, że jakiś dziennikarzyna czy prezes, ma więcej do powiedzenia aniżeli człowiek który wylewa litry potu na treningach. Ale tak to już w życiu bywa że jak się samemu nic nie prezentuje sobą to łatwiej obsmarować jednego czy drugiego i wozić się jak pasożyt na cudzych plecach. Prawda jest taka, że cała kasa która jest przeznaczona na sport jest rozdrapana po drodze przez pazernych wiecznie nienajedzonych prezesów. A tacy młodzi początkujący sportowcy mają być wdzięczni że z łaski dostali jakieś buty do biegania, piłkę czy czepek do pływania. Sam kiedyś także uprawiałem sport, ale byłem zbyt grzeczny, żeby ośmielić się pyskować do starych zakorzenionych wyjadaczy, więc dałem sobie z tym spokój.Gdzie nie tak dawno była Polska, gdy Janowicz jeżdżąc na turnieje spał w samochodzie, bo nie miał na hotel? Polska i dziennikarze mieli go w czarnej dziurze. Teraz, kiedy swoją ciężką pracą do czegoś doszedł, wszyscy nagle chcą się do jego sukcesu dokleić. Odniósł sukces dzięki własnej pracy i pieniądzom rodziny. Polska grosza nie włożyła w jego rozwój, a teraz chce go rozliczać. Takich przykładów jest więcej, Kubica, Michalczewski, Radwańskie... Janowicz bardzo trafnie to podsumował.  Powiedział szczerą prawdę o naszym kraju. Taki kubeł zimnej wody na łeb przyda się naszym dziennikarzom i włodarzom, może się w końcu ockną. Ładują fortuny w kiepską piłkę kopaną, która przynosi nam tylko wstyd, podczas gdy prawdziwe diamenty trenują, jak to trafnie określił Jerzy, w stodołach.

Podoba mi się!
25
Nie podoba mi się!
0
#1422288

Nie interesuję się sportem w tv i moze dlatego nie rozumiem, dlaczego, również na Niepoprawnych, wiele osób ma oczekiwania co do gry naszej kadry piłkarskiej, jednocześnie przyklaskując tenisiście mówiącemu, że żadnych oczekiwań mieć nie należy. Ktoś mi to wytłumaczy? Piłkarze wiecej zarabiają czy po prostu są bardziej oczekiwaniogenni?

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-10
#1422295

aż 8 merytorycznych odpowiedzi w postaci minusów.

Niestety nie czuję się przekonana, cokolwiek te odpowiedzi miały oznaczać. ;p

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1422325

PP - odpowiedź jest prosta. Wypowiedzi Janowicza są skierowane przeciwko mainstreamowym mediom, przeciwko rządzącym Polską. Naturalnym więc odruchem ludzi którzy widzą w poczynaniach rządzących, mainstreamowych mediów zaprzaństwo (czy to nieświadome czy świadome) jest sympatia dla takich wypowiedzi. To bardzo naturalny odruch.

Takie same odruchy mielibyśmy w przypadku, gdyby te same słowa wypowiedział znany piłkarz, narzekając np. dodatkowo na korupcję we władzach PZPN czy UEFA. Sympatia dla takich wypowiedzi nie kłóci się więc z ukrytymi czy eksponowanymi oczekiwaniami dotyczącymi sukcesów naszych sportowców. Ja z jednej strony nie ufam mediom, nie ufam władzy, z drugiej bardzo miło się czuję w momencie gdy polscy sportowcy odnoszą sukcesy - nawet Ci którzy zdradzili poprzez swoje wypowiedz kompletny brak kompetencji do wypowiadania się o polityce..

Ja Ci dałem plusa za nonkonformizm i poruszanie ciekawych problemów :)

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Ratujmy Nasze Polskie Lasy!
AIM(S) - Artificial, Intelligent Moderation (System) © Gawrion

#1422343

No tak, ale w momencie kiedy sportowiec reprezentujący dany kraj zaczyna oczekiwać braku oczekiwań ;), to coś jest chyba nie tak… Plus, z tego co pamiętam, Kuba Błaszczykowski też w pewnym momencie narzekał (bodajże na PZPN), ale nie spotkał się ze zrozumieniem… Powinien pojechać po całości. ;)))

 

Krytyka rządzących… oł je! ;), ale to zachowanie a’la obrażona primadonna niezbyt mi się podoba. Gdybym miała pewność, że JJ chodziło tylko o dziennikarzy, to pal licho - też ich generalnie nie lubię ;), ale on miał też chyba na myśli kibiców? („Co: nasi czytelnicy?” zabrzmiało dosyć agresywnie, moim skromnym).

Tak czy owak, kibicem nie jestem, więc jakoś dam radę. :D

 

PPzdr.

 

Ps. Postaram się nie ustawać w poruszaniu ciekawych problemów. ;-)

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1422352

Masz rację PP. Gdyby rozkładać to na czynniki pierwsze to właśnie tak wyglądają składowe tego problemu. Wynik jednak jest taki, że większość ludzi mających dość "rzetelnego dziennikarstwa", władzy, przyklaśnie każdej krytyce tychże, niezależnie przez kogo, niezależnie od innych kontekstów w których są wypowiadane :)

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Ratujmy Nasze Polskie Lasy!
AIM(S) - Artificial, Intelligent Moderation (System) © Gawrion

#1422358

gdyby on to mowil po wygranym meczu. Ale po przegranej, jego emocje przedewszystkim są skierowane wlasnie przeciw tej porazce.

Zresztą poczekajmy co powie jak wygra.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

cui bono

#1422356

Zgadzam się z Tobą - słowa skierowane do dziennikarzy i mediów to klasyczny przykład tzw. agresji przeniesionej.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Ratujmy Nasze Polskie Lasy!
AIM(S) - Artificial, Intelligent Moderation (System) © Gawrion

#1422359

Czyżby całkiem obca była Ci dialektyka? Wazniejsze jest kto mowi niż co mowi zazwyczaj.

Spojrzyj na przyład na takie zjawisko oczekiwań z perspektywy dialektycznej: Polscy rolnicy cierpią z powodu rosyjskiego embarga na świnine. Rosyjskie embargo jest więc zupełnie niesłuszne i jest tylko przejawem politycznego odwetu.

 i takiego wlaśnie oczekiwalismy.

Jednakże takie samo embargo na świninę utrzymuje wobec Polski Ukraina ( o czym zreszta rzadko sie mow i znacznie ciszej). To ukraińskie embargo jest słuszne, bo podyktowane wylącznie przeslankami merytorycznymi (afrykańską chorobą), chociaż być może nie takie byly nasze oczekiwania.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

cui bono

#1422348

;-)))))

 

PPzdr.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1422355

„stronę” Janowicza trzyma były indywidualny mistrz świata na żużlu Tomasz Gollob, który co prawda uważa, że tenisista niepotrzebnie dał się ponieść emocjom, jednak słowa wypowiedziane przez niego odzwierciedlają podejście w naszym kraju do sportu.- Znamy się Jerzym od dawna. Pamiętam, jak „Janówka” zaczął grać w tenisa. Znałem ich rodzinę i wiem, że mieszkali skromnie po to, aby w tego chłopaka inwestować na przyszłość. Teraz sytuacja stała się bardzo dziwna. Nie doceniamy tego, że znajduje się on w czołówce tenisistów na świecie, że jest wielkim sportowcem, który przez wiele lat będzie dawać nam wiele radości. Teraz doszukujemy się tego, że jest on złym zawodnikiem. I to tworzą niestety media – powiedział Tomasz Gollob.

- To jest nie fair. Dlatego, że Zachód pielęgnuje takich ludzi, walczy o nich i wspomaga. Z kolei w naszej rzeczywistości niszczy się ich. To jest niesamowitą rzeczą – dodał jeden z najlepszych polskich żużlowców w historii.

Gollob przyznaje również, że Jerzy Janowicz miał rację, mówiąc o tym, że zbyt wiele oczekuje się do sportowców, nie dostrzegając ich wcześniejszych sukcesów. – Uważam, że Janowicz ma w stu procentach rację. Oczywiście każdy ma prawo zapytać się, dlaczego nie wyszło? Ale w sposób normalny. Natomiast nie ma prawa robić z niego człowieka przeciętnego. Janowicz bardzo dobrze zwrócił się do dziennikarza: „A co pan sobą przedstawia, że pyta się pan co ja zrobiłem?”. On całe swoje życie poświęcił dla sportu. Oczywiście „Janówka” źle zrobił, kiedy zbyt mocno się poddenerwował. Trochę go poniosło. To są emocje, jest on zawodnikiem, który walczy z najlepszymi. Jest jeszcze młody, dlatego ja mu wybaczam takie zachowanie – dodał Gollob.

Zawodnik reprezentujący barwy Unibaksu Toruń przytoczył także swoją sytuację, kiedy media zbyt nachalnie interesowały się jego życiem prywatnym, w dodatku pisząc na jego temat nie do końca prawdziwe rzeczy. – Podobnie było w sytuacji ze mną, kiedy miałem prywatne problemy. I niestety media nakręcały to wszystko in minus. Tak naprawdę wiele doniesień prasowych mijało się z prawdą, co więcej jakieś 90 procent z nich było wyssanych z palca – wyznał wielokrotny drużynowy mistrz świata na żużlu.

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
0
#1422316

Janowicz emocjonalnie opisał to co w rzeczywistości toczy nas, Polaków, nasze Państwo (którego w praktyce już nie ma).  Toczy nas głupawe zapatrzenie w "innych". Oni są zawsze lepsi, bo są "skądś". My jesteśmy najjaskrawszym, wręcz wzorcowym przykładem realizacji biblijnej prawdy: "nie będziesz prorokiem we własnym kraju".

 Ale jest wyjątek: -gdy masz "słuszne" (aktualnie) poglądy, -gdy jesteś z "właściwego" towarzystwa, -gdy tatuś-bussnesman odpowiednio cię ulokował (prawie zawsze w takim wypadku tatuś "jakoś" ten bussnes zrobił), -gdy znasz "właściwych" ludzi i oni cię znają.

Praca, pracowitość, wykształcenie, kompetencje zawodowe w życiu zawodowym i tzw. karierze nie mają najmniejszego znaczenia. Kochani, tylko układy, układy i jeszcze raz:

U K Ł A D Y!!!...

Jakikolwiek uzdolniony, pracowity człowiek jedynie na co może liczyć w naszym kraju to: na kłody pod nogi, jeśli nie ma tzw. "ważnego" poparcia.

Obecnie pod rządami Parchów z PO powróciło niszczenie ludzi i ich życia zawodowego z powodów politycznych. Jeśli masz niewłaściwe poglądy i je niefrasobliwie ujawnisz, lub nie poprzesz POpaprańcze poglądy w odpowiednim, właściwym momencie, to twój KONIEC!

Janowicz wykrzyczał do Tomaszewskiego (zdaje się), że to właśnie tacy jak on (dziennikarze,a także i  recenzenci, publicyści, artyści ze sławą i dorobkiem) powinni atakować i piętnować polityków rządzących naszym krajem i organizujących życie społeczne managerów, dyrektorów, prezesów spółek, klubów sportowych itd za dopuszczenie do rozkwitu korupcji, prywaty, sobkowstwa, za niszczenie standartów.

Potrzebni są "LUDZIE SUMIENIA".

Czy ktoś jeszcze pamięta, kto wzywał takich ludzi do aktywności!? 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1422346

ze swojego punktu widzenia. W jakiej szopie trenuje Janowicz mówi przedstawiciel łódzkiego samorządu:

http://eurosport.onet.pl/tenis/na-szope-jerzego-janowicza-w-ostatnich-la...

Jest tu również mowa o pomocy finansowej. Nie są to oczywiście kwoty zapierające dech w piersiach ale takie, na jakie  stać jest budżet. Dlaczego nasz tenisista o tym nie mówi? Pewnie, że w innych krajach są to kwoty duże a i sama baza treningowa jest o całe niebo lepsza. Jedno jest pewne, że jak ktoś chce osiągnąć sukces w biznesie, musi sie naharować po czubek głowy. A w przypadku sportowca, jeżeli państwo mu nie pomaga, przynajmniej nikt go nie zmusi do dekoracji polityków na zdjęciach.

Ktoś z komentatorów na pow. linku powiedział jedną mądrą rzecz, że gdyby Janowicz swoje żale wykrzyczał po wygranym meczu, byłoby to zupełnie inaczej odebrane.

Nigdy nie twierdziłam i nie twierdzę, że on nie miał racji. Miał, oczywiście że miał. Problem w tym, że swoje racje można wypowiadać w określonych sytuacjach gdyż nie wszystko nadaje się do wszystkiego. Nad tym nasz uzdolniony tenisista nie myśli mając trudności nad zapanowaniem nad sobą.

Takie jest moje zdanie, którego nie zmieniam.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Szpilka

#1422364

Nie czuję się kompetentny w dziedzinie sportu, a zwłaszcza w tenisie.

Wydaje się, że prawdziwym i istotnym źródłem emocjonalnej reakcji Pana Janowicza wydaje się być fakt, że oczywiście sukces w dziedzinie sportu, nauki, kultury jest i musi być okupiony gigantyczną, wręcz tytaniczną pracą (np. vide Pani Justyna Kowalczyk i nie tylko Ona). W naszych, polskich  warunkach, osoba utalentowana, ambitna i chcąca pracować (trenować) skazana jest na samotność (mimo istnienia klubów sportowych, uczelni, całych struktur mających stymulować rozwój). Cała infrastruktyura jest albo skorumpowana, albo przesiąknięta układami kolesiowskimi, albo zwyczajnie nastawiona na zysk. Chodzi o to, że potencjalny "sponsor" (ten, który finansuje, lub urzędnik odpowiedzialny za realizację tzw. misji jeśli chodzi o kulturę)... musi    Z A R O B I Ć  !!!.

Lapidarnie można powiedzieć, że młody utalentowany człowiek ambitnie chcący go rozwijać skazany jest w naszym Kraju na "drogę przez mękę", a jeżeli nie ma poparcia tzw. Układu, to kazany jest w najlepszym przypadku na wegetację.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1422371

Agnieszka Radwańska skomentowała wybuch Jerzego Janowicza

Czekałam na to pytanie - powiedziała Agnieszka Radwańska, gdy ktoś napomknął o wybuchu Jerzego Janowicza na konferencji prasowej po meczu Pucharu Davisa. - Mógł to powiedzieć inaczej, ale trochę miał rację - dodała nasza najlepsza tenisistka.
 

w Katowicach zapytano ją o słowa Janowicza. Łodzianin po przegranej z Marinem Cziliciem, który oznaczał porażkę Polski w meczu Pucharu Davisa, nie wytrzymał nerwowo na konferencji prasowej i ostro wypowiedział się o polskich dziennikarzach i ich, według niego, wygórowanych oczekiwaniach.

- Wiadomo, że Jerzyk jest osobą z charakterem, nerwy widać u niego na korcie i poza nim. Na pewno wybuchnął, błędem było, że konferencja odbyła się błyskawicznie po meczu, wiem, ze swojego doświadczenia, iż lepiej było ochłonąć jakieś pół godziny - stwierdziła Radwańska.

 

 Jednak miał rację, bo wiadomo, jakie są artykuły w prasie, wyobraźcie sobie, co by było, gdybym ja dzisiaj tutaj przegrała. Takie są polskie media. Mógł to jednak powiedzieć trochę inaczej.

- Oczekiwania w stosunku do sportowców są bardzo duże, Janowicz był faworytem, szczególnie w pierwszym meczu (przegrał w pięciu setach z Borną Cioriciem ). Taki jest jednak sport. Nikt nie będzie się wieszał i ciął z powodu porażki, mówi się trudno - dodała.

Według 25-letniej krakowianki o sytuacjach na korcie wypadałoby powiadamiać w inny sposób, szczególnie gdy zawodnik osiągnął jakiś sukces. - Można o meczu napisać zupełnie innymi słowami, pozytywnie, a nie porażka, uległa, poległa w finale - mówiła Radwańska.

To nie jest jednak tylko problem w Polsce. - W innych krajach w prasie jest podobnie, bo rozmawiamy o tym w szatni. Za to porównując komentarz telewizyjny w Polsce i za granicą to jest zupełnie inny świat. W zagranicznych mediach skupia się na pozytywach, a u nas wprost przeciwnie - powiedziała Agnieszka.

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1422381

Zawsze latwiej krytykowac tym co ze sportem maja tyle wspolnego co ogladanie w telewizji a niezeli tym co sami lizneli choc troche tematu droga poswiecen i wyrzeczen sami decyduja sie brnac przez niedogodnienia i wyzwania z ktorakolwiek dyscyplina zwiazane. Sam talent nie wystarczy, na sukces sklada sie wiele czynnikow. A to ze w Polsce sa zwiazki i inne tym podobne wladze poczawszy od skorumpowanych zapatrzonych w siebie prezesow i dzialaczy klubowych bardziej interesujacych sie jak samemu sie nachapac znikomym kosztem, z mentalnoscia 20 lat za jaskiniowcami. Do tego dochodzi infrastruktura i kondycja calego panstwa. - Zawodnicy czy tez nawet mlodzi adepci nie maja wsparcia, odmiennie od kolegow zyjacych w zachodnich i bardziej cywilizowanych i rozwinietych w tym aspekcie krajach, dla ktorych takie rodzynki sa szybko wychwytywane i pompowane sa w nie olbrzymie pieniadze od najmlodszych lat. Bo jest to swego rodzaju inwestycja, ktora zwraca sie, wraz z popularnoscia indywidualnego zawodnika/zawodniczki czy tez danej dryzyny. A do tego pewnosc siebie i calego spoleczenstwa, bezcenna duma narodowa po mozliwosci odsluchania hymnu narodowego. Wiekszosc tu obrzucajacych bagnem "pseudo-kibicow" uwazajacych ze maja do tego prawo i oczekujacych takich wlasnie wynikow nie ma pojecia jak bardzo jest to w naszym kraju skomplikowane i trudne. I glupie gadanie o 'Orzelku na piersi' to takie raczej wytlumaczenie sobie swoich wlasnych niepowodzen. Porownujac stare dobre czasy gdzie jeszcze odnosilismy sukcesy jest nie na miejscu bo w tamtych czasach uwczesny rzad ladowal ogromne naklady ze wzgledu na propagande komunistyczna. Wiec nie bylo zbyt wielkiej roznicy miedzy innymi krajami, liczylismy sie wtedy na swiecie. Ok jest glod sukcesu w tym kraju ale to nie stanie sie tak z przypadku, tu i teraz. Wszystko idzie na dno. Coraz mniej sukcesow. Wystarczy popatrzec na Polski amatorski Boks niegdys ekscytujacy pewniak do medali na olimpiadzie. Ostatni medal 22 lata temu, na olimpiadzie w Barcelonie ( brazowy). Ryba psuje sie od glowy tak? Bez kasy rzadowej - upadek. A rywale.. wciaz zapleczem finansowym. Wiekszosc znaczacych sportowcow zeby rywalizowac na wysokim poziomie trenuje za granica, bo taka jest w naszym kraju rzeczywistosc. Tylko co poniektorym udaje sie do tego poziomu wspiac, zeby moc rozwijac sie i kontynulowac kariere jak nalezy liczac na jakiekolwiek sukcesy w dzisiejszym sporcie. Warto dodac ze Janowicz gral niedawno w polfinale Wimbledonu na trawiastej nawierzchni, a ile mamy takich kortow w Polsce? ZEROOOOO!!! Ale jak to w polskim zwyczaju trzeba swojego jeszcze dojechac, na poczatku w mediach bo jeszcze mozna na tym zarobic, a potem opinia publiczna powiela program, wystarczy spojrzec - portale itp. Swoja droga to hejterzy tez sa potrzebni do odpowiedniej mobilizacji NARA!!!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1422383