Czy z nami leci pilot? czyli jak wprowadzic demokratyczny stan wojenny

Obrazek użytkownika faxe
Kraj

Wczoraj w Sejmie przyjeto poprawki Senatu do ustawy o informacji publicznej. Jedna z niewielu ustaw na miare “normalnego” panstwa demokracji prawa, ktorą mieliśmy w naszej symulowanej demokracji zakonczyła swój krótki żywot.

Projektodawcą tych poprawek był rząd. Zmiana ustawy była niezbędna, aby dostosować ją do prawa unijnego. Przy okazji, pomimo zapewnień, ze nie ma takich intencji i nic takiego nie będzie miało miejsca - ograniczono drastycznie katalog informacji dostępnych obywatelom – i nie było to dostosowaniem ustawy do prawa unijnego. Projekt ustawy wpłynął do Sejmu 13 lipca tego roku i poprawka dostala klauzulę – PILNE.

Rzeczywiście praca nad poprawkami była zadziwiająco błyskawiczna i wczoraj zakończyła sie ostatecznym głosowaniem w Sejmie.

Przed głosowanie głos zabrali posłowie Celiński i Górski;

Poseł Andrzej Celiński:

Bardzo proszę Wysoką Izbę o chwilę uwagi. Panie Marszałku! Czasem w chwilach refleksji zastanawiamy się, gdzie podziało się niegdysiejsze cudowne marzenie o państwie obywatelskim, w którym normalne jest poczucie współodpowiedzialności za sprawy własnego, wreszcie wolnego kraju. Dla znakomitej większości ludzi zaangażowanych w procesy transformacji ustrojowej w Polsce sensem życia jest budowanie takiego państwa, w którym obywatele czuliby się gospodarzami.

(Gwar na sali)

(Głos z sali: Siadaj!)

Panie marszałku, czy mógłby pan w ostatnim momencie tej kadencji… Pytanie jest następujące: Czy rząd uznaje środową akcję przewodniczącego senackiego klubu Platformy Obywatelskiej pana Marka Rockiego za zgodną z jego intencjami? (Dzwonek)

Chciałbym prosić pana marszałka, żeby tym razem, inaczej niż było to wielokrotnie, rząd na to pytanie odpowiedział. Gdy organizowaliśmy latające uniwersytety w latach 70, chodziło nam o to, kiedy dożyjemy wolnego kraju, żeby ludzie mieli wiedzę, informacje, postawy wystarczające do tego, by podejmować świadome decyzje w sprawie własnego kraju, własnego narodu, własnego społeczeństwa. Wobec tego pytam: Czy rząd podziela intencje Marka Rockiego w jego akcji ograniczającej swobodny dostęp obywateli do informacji opłacanych z budżetu państwa? Dziękuję bardzo.

(Oklaski )

Poseł Artur Górski:

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! To jest niezwykle ważna poprawka. Ta poprawka jest zamachem na prawo obywateli do kontroli władzy publicznej w obszarze gospodarowania mieniem Skarbu Państwa. Jeżeli przyjmiemy tę poprawkę, to obywatele nie będą mieli tego prawa. Przeciwko tej poprawce był rzecznik praw obywatelskich. Przeciwko tej poprawce byli eksperci, wszystkie organizacje społeczne. Mam pytanie do przewodniczącego. Powiem więcej: Co się stało w Platformie Obywatelskiej? W Sejmie wszyscy głosowali przeciwko tej poprawce jako skandalicznej. Następnie na posiedzeniu komisji, gdy ta poprawka wróciła z Senatu, część Platformy się wstrzymała. Teraz macie dyscyplinę partyjną, żeby głosować za tą poprawką. Czy Platforma ma honor?

(Poseł Stefan Niesiołowski: Nie martw się o nas.)

To jest zasadnicze pytanie do przewodniczącego.

(Poruszenie na sali)

W komisji (Dzwonek) zawarto porozumienie honorowe, że my się wstrzymujemy w głosowaniu nad tą ustawą, SLD popiera tę ustawę, pod warunkiem że nie będzie tego kluczowego artykułu, który jest zamachem na prawo obywateli.

(Poseł Stefan Niesiołowski: Nie martw się o nas, zostaw to.)

Głosowanie wieszość bezwzględna to 189. 179 było za, 187 – przeciw, 10 wstrzymało się od głosu. (Oklaski)  

30 sierpnia br. na 99. posiedzeniu Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustawy o stanie wojennym oraz o kompetencjach Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych i zasadach jego podległości konstytucyjnym organom Rzeczypospolitej Polskiej oraz niektórych innych ustaw

W ustawie tej championy demokracji daja sobie ustawowe prawo do wprowadzenia – oczywiscie “…czujac do szpiku kosci wartosci demokratyczne…”( jak powiedział Radek Sikorski) - stanu wyjątkowego, nadzwyczajnego lub wojennego z powodu działań “cyberprzestepczych” i “cyberterrorystycznych” w "cyberprzestrzeni" i uzasadniaja te potrzebe tak:

…postępujący proces informatyzacji, obok niewątpliwych korzyści, rodzi również określone zagrożenia. W szczególności dotyczy to możliwości wykorzystania cyberprzestrzeni w celach sprzecznych z interesami państwa i jego obywateli. Przykładem tego rodzaju zagrożeń są liczne ataki hakerów na różnego rodzaju instytucje o istotnym znaczeniu dla funkcjonowania państwa i społeczeństwa. Ataki takie mogą być niezwykle groźne, bowiem w ich efekcie może dojść do poważnych zakłóceń w funkcjonowaniu państwa, w tym jego struktur i gospodarki. Biorąc powyższe pod uwagę państwo powinno być przygotowane zarówno na odparcie takich ataków jak i zwalczanie jego skutków…”

I dalej

“…W tym kontekście należy podkreślić, że rozporządzenia Prezydenta RP i Rady Ministrów o wprowadzeniu określonego stanu nadzwyczajnego mają charakter fakultatywny, a ich wydanie uzależnione jest zawsze od oceny stopnia zagrożenia w sferze zewnętrznego bądź wewnętrznego bezpieczeństwa państwa. Zatem ustawowe nadanie bezpieczeństwu w cyberprzestrzeni rangi istotnego segmentu bezpieczeństwa narodowego znajduje pełne uzasadnienie. W ten sposób bowiem wskazana ocena dokonywana będzie także przez pryzmat skutków naruszeń bezpieczeństwa w przestrzeni wirtualnej, dając w efekcie Prezydentowi RP i Radzie Ministrów poszerzony obraz skali występujących zagrożeń…” A te rozwiazania: “…wkomponowuja sie w przygotowywany przez Radę Ministrów „Rządowy Program Ochrony Cyberprzestrzeni Rzeczypospolitej Polskiej na lata 2011-2016”, stanowiąc jego ważne uzupełnienie…”

Autorem nowelizacji ustawy jest szef BBN gen i profesor Stanisław Koziej. Nie wiadomo dlaczego tym tworzeniem podstaw prawnych zajął sie Prezydent i jego koleś gen Koziej. Sprawami koordynacji i wszelkich działań dot. CRP zajmuje się MSWiA.

Na stronie internetowej MSWiA podano, iz przedmiotem „Rządowego Programu w zakresie ochrony cyberprzestrzeni Rzeczpospolitej Polskiej na lata 2011-2016”– są propozycje działań o charakterze prawno-organizacyjnym, technicznym i edukacyjnym, których celem jest zwiększenie zdolności do zapobiegania i zwalczania cyberterroryzmu oraz innych pochodzących z publicznych sieci teleinformatycznych zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa.

Program ten jest kontynuacją* Rządowego Programu w zakresie ochrony cyberprzestrzeni Rzeczpospolitej Polskiej na lata 2009-2011.

* kontynuacja to oficjalny eufemizm na określenie bezczynności i wyprodukowanie prawie identycznego programu ze zmianą – lata 2011-2016

Tworcy ustalili hierarchie priorytetów realizacji programu i do najwazniejszych maja nalezec dzialania legistlacyjne.

W ramach Programu maja zostac podjęte przerozne działania mające na celu uregulowanie wszelkich aspektów związanych z zarządzaniem i bezpieczeństwem CRP poprzez wprowadzenie odpowiednich zapisów do ustaw etc. jak:

1. zdefiniowania pojęć dotyczących cyberprzestrzeni – CRP, cyberprzestępczości i cyberterroryzmu;

2. wskazania, że CRP należy traktować, jako dobro ogólnego umożliwiające rozwój i niezakłócone funkcjonowanie społeczeństwa informacyjnego, komunikacje – wymianie informacji oraz repozytorium wiedzy i myśli obywateli;

3. ustalenia odpowiedzialności za ochronę CRP – opisanie zakresów zadań, odpowiedzialności i zmian w strukturach organizacyjnych polegających na powołaniu jednostek odpowiedzialnych za zarządzanie i bezpieczeństwo CRP (KPRM, MSWiA, MON, ABW i SKW);

4. wprowadzenia ścigania z urzędu naruszeń bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni, które miały miejsce w odniesieniu do podmiotów administracji publicznej, infrastruktury krytycznej. Wprowadzenie ścigania na wniosek pokrzywdzonego w przypadku wykrycia incydentu bezpieczeństwa w obszarze CRP;

5. ustawienia głównych sektorowych punktów kontaktowych CERT.GOV.PL dla obszaru administracji publicznej, CERT Polska dla obszaru cywilnego, MIL CERT dla obszaru wojskowego oraz sektorowych punktów kontaktowych w ministerstwach właściwych sektorów gospodarki RP;

6. wprowadzenia funkcji Pełnomocnika Rządu ds. Ochrony Cyberprzestrzeni RP (PROC) odpowiedzialności i zadań oraz ustalenie sposobów i form współpracy;

7. wprowadzenia funkcji pełnomocnika kierownika jednostki organizacyjnej ds. ochrony cyberprzestrzeni (PKOC) w podmiotach administracji publicznej i zalecenie utworzenia takiej funkcji w podmiotach gospodarczych;

8. umocowania prawnego CERT.GOV.PL;

9. wprowadzenia obowiązku dla podmiotów publicznych i zalecenia dla pozostałych użytkowników cyberprzestrzeni informowania (nie dłużej niż w ciągu jednego dnia od wykrycia zdarzenia przez personel) do właściwego zespołu CERT o wykrytych incydentach bezpieczeństwa związanych z CRP.

Za realizację założeń CPR odpowiedzialny jest MSWiA, a za monitoring: Prezes Rady Ministrów, Pełnomocnik Rządu ds. Ochrony Cyberprzestrzeni RP, Międzyresortowy Zespół Koordynujący ds. Ochrony Cyberprzestrzeni RP, pełnomocnik kierownika jednostki organizacyjnej ds. ochrony cyberprzestrzeni.

Intensywne poszukiwania – w lipcu 2011 - tych priorytetowych dzialan legistlacyjnych, (a wymienionych powyzej) na stronie MSWiA, zwiazanych z Programem CRP - zakonczyly sie znalezieniem takiej wzmianki - “…Dzięki prowadzonym działaniom legislacyjnym Rządu, w zakresie ustawy z dnia 26 kwietnia 2007 r. o zarządzaniu kryzysowym (projekt po pierwszym czytaniu w Sejmie RP) powstanie Narodowy Program Ochrony Infrastruktury Krytycznej. Równoległe prace nad Strategią ochrony cyberprzestrzeni RP na podstawie obecnych założeń pozwolą na komplementarne ujęcie całości problematyki ochrony infrastruktury krytycznej w Polsce we wszystkich sektorach wymienionych w ustawie o zarządzaniu kryzysowym…”

No ale przeciez te prace zakonczyly sie zmianami w tej ustawie z dnia 29 października 2010 r, ktore weszly w zycie 5 stycznia 2011 r.! A więc były realizacją CPR na lata 2009-2011. ( zdaje sie, ze jedynym zreszta.) Zadnej wzmianki o projektowanych i uchwalonych przez Sejm zmianach w ustawie o stanie wojennym oraz o kompetencjach Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych z inicjatywy Prezydenta RP, przekazanej do Sejmu 28.06.2011r, ktora ma ponoc “wkomponowywac sie” w ten Program.

Zadnych też innych prac legistlacyjnych dotyczących CPR nie mozna sie doszukac na stronie MSWiA.

Nie zostala rozstrzygnieta kwestia prawna wdrazania Programu. Teoretycznie koordynator, czyli MSWiA winno zaproponowac rozwiazanie prawne organizacji krajowego systemu ochrony krytycznej infrastruktury teleinformatycznej, oraz powierzyc nadzór i koordynacje działań w zakresie krajowego systemu ochrony krytycznej infrastruktury teleinformatycznej Szefowi Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ktory zapewnia ochrone bezpieczenstwa teleinformatycznego, poprzez powolana 1.02.2008 w strukturze Departamentu Bezpieczeństwa Teleinformatycznego (DBTI) ABW, Rządowego Zespołu Reagowania na Incydenty Komputerowe – CERT.GOV.PL.

Jak dotad prawie od 4 lat CERT.GOV.PL. dziala bez okreslenia prawnych kompetencji. oraz procedur do dzialania – pkt. 7 i 8

Nie zrealizowano też pkt.1 czyli zdefiniowania Cyberprzestrzeni RP, cyberprzestępczości i cyberterroryzmu.

Czyli na chłopski rozum praca Rządowego Zespołu Reagowania na Incydenty Komputerowe, nowelizacja ustawy o zarządzaniu kryzysowym, ktora weszła w życie 5.01.2011 i prace nad Narodowym Programem Ochrony Infrastruktury Krytycznej(?) dotyczą kwestii, ktore nie sa nawet  zdefiniowane prawnie.

Wracajac do uchwalonej 30 sierpnia ustawy, można tylko spekulować, iż szef BBN wykorzystał brak jakichkolwiek działań MSWiA w sprawie CRP i wyniuchał szansę do wprowadzenia w zycie swoich umiejetności i wiedzy nabytej podczas służby w WP w PRL-u na szkoleniach GRU w ZSRR. Jeżeli tak było przekonanie do tego pomyslu szefa i przyjaciela generala - Prezydenta Komorowskiego nie było trudne.

Wg generała Kozieja „ Celem bezpośrednim prezydenckiego projektu ustawy jest stworzenie podstaw prawnych do uwzględniania problematyki cyberprzestrzeni w przygotowaniu się państwa na ewentualność działania w takich sytuacjach szczególnych zagrożeń, przy takiej ich skali i natężeniu, w których Konstytucja przewiduje możliwość wprowadzenia jednego ze stanów nadzwyczajnych: stanu klęski żywiołowej, stanu wyjątkowego lub stanu wojennego. Dlaczego akurat od tego, od stanów nadzwyczajnych, zaczynamy? Dlaczego tutaj wybraliśmy punkt startu? Przecież te problemy występują nie tylko w sytuacjach nadzwyczajnych (szczególnych zagrożeń), ale także w różnych bieżących sytuacjach kryzysowych, a nawet w zwyczajnym, codziennym życiu. Otóż przesądziło o tym następujące, pragmatyczne rozumowanie. Po pierwsze: jest to problematyka w pewnym sensie szczególnie bliska Prezydentowi. To w jego kompetencjach leży wprowadzanie stanu wojennego i wyjątkowego. To on kieruje obroną państwa w stanie wojennym. Czuje się więc w jakiś sposób odpowiedzialny także za regulacje prawne w tym zakresie. Po drugie: wystartować trzeba jak najszybciej. Wyzwania narastają… Po trzecie wreszcie: ustanowienie regulacji dotyczących ewentualnego działania w stanach nadzwyczajnych nie pociąga za sobą bezpośrednich kosztów finansowych. Względy finansowe nie będą więc hamulcem w sposób naturalny wydłużającym proces legislacyjny. W ten sposób kategoria cyberprzestrzeni może znaleźć się najszybciej, jak tylko można, w obiegu prawnym. W konkretnej treści projektu można wyróżnić dwa główne obszary regulacji. Po pierwsze definiuje się w nim cyberprzestrzeń jako kategorię bezpieczeństwa. Rozumie się ją jako przestrzeń przetwarzania i wymiany informacji tworzoną przez systemy teleinformatyczne, wraz z powiązaniami pomiędzy nimi oraz relacjami z użytkownikami. Po drugie projekt ustawy doprecyzowuje, konkretyzuje charakterystykę przesłanek ewentualnego wprowadzenia któregoś ze stanów nadzwyczajnych przez uwzględnienie dodatkowo skutków i możliwości działań w cyberprzestrzeni. Najistotniejszą jest zmiana opisu przesłanek wprowadzenia stanu wojennego przez doprecyzowanie pojęcia „zewnętrzne zagrożenie państwa". Do tej pory domyślnie rozumieliśmy je jako zagrożenia przychodzące do nas z zewnątrz, spoza naszego terytorium, z zagranicy. Jeśli jednak tą kategorią chcemy objąć także cyberzagrożenia, to wystarczającym punktem odniesienia nie może być terytorium, z którego nadchodzi zagrożenie, ale tym punktem odniesienia musi być wyłącznie podmiot, który to zagrożenie stwarza, niezależnie od tego, gdzie pojawia się impuls tego zagrożenia… Biorąc pod uwagę, że zagrożenia terrorystyczne znalazły swoje odzwierciedlenie we wszystkich ustawach o stanach nadzwyczajnych, logiczne jest, aby także w podobny sposób potraktować cyberzagrożenia. Dlatego w ustawach o stanie klęski żywiołowej i o stanie wyjątkowym proponuje się uzupełnienia, że katastrofa naturalna lub awaria techniczna oraz zagrożenia konstytucyjnego ustroju państwa, bezpieczeństwa obywateli lub porządku publicznego mogą być spowodowane także zdarzeniami lub celowymi działaniami w cyberprzestrzeni…”

Gen S.Koziej zdefiniował pojecie cyberprzestrzeni - jako przestrzeń przetwarzania i wymiany informacji tworzoną przez systemy teleinformatyczne, wraz z powiązaniami pomiędzy nimi oraz relacjami z użytkownikami.

Autor opinii o tej ustawie prof. dr hab. Andrzej Szmyt ekspert ds. legislacji w Biurze Analiz Sejmowych tak ocenił tę definicję.

“…kwestią jest samo pojęcie użyte wielokroć w projekcie ustawy – cyberprzestrzeni oraz jej definicja, podana w nowym ust. 1b (do art. 2 ustawy o stanie wojennym …). …pojęcie „cyberprzestrzeni” wydaje się być pojęciem jednak niedookreślonym, w świadomości społecznej nieco „domyślnym”, o nieustalonej treści normatywnej, raczej dość potoczną „zbitką pojęciową”. Tym większe znaczenie musi mieć jego prawne dookreślenie (zdefiniowanie), jako że potencjalnie wiąże się z konsekwencjami w sferze praw i wolności człowieka i obywatela… Warto też zauważyć, że nawet w Uzasadnieniu projektu określenie „cyberprzestrzeń” używane jest częściowo wymiennie, a częściowo we fragmentarycznym związku z pojęciem „przestrzeni wirtualnej…”.

Konkluzja opinii “…wyrażam istotną wątpliwość co do potrzeby i kształtu proponowanej nowelizacji wymienionych ustaw…

Też mam takie wątpliwosci – kiedy generałowie zabierają się za pisanie ustaw – okazuje się, iż katastrofę naturalną mogą wywołać również zdarzenia cyberprzestrzeni(SIC!). Czy to mnie dziwi? Skadże! Do wirtualności jestem przyzwyczajona. Mamy przeciez wirtualną demokrację, wirtualne pieniądze, wirtualny patriotyzm, honor i przyzwoitość, a nawet wirtualną sprawiedliwość. Dlaczego generale Koziej - nie wirtualna katastrofę naturalną ? Nie ma to jak umiejetność przewidywania zagrożeń przez zawodowca.

Nasuwa się pytanie, kto będzie donosił Prezydentowi, iż „przestrzeń przetwarzania i wymiany informacji tworzona przez systemy teleinformatyczne”

1. stanowi zagrożenia państwa przez celowe działania, godzące w niepodległość, niepodzielność terytorium, ważny interes gospodarczy Rzeczypospolitej Polskiej lub zmierzające do uniemożliwienia albo poważnego zakłócenia normalnego funkcjonowania państwa, podejmowane przez zewnętrzne w stosunku do niej podmioty, (art.1 ustawy)

2. czy stanowi szczególne zagrożenia konstytucyjnego ustroju państwa, bezpieczeństwa obywateli lub porządku publicznego (art.2)

3. i wreszcie katastrofę naturalną lub awarię techniczną (art.3)

i czas wprowadzać stan wojenny( nadzwyczajny) czy inny specjalny !

Dziś podmiotem odpowiedzialnym za zapewnienie bezpieczeństwa teleinformatycznego państwa jest departament bezpieczeństwa teleinformatycznego Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Komórki zajmujące się tą tematyka są jednak także w MSWiA, MON, a nawet resorcie infrastruktury. Wg założeń CRP ma być to pełnomocnik ds. cyberprzestrzeni wraz z kierowanym przez siebie międzyresortowym zespołem koordynującym bezpieczeństwo w tym sektorze. W skład MZK wejdzie 11 jednostek rządowych: pięć ministerstw, komendy główne policji, Straży Granicznej i straży pożarnej, ABW, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa i kontrwywiad wojskowy. – Ma to być rodzaj rady nadzorczej nad tym, co w tych wszystkich urzędach w dziedzinie bezpieczeństwa sieciowego się dzieje. Od MEN i polityki edukacyjnej aż po służby specjalne. To on ma oceniać, czy dane wydarzenie niesie ze sobą konkretne i poważne zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa, i jak nie dopuścić do kolejnych.

Poki co pełnomocnika jeszcze nie powołano i pewnie nikt się z tym specjalnie nie spieszy. Najważniejsze, ze udało sie uchwalić tę nowelizację. No i nowelizację ustawy o dostępie do informacji. Teraz można spać spokojnie, no i kręcić lody póki przy korycie, a jak podskoczą ....vide powyżej i poniżej.

Aby uzmyslowić czytelnikom skalę putanizacji naszego życia, przypominam:

1. Nowelizacja ustawy o zarzadzaniu kryzysowym – przeprowadzona w blyskawicznym czasie - 6 miesiecy – dala ABW niekotrolowany przez nikogo dostep do dokumentow firm zarzadzajacych krytyczna infrastruktura – jak wodociagi, komunikacja, transport, teleinformatyka, energetyka – i obsadzanie stanowiska pelnomocnika do spraw kontaktow z ABW ( obligatoryjne wg. tej ustawy stanowisko w tych firmach). Tak wiec w praktyce firmy uznane przez ABW za krytyczna infrastructure sa de facto nadzorowane przez ABW.

2. Nowelizacja ustawy o ochronie informacji niejawnych z dnia 5 sierpnia 2010 r, czyni ABW i SKW nadzorcami funkcjonowanie systemu , a w ramach tych funkcji ABW wydaje certyfikaty bezpieczenstwa. Podobno szykuja sie nowe zmiany w tej ustawie i tylko ABW bedzie nadzorca informacji niejawnych, co podporzadkowaloby w tym fundamentalnym aspekcie wywiad wojskowy ABW ! ABW bedzie wiec rozstrzygalo arbitralnie do jakich informacji mamy prawo.

3. Nowelizacje ustawy o zabezpieczeniu imprez masowych ( trzy). Dwie nowelizacje zostaly przekazane do podpisu Prezydentowi 5.09.2011. (druk 4280, 4281) trzecia w toku. Poniżej opinie fachowcow na temat jakości ustaw o zabezpieczeniu imprez masowych.

Opinie te przybliżą skalę bezprawia w stanowieniu prawa w naszej wirtualnej demokracji.

“….Analiza merytoryczna musi rozpocząć się od przypomnienia i podkreślenia, iż Kodeks karny z 1997 r. był już nowelizowany blisko 60 razy (łącznie kilkaset zmian), a ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych, choć obowiązuje ona tylko nieco ponad rok, była nowelizowana już dwa razy (łącznie siedem zmian). Analizowana materia dotyczy więc ustaw już niestabilnych, a zatem powinna być rozpatrywana jako kolejny element potęgujący tę niestabilność, co znowu grozi naruszeniem podstawowej zasady państwa prawnego, tj. stabilności prawa….”

Autor tej opinii nie zna wyjaśnienia tej sytuacji, jakie podał profesor prawa na Uniwersytecie Torunskim, posel Marian
 Filar .

Na pytanie: Po co powiela istniejące prawo? - odpowiedzial z
rozbrajajaca szczeroscia: Bo jestem posłem.

Nie ma watpliwosci, ze 
profesor Filar jest rzeczywiscie filarem
 procesu legislacyjnego w Sejmie.

…Należałoby też wskazać na niezwykle istotny fakt, iż już obecnie ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych jest jedną z najbardziej penalnych ustaw w całym systemie polskiego prawa (blisko 20% wszystkich jej przepisów to przepisy karne). Jest to proporcja świadcząca o z gruntu chybionym pomyśle na bezpieczeństwo imprez masowych, tymczasem obydwa projekty prowadzą do pogorszenia tej proporcji. A przecież nie chodzi tutaj o imprezy masowe grup przestępczych, lecz zwykłych obywateli. W związku z tym należy z całą mocą odnotować znacznie skuteczniejsze działanie wpierw instrumentów pozaprawnych (np. kulturowych i organizacyjnych) niż prawnych, a wśród tych ostatnich – znacznie skuteczniejsze działanie instrumentów pozapenalnych (np. administracyjnych i cywilnoprawnych) niż penalnych, a znowu wśród tych ostatnich – konieczność stanowienia i stosowania instrumentów najmniej dolegliwych (dyscyplinarnych i „wykroczeniowych”). Dopiero wobec nieskutecznego stosowania (!) wszystkich poprzednich, można ustanowić przepisy karne określające podstawy najsurowszej odpowiedzialności karnej. Wydaje się, iż takie rozumowanie koresponduje ściśle z zasadą demokratycznego państwa prawnego. Powyższe rozwiązania naruszają podstawową zasadę ultima ratio prawa karnego, a przez to wywołują zagrożenie dla naczelnej konstytucyjnej zasady demokratycznego państwa prawnego. Ostatecznie, oceniane projekty, w zakresie przepisów karnych zasługują na jednoznacznie negatywną ocenę. Nie powinny one więc być uwzględniane. Należy wpierw prawidłowo i bezwzględnie stosować już istniejące instrumenty, a w szczególności obowiązujące przepisy karne, które teoretycznie dają pełne podstawy do zwalczania przejawów naruszeń prawa podczas imprez masowych…

Dr hab. Robert Zawłocki, prof. Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu

Stanowisko HFPC w sprawie procesu legislacyjnego dot. nowelizacji ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych i innych ustaw w związku z organizacją Mistrzostw Europy EURO 2012 Helsińska Fundacja Praw Człowieka w związku z obserwacją procesu legislacyjnego dotyczącego nowelizacji przepisów ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych i niektórych innych ustaw, związaną ze zorganizowaniem Mistrzostw Europy EURO 2012 (druki sejmowe nr 4280, 4281) przygotowała projekt stanowiska odnoszącego się do proponowanych rozwiązań legislacyjnych. W stanowisku wskazujemy na wątpliwości konstytucyjne związane z pomysłem wprowadzenia: 1) rozprawy odmiejscowionej, 2) monitoringu wizyjnego w pomieszczeniach, gdzie przebywają osoby zatrzymane. Kwestionujemy także wprowadzanie nowych typów czynów zabronionych, a także przyznanie organizatorowi imprezy masowej możliwości odmowy sprzedaży biletu "osobie wobec której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że w czasie trwania imprezy masowej może stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa imprezy masowej".

I opinia dr Andrzeja Sakowicza eksperta ds. legislacji w Biurze Analiz Sejmowych “…Rozwiązania w zakresie tzw. rozprawy odmiejscowionej pozostają w sprzeczności z zasadą bezpośredniości oraz kontradyktoryjności. Nie sposób bowiem uznać, że prowadzenie procesu w dwóch różnych miejscach: na sali rozpraw, gdzie obecny będzie sąd i prokurator oraz w pomieszczeniu na stadionie, gdzie będą znajdowali się pozostali uczestnicy postępowania karnego, czyni zadość tym zasadom. Zasada bezpośredniości to nie tylko nakaz skierowany do sądu, aby zapadłe rozstrzygnięcie opierało się na dowodach przeprowadzonych przed sądem, lecz także postulat bezpośredniego kontaktu sądu z dowodem. Mając to na względzie, należy postawić pytania: w jaki sposób oskarżony bądź jego obrońca miałby przedstawić sądowi dowód rzeczowy skoro osoby te znajdowałyby się np. na stadionie, a sąd w budynku sądu, kilka kilometrów dalej? W jaki sposób oskarżony bądź jego obrońca mógłby złożyć dokument do akt sprawy, czy też w jaki sposób oskarżony miałby się ustosunkować do odtworzonego na sali rozpraw zapisu z monitoringu, itd.?

Na negatywną ocenę zasługuje przepis art. 11 projektowanej ustawy, który stanowi, że w celu zapewnienia bezpieczeństwa i porządku publicznego podczas Turnieju Finałowego Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej UEFA EURO 2012, a także w celu zapobiegania popełnianiu przestępstw i wykroczeń związanych z tym Turniejem oraz wykrywania i ścigania ich sprawców, Policja może pobierać, uzyskiwać, gromadzić, przetwarzać, sprawdzać i wykorzystywać informacje, w tym dane osobowe m.in. „o osobach mogących stwarzać lub stwarzających zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego, w tym również poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli istnieje uzasadnione przypuszczenie, że osoby te będą przebywać na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej” także bez wiedzy i zgody osób, których dane te dotyczą, w okresie nie dłuższym niż do dnia 31 października 2012 r.

Niepokojący jest fakt braku jakichkolwiek kryteriów uznania danej osoby za osobę „mogącą stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego”. Wydaje się, że na tej podstawie funkcjonariusze Policji będą mogli pobierać, uzyskiwać, gromadzić, przetwarzać, sprawdzać i wykorzystywać informacje, o jakich mowa w art. 20 ust. 2b ustawy o Policji z dnia 6 kwietnia 1990 r. (Dz.U. 2007, Nr 43, poz 277 z póź. zm.), w sposób całkowicie arbitralny, ponieważ ustawodawca nie precyzuje tej kategorii osób. Otwartość zakresu tego pojęcia i brak precyzyjności w określeniu granic może prowadzić do ingerencji w konstytucyjnie chronione życie prywatne jednostki.

Nie jest zrozumiałe stwierdzenie Projektodawcy, że wprowadzenie do ustawy o Policji art. 15 ust. 1 pkt 4a, który będzie stanowił podstawę do „obserwowania i rejestrowania przy użyciu środków technicznych obrazu z pomieszczeń przeznaczonych dla osób zatrzymanych lub doprowadzonych w celu wytrzeźwienia, policyjnych izb dziecka, pokoi przejściowych oraz tymczasowych pomieszczeń przejściowych” będzie miało „miało wpływ na zwiększenie szeroko rozumianego bezpieczeństwa w ramach EURO 2012, jest wprowadzenie możliwości rejestrowania monitorowanego obrazu z pomieszczeń, w których przebywają osoby zatrzymane” (art. 3 projektu ustawy”

Wydaje się, że spędzanie pieniędzy podatników na pracę Biura Analiz Sejmowych jest wyrzucaniem pieniędzy w błoto. Analiza procesu legislacyjnego i opinii tego Biura wskazuje na jedną prawidłowość powtarzającą się przy każdym projekcie legislacyjnym – każdy projektodawca – zawsze ma w doopie te opinie.

Skończmy więc z ta jeszcze jedną fikcją. Będzie przynajmniej taniej!

Podobnie jak projektodawcy mają w doopie zalecenia TK - konstruując przepis, który ingeruje głęboko w sferę 
praw jednostki, projektodawcza musi uwzględnić nie tylko zasady przyzwoitej legislacji (w tym 
zasadę dookreśloności i konkretności), ale także rozważyć proporcjonalność
 zastosowanego środka. Nie wystarczy, aby stosowane środki sprzyjały
 zamierzonym celom, ułatwiały ich osiągnięcie albo były wygodne dla władzy,
 która ma je wykorzystać do osiągnięcia tych celów. Środki te powinny być godne 
państwa określanego, jako demokratyczne i prawne.

Zródła:

Nowelizacje ustawy o zabezpieczeniu imprez masowych ( trzy ) http://orka.sejm.gov.pl/proc6.nsf/0/0CECC0A0C708E356C12578C000412566?Ope... w toku. http://orka.sejm.gov.pl/proc6.nsf/0/D8B1562F003AAD34C12578A80032A4EE?Ope... uchwalona 28.07.2011 http://orka.sejm.gov.pl/Druki6ka.nsf/wgdruku/4281 uchwalona 28.07.2011

W ponizszym linku uzasadnienie rzadowe :

http://bip.mswia.gov.pl/portal/bip/218/19816/Projekt_stanowiska_Rzadu_do... i przewidywania p.Szechtyny:

http://www.polskatimes.pl/pap/410040,schetyna-parlament-szybko-przyjmie-...

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Znakomita, kompetentna, podejmująca kluczowe kwestie - analiza.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#184342

Dziekuje
Serdecznosci
faxe

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

faxe

#184524

 

Adam Bodnar, sekretarz zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka skomentował to w "Rzeczpospolitej":

Nie dość, że teraz prawo dostępu do informacji publicznej jest w znacznym stopniu zablokowane licznymi klauzulami pozwalającymi urzędnikowi odmawiać lub przewlekać w czasie udzielenie informacji, to jeszcze w ostatnim momencie, tuż przez końcem kadencji, Sejm przyjmuje rządową ustawę (z zapisami wprowadzonymi przez przedstawiciela PO) jeszcze bardziej to prawo ograniczającą. Uważam, że projekt ustawy jest skandaliczny, słabo przygotowany i niezgodny z konstytucją. Premier Donald Tusk deklarował, że państwo polskie będzie przestrzenią wolności, a to, co za sprawą rządzącej koalicji stało się w piątek, mocno tę przestrzeń wolności ogranicza

 

A to jest jedyne wjście z sytuacji:

Prezes PiS, Jarosław Kaczyński zapowiedział:

My tę ustawę natychmiast zmienimy, jeśli tylko wygramy te wybory. Co więcej, my zlikwidujemy bardzo wiele innych ograniczeń wolności słowa, które dzisiaj mają miejsce. (...) Nasze rządy to powrót do demokracji, to umocnienie polskiej demokracji.

http://wpolityce.pl/wydarzenia/14808-helsinska-fundacja-praw-czlowieka-na-temat-ustawy-o-dostepie-do-informacji-publicznej-projekt-ustawy-jest-skandaliczny-slabo-przygotowany-i-niezgodny-z-konstytucja

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

#184365

Dziekuje wszystkim za komentarze.

Pisze list do Prezydenta, jak sugeruje Kataryna.Zachecam do tego wszystkich.
Krzyczmy NIE dla zamordyzmu i putynizmu!
MOZE jeszcze jest iskra nadziei
Pozdrawiam
faxe

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

faxe

#184456

. . Najmilosciwej nam panujacy maja tak nasze jak fachowe opinie w doopie
Pozdr
faxe

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

faxe

#184525

nie był tak blisko...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#184366

Kolejna odsłona budowy państwa opresyjnego.
Pozdrawiam myślących.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#184368

Nawzajem !!!
Pozdr
faxe

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

faxe

#184519

...teraz jedyna nadzieja w prezydencie :).
Nie jest on moim ulubieńcem (delikatnie mówiąc), ale jeśli nie ma innego wyjścia... :)
W sobotę, 17 września uczestniczyłem w Ogólnopolskim Forum Inicjatyw Pozarządowych. W jednym z paneli prowadzącym był Henryk Wujec, doradca Prezydenta. I on na tej poprawce do ustawy o dostępie do informacji publicznej nie zostawił suchej nitki. Jest więc nadzieja...
starykibol@gmail.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#184388

moze jestes stary, moze, ale glupi napewno pokladajac nadzieje w zdrajcy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#184412

Po co te osobiste wycieczki pod adresem kibola?  Wiadomo  że Donek czy pRezydent, to tylko słupy,   Bul jest podwieszony pod dawne WSI i KGB , Donek pod SB z wpływami "starszych i mądrzejszych".

Miedzy nimi trwa cały czas wojna podjazdowa. Może się zdarzyć, że jakieś względy spowodują, że Komorowski dostanie rozkaz zawetowania tej poprawki i przypadkiem na tym skorzystamy.

PiS ustami Kaczyńskiego obiecał cofniecie tej poprawki, jeżeli wygrają wybory.

I naprawdę, szanujmy się. Pozdrawiam.

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#184430

Popieram
Gdzie dwoch sie kloci tam trzeci korzysta.
Dlatego mamy Ojczyzne jaka mamy!
Pozdr
faxe

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

faxe

#184523

odzwyczaiłam się znajdować na niepoprawnych epitety pod adresem blogerów czy komentatorów.
Takie miałam wrażenie, że tutaj raczej wolą walczyć z problemami niż przypinać łatki innym niepoprawnym.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#184441

Ja tez,
Dziekuje,
pozdr
faxe

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

faxe

#184521

... w ogóle odpowiadać Ci, bo to byłoby zniżanie się do Twojego poziomu. Powiem więc tylko tak: jeśli ktokolwiek ubliża innemu, wywyższa się, itd. - to mówi o SOBIE.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#184622

Nic nam innego nie pozostalo - alternatywa jest ulica, Ale tez i szanse podobne.
Pozdr
faxe

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

faxe

#184520

Ustawa by nie przeszła, gdyby nie nieobecność posłów PiS

Nieobecni z PiS podczas głosowania
1. Ast Marek 2. Brudziński Joachim 3. Górski Tomasz
4. Hoc Czesław 5. Hofman Adam 6. Jackiewicz Dawid
7. Jagiełło Jarosław 8. Kaczyński Jarosław 9. Kamiński Mariusz
10. Karski Karol 11. Kloc Izabela 12. Kossakowski Wojciech
13. Kozak Zbigniew 14. Kraczkowski Maks 15. Lipiński Adam
16. Machałek Marzena 17. Materna Jerzy 18. Matuszny Kazimierz
19. Młynarczyk Henryk 20. Mularczyk Arkadiusz 21. Piecha Bolesław Grzegorz
22. Polaczek Jerzy 23. Rafalska Elżbieta 24. Rogacki Adam
25. Strzałkowski Stefan 26. Ujazdowski Kazimierz Michał 27. Wiązowski Waldemar
28. Zawiślak Sławomir 29. Zieliński Jarosław

Wyniki głosowania za poprawką Senatu wprowadzającą ograniczenia w dostępie do informacji publicznej:

Głosowało - 376 Za - 179 Przeciw - 187 Wstrzymało się - 10 Nie głosowało - 84
Większość bezwzględna - 189.

Sejm wobec nieuzyskania bezwzględnej większości głosów poprawkę Senatu przyjął.

Gdyby wszyscy posłowie z PiS przyszli, ustawa by w tym kształcie z niekorzystną poprawką Senatu nie przeszła.

A więc to jest pic, że PiS dbał o nasze interesy. Przez nieobecność posłów z PiS poprawka senacka przeszła. Gdyby TYLKO JESZCZE DWÓCH posłów PiS, w tym np. Jarosław Kaczyński, przyszło na głosowanie i głosowało przeciwko poprawce, osiągnięto by większość bezwzględną (189 głosów) i ustawa by z tymi senackimi ograniczeniami nie przeszła.

A zatem ustawa przeszła wspólnym wysiłkiem PO i PiS.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#184576

Bardzo cenne uzupelnienie. Nawet nie analizowalam glosowania, zakladajac, ze w takiej fundamentalnej sprawie frekwencja PiS bedzie bliska 100%.

Te nazwiska winny byc ogloszone a ci poslowie napietnowani.

Czyli teoria, ze Banda czworga w jedna tabe dmie prawdziwa?

To juz kompletny syf.

Pozdrawiam podwojnie zalamana

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

faxe

#184609