Sprawiedliwośc na niby osiąga stan krytyczny

Obrazek użytkownika faxe
Kraj

Sądownictwo w Polsce, to stajnia Augiasza, która wymaga natychmiastowego oczyszczenia. Brud piętrzy się pod sufit stajni. Społeczeństwo coraz głośniej domaga się Heraklesa, który wyburzyłby mur tej stajni i skierował rzeki Alfejos i Penejos, aby wypłukały ten brud.

Tymczasem władza sądownicza jest zaimpregnowana na głosy opinii publicznej, sondaże, coraz częściej i powszechniej nagłaśniane przez media przykłady ewidentnych przypadków sprzeniewierzania się sędziów zasadom etyki sędziowskiej i rażącego łamania prawa, jak i na orzecznictwo ETPC w sprawach przeciwko Polsce. III Władza zatraciliła kompletnie zdolność samokrytyki i nonkonformizmu.

Przez 24 lata nie udało się zmienić „filozofii“ traktowania społeczeństwa przez wszystkie trzy wladze. Tak jak w czasach PRL-u decyzje zapadały w komitetach partii, w calkowitym oderwaniu od realiów życia zwykłego zjadacza chleba i bez rzeczywistych konsultacji ze społeczeństwem, tak i dzisiaj decyzje zapadają „o nas ale bez nas“. Dzisiaj konsultacje społeczne z obywatelami to taka sama fikcja, jak 24, 30 czy 40 lat temu. Autorytatywny, a nie demokratyczny model działania władz nadal jest standardem polskim. Peerel nie dał się wykasować! Celnie nazwali ten stan eksperci FOR – Demokracja na pokaz !

W opracowaniu „Demokracja na pokaz – konsultacje społeczne w Polsce w porównaniu do Wielkiej Brytanii” - eksperci Forum Obywatelskiego Rozwoju: polskie standardy znacząco odbiegają od norm obowiązujących w krajach rozwiniętych.

Jest to rażąco ewidentne w przypadku patologii w organach ścigania szczególnie prokuraturach i w przypadkach patologii władzy sądowniczej. Powstające w ostatniej dekadzie jak grzyby po deszczu, stowarzyszenia walczące z patologiami w organach ścigania i sądownictwie są totalnie ignorowane przez wszystkie trzy władze. MS i władza sądownicza udaje, że nie ma tysięcy niezadowolonych i pokrzywdzonych przez działania prokuratur i sądów. Wspomniane setki stowarzyszeń, ruch Niepokonanych, Ruch Oburzonych, Ruch Zmieleni nie istnieją w oficjalnym matrixie.

Nie oznacza to, że władze nie podejmują kroków spacyfikowania „niezadowolonych“. Ale nie zamierzają niczego zmieniać czy reformować! Udowadniają, że nie ma żadnego problemu, ot incydentalne zdarzenia. Ci walczący to „niezadowoleni z orzeczeń sądów“, roszczeniowcy, niezrównoważeni psychicznie, pieniacze itp. Zaaktywizowano PR na wszystkich frontach – przede wszystkim korporacji prawniczych i MS. Udzielają wywiadów, biorą udział w debatach, konferencjach prasowych i naukowych. Te opinie Pań i Panów, którzy w większości: a) stracili kompletnie kontakt z rzeczywistością, b) przenieśli się w inny wymiar, c) lub są po prostu cynicznymi inżynierami dusz, są niezwykle elegancko i wiarygodnie dla niezorientowanych zapodawane.

Hektolitry różowej farby i radosną twórczość zacierania granic między pionem i poziomem, możemy obejrzeć lub poczytać. Inżynierowie dusz malują tę niby kryształową sprawiedliwość, niby demokratycznej RP, wyspecjalizowanym, pięknym, wyszukanym językiem i podpierają się zgrabnie cytowanymi niby gwarancjami - artykułami Konstytucji, ustaw, kodeksów. Te zastępy złotoustych, do perfekcji opanowały posługiwanie się erystyką, sofizmatami i retoryką, aby wtłoczyć w mózg „przeciętnego człowieka“ dowolną bajkę o dzielnych prokuratorach i nieskazitelnego charakteru sędziach...

Popatrzcie jak to działa!

Ostatnio w wywiadzie dla “Rzeczpospolitej” (Tomasz Pietryga 29-04-2013), Pierwszy Prezes SN Stanisław Dąbrowski twierdzi, iż przeciętny człowiek w Polsce myśli, że sędziowie wybierani są „mało demokratycznie“ i to dlatego, dla przeciętnego człowieka sędziowie pozostają poza szerszą kontrolą społeczną, więc nie powinni być władzą, a ktoś inny powinien nimi rządzić.

Nie wiem skąd sędzia Dąbrowski, ma więdzę o przemyśleniach przeciętnego człowieka. Przeciętni ludzie, których znam i rozmawiam niemal codziennie o różnych aspektach patologii władzy sądowniczej uważają, iż nie tylko „mało demokratyczne“ wybory sędziów, ale przede wszystkim brak dyscyplinowania i karania już wybranych sędziów, tych którzy łamią Konstytucję i nie stosują przepisów ustaw w postępowaniach sądowych, pozostaje poza jakąkolwiek kontrolą społeczną.

Jak sam fakt żądania przez przeciętnego człowieka kontroli społecznej działania władzy sądowniczej i „bardziej demokratycznych“ wyborów tejże, implikuje według sędziego Dąbrowskiego, iż ten przeciętny człowiek równocześnie niebezpiecznie żąda, aby sędziowie nie byli władzą i ktoś inny musi nad nimi rządzić?

Monteskiuszowski mechanizm stosunków między władzami, ich wzajemne oddziaływanie i hamowanie i ich społeczna kontrola - są fundamentem demokratycznego państwa prawa. Uznanie żądania przestrzegania i wypełniania zapisów ustrojowych Konstytucji za niebezpieczne jest porażające!

W tym samym wywiadzie sędzia Dąbrowski na temat filmu „Układ zamknięty“
“…Film może być dobry, przemawiający do emocji widza, ale nie można na nim opierać swojej wiedzy… Fabuła rządzi się swoimi prawami…”
A kiedy dziennikarz pyta - Chce Pan powiedzieć, ze w sądach nie ma takich patologii, jakie opisuje ten film? – sędzia odpowiada -
“…Myślę, że mogą zdarzać się patologiczne sytuacje i dobrze jeżeli film czy książka zwraca na nie uwagę, niejako eliminując ich powstawanie…”

Czyli, słuchaj przeciętny człowieku, powstał być może dobry film, ale nie opieraj swojej wiedzy na jego fabule, chociaż powstała na podstawie prawdziwych zdarzeń. Fabuła rządzi się swoimi prawami –, nawet jak opiera sie na prawdziwych zdarzeniach!, a jak zdarząją się jakieś patologiczne sytuacje w sądownictwie to spoko, ten film zwróci na nie uwagę i “niejako” wyeliminuje ich powstanie (zaiste niejako, bowiem te patologie już powstały, a więc de facto wyeliminowanie tego powstawania jest już niemożliwe).

Pierwszy Prezes SN zapytany o opinię Gowina na temat konieczności przewietrzeni układów w lokalnych środowiskach prawniczych, był oburzony i nazwał tę opinię pomówieniami.

I dodał dalej, iż „...Niezależność, czy niezawisłość jest dziś najistotniejszym przymiotem z punktu widzenia sędziów i sądów, bez niej nie ma wymiaru sprawiedliwości. Ważne jest nie tylko, aby ta niezawisłość była rzeczywista i miała swoje gwarancje, ale także aby większość społeczeństwa wierzyła, że tak jest…”

Prawdę powiedziawszy tutaj się zagubiłam. Jeżeli Gowin zarzucał stanowi sędziowskiemu uczestnictwo w lokalnych układach, no to zarzucał im m.inn. brak niezawisłości, a sędzia Dąbrowski nie bawił się w subtelności i zarzucił Gowinowi bezczelne pomówienie, czyli wniosek - z sędziowską niezawisłowścią wszystko jak najbardziej cacy.

No, ale jak jest cacy z tą niezawisłością, to jak interpretować te dwa ostatnie zdania sędziego? Z pierwszego dowiadujemy się jak niezwykle wysoko cenią sobie sędziowie niezawisłość i niezależność. No dobrze, ale z samego faktu, iż sobie je cenią nie można wyciągnąć wniosku, iż faktycznie są niezawiśli. Ja wysoko cenię życie na wsi, a mieszkam w mieście.

Drugie zdanie wprowadza jeszcze więcej zamieszania. Apelowanie, aby niezawiśłość była rzeczywista prowadzi do wniosku, że de facto nie jest nierzeczywista. Czyli jak, Gowin pomawiał czy nie?

No i żeby miała gwarancje - przecież takowe są - Konstytucja i inne ustawy gwarantują sędziemu, że jeżeli będzie spełniał swoje powinności dochowując najwyższych standardów moralnych i etycznych, z poczuciem godności osobistej, honoru, dbałości o dobre imię tak swoje jak i władzy sądowniczej i wymierzając sprawiedliwość będzie zawisły tylko od Konstytucji i innych ustaw - i od nikogo i niczego innego - to włos z głowy mu nie spadnie. Nominacja sędziego jest dożywotnia, a sędzia posiada imunitet. Jakich tu jeszcze gwarancji brak?

Najciekawsze jest - co Prezes SN proponuje, “…aby większość społeczeństwa wierzyła, że tak jest…” .

Czy to te banialuki i sofizmaty serwowane w wywiadach, nieprzyjmowanie do wiadomości, bagatelizowanie i zamiatanie pod dywan - powszechnej służalczości, wazeliniarstwa, wykonywania poleceń władzy, nieprzyzwoitości, tchórzostwa, oportunizmu, łgarstwa, braku empatii, korupcji i łamania prawa przez przez władzę sądowniczą - mają przekonać większość społeczeństwa, że jest super!

Sam sędzia Dąbrowski, w tym samym wywiadzie stwierdził, że potrzebni nam są „dobrzy sędziowie“, a z tym jest problem, ponieważ przy ocenie kandydatów bada się tylko ich profesjonalizm, a postawa moralno - etyczna kandydata nie ma żadnego znaczenia.
Stąd wniosek, iż mamy przynajmniej część sędziów „niedobrych“ – więc jak mamy wierzyć, że jest cacy?

Parę innych przykładów.

Krajowa Rada Sądownictwa na sprzeniewierzenie się zasadzie niezawisłości sędziowskiej przez Prezesa SO w Gdańsku, natychmiast znalazła „lekarstwo“
“…konieczność jak najpilniejszego podjęcia działań – także legislacyjnych – zmierzających do zmian ustrojowych, których skutkiem powinna być zmiana zasad sprawowania nadzoru administracyjnego nad sądami i umocnienie niezależności władzy sądowniczej…”

Tylko niech ktoś mnie uświadomi! co mają legislacyjne zmiany ustrojowe dotyczące zasad sprawowania nadzoru administracyjnego nad sądami - z zawisłością sędziego Milewskiego?

Póki co sędziemu Milewskiemu włos z głowy nie spadł i aktualnie powrócił do pracy. Czy to wina Sejmu, ponieważ nie podjął on pilnych działań legislacyjnych i nie zmienił zasad sprawowania nadzoru nad sądami przez MS?

Sędzia W.Żurek, rzecznik SO w Krakowie, członek KRS “…Musimy mieć świadomość, że żyjemy w świecie medialnym i dzisiaj nie wystarczy wydać dobrego i sprawiedliwego wyroku. Trzeba jeszcze umieć mądrze dotrzeć z nim do świadomości społeczeństwa. Trzeba, by sądownictwo było transparentne, trzeba też pokazywać, że system kontroli orzeczeń jest wielostopniowy…”

Rozumiem, że rzecznik SO musi być “wygadany”, no ale na Boga czemu plecie co mu ślina na język przyniesie. No bo też, dlaczego niby wydanie dobrego i sprawiedliwego wyroku ma (społeczeństwu?) nie wystarczać? Rozumiem, że może taki wyrok zaskoczyć, jako, że takowe wyroki to jak dotąd rzadkość…ale nie wystarczać?!

Panie sędzio, niech się Pan nie martwi o dotarcie do naszej świadomości, jak wam się przydarzy wyrok i dobry i sprawiedliwy, to my społeczeństwo rozpoznamy tę dobroć i sprawiedliwość. A tak na marginesie, mnie się wydawało, iż dobre i sprawiedliwe wyroki nie podlegają kontroli instancyjnej, bo i po co?

Interesujące jest tematyka konferencji naukowych – na których towarzystwo wzajemnej adoracji korporacji prawniczych może sobie pokadzić i dobrze pojeść i powalczyć z władzą wykonawczą. Jest regułą, iż na te konferencje stowarzyszenia obywatelskie walczące o zmiany w sądownictwie i prokuraturze nie są zapraszane.

Przejrzałam programy kilku takich konferencji i przeczytałam część referatów. Wszystkie te konferencje, bez względu na temat konferencji, poświęcają lwią częśc czasu problemom konfliktu sędziów z Ministerstwem Sprawiedliwości – wynagrodzenia, reformy sądownictwa i zamachy na niezawisłość sędziowską.

Konferencja Stowarzyszenia Sędziów Iustitia „Władza sądownicza – cechy, funkcje i stosunek względem innych władz” Warszawa - wynagrodzenia, reformy sądownictwa i zamachy na niezawisłość sędziowską.

Konferencja „Sytuacja wymiaru sprawiedliwości podczas kryzysu i zagrożenia dla niezależności wymiaru sprawiedliwości” oraz spotkanie MEDEL w Gdańsku - wynagrodzenia, reformy sądownictwa i zamachy na niezawisłość sędziowską.

Konferencja Stowarzyszenia Sędziów Iustitia “Sąd dla obywatela“ – poprawa funkcjonowania sądownictwa i ukazanie, że sędziowie chcą realnie wpływać na usprawnienie sądownictwa, również przez proponowanie konkretnych rozwiązań. O obywatelu niewiele mówiło się na tej konferencji, poza takimi odkryciami jak organizator konferencji “…Tytuł konferencji nie jest przypadkowy, ponieważ warto podkreślać, że sądy są dla obywateli…” czy sędzia Stanisław Dąbrowski “…tytuł konferencji jest bardzo celnie dobrany. Wymiar sprawiedliwości powinien służyć ludziom…”(sic!), … ale referat sędziego dotyczył głównie projektu zmian w Prawie o ustroju sądów powszechnych i niezawisłości sędziów.

Konferencja KRS „Niezależność sądów i niezawisłość sędziów gwarancją praworządności i praw człowieka”.
I na tej konferencji nie zajmowano się prawami przeciętnego człowieka i gwarancjami praworządności dla tegoż człowieka - przewodniczący KRS sędzia Antoni Górski “...Konferencja nasza jest próbą zwrócenia uwagi na niewłaściwe traktowanie sędziów. Po wtóre – jest próbą skorygowania tego spojrzenia. Stopień dojrzałości demokracji mierzy się także szacunkiem pozostałych władz do władzy sądowniczej".
Antoni Górski podkreślił, że KRS stoi na straży niezawisłości sędziowskiej i niezależności sądów.

I opracowania naukowe zamieszczone na stroniee KRS:

Niezawisłość sędziów – gwarancje ustrojowe i zagrożenia
SSN Stanisław Dąbrowski Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego

Krajowa Rada Sądownictwa strażnikiem niezależności sądów i niezawisłości sędziów. prof. dr hab. Leon Kieres – Uniwersytet Wrocławski

Zasada niezależności sądów i jej realizacja
Prof. zw. dr hab. Andrzej Bałaban
Kierownik Katedry Prawa Konstytucyjnego i Integracji Europejskiej
Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego

Jedyna konferencja w historii powojennej Polski, poświęcona patologii sądownictwa - to zorganizowana przez Forum Obywatelskiego Rozwoju wraz z Instytutem Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji Uniwersytetu Warszawskiego, połączona z prezentacją raportu – „Przyczyny niesłusznych skazań w Polsce“ - autorstwa Łukasza Chojniaka i Łukasza Wiśniewskiego.

Zaproszeni na konferencję FOR najważniejsi animatorzy wymiaru sprawiedliwości w Polsce wykorzystali i ten raport i konferencję dla swojego PR. Manipulowali, odkręcali kota ogonem, zniekształcali podane informacje. Taktyka pozbawiania ludzi zdroworozsądkowego myślenia, poprzez manipulowanie faktami, używanie “kojących” eufemizmów, proponowanie pełnych obłudy, niewykonalnych “rozwiązań“, podawanie statystyk, które nic nie wnoszą i bagatelizowanie tak skali jak i konsekwencji społecznych zjawiska pracowało na najwyższych obrotach.

Raport -“…Przyjmując, że przyczyna niesłusznych skazań – co do zasady – leży w słabości ludzkiej pracy i oceny materiału dowodowego, w przypadku zawinionych błędów nie istnieje – w praktyce – realny system prewencji, przejawiający się choćby w skorzystaniu w przypadku oczywistych naruszeń prawa przez sąd, z dyscyplinującej instytucji wytyku, zarezerwowanej tak dla sądów odwoławczych, jak i dla Sądu Najwyższego…”

I interpretacja prof. Paprzyckiego (Prezesa Izby Karnej Sądu Najwyższego – sędziego z olbrzymim doświadczeniem, także naukowca i teoretyk prawa, który spotyka się z bezprawiem sędziów na codzień w swojej pracy w SN - „...Główna teza raportu - brak profesjonalizmu jako przyczyna pomyłek, profesjonalizm jako lekarstwo - została obroniona…” Gdzie profesor doszukał się tego lekarstwa w tym raporcie?

Profesor zbagatelizował i skwitował problem. „...Pomyłki można więc traktować wąsko i szeroko.(?) Ale jakie są przyczyny pomyłek? Niczego nowego się nie dowiedziałem. Ludzie są po prostu omylni...”

Na marginesie, znamienny jest fakt, iż o raporcie i konferencji nie informowało ani Ministerstwo Sprawiedliwości, ani też nasz obrońca - Rzecznik Praw Obywatelskich (sic!)

Ale rzeczywistość tylko do czasu może być zakłamywana i zaklinana. Ignorowanie powoli organizujących się obywateli i ofiar bezprawia, ignorowanie tragicznego stanu władzy sądowniczej musi się skończyć
Z dnia na dzień przybywa ofiar bezprawia władz. Z dnia na dzień przybywa świadomych obywateli. Społeczeństwo powoli budzi się z letargu, z bierności i ze strachu.

Niezadowolenie, oburzenie powoli osiąga punkt krytyczny.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

nawet, gdyby istniała, nie oznacza sprawiedliwości - oceny sprawy z punktu widzenia obywatela, a wyłącznie ze swojego, najczęściej subiektywnego, przy tym zasłaniającego się prawem. Wszystko , wg nich, jest "zgodne z prawem". Miałam z nimi do czynienia przez 25 lat , łącznie z urzędem wojewódzkim w W-wie, Ministerstwem Skarbu i wiem do czego są zdolni. Przegrałam, bo walczyłam sama, bez adwokatów (chodziło o rekompensatę za mienie zabużańskie). Na końu, a było to miesiąc temu - napisałam 25-stronicowy elaborat, skrót mojej drogi krzyżowej, odpowiednio motywując , co o nich myślę i wysłałam gdzie trzeba . A całą dokumentację załadowałam do dużego pudła i zadedykowałam - jako moją schedę Gowinowi w dniu , kiedy został zdymisjonowany, o czym wysyłając nie miałam jeszcze pojęcia (rano - wysyłka, po południu - dymisja, na adres jego biura poselskiego, motywując tym, iż w ministerstwie nie otrzymałby ich do wiadomości. Jeden plik - wysłałam także do p. Wojciecowskiego, by i "nasi" wiedzieli , co w trawie piszczy z tej strony, którą nie znali lub znali zbyt powierzchownie (niestety, okazało się, że po dwóch miesiącach jego urzędniczki w biurze poselskim - nie dostarczyły mu nawet pisma przewodniego, nie mówiąc o załącznikach). Nie jest dobrze. Jest źle. Bardzo żle - zarówno w urzędach, jak i sądownictwie. Zresztą, w której dziedzinie naszego życia jest względnie poprawnie ? Nigdzie ! Wszędzie dno, chaos, fatalna organizacja pracy, samowolka , brak dyscypliny, kompetencji, a poszkodowanymi - obywatele naszego kraju !! Jeżeli tego nie zmienimy - zginiemy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#357329

Jak zwykle, kolejny świetny tekst poświęcony problematyce prawnej. Ale... ;-)

"Niezadowolenie, oburzenie powoli osiąga punkt krytyczny."

I co z tego? Kto miałby zastąpić "złych", skorumpowanych, zależnych, niedokształconych sędziów? Gdzie są ci "dobrzy"? Wśród wychowanków wydziałów prawa, wstępnie zdeprawowanych edukacją i obserwacją otaczającej ich rzeczywistości?

Zmiany systemowe to jedna kwestia, ale gdzie nowa kadra?

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#357330

Jedyna rada,by to zmienić,to lustracja wymiaru sprawiedliwości,sądownictwa,prokuratur itp,bo innej rady po prostu nie ma.

Ale jedynie po wygranej,bo tak nie ma szans by to zmienić.
I w tedy,da się ziarna od plew oczyści.

A teraz towarzysze sędziowie stoją na straży spraw żydo-ubeckiej machiny,by nikomu z towarzystwa nie stało się coś złego,dysPOzycyjność aż do bulu,dla POlszewi.

Czego przykładem,Kiszczak,Jaruzelski,Kociołek,Michnik,Wałęsa,itp,
czerwoni mordercy,kolaborańci,sprzedawczyki,i wszelaka masa,
patologi sPOłecznej.

Czy ten twór żydo-ubecki można nazwać jeszcze Polską.

pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#357334

No właśnie. Zacząć należałoby od lustracji, dekomunizacji i deubekizacji tych instytucji. Przy okazji warto byłoby rozpracować klanowy nepotyzm. Bo z nimi Marek, to jest tak jak z perzem. Zostawisz niewyrwany jeden kawałek, to zainfekujesz całe pole.

Zawsze znajdą się oczywiście defetyści i pesymiści rozprawiający o braku kadry zastępczej, o braku równie dobrych fachowców.

Myślę, że to tylko z niewiedzy i nieświadomości tak mówią, bo nie wyobrażam sobie, żeby w zakamuflowany sposób próbowali wmówić nam, że ten stan rzeczy musi trwać niezmieniony.
Ale my sobie nie dajmy odebrać nadziei.
Nie ma ludzi niezastąpionych.
Nawet Ty mógłbyś być sędzią (no może nie zaraz sędzią w pełnym tego słowa znaczeniu ale sędzią pomocniczym) albo ławnikiem i to odpowiedzialnym i sprawiedliwym, jak widzę po Twoich wypowiedziach.

NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#357341

Są tysiące młodych wykształconych,to oni powinni zająć te miejsca,za tych ubeków w togach,a nie ja stary,trzeba mieć jakieś pojęcie na sprawy,ja tylko jestem żołnierzem,i w dodatku już w podeszłym wieku,przyszłość naszej Ojczyzny,to ludzie młodzi,a nie takie dinozałry jak ja,i w dodatku jeszcze nie wykształcone.

Moja świeczka żywota do pala się,czas by pałeczkę przejeli ludzie młodzi,z werwą i z ikrą.
A ty mnie nie podrzucaj,ja swoje miejsce znam w szeregu hahaha

pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#357346

Faktycznie niech młodzi wykształceni zajmują te stanowiska, niech oni uczą się paragrafów i stosują je zgodnie z litera prawa. Ale też ktoś musi tych młodych wspierać doświadczeniem, takim zwykłym zdroworozsądkowym doświadczeniem życiowym.
"Podrzucany" mógłbyś się czuć gdybym przy okazji Twojej osoby wspomniał coś o SN albo TK ale zostać ławnikiem, to nawet ja czułbym się na siłach :)
Dajcie mi jakiego ubeka, albo czerwonego defetystę, to już ja go osądzę.
NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#357349

OSĄDY - ORZECZENIA (WOLI RZECZYPOSPOLITYEJ ) - pełnoprawne , prawoMocne , etyczne = sprawiedliwe społecznie...

powinny być NIEZAWISŁE - wobec przestępczych tendencji i ułomnych inkliNacji (zniewolonych) „systemowym sędziowaniem” ...

ZAWISŁYCH wobec systemowego BEZPRAWIA, naGminnie POpieranego i REKOMENDOWANEGO przez komitywy 'urzędniczych pokoleń' sitw antypaństwowych pasożytów ...

zakażających państwo BEZROBOCIEM – polegającym na zdradzie państwa .- polityko-patologicznymi procederami ...

= niepodejmowania ścigania najpotworniejszych przestępstw (szpitalnych-tajnych) i zbrodni „obywatelskich” - przeciwko społeczeństwu milionów - praworządnych Obywateli Polski

Konstytucja Rzeczypospolitej
Art. 44.
Bieg przedawnienia w stosunku do przestępstw, NIE ŚCIGANYCH z PrzyCzyn POlitycznych, POpełnionych przez funkcjonariuszy publicznych lub na ich ZLECENIE, ulega zawieszeniu do czasu ustania tych przyczyn.

Art. 43.
Zbrodnie wojenne i zbrodnie ( powojenne) przeciwko ludzkości nie podlegają przedawnieniu.

„W prawie pracują” tysiące POtencjalnych „świadków koronnych” = obywateli zatrudnionych w resortach „ścigania”...

ObeZnanych z dEfektami wyKrytych faktów - winnych - profesjonalnie ścigać i osądzać - dawno policyjnie wykrytych sprawców nieodpowiedzialnego utrwalania przestępczego patologizowania standardów pracy...

- wykonawców poleceń służbowego podżegania do okradania z życia tubylców państwa - żywiącego podwładnych nadzorców „ prawnych wzorców państwowców”

Wobec POwyższego stanu zniewolenia - „stanu osądzających” (polityczny stan wyjątkowy ?)
PRZEDZIWNIE - (nie przeciwnie) zachowuje się społeczeństwo przeKształcone mediami - wcielające obserwowane „ wzorce” - w ciała przedstawicielskie...

aktualizowane medialnym zniewoleniem - serwowanym statystycznemu cZŁOwiekowi w śWiecie beznadziei .

Bez nadziei doświadczenia badania Dobra Prawdy - o bezkrytycyzmie zleceniodawców, urzędniczego cenzurowania PRAWDY ...

Będącej w stanie przedstawić (i przestawić) zawstydzające standardy - asystemu arządzenia aurzędnikami ...
rządzenia 'z konieczności' - bytami antyspołecznymi i antypaństwowymi...

Oto medialnie POmijany fAkt bezkrytycznego POcenzurowania PRAWDY (sPrezentowanej dyplomatycznie)

- wyzwalającej POlityczną panikę , manifestowaną przestępczym (wieloletnim przemilczaniem) paraliżowaniem PRAWDY faktów (nie medialnych ?)

- kompromitujących "system" infantylnego „rządzenia” = zwalania odpowiedzialności za nieodpowiedzialne rządzenie służbami państwa - na innych wInnych...

1.09.2009 r. Westerplatte, Wł. Putin :
”” W STOSUNKACH MIĘDZYNARODOWYCH - NIE POWINNIŚMY POSTĘPOWAĆ TAK JAK „LEKARZE” - KTÓRZY ZAKAŻAJĄ PACJENTÓW CHOROBAMI, ABY NA „LECZENIU” ZARABIAĆ””...

Pozdrawiam + 10

Janusz Krzemiński - ojczystegoiowego@interia.pl

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#357390

Sąd = trąd.

A młodych którzy nie dostali się do kartelu sędziowskiego z powodu braku umocowania są tysiące. Wystarczy odseparować zdolnych i z zasadami.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Nie jestem pewien czy podążam we właściwym kierunku , więc na wszelki wypadek nie zbaczam z kursu.

#357427

zdolnych z zasadami. Osmoza nie działa.
wes

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

<p>wes</p>

#357431