Waldemar Łysiak o tajemnicy duszy rosyjskiej

Obrazek użytkownika zygmuntbialas
Kultura

Minęło parę miesięcy, a ja nawet nie wspomniałem o Waldemarze Łysiaku. W tym czasie autor wydał powieść "Satynowy magik" i napisał swój pięćdziesiąty felieton dla tygodnika "Uważam Rze". Jubileuszowy tekst stał się okazją do podsumowania pracy redaktora naczelnego Pawła Lisickiego, który (słusznie według W.Ł.) otrzymuje najróżniejsze nagrody dziennikarskie, oraz zespołu redakcyjnego, który "szarpie reżim III RP". "Redaktor Lisicki nazbierał tyle błyskotliwych piór - pisze W. Łysiak - tylu celebrytów felietonistyki i publicystyki, że wysforować się przed tę watahę jest cholernie trudno. Każdego tygodnia łydki mi się trzęsą, psiakrew, ze strachu, że znowu dam się zdystansować".

Niepotrzebna ta obawa. Jego felietony, znajdujące się na przedostatniej stronie pisma, są i będą czytane, bo dotyczą spraw, które nas Polaków trapią, i problemów, które należy rozwiązać. Takie nasze życie, iż "musimy tkwić między sąsiadami, którzy nie bardzo nas kochają, i udawać, że lubimy tych sąsiadów". I tak jest od dawna. Bismarck zalecał: "Polaków trzeba wytłuc do ostatniego, jak wilczą watahę". A więc "byłoby dobrze - mówi pisarz w innym felietonie - gdyby nasze władze, demokratycznie wybrane przez Salon, Układ i WSI, zechciały nie mylić 'interesu' w kroczu z interesem narodowym".

O niszczycielskim dziele sąsiadów ze wschodu pisze autor w artykule "Praski wrzód". 4 listopada 1794 roku sołdaty Suworowa dokonały rzezi warszawskiej Pragi i teraz w rocznicę tego mordu obchodzi się w Rosji święto państwowe. Waldemar Łysiak nie rozumie zachodnich mędrców (mędrków), którzy gloryfikują władców Rosji i ZSRR jako tych, którzy przynoszą pokój, sprawiedliwość i wolność. Wyśmiewa ich refleksje o głębi duszy rosyjskiej. Bohater powieści "Satynowy magik" tłumaczy to tak: "Jedyną tajemnicą duszy rosyjskiej jest codzienna ilość wchłanianego alkoholu. Bardzo wysoka".

W notce tej ująłem ledwie cząstkę problemów poruszonych przez felietonistę. Brakło miejsca na celne spostrzeżenia pisarza o Grossie, Palikocie i postkomunistach. Nie wspomniałem też nic o kobietach, a bez uwag o nich uboższa byłaby twórczość Waldemara Łysiaka. Jutro w nowym tekście uzupełnię te braki.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

pisałem już 3 listopada ub.r. Link:

http://www.niepoprawni.pl/blog/4764/waldemar-lysiak-kiepsko-znam-sie-na-...

Zygmunt Białas

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zygmunt Białas

#240032