"Dzielne Polki" - książka nie tylko na dziś

Obrazek użytkownika Budyń78
Ogłoszenie

„Dzielne Polki” Ewy i Bogumiła Liszewskich to zbiór notek biograficznych, poświęconych kobietom – a często bardzo młodym dziewczynom – które zapisały się na kartach naszej historii. Od Joanny Żubr i Emilii Plater, do Anny Walentynowicz.

Część opisanych bohaterek jest dziś już zapomniana, bądź zapominana. Z drugiej strony czytamy i o „Ince”, która dopiero przywracana jest narodowej pamięci. Jeśli ta książka pozwoli na nowo wpisać w nią mocniej uczestniczki powstań listopadowego i styczniowego, a później drugiej wojny światowej, na pewno spełni swoje zadanie.

Historie z reguły są podobne i za każdym razem poruszające. Patriotyczne wychowanie, młodość przecięta kolejną odsłoną polskiego dramatu, pełna oddania służba, a później najczęściej przedwczesna śmierć, w większym szczęściu – emigracja i dalsza praca dla polskiej sprawy. Książkę zamyka tekst o Annie Walentynowicz, oprócz niego mamy tych historii jeszcze jedenaście. Przyznam, że w części również mi zupełnie nieznanych, tym bardziej widzę, jak potrzebna to pozycja.

I tylko – tu przejdę do mało optymistycznej części wpisu – tak naprawdę nie wiem, kto dziś ją będzie czytał. Choć o sprawach dramatycznych i śmiertelnie poważnych, książka napisana jest językiem ciut zbyt, jakby to powiedzieć, czytankowym. Nie odbiera jej to wartości merytorycznej, natomiast może zniechęcić młodszych czytelników, do których, mam wrażenie, najbardziej jest kierowana. Kiedyś można by powiedzieć, że to cenna pozycja zwłaszcza dla dorastających panien, wychowywanych w duchu patriotycznym, tylko, czy gdzieś jeszcze są takie panny? Jeśli są, to niech czytają między kolejnym przesłuchaniem którejś z patriotycznych płyt, wydanych w ostatnich miesiącach.

Ewa i Bogumił Liszewscy, Dzielne Polki, Fronda 2013

Ocena wpisu: 
Brak głosów