Krajowa Rada Sądownictwa, RPO i prima aprilis

Obrazek użytkownika Rebeliantka
Kraj

Autorytet Krajowej Rady Sądownictwa /KRS/ obniża się stale i konsekwentnie. 

Krajowa Rada Sądownictwa jest organem konstytucyjnym.Art. 186 ust. 1 Konstytucji stanowi, iż stoi ona na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

KRS m.in.: rozpatruje i ocenia kandydatury do pełnienia urzędu sędziowskiego, przedstawia Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej wnioski o powołanie sędziów, wybiera rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych, uchwala zbiór zasad etyki zawodowej sędziów i czuwa nad ich przestrzeganiem.

W Radzie zasiadają: Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, Minister Sprawiedliwości, Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, przedstawiciel Prezydenta Rzeczypospolitej, piętnastu członków wybranych spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych, czterech posłów i dwóch senatorów.

Czyli – jak widać – dominują sędziowie.

Istnieje powszechna opinia, że Krajowa Rada Sądownictwa „nie sprawdziła się", gdyż nie czuwa w należyty sposób nad etyką zawodową sędziów.

 

Czy ma miejsce fiasko idei Krajowej Rady Sądownictwa?

B. Wildstein w artykule „Kartel szkodzący państwu" 

http://blog.rp.pl/wildstein/2009/05/24/kartel-szkodzacy-panstwu/

przytacza pogląd zamieszczony w projekcie reformy przygotowanym przed wyborami 2005 przez Jana Rokitę, który miał zostać premierem w rządzie PO – PiS:

„W Krajowej Radzie Sądownictwa nie powinni zasiadać sędziowie i politycy, którzy stają się rzecznikami korporacji sędziowskiej, ale szanowani obywatele, których celem jest sprawowanie nad nią pieczy. Zadaniem takiej rady nie powinno być strzeżenie niezależności sądów i niezawisłości sędziów, które są tylko środkami do osiągnięcia celu, ale zabieganie o sprawiedliwy osąd dla obywateli. Dla osiągnięcia tego celu dobór i kształcenie sędziów powinny stać się sprawą publiczną, czyli poddaną ocenie obywateli. Również sądy dyscyplinarne powinny zostać wyjęte z wyłącznej gestii korporacji i nie tylko jej przedstawiciele powinni w nich zasiadać".

KRS nie tylko nie dba w sposób należyty o „sprawiedliwy osąd dla obywateli", ale  reaguje też coraz bardziej nerwowo na krytykę sądownictwa wyrażaną nie tylko przez społeczeństwo, ale także niektórych Ministrów Sprawiedliwości oraz Rzecznika Praw Obywatelskich.

 

Nerwowe reakcje KRS. Czy to tylko prima aprilis?

Kuriozalna sytuacja miała miejsce podczas obrad KRS w dniach 31 marca-3 kwietnia 2009 r. W dniu 1 kwietnia KRS wyraziła stanowisko „w przedmiocie zaniepokojenia i dezaprobaty z powodu nasilających się ataków medialnych na wymiar sprawiedliwości".

W dokumencie opublikowanym na stronie internetowej KRS

 http://www.krs.pl/admin/files/100719.pdf

czytamy m.in.:

KRS z niepokojem i dezaprobatą zauważa, że nasiliły się ataki medialne na wymiar
sprawiedliwości zainspirowane wątpliwej jakości sondażami oraz eksponowaniem
jednostkowych decyzji sądów bulwersujących opinię publiczną. KRS podtrzymuje przy tym
wcześniejsze stanowisko, że krytyka orzeczeń sądowych jest dopuszczalna i pożądana.
Powinna jednak być rzetelna i uwzględniać wszelkie aspekty omawianych spraw. Tworzenie
negatywnego wizerunku na podstawie jednostkowych, niereprezentatywnych przykładów nie
spełnia tych standardów i tworzy niesłuszne przekonanie o słabej kondycji wymiaru
sprawiedliwości".

"Ze smutkiem i troską KRS zauważa, że w nurt tych krzywdzących ogół sędziów opinii
medialnych wpisuje się także wypowiedź ministra sprawiedliwości, mówiącego o sędziach
24 marca 2009 r. w programie "Kwadrans po ósmej": "Myślę, że jeśli oni się nie uderzą
w pierś, to system instancyjny spowoduje, iż zostaną uderzeni. Czy w pierś czy w inną
część ciała – nie wiem, ale będą uderzeni". Jeszcze bardziej nieuprawnione i szkodliwe dla
autorytetu wymiaru sprawiedliwości są wypowiedzi rzecznika praw obywatelskich".

Warto przeanalizować, co wywołało taki niepokój Krajowej Rady Sądownictwa.

Otóż, Minister Czuma negatywnie ocenił orzeczenia sędziów w związku ze zwolnieniem z
aresztu osób, które później dokonały zbrodni, wyrażając jednocześnie nadzieję, że
odpowiednio do tych orzeczeń odniesie się sędziowski nadzór instancyjny. Na krytyczne
wystąpienie ministra ostro zareagowało Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia,
podkreślając, że: „użyte przez ministra sformułowania nie licują z powagą urzędu i
wpisują się w przykry obyczaj oceniania w sposób dyskredytujący decyzji sądów przez
polityków nieznających realiów sprawy". Stanowisko Krajowej Rady Sądownictwa było –
zdaje się - odpowiedzią na oczekiwania Iustitii.

Podobny niepokój KRS wywołała opinia Rzecznika Praw Obywatelskich wyrażona w
wypowiedzi dla „Wprost" 16.03.2009 r. na tle „poruszających spraw zabójstw
pokrzywdzonych i świadków, dokonanych przez przestępców zwolnionych z tymczasowego
aresztu". Doktor Janusz Kochanowski powiedział m.in.:

„Wyniki badań opinii publicznej pokazują, że na początku transformacji ustrojowej
obywatele mieli większe zaufanie do Temidy niż obecnie. Przeprowadzono także analizy
wskazujące, że osoby, które zetknęły się z działaniem wymiaru sprawiedliwości, mają o nim
gorsze zdanie niż ludzie, którzy nie mają takiego doświadczenia. Potrzebna jest więc większa
odpowiedzialność sędziów; etos wynikający z poczucia powołania do sprawowania tak
doniosłej funkcji oraz towarzysząca temu niezbędna pokora".

Zdumiewa, że powyższą opinię Rzecznika KRS uznała – przypomnijmy – za „nieuprawnioną
i szkodliwą dla autorytetu wymiaru sprawiedliwości".

Nie budzi wątpliwości, że KRS – wbrew oficjalnym deklaracjom – wyklucza jakąkolwiek
krytykę orzeczeń sądowych, a niekorzystne dla wymiaru sprawiedliwości sondaże
bezpodstawnie dezawuuje.

Pocieszające jest jednak, że do stanowiska KRS z 1 kwietnia 2009 r. w należyty sposób
odniósł się Rzecznik Praw Obywatelskich. W piśmie z dnia 3 kwietnia 2009 r., skierowanym
do przewodniczącego KRS sędziego Stanisława Dąbrowskiego, RPO napisał:

Moją uwagę zwróciła data uchwalenia stanowiska 1 kwietnia, co
w polskiej tradycji ma określoną konotację i każe nawet najbardziej
zaskakujące doniesienia traktować z należytym dystansem".


Krajowa Rada Sądownictwa wprowadza w błąd

Stanowisko KRS z 1 kwietnia 2009 r. zawiera jeszcze jeden zdumiewający akapit:

„..... do sądów wpłynęło w 2008 r. w porównaniu z rokiem poprzednim pół miliona więcej
spraw, a sądy załatwiły więcej spraw niż kiedykolwiek. Również zaufanie do wymiaru
sprawiedliwości oceniane przez pryzmat zaskarżalności orzeczeń przedstawia się
zdecydowanie korzystniej niż w publikacjach prasowych. Z ponad 11 milionów
rozstrzygniętych przez sądy powszechne spraw zaskarżono zaledwie 230 tysięcy. Oznacza to,
że strony zakwestionowały tylko 2,5% wszystkich wydanych orzeczeń. Prawie 80% tych
orzeczeń zostało utrzymanych w mocy w drugiej instancji.
Dane te jednoznacznie wskazują nie tylko na wysoki poziom merytoryczny orzeczeń, ale i na
realnie bardzo wysokie społeczne zaufanie do wymiaru sprawiedliwości".

Zdziwiło mnie, że Sądy w 2008 r. rozpatrzyły 11 milionów spraw, co by dawało – przy około
10 tysiącach sędziów – 3-4 orzeczenia dziennie. Wątpliwość budziła też zaskarżalność
orzeczeń na poziomie 2,5%.

Zajrzałam na stronę internetową Ministerstwa Sprawiedliwości, aby zweryfikować dane  
podane przez KRS.

http://www.ms.gov.pl/statystyki/2008_wssp.pdf

Okazało się, że polskie Sądy rzeczywiście wydały w 2008 r. 11.155.182 orzeczenia, tylko, że 32,02% z nich /3.572.875 spraw/ stanowiły sprawy ksiąg wieczystych, 12,06% /1.345.853 sprawy/ - postępowania nakazowe i upominawcze, a 4,76% /531.528 spraw/ - sprawy rejestrowe. Czyli prawie 50% spraw stanowiły sprawy stosunkowo proste, rozstrzygane na posiedzeniach niejawnych. Niektóre orzeczenia wydają zresztą referendarze sądowi. Prawdopodobnie też powstanie e-sąd do wystawiania nakazów zapłaty /aspiracje w tym zakresie wykazują ponadto notariusze/. Do prostych spraw należy też doliczyć sprawy ogólne /14,68% orzeczeń/.

Czyli większość spraw rozstrzygana w polskich Sądach - z tych 11 milionów - jest sprawami nieskomplikowanymi.

Całkowicie niewiarygodna  jest natomiast wartość liczbowa wskaźnika zaskarżalności podana przez  KRS.

Podliczmy:

Apelacji było łącznie: 155.515 /1,39%/, zażaleń - 168.036 /1,51%/, kasacji, skarg kasacyjnych i o stwierdzenie niezgodności z prawem - 8.607 /0,08%/. Czyli razem już 2,98%, a nie 2,5%.

Na część orzeczeń sądowych nie przysługiwało w ogóle zażalenie. Dotyczy to m.in. spraw ogólnych /AKo, ACo, APo, etc./. Było ich razem: 1.637.535, czyli 14,68% wszystkich orzeczeń.

Podobnie jest w przypadku nadzoru nad postępowaniem przygotowawczym /sprawy Kp/. Spraw takich było razem: 317.214, czyli 2,84% orzeczeń. W ten sam sposób można byłoby analizować sprawy pomocy sądowej, etc.

Zupełnie inaczej rzecz wygląda, gdy policzymy następujące wskaźniki:

Liczba apelacji /49.936/ wniesionych w sprawach karnych od wyroków w sądach rejonowych /502.936/ stanowi 9,93% wyroków.

Liczba apelacji /2.953/ wniesionych w sprawach karnych od wyroków w sądach okręgowych /9.486/ stanowi 31,13% wyroków.

Liczba apelacji /43.044/ wniesionych w sprawach cywilnych od wyroków w sądach rejonowych /570.294/ stanowi 7,55% orzeczeń.

Liczba apelacji /10.875/ wniesionych w sprawach cywilnych od wyroków w sądach okręgowych /145.045/ stanowi 7,50% wyroków.


Czyli, stanowisko KRS jest czystą manipulacją. Można byłoby powiedzieć, że podobnie, jak uzasadnienia wielu wyroków. A może także i w tej kwestii KRS pozwoliła sobie na prima aprilis?
_________________________________

Tylko po co nam taka Krajowa Rada Sądownictwa?

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 1 (1 głos)

Komentarze

Czyli pisząc wprost KRS jako kolejny rzekomo apolityczny organ jest w rzeczywistości narzędziem politycznym. Po co więc silić się na udawaną apolityczność - konstytucja potrzebuje generalnego remontu.

Dobra, rzetelna praca analityczna.

Pozdro.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#25169

Dziękuję za wyrazy uznania.

Zmiana Konstytucji jest potrzebna ze względów merytorycznych i praktycznych.

Praktyczny wzgląd, to m.in. ten, że jest za długa /wkrótce będzie taka jak traktat lizboński/.

Dzieci i dorośli nie są w stanie jej nauczyć się na pamięć, w przeciwieństwie do obywateli USA.

Trudno też ją zrozumieć. Bo po co np. taki organ konstytucyjny, jak KRS?

Wkrótce napiszę o koniecznych zmianach w Konstytucji.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#25211

No, nareszcie po dwóch godzinach walki udało mi się poprawić edycję tekstu.

Czytelników, krórzy nie mogli się przebić przez poprzednią wersję bez akapitów, najuprzejmiej przepraszam.

No i wgryźcie się teraz w te manipulacje KRS, bo się ciężko przy tym tekście napracowałam.

Pozdrowionka miłe

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#25234

Chwała Ci za to.  Myślę, że czytelnicy będą zadowoleni.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#25237

Dzięki za to piękne zdjęcie.

Krajobraz na nim groźny, a nawet mistyczny.

Członkowie KRS powinni się przejąć lękiem.

Pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#25245

Jak to się mówi "po anielsku" (nie ma tu błędu ortograficznego):

"just for you".
Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#25247

Thank you.

I jeszcze w języku internetowym: 10q.

Pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#25264