De Republica Emendanda

Obrazek użytkownika faxe
Kraj



Kilka dni temu Kokos26 opublikował artykuł „Nie wierzę w żadne państwo, żadną Polskę!!!”, którym zainspirował Jaku do napisania „Pretekstu do rozważań nad upadkiem Rzeczpospolitej”.

 
Podobnych tekstów ukazują się dziesiątki dziennie, tutaj na Niepoprawnych i na innych blogowiskach. Wykazują one tragiczną i przerażającą prawdę o naszej rzeczywistości. 20 lat budowy „Wolnej Rzeczpospolitej” i jaki porażający bilans - jeszcze nie zbudowana, a juz „pada”!!!
 
Pod jednym z artykułów na Niepoprawnych, Jacek Maziarski napisał:  
„...Dyskutujmy, jak się bronić. Może trzeba budować obywatelskie stowarzyszenie samoobrony przed zwyrodniałym prawem? ....Nie wiem co robić, ale wiem że tak dalej być nie może. Dlatego dyskutujmy, działajmy, budujmy ruch obywatelski !!! ..”
 
Proponuję Niepoprawnym aby włączyli się do ruchu obywatelskiego, którzy już istnieje, Ruch Obywatelski na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych.
 
Ruch nie jest związany z żadną z partii politycznych, a działających w nim ludzi - o  różnych poglądach - łączy  tylko postulat  zmiany systemu wyborczego.
 
Ruch Obywatelski na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych - stawia sobie jeden konkretny cel,  doprowadzenie do zmiany ordynacji wyborczej do Sejmu i wprowadzenie zasady wyboru wszystkich posłów w jednomandatowych okręgach wyborczych.
 
W przeprowadzonym w 2008 roku przez OBOP badaniu za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych wypowiedziało się 64% ankietowanych, przeciwko – 13%, obojętność lub brak opinii wyraziło 23%
 
Dlaczego zmiana systemu wyborczego?
Jeżeli chcemy mądrze i rzetelnie zarządzanej Polski, „przyjaznej obywatelom”,  a nie skorumpowanym elitom partyjnym, sprzeniewierzającym majątek publiczny, zmiana ordynacji wyborczej na Jednoosobowe Okręgi Wyborcze jest jedynym logicznym wyjściem.

- w ordynacji JOW o wyborze kandydata decydują wyborcy

- w ordynacji „proporcjonalnej” o wyborze kandydata nie decydują wyborcy

 Zgodnie z obecnie obowiązującą ordynacją , wyborca oddając jeden głos decyduje jednocześnie w dwóch kwestiach:

- o ilości obsadzanych przez listę mandatów poselskich.

-     którą osobę (wybraną wcześniej przez partię) na liście wybiera (?)        do    obsadzenia jednego z mandatów

A więc w obecnie obowiązującej ordynacji, wyborca korzystając a czynnego prawa wyborczego, w „wyborach” postawiony jest „pod ścianą” – może „wskazać czy wybrać” kogo chce ale jednocześnie musi poprzeć całą listę osób przypadkowych, nieznanych, czesto zamieszanych w przeróżne afery kryminalne i polityczne itd itd.
W praktyce tylko decyzja wyborcy w sprawie wyboru listy wyborczej ma istotne znaczenie dla wyniku wyborów i na skład elity politycznej.
 Ordynacja wyborcza powinna służyć obywatelom, aby umożliwić im świadome wyłonienie grupy posłów stanowiących reprezentację tychże obywateli.
Zwolennicy ordynacji proporcjonalnej twierdzą, iż dążą do ideału „reprezentatywności”.
Ta   REPREZENTATYWNOSC  list wyborczych, ma się do REPREZENTACJI obywateli - jak „demokracja demoludów” do DEMOKRACJI.
 
PRAWDZIWA DEMOKRACJA to rządy w państwie sprawowane zgodnie z wolą większości.
 
Poniżej komentarz z dyskusji o ordynacji wyborczej
„... Kandencja rządu PO dobiegła półmetka... a z deklarowanego sukcesu pozostaje nam zapłacić wyższy podatek...
( w referendum o wprowadzenie systemu mieszanego) rząd kanadyjski obu stronom przyznał taką samą pulę pieniędzy na prowadzenie kampanii referendlanej i takie same prawa do wypowiedzi publicznej. W Polsce podpisy prawie miliona ludzi, ktorzy domagają się referendum w  sprawie ordynacji wyborczej ( zebrane przez Ruch Obywatelski na rzecz JOW – dop. autorki) zostały wyrzucone do kosza. - Bez dyskusji - .  W wyborach poprzez JOW spersonifikowanie reprezentanata ( glos nie jakiegos z partii, ale tego konkretnego i jedynego z partii) redukuje znacznie stopien ciemnoty ludu. A to dla tych co chcieliby ten lud wiesc do wolnosci, chocby w kajdanach - za duze ryzyko!
JOW to demokracja bezprzymiotnikowa !!
Chciałbym zwykłej demokracji , pośredniej i bezpośredniej a nie demokracji partyjnej , proporcjonalnej czy też socjalistycznej !!
Chciałbym większości zwykłej a nie światopoglądowej !
Chciałbym w Sejmie prawdziwej REPREZENTACJI Polaków a nie wysokiej reprezentatywności !
Chciałbym w Sejmie reprezentantów obywateli (czyli osób odpowiadających przed tymi którzy ich posłali ) a nie (nikogo konkretnego nie reprezentujących) ,,reprezentantów'' poglądów, światopoglądów , partii a wlaściwie klik politycznych !...”
 
 
Osobiscie zyje w kraju gdzie system JOW obowiazuje. Każdy - kto posiada bierne prawo wyborcze - może w pełni z niego korzystać. Kandydat zglasza poparcie od 10 do 100 wyborców ( w zaleznosci w jakich wyborach startuje: miejskich - samorzadowych, prowincjonalnych czy federalnych) wpłaca kaucję od 100 dollarow do 2tys dollarow ( znowu w zaleznosci w jakich wyborach startuje). W okręgu wyborczym zwycięża ten kandydat, który uzyska największą liczbę głosów. Jest  tyle okręgów wyborczych, ile jest mandatów, a z każdego okręgu wchodzi wyłącznie jeden kandydat. W praktyce kandydaci nalezacy do glownych partii ( Konserwatysci, Liberalowie i Nowi Demokraci ) sa wystawiani i popierani przez partie, ale   osoba ta najczesciej jest juz znana  wyborcom z dobrej strony, czesto mieszka w okregu, a nie jest jakims nieznanym przydupcem gory partyjnej, czesto z watpliwa reputacja. Zmienia to calkowicie strukturę partii i jej rolę w społeczeństwie.
 
Kampania wyborcza to przede wszystkim ciezka praca. Kandydaci, najczesciej sa lokalnymi dzialaczami, przedsiebiorcami albo poslami obecnej kadencji, znani sa wiec wiekszosci wyborcow w okregu. Aby dotrzec ze swoim programem do wszystkich w okregu, organizuja spotkania (w szkolach, bibliotekach etc.) wiece, czesto polaczone z programem rozrywkowym i poczestunkiem. Stukaja tez do drzwi nowych wyborcow w okregu, mozna wiec zaprosic i porozmawiac o stuacji w dzielnicy i okregu, poznac kandydata i jego program.
 
Koniecznosc bezposredniej rywalizacji w okregach wyborczych ze swiadomoscia, ze tylko jedna osoba moze zostac poslem wplywa znakomicie na inteligentne laczenie polityki partyjnej z celami spoleczno-politycznymi wyborcow. Z autopsji znam przypadki, ze ci sami ludzie, nie zmieniajac przkonan moga glosowac na konserwatyste w wyborach federalnych (krajowych) na liberala w prowincjonalnych i kogos niezwiazanego z zadna z tych partii w wyborach lokalnych. Dlatego wlasnie, ze to nie partia, a konkretny kandydat swoja osoba gwarantuje realizacje obietnic wyborczych.
 Wybieram kandydata, ktorego program jest najblizszy mojemu,
zastanawiam sie co zrobi ew.dla mojej rodziny, dzielnicy i okregu. I rozliczam go z jego pracy wybierajac go ponownie lub nie. W extremalnych wypadkach mam mozliwosc z innymi wyborcami ( w odpowiedniej ilosci) pozbyc sie go, jezeli wybralam jakiegos nieudacznika( lub jezeli go nie wybralam, bo glosowalam na innego)

Jak mam problemy moge zadzwonic do mojego reprezentanta i umowic sie na spotkanie i jezeli moja skarga jest zasadna napewno mi pomoze ingerujac. Co wiecej pracownik z jego biura zadzwoni po jakims czasie aby sie dowiedziec czy wszystko jest w porzadku. Ten reprezentant ma twarz , ktora znam, spotykam go na miejscu waznych wydarzen w moim
okregu, jak swieta religijne czy narodowe, strajk, pogrzeb znanej czy waznej osoby w okregu, wypadek, pozar, etc
 
Jest nie do pomyslenia ( i jest to smierc polityczna) olewanie wyborcy.
 
Nie bede zanudzala, powiem tylko, iz w Polsce napisalam setki
prosb o pomoc do poslow i senatorow, wisialam u niejednej poselskiej klamki, gdzie bylam mniej lub bardziej po chamsku zbywana, na moje setki listow dostalam JEDNA odpowiedz i ta JEDNA poslanka spotkala sie ze mna!!!
Zapewniam Was, ze JOW pracuje moze nie idealnie, ale demokratycznie i o niebo lepiej niz sytem w Polsce. Najwazniejsze jest to, iz moj reprezentant jest ODPOWIEDZIALNY personalnie za poczynania ( lub ich brak) przed wyborcami!
Wszystkim nieprzekonanym i przeciwnym ordynacji JOW, polecam lekturę stanowiska KRAJOWEJ RADY SĄDOWNICTWA  z dnia 4 czerwca 2009 r. – co do planowanych zmian ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw.

A oto cytat z dok.wspomnianego powyżej:
"...Projektowana zmiana doprowadzi do tego, że ponad 95% kadry sędziowskiej w Polsce pozbawione będzie adekwatnej reprezentacji przez wybranych przez siebie przedstawicieli. Ponadto proponowana w art. 1 pkt. 26 projektu treść art. 33 § 9 i 10 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych wprowadza sposób wyboru do zgromadzenia
ogólnego sędziów apelacji poprzez oddawanie głosów na listę a nie na kandydata, co dodatkowo zmniejsza reprezentatywność wybranego w ten sposób organu
. W ocenie Krajowej Rady Sądownictwa proponowana organizacja samorządu sędziowskiego godzi w zasadę demokratycznego państwa prawnego wyrażoną w art.2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Krajowa Rada Sądownictwa zwraca uwagę na rażący brak proporcjonalności..."
Zdawałoby się, iż co jest dobre dla trzeciej władzy, byłoby dobre i dla Kowalskich.
Wszystkich zainteresowanych odsylam do zrodla:   www.jow.pl , www.jednomandatowi.pl
Za zyczliwa zgoda Pana Profesora Jerzego Przystawy, zmieszcze tez kilka artykulow  dot. Jow, aby „fachowiec” przyblizyl temat.                                                                  
Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Dziękuję Ci za to wnikliwe przedstawienie pomysłu. Sam podpisałem się pod projektem JOW na stronie którą mi przesłałaś bo idea jest bardzo dobra. W krajach anglosaskich ten system sprawdza się bezbłędnie i m.in. dzięki niemu da się zauważyć różnicę w kulturze politycznej tamtejszych społeczeństw i np. naszego biernego, pozbawionego nadziei i wiary w moc sprawczą ich głosu ludu.

Problem polega na tym, że po wprowadzeniu JOW wybory wygra Platforma Obywatelska miażdżącą przewagą. Z punktu widzenia realnej polityki naszemu stronnictwu nie opłaca się fundować zwycięstwa Platformersom i stąd brak woli do promowania tego projektu w kręgach PiS. Znów realna polityka zderza się w brutalnej rzeczywistości z piękną ideą.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#28080

Obecnie wójtów, burmistrzów i prezydentów miast wybiera się JOW i tylko w kilkunastu procentach wygrywają ją kandydaci partyjni. Tak samo będzie w wyborach do Sejmu - obecne partie będą marginesem w Sejmie, natura nie znosi jednak próżni, zapewne posłowie podzielą się na dwie nowe partie ale one będą już miały strukturę komitetową, a nie wodzowską.

Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#28096

To jest teoria i docelowo zapewne struktura władzy w ten sposób się zmieni. Jednak mając dostęp do badań na ten temat, mogę stwierdzić, że w JOW-ach w przyszłych wyborach zdecydowanie zwyciężyłaby Platforma.

Moim zdaniem zbyt optymistycznie podchodzisz do zdolności obywatelskich naszego społeczeństwa.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#28099

Krzysztof J. Wojtas
Swego czasu wypowiadałem się już i notkami i komentarzami - dodam i tu.
1. JOW są jak najbardziej słuszne, ale pod warunkiem, że kampania jest organizowana i finansowana centralnie. Inaczej wygrają ci, którzy mają większe środki - program zawsze zostanie zmanipulowany.
2. Aby doprowadzić do JOW trzeba to zrobić drogą referendum. Czyli najpierw akcja celem wzmocnienia tej instytucji - konieczność przeprowadzania referendum jeśli wniosek poprze () % wyborców oraz, ze wyniki są obligujące.Inne wersje zawsze zostaną zmanipulowane przez państwo.
3. Być może w dalszych etapach należałoby rozważyć skrócenie kadencji sejmu i zmienić system wyboru posłów do jedynie sesji tematycznie stanowionego prawa; to wymagałoby zmian w całym systemie sprawowania władzy - ale to już odległa sprawa.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Krzysztof J. Wojtas

#28101

"JOW są jak najbardziej słuszne, ale pod warunkiem, że kampania jest organizowana i finansowana centralnie. Inaczej wygrają ci, którzy mają większe środki - program zawsze zostanie zmanipulowany"

Są proste i sprawdzone na świecie sposoby na tych, którzy mają "większe środki":

1/ limitowanie funduszy, które można wydać na kampanię wyborczą /w mniejszych okręgach środki nie muszą być duże/,

2/ limitowanie środków, które można wydać na poszczególne rodzaje mediów /np. na plakaty, ulotki, etc/ - odpowiednio ograniczając te limity można stymulować bezpośrednie kontakty z wyborcami.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#28112

Jaku, to co opisałeś, to niestety partyjniactwo czystej wody. Albo uważasz, że pomysł JOW jest dobry dla Polski i go popierasz, albo uważasz, że to PiS powinien mieć większą szansę w nowych wyborach i w związku z tym torpedujesz JOW.

To co opisujesz to właśnie takie krótkowzroczne wybieranie bieżących celów - osobistych, partyjnych, rodzinnych, kolesiowskich, jakie nagminnie panuje w naszym kraju - Polsce. Bardzo niewiele jest osób, które potrafią wydźwignąc się ponad swój (czy też swojej grupy) interes i myśleć długofalowo (dłużej niż jedną kadencję parlamentu czy prezydenta) i o racji Polski, a nie racji jakiejś grupy osób, z którą akurat się utożsamiają.

Polska jest dużym krajem, dla którego cztery lata to niewiele. Polska wymaga zmian systemowych, udoskonalenia ustroju, a nie rządów polityka A czy polityka B przez najbliższe cztery lata. Bardzo bym chciał, żeby więcej osób myślało w tak konstuktywny i odpowiedzialny sposób, jak Faxe.

 

Dycha, pozdrawiam,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#28104

A ja chciałbym żeby pod moim blokiem wyrosło drzewo pomarańczowe. I choćbym nawet codziennie o tym marzył to sobie tego nie wymarzę.

Żyjemy tu i teraz, w takich warunkach jakie zastaliśmy a myślenie życzeniowe na pewno ich nie zmieni.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#28105

... to rzeczywiście pewien kłopot jest. Ale jeśli poczekamy kilka lat, to globale ocieplenie może ziścić te marzenia :)

JOW to nie morzonki - to naprawdę rzecz możliwa do wprowadzenia. Ja tam zamierzam robić co w mojej mocy. Na razie przekonuję kogo dopadnę. Najgorzej mi idzie z własną żoną, bo ona niestety ma takie poglądy jak Ty - to co dobre dla PiS jest dobre dla Polski bezwarunkowo. JOW złe dla PiS (akurat teraz) więc JOW do dupy.

Ja niestety trzymam się swojego zdania. Nie partie ale sprawy są ważne. Jeśli mamy kiepski ustrój - poprawić. Jeśli wojna w Gruzji - protestować. Ale nie potrzebuję do tego wskazówki partyjnej. Wystarczy mi lektura internetu i własny rozsądek.

Nie miej mi za złe tego wpisu, ale takie stanowisko jakie Ty reprezentujesz jest mi dobrze znane z autopsji i mocno go nie pochwalam. Oczywiście nie mam i nie będę miał Tobie ani nikomu innemu za złe innego zdania. Chciałem tylko zaznaczyć swoją opinię.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#28144