Dama z gronostajem w Londynie

Obrazek użytkownika ooone
Kultura

W ostatnim numerze The Economist (jaki dostalem) jest informacja na dwie kolumny o wystawie Leonarda da Vinci w Londynie, w Galerii Narodowej, 9 listopada do 5 lutego.

I duza reprodukcja Damy z gronostajem, ktora bedzie wystawiona. I wyglada na to, ze bedzie glownym punktem programu. Wg tekstu jest to drugi najslawniejszy portret po Monie Lizie, namalowany przez mistrza.

Anonimowy autor (to dluga tradycja w The Economist), zwraca uwage na zagadki jaki ten obraz zawiera (wszyscy wiemy o zagadkowym usmiechu Giocondy). Ale najpierw, jest to portret 16-letniej Cecylii Gallerani, intymnej przyjaciolki ksiecia Mediolanu, Ludwika Sforzy. W roku namalowania portretu urodzila mu syna, gdy tymczasem ksiaze poslubil inną i Cecylie wkrotce oddalil.

Więc, autor artykulu zastanawia sie dlaczego artysta wybral wlasnie gronostaja. Czy dlatego ze zmienia siersc, bedac raz rudym, a raz snieznobialym? I czy to aluzja do charakteru tej damy, czy raczej ksiecia? Snuje rowniez domysly nad podobienstwem zarysow ciala i gestow, damy i jej zwierzaka.

Musze sie przyznac ze ten obraz frapowal moja wyobraznie. Zauwazylem, ze zwierze jest troche za duze na gronostaja (gatunek lasicy). Ze racje maja ci dla ktorych to fretka. Ale moze ta pani byla tak drobnej figury? Moje drugie podejrzenie bylo powazniejsze. W tym czasie wszyscy malowali w podobnych pozach Madonne z Dzieciatkiem. Czyzby mistrz Leonardo chcial cos przekazac ogladajacym? Cos kontra? On? Czyzby mieli racje ci ktorzy bajają o ukrytym przekazie w jego Ostatniej wieczerzy?

Ocena wpisu: 
Brak głosów