Po co jadą polscy biegli do Moskwy?

Obrazek użytkownika zygmuntbialas
Kraj

Do Moskwy pojechało dwóch polskich biegłych z zakresu fonoskopii oraz prokurator, by "uczestniczyć w badaniach oryginalnego rejestratora CVR, rejestrującego odgłosy w kokpicie samolotu Tu-154M i oryginalnego nośnika pochodzącego z tego rejestratora. (...) Czynności te będą prowadzone przez śledczych z Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej oraz powołanych przez ten organ biegłych przy udziale polskich biegłych i prokuratora" - informuje biuro prasowe Naczelnej Prokuratury Wojskowej.
Pełnomocnik rodzin ofiar katastrofy mec. Bartosz Kownacki wyraża w "Naszym Dzienniku" swe zastrzeżenia: "Wiadomo, iż do zbadania rzetelności, legalności, prawidłowości zapisu czarnych skrzynek, stwierdzenia, czy nie było jakiejkolwiek ingerencji, potrzebne są odpowiednie urządzenia techniczne. Otóż mam poważną wątpliwość, czy polscy biegli pojechali tam z odpowiednim sprzętem technicznym, który pozwoliłby to zweryfikować". Mecenas Kownacki nie kryje swego zdziwienia faktem, iż Rosjanie nie chcą przekazać stronie polskiej oryginałów czarnych skrzynek, chociaż zakończyli już ich badanie.
Przewodniczący parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską poseł Antoni Macierewicz rozumie rolę biegłych jednoznacznie, gdy mówi:
"Eksperci powinni odpowiedzieć na jedno podstawowe pytanie, mianowicie, czy to, co dano im w Moskwie do zbadania, to jest ta sama taśma, którą włożono do czarnej skrzynki w Warszawie. Czy badali oryginał, z którym wyleciał samolot z Warszawy, czy też badali zupełnie coś innego. Dopóki nie będzie odpowiedzi na to pytanie, czy dano im do badania oryginał, który wyleciał z Warszawy, dopóty ta operacja będzie miała charakter wprowadzania w błąd opinii publicznej i ewentualnie później sądu, a nie będzie rzeczywiście wartościowym dowodem w sprawie. Jeżeli nie będziemy tego wiedzieli, to nic nie będziemy wiedzieli".
Wiceprzewodniczący zespołu poseł Jarosław Zieliński też wyraża swe wątpliwości i zastrzeżenia: Czarne skrzynki są już ponad rok w Rosji. Polscy biegli będą mogli tylko uczestniczyć w ich badaniu, więc nie możemy traktować tych wyników jako w pełni wiarygodnych.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

bo nikt z krakowskiego Instytutu Fonoskopii nie chciał narazić się na śmierć zawodową i podżyrować sfałszowanego nagrania. Bez tego Tusk boi się ogłosić raport Millera - grozi mega kompromitacja

rozmawiałem ostatnio z człowiekiem z tej branży - na 100% materiał przekazany przez ruskich jest edytowany (kolokwialnie mówiąc sfałszowany) i co oczywiste, nie ma żadnej wartości dowodowej

sam fakt udowodnienia fałszerstwa jest jednak sprawą polityczną kładącą cień na udział ruskich w "organizacji katastrofy smoleńskiej" i zacieraniu śladów

Specjaliści od fonoskopii słusznie zarządali dostępu do oryginalnej (?) taśmy i rejestratora - no i faktycznie ekipa do Moskwy pojechała

wczoraj pojawił się na Onet news, ale szybciutko spadł z SG

http://wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-smolenska/oto-wnioski-z-analizy-czarnych-skrzynek-tu-154,1,4408213,wiadomosc.html

przeczytajcie uważne - ja tylko podkreślę istotne sformułowania- na początek lead:

"Zapisy z czarnych skrzynek Tu-154 są ciągłe i nie ma śladów ingerencji ani montażu. To są pierwsze, kluczowe wnioski, które wynikają z analizy dużej części nagrań czarnych skrzynek prezydenckiego tupolewa. Te fakty udało się ustalić reporterom RMF FM."

- wnioski "pierwsze a już kluczowe" - słowo "kluczowe" dodano by podnieść rangę tego "przecieku" ale efekt jest tyleż niezamierzony co kuriozalny - brzmi jakby przyznano że cała akcja była zmontowana pod zadana tezę :D

- analiza "dużej części nagrań" - tak jak, cytując klasyka nowomowy "woda powodziowa ma to do siebie że do morza spływa", zapisy rejestratorów lotu analizowane post factum maja to do siebie, że często 99.9% zapisu jest "jak zwykle" - to co ciekawe jest w millerowskiej (tym razem nie becketowskiej ale nurt narracji tak samo surrealistyczny) "końcóweczce" - bach i bomba wybuchła - jakie to ma przełożenie na zapis? no urywa się... zbadano "dużą część" nagrania VCR - pewniej tę część gdzie nic się nie działo podejrzanego (jeszcze!) - przypominam że badanie odbywa się pod ścisłym nadzorem ruskich!

- "fakty udało się ustalić reporterom" - iście talmudyczna fraza - sugestia dla czytelnika, że gdzieś tam w Moskwie za szybą instytutu czy za drzwiami dzielny reporter RMF podgląda, podsłuchuje, węszy i tropi wątki sensacyjne i wyłowił z "maskirowki" takie "kluczowe" konkluzje o czym donosi natychmiast ten "organ" - w rzeczywistości interpretuję to sformułowanie jako sterowany przeciek konieczny gdy brak meritum - taką samą rolę pełniły "analizy Amielina"

i jeszcze fragment tej krótkiej notki z komentarzem:

"W Moskwie materiał jest od kilku dni badany przez dwóch polskich ekspertów z krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych. Towarzyszy im Tomasz Mackiewicz z Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Jest on jednym z prokuratorów prowadzących śledztwo w sprawie katastrofy tupolewa. W październiku 2010 roku przewodził on już pracom polskich biegłych z zakresu archeologii, geologii i geodezji, którzy prowadzili badania w miejscu wypadku Tu-154M na lotnisku Siewiernyj"

niby normalne że z biegłymi jedzie prokurator, tylko że analogia do wyprawy archeologów i geologów (curiosum na skalę światową w badaniu wypadku lotniczego!!), gdzie pojechali bez kluczowego wyposażenia (chromatografu itp sprzętu mającego kluczowe znaczenie w sledztwie gdzie zamach bombowy nie był wykluczany!!) i byli cały czas pilnowani przez ruskich pozwala wysnuć smutny wniosek, że tenże "specjalista śledczy" Mackiewicz ma pilnować by nic wartościowego nie ustalono...

Czy posługując się przewrotnie autorytetem naukowców z Krakowa uda się ukręcić łeb sprawie i wreszcie ogłosić raport Millera będący wtórnikem MAKowskiego bajania? Najbliższa przyszłość pokaże...

"Nie odzywając się w towarzystwie ryzykujesz uznanie za głupka, odzywając się rozwiejesz wszelkie wątpliwości" O. Wilde

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, a*ldd meg a Magyart

#162712

które uzupełniają mój tekst. Wskazanej wiadomości w onet.pl nie dostrzegłem. To, że następuje kompromitacja tego całego "śledztwa", widać gołym okiem.
W ostatnich dniach poruszałem dość często temat związany z katastrofą i śledztwem w Salonie 24. Proszę sobie wyobrazić, ilu najemników i pożytecznych idiotów próbowało przedstawiać swoje wersje, mnie udowadniać niekompetencję. Że ich "argumenty" były dość poukładane, jakby według instrukcji, miałem wrażenie, że najemników było znacznie więcej niż pożytecznych idiotów.
Pod powyższą notką w salon24.pl jest bardzo kompetentny komentarz pana WOOCKIE, dotyczący rejestratorów i ich badania.
Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zygmunt Białas

#162719

podaj proszę link i powiedz czy poukrywano coś - mam tam konto to sobie odkryję- czasu mało na szperanie a sprawa mega-ważna!

pozdrawiam :)

"Nie odzywając się w towarzystwie ryzykujesz uznanie za głupka, odzywając się rozwiejesz wszelkie wątpliwości" O. Wilde

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, a*ldd meg a Magyart

#162750

http://zygmuntbialas.salon24.pl/312565,po-co-jada-polscy-biegli-do-moskwy
Na około 15 miejscu pod tekstem. Pod tą notką zakryte są wypowiedzi pana WOLNA IRLANDIA.
Pozdrawiam także.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zygmunt Białas

#162759

Zawsze myślałam, że kluczowe wnioski stawia się na podstawie zbadania jakiejś całości...
A tak wogóle to mamy kolejne dziwne zbiegi okoliczności, które prawdopodobnie mają na celu udowodnić, że katastrofa smoleńska była tylko zbiegiem okoliczności.

Kpiny trwają.

Pozdrawiam.
contessa

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#162744

już od pierwszego dnia (choć wtedy szok i żałoba były głębsze od wątpliwości) obawiałem się kłamstw i manipulacji. Życie przerosło moje pesymistyczne przewidywania.
Pozdrawiam.
Zygmunt Białas

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zygmunt Białas

#162761