Projekt badawczy. Pytanie 5. Blogosfera po 10 kwietnia

Obrazek użytkownika Budyń78
Kraj

Wracam do moich badań nad blogosferą, dziś chciałbym wymienić z czytelnikami wrażenia na temat roli blogosfery po 10 kwietnia.

Minął już ponad rok od katastrofy smoleńskiej, tak więc można chyba pokusić się o podsumowanie, jak to wydarzenie wpłynęło na polską blogosferę. Wydaje się, że z jednej strony to blogosfera stała się głównym miejscem debaty na temat przyczyn katastrofy, podczas gdy media przyjmowały stopniowo modyfikowaną wersję oficjalną wydarzeń. Co więcej - że działało to w obie strony, bowiem to na blogach osób mniej życzliwych śp. Lechowi Kaczyńskiemu przeczytać mogliśmy o naciskach na pilotów, zanim jeszcze ta narracja pojawiła się w dużych mediach. To wreszcie osoby związane z blogosferą wzięły na siebie dużą część "organizacji pamięci" po katastrofie smoleńskiej tworząc różne inicjatywy obywatelskie. Ukazały bądź mają się ukazać publikacje, skompilowane z tekstów blogowych poświęconych bądź to rozmaitym hiporezom na temat samej katastrofy, bądź to wspomnieniom związanym z tym wydarzeniem i jego ofiarami.

W związku z tym kilka pytań do czytelników.

5.1 Jak oceniasz rolę blogosfery po 10 kwietnia w obiegu informacji i hipotez na temat katastrofy smoleńskiej?

5.2 Jak oceniasz rolę mediów w tej sprawie?

5.3 Czy znane są Ci inicjatywy blogerów związane z wyjaśnieniem katastrofy? Jaki masz do nich stosunek?

5.4 Czy znane są Ci inicjatywy blogerów związane z pamięcią po katastrofie smoleńskiej? Czy bierzesz w nich udział?

z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi

tu wyjaśniam, o co chodzi

wcześniejsze pytania

edit: przedatowane z 1 maja.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

... w tej sprawie:

5.1 B. dobrze i rola wydaje mi się niesamowicie wprost, i nieoczekiwanie, wysoka. Stanowi to aż zagrożenie dla samego istnienia blogosfery i groźbę wzięcia się za nią ostro, bo takie śledztwa, jak to pod kierunkiem FYM'a, to naprawdę musi być coś, czego oni się nie spodziewali. Że to w ogóle możliwe i że im to naprawdę czymś potencjalnie grozi.

Oczywiście, to tylko nasza wiedza - nie ma ani tak walących po oczach dowodów (i nie będzie, bo nie od nas to zależy), by lemingi i niechętni nam politycy przejrzeli na oczy czy zaczęli działać, bo to nie od tego, nie od prawdy czy dowodów zależy. Ale jak na wątłe obiektywnie możliwości blogosfery, uważam, że to było naprawdę coś wielkiego i gdyby ktoś jeszcze za sto lat pisał jakąś uczciwą i głęboką historię, np. świata, to te działania naszej blogosfery musiałyby tam zająć istotne miejsce.

Pewnie miejsce ważniejsze od wikiliki i jej rewelacji, choć skutki w realu będą zapewne albo jeszcze mniejsze, albo też po prostu dla blogosfery smutne. Bo kurestwo u władzy zorientowało się, do czego ona jest zdolna. Blogosfera znaczy. Kurestwo nie tylko w PRL bis, ale i na szerszych wodach.

Toteż biorą się np. za Facebooka, któren od początku zresztą wydawał mi się dość szemraną sprawą. Ale to co robią z nim w Maghrebie może być częściowo skutkiem naszej blogowniczej akcji.

5.2 No nie żartuj! Od tamtego czasu w ogóle nie mam kontaktu, bo mieć go nie chcę, z rodzimymi mediami. W kwestiach szeroko pojętej polityki, bo zagraniczne komedie czy jakiś boks czasem obejrzę. Ta władza jest gorsza od Targowicy, tej oryginalnej, a media to tego b. istotna część. Nie rozumiem, jak można jeszcze dawać im jakąkolwiek szansę.

5.3 Znam. Mimo dysleksji i hiper-syntetycznego umysłu sądzę, że w sumie coś tam z tych analiz zrozumiałem. Te z kręgu FYM'a b. do mnie zresztą trafiają.

Sam zresztą, skromnie powiem, też w końcu poniekąd bloger, także rzuciłem pewnego typu hipotezy, oparte głównie na mojej intuicji i znajomości życia (w tym działań sowieckiej piątej kolumny w naszym nieszczęsnym kraju), nie na jakichś drobiazgowych analizach filmików Koli, no i wydaje mi się, że nie jestem daleko od prawdy, choć to oczywiście nie może być porównywane z tytaniczną pracą i realnymi osiągnięciami FYM'a i innych "blogerów śledczych".

5.4 Są mi w zarysie znane. Specjalnie jednak nie biorę. Rozumiem ludzi, ale obawiam się, że jeśli Polacy - ci, którym się Smoleńsk i cała ta reszta nie podoba, i którzy znowu śpiewają "Ojczyznę wolną" - dadzą się zepchnąć w sferę martyrologii i symboli, to już po nas. Może ktoś się dzięki temu obudzi, zgoda, ktoś dotąd bierny, czy nawet zagubiony, ale na tym daleko nie zajedziemy.

Zobaczcie, jak oni cudnie zawłaszczyli np. JP2! (Nie żeby to było aż tak trudne, skoro to był lewak i miłośnik ekumenizmu, ale jednak.) Ja, pochlebiam sobie, pracuję na innym odcinku tego frontu i symbole wraz z martyrologią nie bardzo mnie dotyczą. Nie chciałbym też, by w to poszła cała energia, patriotyzm i inwencja Polaków, w tym blogerów.

No, chyba że ta "pamięć" to nie tyle puste (sorry!) symbole, ale próby budzenia zagranicy, polonii, ludzi dotąd nieświadomych w kraju... Bo to można i tak zrozumieć. Wtedy jestem całym sercem ZA i, na ile potrafię, staram się w tym brać udział.

Pzdrwm
triarius
-----------------------------------------------------
http://triarius.pl - mój prywatny blogasek
http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#155694

nodedet
Odpowiadam jedynie z pozycji czytelnika - jestem bezgranicznie wdzięczna wszystkim, którzy podejmują zadanie poszukiwania i przekazywania prawdy.
Telewizora nie mam; kiedyś słuchałam PRII, ale musiałam zrezygnować ze względu na nachalną propagandę "jedynie słusznych poglądów"; kiedyś czytywałam "Rzeczpospolitą", ale z tego samego powodu musiałam zrezygnować.
Jedynym źródłem informacji pozostają witryny internetowe: niezależna, fronda i niepoprawni (na stałe) oraz toyah, NE, wpolityce (doraźnie).
Pozdrawiam wszystkich w ostatnim dniu Oktawy Zmartwychwstania Pańskiego, życząc obfitości Bożych łask, radości serca i wytrwałości

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

nodedet

#155699

dziękuję Wam za odpowiedzi, pozdrawiam!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#155770

Ponieważ długi weekend się nieuchronnie kończy, pozwoliłem sobie dać moim pytaniom kopa w górę, licząc na to, że jeszcze ktoś będzie chciał podzielić się refleksją.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#156111

Inicjatywy blogerów nie tylko są mi znane/moim przyjaciołom też/,ale baaaardzo cenione:

zakupiliśmy krzyżyki smoleńskie
bierzemy udział w ob-ciachu/na początku jeżdziliśmy do Warszawy/teraz we własnym mieście/
10 kwietnia byliśmy w Warszawie,braliśmy udział w akcji" Las smoleński"
propagujemy płytkę" Polska się budzi"
rozsyłamy po znajomych filmik z akcji "Wieniec dla kpt Protasiuka

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#156125

Ad 5.1 Blogerzy to jakby ludzie 2 kategorii. Powszechnie stosuje się tezę że to blogerzy rozpowszechniają „teorie spiskowe”, a to jest drażniące. W blogosferze dało się znaleźć takie miejsca które mogły spowodować „załączenie własnego myślenia”. Z blogosfery były czerpane informacje do niektórych książek, gazet i publikacji. Zespól Antoniego Macierewicza miedzy innymi czerpie informacje z blogosfery. Szkoda że nie ma odważnych ludzi z Rządu RP którzy potrafiliby odpowiedzieć na „niewygodne” pytania blogerów. A pytań jest dużo…

Ad 5.2. Dało się odczuć medialne manipulacje. Wystarczy prześledzić wpisy na różnych stronach. Często gdy na jednym portalu pojawiało się coś to na innym informacja była dokładnie odwrotna lub zdementowana. Zastanawiam się skąd „dziennikarze” czerpali informacje…?

Ad 5.3 Tak, znane mi są inicjatywy blogerów związane z wyjaśnianiem katastrofy, nie sposób wymienić wszystkich.

Ad 5.4 Znane mi są inicjatywy blogerów związane z pamięcią po katastrofie, pośrednio biorę w nich udział.

http://www.pluszaczek.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#156157

Dzięki! Pamiętasz jakieś konkretne publikacje? Ja pamiętam, ze trochę było ich w "Gazecie Polskiej"...

Teraz czytam sobie (tzn czytałem, bo to jednak bardzo wyczerpujące psychicznie) archiwum wpisów z s24 z 10 kwietnia, z pierwszych godzin po katastrofie. Moją uwagę zwrócił ten:

http://zly-wilk.salon24.pl/168683,ta-smierc-to-przypadek

Pierwszy wpis w Salonie napisała Ufka
http://ufka.salon24.pl/168536,boze-samolot-prezydencki-sie-rozbil

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#156162

5.1. Oceniam bardzo pozytywnie. Siłę blogosfery, moim zdaniem, najlepiej obrazuje duży skok w liczbie czytelników takich portali jak choćby Niepoprawni.pl. To również dzięki blogosferze stało się jasne, że całe to tzw. "śledztwo", raport MAK jest funta kłaków warte.

5.2. Od samego początku było dla mnie zupełnie jasne, że polskie (polskojęzyczne) media nie będą dążyły do wyjaśnienia tej sprawy. To po prostu jedna, wielka tuba propagandowa. Hasło "Gazeta Wyborcza" z najnowszego alfabetu Wildsteina - "biuro prasowe ambasady Rosji w Polsce" - rozciągnąć należy na wszystkie mainstreamowe media.

Pamiętam jak 11 kwietnia 2010 roku na WP ukazał się wywiad z jakąś psycholog, w którym wyjaśniała ona, że ufanie teoriom spiskowym jest naturalnym odruchem człowieka w szoku - to było czyszczenie przedpola i stanowiło zarazem początek wojny informacyjnej, a raczej dezinformacji na wielką skalę.

5.3. Znane mi są różne inicjatywy, a stosunek do nich mam dwojaki: z jednej strony "Medialna dżungla luster" Marka Dąbrowskiego i świetne analizy ndb2010 (dla przykładu, bo jest tego znacznie więcej!), a z drugiej fantasmagorie o maskirowce autorstwa FYM-a - pierwsza grupa materiałów jest praktycznie bezcenna, a druga coraz bardziej szkodliwa.

5.4. Oczywiście, że są mi znane. Staram się w nich brać udział.

Pozdrawiam
-------------------------------
Samotny wilk w biegu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#156171

ad 1. Tylko w blogosferze można znaleźć prawdziwe dochodzenie do prawdy. Jestem starym emerytem i widząc ściemę oficjalnych mediów, mimo wieku, zacząłem szukać w blogach. Nie potrafiłem wytrzymać z kłamstwami i dlatego stałem się "blogerem".

ad 2. Niestety właśnie kłamstwa (!) w mediach doprowadziły mnie do pasji, a ta spowodowała, że przestałem oglądać oficjalne media. Jeśli je ogladam, to tylko w celu skonstatowania, że można być tak głupim (albo perfidnym) i tę głupotę wciaskać narodowi. Niestety nie tylko polskie media uczestniczą w tym kłamstwie, a zatem wnioskuję, że całość światowych mediów uczestniczy w tym smoleńskim przestępstwie.

ad 3. Cenię blogerów, ponieważ dochodzą do prawdy nie za pieniądze, ale - tak wierzę - z czystych idealistycznych motywów dojścia do prawdy. Może czasami się mylą, ale któż jest wszechwiedzący? Za wiedzę zginęli Zielonka, Michniewicz przed wypadkiem, po wypadku zaś ci, którzy pierwsi zobaczyli fałsz smoleński (p. Wróbel). Ta bezinteresowność i nawet narażanie się jest czynnikiem weryfikującym. Wiem, że blogerskie dochodzenie do prawdy, ponieważ brak mocnych dowodów, jest obarczone skazą błędu hipotezy, ale na tym polega dochodzenie do prawdy. Wiem, że wielu mataczy, wyśmiewa wysiłki blogerów, ale są to właśnie agenci wpływu.

ad 4. Znam inicjatywy, ogladam na blogach, podziwiam młodych, dzielnych, zaangażowanych.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Petrus

#156303

5.1 - blogosfera ujawniła potencjał jaki drzemie w ludziach, którzy w czasach pre-blogerskich nie mieli takiej siły rażenia - w sensie rozpropagowania swoich przemyśleń.

5.2 - jednoznacznie - kunktatorstwo w pełnej krasie. 24 - 48 godzinne opóźnienie newsów w stosunku do internetu jest właściwie normą. Nierzadko trafiałem na 3 - 4 dniowe, lub nawet większe przesunięcie w czasie, w przypadku wielu bardzo nawet istotnych informacji. Nie przypominam sobie jednego przypadku, w którym telewizja przyniosłaby mi interesującą informację wcześniej niż codzienny surfing.

5.3 - znane są mi liczne takie inicjatywy. Liczne na tyle, że mam świadomość, iż śledzenie ich wszystkich wymagałoby osobnego etatu lub funkcjonowania w roli rentiera.
Jaki mam do nich stosunek - ambiwalentny, czytaj - ostrożny.
Powody są następujace:
1. Na paru publicystach podpisujących się nazwiskami już się zdążyłem w życiu "przejechać". Ludzie publikujący pod pseudonimami mogą się wcale od nich nie różnić.
2. Analizy obrazu i dźwięku na podstawie próbek zmasakrowanych przez kilka konwersji uważam od samego początku za absurdalne. Mam słuch "muzyczny" i odkąd zaczynały się pojawiać pierwsze filmy Koli i innych, sam zrobiłem próbę i uważam, że w takich materiałach nie ma sensu szukać czegokolwiek, chyba, że się koniecznie chce znaleźć cokolwiek, co tylko wyobraźnia podpowiada.
3. Znane są mi osobiście sytuacje, w których pomija się łatwe do ustalenia fakty nie pasujące do tezy tylko z tego powodu, że nie pasują do tezy - to nadwyręża moje i tak sceptyczne podejście do hipotez robiących wrażenie obiektywnie przygotowanych.
4. Obywatelska inicjatywa i wnikliwość nawet najbardziej błyskotliwego umysłu jest na tyle dobra na ile rzetelne są źródłowe informacje. Nietrudno jest wyobrazić sobie jak mogłaby wyglądać kombinacja operacyjna, której celem byłoby skompromitowanie jakiegoś środowiska za pomocą sprytnie implantowanych wrzutek.
W konsekwencji bardzie interesują mnie odnajdywane sprzeczności, stawiane pytania niż konstruowane całościowe hipotezy. To wystarczy by mieć świadomość, że "w sprawie śmierdzi" i to bardzo mocno, a skoro śmierdzi to pytanie - dlaczego ?

5.4 - znane są mi liczne inicjatywy blogerów związane z pamięcią po katastrofie smoleńskiej.
Niestety nie biorę w nich udziału jeśli pominąć własną, skromną aktywność blogerską t.j. własne teksty + komentarze w tematyce "smoleńskiej".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#156475

5.1
Jak najbardziej pozytywnie.W mojej ocenie to właśnie blogerzy rozpoczęli śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej,zadawali niewygodne i dociekliwe pytania.

Myślę,że wiele dali rodzinom ofiar katastrofy smoleńskiej,które czuły wsparcie z ich strony i miały świadomość ,że nie są same,że jest wielu Polaków,którzy nie zostawią tak ważnej sprawy.

5.2
Stacje reżimowe (o przepraszam zaprzyjaźnione telewizje!) wiadomo jak. Oczywiście dopóki w TVP było jeszcze kilku prawdziwych dziennikarzy,a nie funkcjonariuszy,karierowiczów,czy pożytecznych idiotów można było się czegoś dowidzieć.

O G-óW-nie nawet nie chcę wspominać i używać słów powszechnie uważanych za obelżywe.

Co do Rzeczpospolitej mam mieszane odczucia,tu wiele zależało od konkretnych autorów.

OB-CIACHOWE : Gazeta Polska,Nasz Dziennik,Nowe Państwo i Telewizja Trwam i oraz Radio Maryja – zachowywały się tak jak powinny zachowywać się polskie media.

5.3
Tak są mi znane (FYM,Rolex...),niektóre są (były) bardzo profesjonalne,przyczyniły się do wyjaśnienia i nagłośnienia niektórych spraw,miały wpływ na pracę dziennikarzy czy też zespołu kierowanego przez posła Maciarewicza.

Tutaj też należy chyba wymienić rozpowszechnianie informacji o filmach związanych z katastrofą smoleńską i samych filmów.Np."List z Polski" pojawił się bardzo szybko w blogosferze wraz z tłumaczeniem(i to z trzech języków używanych w oryginale).

5.4
Tak są mi znane:krzyżyki smoleńskie,miesięcznice smoleńskie(Las Smoleński,baloniki itd.),Wieniec dla kpt.Protasiuka, protest pod ambasadą Rosji,zaangażowanie w obchodach rocznicy smoleńskiej,gdzie chociażby niepoprawni wystąpili pod swoimi transparentami,rozdawali ulotki,OB-CIACH,wspieranie przez niektórych blogerów Solidarnych 2010 i ich protestu na Krakowskim,rozdawanie ulotek,wlepek,biuletynów.

W miarę możliwości biorę w nich udział.

Powodzenia w pracy naukowej.

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Korsak

#156570