I znowu brak informacji rządu i dziwna cisza medialna......

Obrazek użytkownika kryska
Blog

I znowu brak informacji dotyczącej sprowadzenia ciała do Polski z Pakistanu,gdzie porwano i zabito naszego rodaka.
I znowu kompletna cisza medialna i całkowity brak zainteresowania mediów i ich pracowników tą sprawą.
Jak wiemy 18 wrzesnia 2008 roku ,100km od stolicy Pakistanu-Islamabadu ,nieznani sprawcy uprowadzili polskiego inżyniera Piotra Stańczaka,pracownika krakowskiej firmy "Geofizyka".
Potem wg,zapewnień rządu nastapiły działania celem uwolnienia porwanego.
Sprawą tą nie interesowały sie media,nie było prawie zadnych medialnych informacji o porwanym i nie było prób dotarcia do ludzi powiązanych z porywaczami przez naszych tzw.dziennikarzy śledczych.
Mimo apeli syna i byłej żony porwanego do Premiera i rządu z prośbą o podjęcie działan celem uwolnienia męża i ojca ,media nie informowały nas o tej sprawie .
Nie wiem czym kierowały sie media w Polsce nie wykazujac zainteresowania losem Polaka,a może jestem w błędzie,może sie interesowały tylko .....
Sprawa wróciła na wizję i to z wielkim impetem 7 lutego br,gdy talibowie poinformowali,że zabili Polaka a 8 lutego ujawnili nagranie wideo z momentem egzekucji wykonanej na Piotrze Stańczaku.
I odrazu zleciałą sie do studiów telewizyjnych chmara mądrali i przekrzykiwali się swoimi mądrościami jeden przed drugim,a w telewizorach zapanowaa niemal żałoba przez kilkadziesiąt godzin.
Pozostała sprawa do załatwienia - sprowadzenie ciała zamordowanego z Pakistanu do Polski.
19.02.br.specjalny wysłannik do Pakistanu Zenon Kuchcik po wyjściu z posiedzenia komisji d/s służb specjalnych oswiadczył,że są szanse na wydanie ciała Polaka i na tym się skończyło całe to medialne zainteresowanie tą sprawą.
No jeszcze telewizja podała, że posłowie PE uczcili pamięć zamordowanego Polaka.
I na tym koniec,skończyło sie widowisko,skończył sie "news" dla tabloidalnych mediów.
Niestety tak to wyglada,a medialnych wieści w tej sprawie nadal brak.

Film-porwanie Polaka

Śmierć Polaka

Ocena wpisu: 
Brak głosów