Zygmunt B. i hipokryci

Obrazek użytkownika Budyń78
Kraj

Mam przykre wrażenie, że Baumana mało kto, poza może garstką lewicowych inteligentów, czyta, a fetuje się go głównie dlatego, że wielkim bydlakiem był.

Skąd ten mało budujący wniosek? Stąd, że, z racji swoich obowiązków dydaktycznych, a później szykując się do swoich egzaminów, musiałem tegoż Baumana trochę przeczytać. Refleksje miałem trzy.

Pierwsza, główna, była taka, że pod wieloma punktami jego krytyki współczesnego kapitalizmu czy tego, co się nazywa czasem „lumpenliberalizmem”, bardzo wiele osób przyzwoitych mogłoby się spokojnie podpisać. Sam Bauman mógłby trafiać do tych wszystkich mądrych cytatów różnych lewicujących myślicieli, które czasem bardzo dobrze leżą w ręku konserwatysty czy dystrybucjonisty. Mógłby, gdyby nie był Baumanem właśnie, facetem z przeszłością tak paskudną, jak tylko można to sobie wyobrazić.

Kiedyś spotkałem na spacerze faceta, który najwyraźniej z kimś mnie pomylił i zaczął rozmawiać ze mną, jak ze starym znajomym. Po kilku zdaniach zorientowałem się, że gadam z autentycznym ubekiem niższego szczebla, facetem prostym i mało skomplikowanym, który specjalnie się nie dorobił, nikim ważnym nie został. Dziś (tzn. te kilka lat temu) jest już po prostu osiedlowym dziadem, który bezrefleksyjnie wierzy, że dzięki komunie złapał za nogi jakiegoś czerwonego pana boga. Też pewnie niejedno miał na sumieniu, ale cóż, posłuchałem go chwilę, pożegnałem się, poszedłem. Więcej nie spotkałem. Nie zaprasza się go na spotkania na uczelnie, ani nawet do zawodówek. Baumana się zaprasza. Wymagałbym więc od niego trochę głębszej refleksji nad sobą.

Tymczasem zaś ten światowej sławy socjolog potrafi ponoć skrytykować komunizm, głównie zajmuje się jednak walką z kapitalizmem. Moją drugą refleksją podczas lektury było, że chyba próbuje w ten sposób usprawiedliwiać swoje życiowe wybory. Niemniej, gdy pisze chociażby o zaniku wpływu państwa na rzecz wielkiego kapitału, czy o ograniczaniu praw pracowniczych – cóż, nie pisze nieprawdy. I tu trzecia refleksja. Tezy Baumana są druzgocącą krytyką wszystkiego, co w Polsce wprowadzają w życie jego miejscowi apologeci. Ci sami, którzy dziś dostrzegają problem, pochylają się z troską i wysyłają przeprosiny, nie wiedzieć czemu, również w moim imieniu. Pan Zygmunt kulturalnie tego nie zauważa, zaś jego klakierzy również kulturalnie nie polemizują. Biją brawo, wysyłają policję na, swoją drogą – wymarzonych, oponentów i dalej robią swoje. Pozbawiają ludzi praw i godności, zmieniają kodeks pracy, wydłużają wiek emerytalny. A potem znów biegną bić brawo staremu ubekowi, który po drodze został (piszę bez ironii) wybitnym socjologiem.

Hipokryzja odznacza się tu więc dwutorowo, dwukierunkowo. Przymyka się oczy na kompromitującą przeszłość Baumana, ponieważ udało mu się wypracować wysoką pozycje w świecie nauki. To hipokryzja skierowana w kierunku wczoraj. Z drugiej strony fetuje się go, jako naukowca, całkowicie odrzucając zarazem wszystkie jego tezy, które są dla dzisiejszych elit niewygodne. To hipokryzja skierowana na tu i teraz. Czy dziś Baumana w Polsce jest lepsze, niż jego wczoraj? Być może, ale jedno i drugie jest obrzydliwe.

A co z drugiej strony? Znów wrzeszcząca grupa, idealna do pokazania w TV i postraszenia faszyzmem. Medialno-rządowy trening przed fetą na cześć Jaruzelskiego?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Wszystko ładnie, Panie Doktorze, ale to zakończenie mi zgrzyta. I to bynajmniej nie z powodu szczególnej sympatii do NOP, lub tych klimatów.

"Znów wrzeszcząca grupa, idealna do pokazania w TV i postraszenia faszyzmem."

Otóż, Panie Doktorze, ludzie pozbawieni prawa głosu wrzeszczą, bo inaczej nie zostaną usłyszani. Tylko usłyszani, a bynajmniej nie wysłuchani. Zbyt wiele przeżyłem/widziałem/słyszałem debat z idolami i ich wyznawcami... Jeśli łudzisz się, że na publicznym wykładzie można dyskutować, to się mylisz. Chyba, że będzie to dyskusja z zasadami narzuconymi przez krzykliwą "większość". Przypomnij sobie publiczne debaty z Grossem.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#365946

Wiem, wiem...
Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#365948

bauman nie jest celebryta ani na cal wiecej niz ta banda szwabskich antifuw, zaimportowana w celu robienia dymu.

ta cala impreza byla ustawiona pod akcje policji. ta cala impreza to element wojny propagandowej, manipulacji i prowokacji.

baumana nikt nie chronil, baumana wykorzystano.

dutkiewicz odslonil sie jako skonczona kanalia, celinski, polsat, inni staneli tam gdzie stalo zomo. oficjalnie i z podniesionym czolem. nalezy oczekiwac kolejnego kroku, delegalizacji narodowcow, podpinania tej akcji pod PiS, kiboli i wszystkich niepoprawnych.

takich prowokacji nalezy spodziewac sie wiecej.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#365962

We wczorajszych Polecankach zamieściła Ursa Minor filmik blogera Ewidentny Oszust.
Policjanci w kominiarkach byli na miejscu długo przed pojawieniem się tam samego Baumana.
Bauman nie jest tak szeroko znany, jak np. JT Gross. To nie jest ktoś, o kim wie przechodzień.
Codziennie w Polsce, na różnych uczelniach, odbywają się wykłady uczonych najróżniejszych opcji.
Zastanawiam się, jak często na terenie tych uczelni przebywają w związku z tymi wykładami jednostki policji, antyterroryści itp.
Ot, w Krakowie czy Białymstoku, będą nadawać tytuł doktora honoris causa jakiemuś facetowi, co w 1968 wyjechał do USA i co? Cała policja w pogotowiu?

Następny element tej układanki to Bauman. Myślę, że był przez organizatorów, a mam tu na myśli prawdziwych organizatorów, przygotowany na ten scenariusz.

Trzeci element to ci narodowcy i kibice. Ktoś musiał ich zorganizować. Chciałbym się mylić, ale nie zdziwiłoby mnie, gdybym się dowiedział, że byli oni w tym teatrze takimi samymi aktorami, jak policjanci i Bauman.

Oczywiście, poszczególni chłopcy znali pewnie detale w tym samym stopniu, co szeregowi policjanci, czyli wcale. Ale jakoś w spontaniczność tej całej akcji nie chce mi się wierzyć. Myślę, że to policyjna prowokacja od początku do końca.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#365964

wiesz, ja nie wykluczam, że mam "branżowe" skrzywienie i przeceniam znaczenie Baumana :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#365981

No i, khe khym, ktoś to musiał jeszcze nagrać i wpuścić do internetu.

A sami kibice mogliby zapuścic włosy. Może by sie wreszcie odróżniali czymś od policji.

alchymista
===
Obywatel, który wybiera królów i obala tyranów
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#365994

Pani w klasie zadała dzieciom pracę domową której tematem miał być wielki naukowiec.
Drugiego dnia nieśmiertelny Jasio wywołany do prezentacji swojej pracy domowej odczytał:
"Tegorocznej zimy w naszym przydomowym ogródku wielokrotnie widywałem Baumana"
Skonsternowana nauczycielka pyta:
Jasiu, to aby na pewno był profesor Bauman?
W waszym przydomowym ogródku? !
Zimą? !
Może , .........to był bałwan? !

.... może bałwan.
odpowiedział równie skonsternowany Jasio

Trzeba rozdąć śmiechem te komuzistowską kanalię
Pozdrawiam

Zaraz wracam.Bumerang

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zaraz wracam.Bumerang

#365970

to on się z nas śmieje od 1939r.

Pozdrawiam

cui bono

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

cui bono

#365999

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#365978