Polska szkoła znajduje się w głębokiej zapaści

Obrazek użytkownika zygmuntbialas
Kraj

18 godzin pracy dydaktycznej w tygodniu? Około 190 dni roboczych w roku? - To kłuje niektórych w oczy. Powiedzmy otwarcie: polski pedagog, zatrudniony (tylko) na etacie, nie przemęczy się zanadto w swym życiu, ale też jego pensja, szczególnie w pierwszych latach kariery zawodowej, nie jest imponująca. Autor tej notki, nauczyciel z zawodu, byłby przekonany o konieczności podniesienia tygodniowego wymiaru z równoczesną podwyżką płac, gdyby inaczej przedstawiała się sytuacja na rynku pracy. Skoro jednak ilość osób bez zatrudnienia utrzymuje się na wysokim poziomie i przewiduje się dalszy wzrost bezrobocia, dyskusja o zmianie warunków pracy nauczyciela staje się bezprzedmiotowa.

Tymczasem znalazł się następny wójt, tym razem gminy Repki w woj. mazowieckim, który nakazał nauczycielom spędzać osiem godzin dziennie w szkole. Trudno zrozumieć motywy, jakimi kieruje się wójt. Przecież ci pedagodzy muszą mieć odpowiednie warunki do pracy własnej (pokój, dostęp do internetu, literatury fachowej itd.). ZNP apeluje do samorządów, by nie narzucały nauczycielom bezsensownych obowiązków - podaje Polska Agencja Prasowa.

Zmiany w polskiej oświacie są konieczne, ale muszą one być przemyślane i konsultowane ze społeczeństwem. Brak wizji, zastanowienia i często zwykłego rozsądku spowodowały m.in.:

--- powstanie gimnazjów, które na wielu płaszczyznach organizacyjnych, dydaktycznych i wychowawczych nie sprawdziły się;

--- 18-godzinny etat nauczyciela, gdy plan lekcyjny ucznia gimnazjum czy liceum przewiduje 32 do około 36 godzin w tygodniu;

--- posyłanie sześcio- i siedmiolatków do pierwszej klasy. Zjawisko to trwa od trzech lat i zakończy się w 2014 roku. Praktycznie wygląda to tak, że w jednej klasie mogą uczyć się sześciolatkowie urodzeni w grudniu i siedmiolatkowie ze stycznia.

Szkoła polska znajduje się w głębokiej zapaści. Jest źle i wszystko wskazuje, że będzie gorzej. Ten kryzys obejmuje wszystkie płaszczyzny oświaty i jest porównywalny z kryzysem występującym w armii, policji, służbie zdrowia i w wielu innych dziedzinach gospodarki, infrastruktury i życia społecznego.

Dzieci nie poskarżą się jednak na złe funkcjonowanie szkoły, nauczyciele zabiorą (tym razem słusznie) głos, gdy ich interesy są zagrożone. Nam pozostaje tylko patrzeć na tę niewydolność systemu i wierzyć, że kiedyś musi nastąpić naprawa tego, co jest psute od wielu lat.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

A może i już wcześniej... Prowadzę taką stronkę z tekstami uczniowskimi z różnych lat i wynika z tego, że mniej więcej od 1980 roku szkoła jest głównym rozsadnikiem cichej, pełzającej patologii. Bo massmedia tworzą głośną patologię, ale ona bazuje na tym czego dzieci się nauczyły w szkole - nigdy na odwrót.

Tutaj link: http://niepoprawni.pl/blog/4949/linos-herakles-miedzy-uczniem-edukacja-s...

I jeszcze dodatkowo: http://ifikles.wordpress.com/2010/03/31/szkola-totalna/

Naturalnie osobną kwestią jest kształcenie na wsi - na ten temat się nie wypowiadam.

alchymista
===
Obywatel, który wybiera królów i obala tyranów

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#211779

To jest lektura na spokojny wieczór. Na pewno przeczytam dokładnie i wpiszę swą uwagę. Ma Pan rację, gdy pisze: "Przeglądając portale prawicowe odnoszę wrażenie, że stosunkowo niewiele miejsca ich autorzy poświęcają relacjom między uczniem, a systemem edukacyjnym".
W tym komentarzu mówi Pan: "Massmedia tworzą głośną patologię, ale ona bazuje na tym czego dzieci się nauczyły w szkole - nigdy na odwrót". - Tu nie zgodzę się z Pańską uwagą. Mainstreamowe media dają jednolity przekaz. W szkole jest on bardziej różnorodny. Jeśli młode pokolenie mniej akceptuje wprowadzenie stanu wojennego niż starsza generacja, to myślę, że wynika to z pracy szkoły czy raczej poszczególnych nauczycieli.

Pozdrawiam
Zygmunt Białas

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zygmunt Białas

#211860

Nie znam żadnych badań na ten temat - może Pan je gdzieś znalazł? Zgromadziłem kilkanaście podręczników z okresu komunizmu i chciałbym za kilka miesięcy się zająć porównaniem z tymi obecnie obowiązującymi. Ale to za jakiś czas.

Myślę, że przyczyna większego zrozumienia natury stanu wojennego u młodych wynika z silniejszego obcowania z internetem. Poza intelektualną "pornografią" serwowaną na onecie, wp i innych portalach konsumeryjnych, młodzi potrafią wyszukiwać to o czym starzy nie mają pojęcia. Widzą też wyraźniej naturę manipulacji. Tak mi się wydaje. Oczywiście roi się w necie od młodzieżowej banalności, ale to chyba wynika raczej z tego, że wchodząc do internetu nastolatek jest tak oszołomiony mnogością informacji, że nie nie starcza mu dosłownie czasu na tworzenie rzeczy oryginalnych - stąd też zjawisko zrzynania prac domowych, pisania rzeczy, które są zrozumiałe tylko i wyłącznie w kontekście sieciowym, itp.

alchymista
===
Obywatel, który wybiera królów i obala tyranów

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#211875

(nie)akceptacji wprowadzenia stanu wojennego znam tylko z omówień. Taką też informację zapamiętałem, że odsetek akceptacji wśród młodych był mniejszy niż u ich rodziców. Możliwe, że ma Pan rację, iż internet przyczynia się (przynajmniej częściowo) do tworzenia pozytywnych wartości.
Mnogość informacji w internecie może oszałamiać; na pewno część młodzieży przegląda materiały, których byśmy im nie polecali. Ale tak było też dawniej.

Z pozdrowieniem.
Zygmunt Białas

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zygmunt Białas

#211883

gość z drogi

i dlatego musi Dom uzupełniac te braki

pozdrawiam :)

10

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#211902

Zgadzam się - tak było i tak być nadal musi. Dzisiaj po latach widzę, jak pozytywnie oddziałał na mnie ojciec. Był kierowcą i opowiadał - zdaje mi się - to, co wiedział. Mając siedem lat wiedziałem coś o Piłsudskim, o Witosie i przede wszystkim o Katyniu. Wyszło po latach, że niewykształcony ojciec był mądrzejszy, a na pewno już uczciwszy od całej "socjalistycznej" oświaty.

Pozdrawiam.
Zygmunt Białas

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zygmunt Białas

#211908

gość z drogi

DOM i nawet nasze pisanie TEZ...

ja wychowywałam sie w czasach stalinowskiej propagandy i terroru

i dzięki Domowym rozmowom"nigdy niedokończonym" wiedziałam,kto jest zbrodniarzem,kto Polskę ratował i kogo zakatowano w więzieniu...

i najwazniejsze ,od dziecka uczyliśmy sie nie tylko  konspiracji ale i czytelnego

postrzegania świata,czyli zło jest Złem a Dobro,dobrem,

jak znalazł,gdy przyszła Solidarność,

nauka nie poszła w las.....

pozdr serd :)

"Ojczyznę wolną racz nam zwrócić Panie"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#211915

naszego życia i wyobrażenia o nim. Są obroną przed złem, które może wystąpić na zewnątrz. Jako potwierdzenie i rozszerzenie podam taki fakt: najlepsze wyniki w jednolitych testach na zakończenie szkoły podstawowej i gimnazjum osiągają uczniowie w Polsce wschodniej i w Małopolsce, a więc tam, gdzie więzi rodzinne są najbardziej trwałe. Tam jest też największe przywiązanie do Ojczyzny.
Bardzo mi żal, że przez ostatnie cztery lata są te części Polski tak zaniedbane przez obecny rząd.
Wierzę, że będziemy mieli wolną Ojczyznę.

Pozdrawiam serdecznie.
Zygmunt Białas

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zygmunt Białas

#211933

gość z drogi

Dlatego właśnie te regiony nie są kochane przez rząd,ale my

zawsze mieliśmy pod prąd i za Stalina i za Bieruta i pózniej też,więc jesteśmy zahartowani...

za chwilę po RAZ pierwszy od 50 lat będziemy mieć Święto Trzech Króli,my mieliśmy GO zawsze

ale  tym RAZEM ruszą orszaki Królewskie w Polsce,bo TAK juz ma TEN Nasz Polski Lud :)i RÓD :)

Rodzina,Tradycja i Bóg

serd pozdrawiam 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#211935

Znam te czasy z opowiadań i z lektury. Ale potem też nie było łatwo. Dwa najsmutniejsze wydarzenia to stan wojenny i przede wszystkim katastrofa w Smoleńsku. Nie przyszło mi do głowy, że w III RP będziemy przeżywać takie tragedie, a ponadto taką niepewność co do naszego przyszłego życia.
Następuje jednak przesilenie w Polsce i Europie. Wierzmy, że przyjdą nowe, lepsze czasy. Możemy też o tym pomyśleć w odzyskane Święto Trzech Króli.

Z serdecznym pozdrowieniem.
Zygmunt Białas

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zygmunt Białas

#211952

No tu jest podstawowe pytanie: czy szkoła oferuje dzieciom cokolwiek więcej niż to, czego mogą się nauczyć w domu lub na podwórku. Sądzę że nie.

alchymista
===
Obywatel, który wybiera królów i obala tyranów
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#211984

w pewnych zakresach, np. w nauczaniu początkowym, w nauce języka ogólnopolskiego,... Wiele zależy od osobowości nauczyciela, który niekoniecznie do końca realizuje odgórne plany. Z drugiej strony nie pochwalam nadmiernego obciążania szkołą. W wielu jednostkach uczeń ma często 10 godzin lekcji w jednym dniu - i nikt nie reaguje.

Z pozdrowieniem.
Zygmunt Białas

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zygmunt Białas

#212027

Mam link do wPolityce.pl: http://wpolityce.pl/artykuly/19978-dzisiejsza-szkola-produkuje-zadowolon... , ale wiem, że artykuł ukazał się w "Naszym Dzienniku".

Nic tylko usiąść, płakać i zacząć się zastanawiać, jak to wszystko rozwalić, żeby zacząć budowac od nowa.

Minister Hall przez cztery lata skutecznie realizowała zasady Nowego Wspaniałego Świata, które miały urzeczywistnić niezrealizowana ideę dawnych komunistów (a także i nazistów), polegającą na takim obniżeniu poziomu nauczania w Polsce, żebyśmy nic nie umieli i nadawali się tylko do równej, wytężonej roboty na rzecz najbardziej podstawowych potrzeb (typu sprzątanie, kopanie, noszenie) władzy totalitarnej, zaborcy czy władzy światowej.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Muldi

#211954

żeby zacząć budować od nowa". - Ten problem występuje teraz właściwie we wszystkich dziedzinach życia w Polsce. Nie padało dotychczas nazwisko Hall, a to ona położyła szkolnictwo w stopniu porównywalnym z Ewą Kopacz w służbie zdrowia. Nie chciałbym przypisywać min. Hall wzorowania się na ideach komunizmu czy nazizmu, a jednak porównanie przychodzi samo. Faktycznie poziom oświaty obniża się w ostatnim czasie w stopniu katastrofalnym.

Pozdrawiam.
Zygmunt Białas

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zygmunt Białas

#211958