Zająłem 11 miejsce w kategorii Polityka - fuks!

Obrazek użytkownika Bacz
Blog

Zakończył się 2 etap konkursu onet.pl Blog Roku 2009 - niestety do 3 etapu przechodzi tylko 10 pierwszych blogów z każdej kategorii.

Nie załamuję się jednak tym najgorszym miejscem - zaraz za strefą nominacji. Za wszystkie otrzymane głosy (było ich ponad 250) dziękuję, skorzystają na nich niepełnosprawne dzieci, bo dochód z SMS-ów idzie na organizację obozów rehabilitacyjnych dla nich.

Pozdrawiam, Bacz

Dopisane: Ale fuks, przeszedłem! Nie wiem dlaczego, bo regulamin mówił, że do III etapu przechodzi tylko 10 blogów. Naprawdę nie załatwiałem nic, chyba organizatorzy doszli do wniosku, że skoro w II etapie naciągnąłem ludzi na 293 SMS-ów to jeszcze sporo naciągnę w III etapie :) Proszę o głosy: na numer 7144 treść C00141 (C-zero-zero-141)
Ostatni będą pierwszymi :D

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

11-te miejsce nie jest takie najgorsze. Ja bym miał satysfakcję że uplasowałem się tak wysoko w wyścigu.
Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#44059

to te chatki z waty, kominy z dykty, o których Waść piszesz to polityka?

ale gratuluję

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#44060

Oczywiście, że polityka.

Jak już Korwiniści dojdą do władzy, sprywatyzują co tylko się da a wykupi to międzynarodowa finansjera typu Soros et omnes periani, to dzięki wynalazkom Bacza: chacte z waty itp. będziemy mieli gdzie mieszkać.

Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!

#44073

mustrum........tym,ktorzy marzą o sprywatyzowaniu "wszystkiego"

warto zadedykować prywatyzację w wykonaniu prywatnej spółki energetycznej i skutki"jej radosnej działalności"

czyli malenkie dzieci,starszych ludzi......i setki ludzi

z okolic Częstochowy,

od kilkunastu dni żyjących bez prądu.....

oto skutki "prywatyzacji"

i jeszcze TA pomoc...a raczej brak,jej

ale szlak mnie trafił,jak usłyszałam,że wojewoda przeznaczy srodki

na pomoc"prywatnej spółce" a nie poszkodowanym mieszkancom,ludziom,ktorzy

żyją jak za krola ćwieczka..........

Prywatyzacja w "pigólłce":(

ci ludzie nie wyjadą na "lodowiec na narty"by przetrwać

skutki nieudolnośći spółki,oni ii ch dobytek marnuje się

w imię "wielkiej prywatyzacji" i apanaży szefów społki.........;(

pozdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#44105

Czyli wychodzi na to, że ten oto blog "troll-polityczny" jest wyższej jakości, niż taka "durnowata" pisanina Chłodnego Żółwia, czy Doktora No, tak?

Jak dla mnie, to naprawdę widać, że ten "konkurs" robili "Sekielski z Korwinem"... Pusty śmiech mnie ogarnia, a gratulujących proszę o jaj ewidentnych sobie nierobienie...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#44074

po pierwsze należy się zastanowić, po co się prowadzi blog.

Moim zdaniem raczej nie po to, żeby się potem w taki sposób prostytuować.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#44075

Oczywiście, masz rację... To w sumie proste: PO CO jest to, co ja robię... To podstawa...

Jednak ja mogę TEŻ zrozumieć chęć poszerzenia grona odbiorców, chęć - może i zwykle kamuflowaną - dotarcia ze swoimi przemyśleniami do szerszego grona odbiorców... Skoro już w końcu "mówię", to chcę, cholera, też coś ciekawego "usłyszeć"... Skoro już wyszedłem "do ludzi"... To nie musi być zaraz prostytuowanie się... Ja nie jestem taki "aktywny" w kontaktach z ludźmi, ale mogę dopuścić do siebie myśl, że inni są... Dlatego zresztą ja nie prowadzę bloga i uważam to za logiczne...
O ile właśnie goście nie piszą "pod" Sekielskiego i publiczkę (och, jak ja pożądam tego laptopa dla Rodziny, aj, aj...)

To potrafię pojąć i zaakceptować... Ale tu dla mnie kryterium jest jedynie jakość a nie intensywność przekazu... I dlatego będzie mi szkoda, że w dalszym etapie nie ma Żółwia czy Doktora, a będzie nasz Bacz ze swoimi trollowskimi pierdołkami, popychanymi przez smarków słuchających Korwina z komóreczką w garści... Smutne... Może i użyłbym innych słów, ale to pitolenie Bacza, bezsensy społeczno-polityczne albo rżnięte idee wynalazków - to takie "pokazywanie nogi" przy szosie, żeby chociaż ktoś pomachał... No to pomachali...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#44082

ale Bacz nie przeszedł. To obiektywny fakt, niezależnie od naszych sympatii czy antypatii. Jeżeli mam być szczery, to różne pomysły Bacza jakiegoś mojego wielkiego zdziwienia nie wywołują. Gorsze rzeczy już w życiu słyszałem. Całkiem kumaty kumpel, bardzo zdolny medyk, był święcie przekonany o istnieniu projekcji astralnej! Nawet najwybitniejszy i najpotężniejszy umysł nie jest wolny od uznania różnych dziwnych rzeczy za prawdziwe.

Natomiast w tej dziesiątce to są klony JKM. Cóż, tego pana można lubić albo i nie, ale nie można mu zarzucić pewnej błyskotliwości czy umiejętności spointowania pewnych wydarzeń. Ci bloggerzy, którzy małpują jego poglądy oraz manierę, do pięt mu nie dorastają. Uprawiają zwykłą grafomanię i lizanie się po genitaliach. I coś takiego ma otrzymać miano - bądź co bądź - w pewien sposób zaszczytne?!

Ze względu na lizanie się po mosznie, to czy konkurs na blog roku powinien być wyścigiem w konformizmie i wiernym powielaniu pewnych opcji światopoglądowych?

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#44093

nie jestem pełnym zwolennikem - ale mają coś w sobie

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#44184

Oprócz języka wskazującego na przysypane tanami gruzu, w głębi duszy, potrzeby biologiczne autora poprzedniego wpisu szukające swojej drogi na światło dzienne, chciałbym wspomnieć że klonowanie, w pewnych granicach, może być bardzo korzystne.

Owszem stoi po przeciwnej stronie balansu do różnorodności - potrzebnej w życiu i ewolucji systemów politycznych - jednak w prostej linii prowadzi do tzw "efektu skali" multiplikującego wyniki działania stojącej za tak rozumianą zuniformowaną, sklonowaną "różnorodnością" strategii - koncepcją polityczną JKM.

Ważniejszy wydaje mi się przeto dużo bardziej dyskurs społeczny na temat temat tj na temat strategii rozwoju Polski proponowanego przez JKM - o ile o takiej może być mowa ... w co z latami obserwowanie działalności jego zaczynam co raz częściej powątpiewać - i wszystkich jej wad oraz zalet, niż emocjonowanie się nad klonowaniem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#44182

Ja tam za rynkiem, ale prawdziwym, tęsknię. JKM uprawia jednak liberalizm hmmm... ekstrawagancki, a jego zausznicy jeszcze dziwaczniejszy, bo prorosyjski (czyli prosowiecki). Na dodatek wielu "wyznawców" zachowuje się jak komuniści, czytelnicy "jednej książki" (czyli "Krótkiej historii WKP-b"). Uproszczony (do granic chamstwa) liberalizm nie różni się od bolszewizmu. Niemniej widzę diametralne różnice i przyznaję mam sympatie jednak dla liberalizmu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#44183

Może istnieje jakieś 8 dno o którym my nic nie wiemy, a którego zdradzanie w szerszych kręgach nie jest wskazane ?

Współpraca - tylko oczywiście jaka i na jakich zasadach ?! - Z Rosją, geopolitycznie patrząc mogła by i może mieć ona swój sens, no i surowce, brakujące w rosji technologie, żywność, itp, gdyby nie zagrożenie, że się rozpuścimy w Rosji jak cukier w wodzie. Alternatywa - rozpuszczanie się w "eurokołchozie" może być widziana z pewnej perspektywy jako gorsza, ze względu na średni poziom bogactwa eurokołchoźników. Wytłumaczę to słowami Cejrowskiego >>myśmy jeszcze niewystarczająco obrośli w tłuszcz kapitalizmu aby się wiązać z unią, ze społeczeństwami o wiele bogatszymi od nas, które z łatwością mogą wykupić nasz przemysł,[..] a my ich przemysłu nie, bo brakuje nam odpowiedniej kasy na ważne "drobne wydatki"<<

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#44186

Nie załapałem, niestety :(:(:(

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#44189

troszeczkę z obu coś, ale bardziej wypowiedź niż polemika, raczej nieśmiało zasugerowana teza.

Nie jestem pewny czego nie zrozumiałeś, polemiki, wypowiedzi, cejrowskiego mnie czy rozpuszczania się ?

 

[ Niestety nie mogę uzupełnić poprzedniego wpisu więc,poprawiony powtórzę go jeszcze raz:]

Może istnieje jakieś 8 dno o którym my nic nie wiemy, a którego zdradzanie w szerszych kręgach nie jest wskazane ?

Współpraca z Rosją - tylko oczywiście jaka, na jakich zasadach, i czy te są przede wszystkim do utrzymania ?! - patrząc geopolitycznie mogła by i może ma swój sens - no bo to i surowce, i brakujące w Rosji technologie, żywność, średni poziom wykształcenia itp, - gdyby nie zagrożenie, że się rozpuścimy w Rosji jak cukier w wodzie.

Temu może mogła by zapobiec właśnie ta "ekstrawagancka prywatyzacja" oparta na autentycznym oddaniu narodowi jego własności.

Alternatywa - rozpuszczanie się w "eurokołchozie" może być widziana z pewnej perspektywy jako gorsza, ze względu na średni poziom bogactwa eurokołchoźników. Wytłumaczę to słowami Cejrowskiego: >>myśmy jeszcze niewystarczająco obrośli w tłuszcz kapitalizmu aby się wiązać z unią, ze społeczeństwami o wiele bogatszymi od nas, które z łatwością mogą wykupić nasz przemysł,[..] a my ich przemysłu nie, bo brakuje nam odpowiedniej kasy na ważne "drobne wydatki" <<

W kapitalizmach liczy się konkurencyjność - siła z jaką się podbija obce rynki. O co się ta siła opiera to sprawa drugoplanowa. W Rosji - o oligarchię i surowce, w "eurokouchozie" - o technologie, potencjał twórczy społeczeństw, siłę i lojalność ich sprzymierzeńców, spryt polityczny, siłę dodziaływanie mediów itd. To wszystko pożera środki, pieniądze i potrzebuje wykwalifikownych ludzi. Podboje imperialne zamienione zostały na ekonomiczne. Średnia zamożność decyduje o nowej sile militarnej tj "ekonomicznej" danej sitwy i myśli politycznej, modelu społeczeństwa, własnej kultury, religi ... przez nią promowanych

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#44199

... co leży w obopólnym interesie. Byle nie z pozycji raba. Wolny Świat powinien wręcz wymusić na Rosji normalne, cywilizowane zachowania. Reagan udowodnił, że można nawet więcej. Niestety Unia i Obama są na to najwyraźniej zbyt głupi i oczadzeni złudzeniami.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#44201

Świat zachodni jest jeszcze za bardzo uzależniony od dostaw energii z Rosji. Poza tym w mulitpolarnym modelu geopolityki chiny odgrywają decydującą rolę. Rosja może okazać się potrzebna uni i usa do wywierania wpływu na chiny. Z koli Rosji potrzebne są pieniądze i jesli swoje surowce nie sprzeda europie to w klejce dalej stoją wygłodniałe energetycznie Chiny i europa może obejść się smakiem. Z innej strony dodatkowe ekonomiczne wzmacnianie Chin o ludności 3x większej niż rosja jest dal rosji bardzo niekorzystną inwestycją w przyszłość. Chiny nie raz przejwaiały w przeszłości swój apetyt na syberię czy przynajmniej tereny leżące na jej północnych ganicach.

Konflikt Rosja-Chiny, militarnie konwencjonalny, bo ba mocarstwa są atmowe, czy ekonmiczny jest dla Rosji zbyt dużym zagrożeniem aby preferować Chiny do sprzedaży własnych surowców, jeśli jest jakaś inna alternatywa np Europa.

Przymuszanie rosji jest więc nie takie praste ani dla Obamy ani dla kogo kolwiek prócz Chin. Tu uwidacznia sie - wg mnie mało zanana wielu Polakom, - prespektywa geopolityczna i słabnoąca pozycja USA, Europy na arenie świata

O ile pamiętam na początku 1900 Europa stanowiła 30% ludności świata ale decydowała o 70% światowego PKB. Niedługo, bo ponoć w 2050, będzie posiadała tylko 6% wkładu w światową populację, ile %PKB będzie kontrolowała ... tego możemy sie domyślać

Przyszłość należy do typu azjatyckiego.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#44211

... nie pchałaby rurociągu bałtyckiego. Nie teoretyzujmy, tylko patrzmy i zauważajmy fakty.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#44212

tak - Rosji zależy bardziej na Europie. Nie tylko z powodu konieczności osłabiania Chin odcinaniem ich od surowców poprzez preferowanie Europy jako ryku zbytu gazu, ropy i innych. Chodzi także o modernizację Rosji. Putin miał się kiedyś jakoby wypowiedzieć, że zanim Rosja dojdzie do demokracji to potrzeba będzie gdzieś tak 30 letniego okresu "ręcznego sterowania".

Do tego czasu potrzebuje wymiany z Europą. Widać to po zalewających od gdzieś tak 2001 roku uczenie niemiecki, francuskie i pewnie inne o kt mniej wiem studentach ruskojęzycznych.

Nawiązanie "męskiej przyjaźni" między Putinen i Schröderem, rurociąg, umowy na dostarczanie gazu do - oile pamiętam 2027 albo 2032r - niepewne stąpania niemieckiego kapitału w Rosji i płoche jeszcze zaangażowanie się niektórych banków, to tylko wstęp, wymiana technologii - lepiej "sprzedaż" w zamian za dostęp do rynków rosyjskich i ogólnie w Azji, znaczenie na światowej scenie geopolitycznej i gospodarczej ... włącznie.

Wracając do USA i Chin - krótko przed po wyborach Obamy, exkanzlerz Niemiec, ceniony mimo wieku za ostrość widzenia i celność komentarzy co ważniejszych wydażeni politycznch, zparoszony do tv wyraźił się, że Obama jest skazany na nazwę to w skrócie "kurs wymiany czułości z Europą" ze względu na rosnącą siłę gospodarczą, i polityczną Chin. Cytat słów jakie wtedy padły mniej więcej maił wymowę "Obama musi się zastanowić jaki ton jego polityce ma być dominującym, bo tak jak on teraz traktuje Chiny i resztę świata, tak za kilka lat będą traktować cały świat i USA Chiny"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#44220

Ani USA, ani Europa nie są słabe. Najwyżej głupie, a przynajmniej mają naiwną i głupią reprezentację, albo gorzej... Wystarczy popatrzeć na Schroedera, który okazał się zwyczajnie przekupiony.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#44222

"Kupiony" ? może ... mniejsza o słownictwo - ja bym się przychylał do tego co pisze Michalkiewicz o niemieckich elitach, kt wg niego w przeciwieństwie do naszych mają ściśle sprecyzowane kierunki strategicznego rozwoju, którym są wierne od ponad 120 lat.

Na tym tle - "sprzedaż" Schrödera - przeprowadzona rzczywiście zbyt szybko, nachalnie, łamiąca niepisane prawa niemieckiej kultury politycznej, no bo bez respektowania "Schonzeit"/czasu "karencji",ochronnego/ tj. ok dwóch lat, po piastowaniu tak znaczącej pozycji w niemieckiej polityce do takiego typu aktywnego życia w gospodarce, (z wielu względów - wspominając te mniej ważniejsze - np medialnych) jaki wybrał Schröder - może okazać się strategicznym ruchem szachowym operujących globalnie elity gospodarczych Niemiec. Czymś w rodzaju włożeniem buta między drzwi, aby sie już nie mogły zamknąć - wyrażając to w języku handlu obwoźnego.

Ciekawa może być przy tym rola mediów niemieckich i w ogóle europejskich - pożytecznego idioty multiplikującego medialnie przez nakłady swojej prasy i oglądalność kanałów telewizyjnych spektakl teatru sensacji i afery "sprzedawania się Schrödera" czy, nawet " tej finansowej jaki i prostytucji władzy" tak skutecznie odwracających medialnie uwagę socjotechniką a la ta, nagminnie stosowana przez aktualny rząd w PL: socjotechniką "tematów zastępczych", medialnych kurtyn dymnych, za którymi mają znikanąć, być ukryte, naprawdę ważne strategicznie cele.

W Polityce najważniejsze jest to o czym sie nie mówi.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#44256

co do słabości Chin i Europy - jeszcze nie są aż tak słabe ...
Ale to tylko kwestia czasu.

No i bogate elity Europy nie chcą rezygnować, ze swojego bogactwa jak i z gwarantujących je wysokich standardów życia własnych społeczeństw - wyborców. Pogrzebało by to ich status, i prestiżowe stanowiska które piastują.

Podobnie w USA - "futrowanie geszefciarzy pieniądzem podatnika", "ścielenie im miękkich puchowych pierzyn dla nieuśmierzania ich upadku ", ratowanie gospodarki na koszt najbardziej bezbronnej części społeczeństwa, najniższej stojącej w hierarchii, ale za to najliczniejszej, warstwy piramidy społecznej, pierwsze próby wzmacniania tej warstwy kosztem tych wyżej stojących tj reforma służyb zdrowia, to wszystko i inne wskazują że elity niechętnie zdobywają sie na odpowiedzialne zachowanie w czasach kryzysu i strukturalnych kryzysów.

To logiczne - wartości trzymające w kupie te społeczeństwa są w pierwszej kolejności natury finansowej, gospodarczej, medialnej czy nawet wirtualnej a la mitu "pursuit of happiness"/od pucybuta do milionera lub - biologicznej (najpierw moja rodzina ...potem jak starczy to inni ...), ogólnie ekonomicznej niż natury socjalnej, systemowej, religijnej czy moralnej.

A gdzie się podziewają warości chrześcijaniskie? Odwaga, poświęcenia nawet za cenę własnego życia?

Eroduje etos rodziny, narodu, pomagającej sobie społeczności, od skali lokalnej zaczynając, przez regionalną, aż po narodową a kończąc na docelowo: "solidarnej ludzkości ...?

Powstają religie sastępcze wraz z nowoczesnymi formami handlowania odpustami, środkami uspokajającymi włase sumienie, w postaći medialnych spektaklów pomocowych dla Haiti, a lokalnie, na tych Owsiaka kończąc.

Gdzie jesteś sumienie, gdy 500 największych transnacjonalnych koncernów kontroluje 52% światowego PKB w produkując jako efekt uboczny światową umieralność wśród dzieci z częstością co 6 sekund jedno z głodu i wycieńczenia?

I to przy poziomie aktualnej produkcji wystarczającym na wyżywienie 12 Mld ludzi, czyli podwójnie tyle ile aktualnie liczy populacja !

Już nie wspomnę w szczegółach o innych, poza redukcją światowego głodu, szczytnych Milenium-celach czyli np o upowszechnieniu dostępu do pitnej wody, wykształcenia itd.

Zuerst kommt das Fressen - erst dann die Moral /Najpierw żarcie - dopiero potem moralność! - miał już w latach 30tych powiedzieć, o ile pamiętam, Bertold Brecht,a wersji katolickiej: "Łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do Królestwa Bożego"

Zdrowy rozsądek - ostrzega, że łatwiej jest społeczeństwu bogacącemu znieść zachodzące zmiany, niż społeczaństwu tracącemu swoją świetność, znaczenie, władzę nad innymi, wyływy, siłę i majątek - społeczeństwu biedniejącemu. O wiele trudniej przyzwyczaić się znowu do niższych, gorszych, skromnych warunków, standardó życia niż do tych lepszych. Łatwiej znieść nadciągające bogactwo niż ubóstwo.

Dlatego elity USA i Europy będą się zachowywać opornie - bo społeczeństwo im na to pozwala, nie stawia efektywnie granic, niewystarczająco skutecznie wymaga, nie organizuje się, nie wychodzi na ulice ... Dleczego ? Może dlatego, że np jest za mocno podłączone do "uśmierzającej ból egzystencji medialnej kroplówki", do lulającej do snu morfinie propagandy medialnej lub konsumpcji - aż przyjdzie lekarz i odłączy?

Prawdopodobnie będzie nim jakaś kolejna większa katastrofa. Tak jak kiedyś był nią, napad Vandalów, porażka Napoleona pod Moskwą , Hitlera pod Stalingradem, czy pół-ręcznie sterowana pjerjestrojka za czasów Gorbaczowa.

Jak widać częścią wspólną będzie przesuwanie głównych kosztów katastrofy na najbardziej bezbronnych. Nie potrafiących obronić własnych intersów bo są za słabi, elity sie od nich odsunęły, kultura zapomiała, tradycja czy religia stały się bezsilne. Jeśli sami nie będą chcieli walczyć o swoje własne interesy zanim jeszcze do takigo stan dojedzie ...

Wszystko razem wymieszane doprawione daje sie wspaniale konsumować w czasach prosperity. Voila - medialne virtualne przestrzenie stają się przestrzeniami wiary i "nowej" duchowości - new age ? - nowej zastępczej religii mającej wypełnić, i to z o wiele większymi korzyściami ekonomicznymi miejsce po starej, monotonnej i nie dającej się tak dobrze zaprzęgnąć jako koń pociągowy do wozu ekonomizacji wszystkich dziedzin życia i od sfer pracy zawodowej po życie inteymnei religijne, jak w czasach handlowania odpustami. Stojące w tym wozie Elity polityki i gospodarki trzymają lejce nowej religii, gospodarki, kutlury, itd.

Potpourri mieszanek kulturowych sprowadza wartości kolportowane kiedyś przez kulturę i religię do rangi niegoroźnego światopoglądowo i cementującego aktualną hierarchie strukturalnej władzy, biznesu na którym można mogą one tylko jeszcze mocniej wzmacniać swoją pozycję - wyciskając z narodu co się da.

Może nie dokłądnie to miał na myśli JKM pisząc "państwa zachodnie nie nadarmo wyciskają ze swoich obywateli taki wysiłek, aby projekt uni miał spalić ekonomicznie dla nich na panewce" - czy w tym tonie - ale do tego sią sprowadza zaprzęganie dawnych podsystemów w nowej roli.

Mimo to a może właśnie dla tego Europa i USA będą przegrywać systematycznie wojne z 1300 Mlo liczącymi Chinami.

Rolę Europy i USA w stosunku do Chin i w ogóle na świećie można chyba będzie porównywać do roli jaką miały wcześniej Niemiec i Fr w stosunk do USA w minionych właśnie dekadach: rolę sprzedającego za dobre pieniądze swoje usługi oferenta konsumującym Chinom i Indiom na koszt reszty świata - w granicach na ile ta reszta świata na to sobie pozwoli

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#44305

ale czy coś, co zmałpowało wszystkie maniery danego publicysty, charakterystyczne dla niego "teksty" oraz wszystkie poglądy światopoglądowe i ekonomiczne nadaje się na blog roku? Tu już nie chodzi o JKM, trafność bądź nietrafność jego poglądów, tylko po prostu o intelektualne i literackie zalety ewentualnego bloga roku w kategorii polityka. Przepraszam, ale chyba nie powinna być kalka czyjejś twórczości.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#44462

Przeszedł... właśnie przeczytałem, że przeszedł... Jako jedyny bloger publikujący również na Np.pl...

Tak więc "Szapo Ba", mamy reprezentację - jako portal - w 3 etapie....
Chwała Baczowi i jego zwolennikom... ja więc wybieram się do Kanosy... :/

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#44241

przyznam (za Kirkerem) szczerze

ze Bacz obrywa na Niepoprawnych nieslusznie

jego pomysly/wynalazki nie sa zbyt "naukowe"

ale nie o to chodzi

Bacz ma bardzo szeroki wachlarz zainteresowan

i zdazylam sie zorientowac, ze zdaje sobie sprawe

ze wiekszosc jego pomyslow jest co najmniej "srednia"

jak do tej pory krytyke (nawet chamska) przyjmuje godnie

na obrzydliwe komentarze odpowiada bez "nienawisci"

duzym plusem Bacza jest to, ze zna sie na zartach

 

powiedzcie mi Niepoprawni

w jakim celu czepiacie sie Bacza?

 

przyznaje rowniez (tez za Kirkerem)

ze konkurs na blog roku nalezy bojkotowac

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

dobra kobieta

#44114

co do bojkotu konkursu na blog roku - ma uczucia ambiwalentne. Z jednej strony naeżalo by rzeczywiście bojkotować, z drugiej - jak działa bojkot na tłumną masę wyborczą mieliał okazje przekonać sie ostanio Prezydent Łodzi p. J.Krpiwnicki

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#44171

W skali makro :))))
"Baczowisko" powierzchniowo odbierane jest jako bunt wobec myślenia grupowego .
Nie jest to prawdą .

"Baczowisko' służy do prezentacji poglądów .Poparte przez UPR i jego pożytecznych idiotów- zajęło wysokie miejsce :).
Szkoda . Realna polityka w sieci "Real ".
Niepoprawnie twierdze :)))))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#44226

przecież nie ma problemu i można by zorganizować alternatywny konkurs na blog roku.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#44463

Jeśli chodzi o Bacza, to nigdy się do niego nie czepiałem, ba pogratulowałem mu 11-tego miejsca (okazuje się, że Bacz jest nadal w konkursie). Nadal mu kibicuje i życzę najlepszego.
Pozdrawiam.:)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#44246

bardzo sie ciesze

nawet nie wiesz jak! :)

poniewa bojkotuje ten konkurs

to ani nie glosuje ani nie gratuluje

ale mam pomysl!

na konkurs blogow na Niepoprawnych

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

dobra kobieta

#44253

bardzo sie ciesze

nawet nie wiesz jak! :)

poniewa bojkotuje ten konkurs

to ani nie glosuje ani nie gratuluje

ale mam pomysl!

na konkurs blogow na Niepoprawnych

pozdrawiam :)

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

dobra kobieta

#44254

Małe ALE - kto to zrobi ? Na jakich zasadach , ect. ect .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#44258

... plus trzeba opracować regulamin, wybrać kapitułę, itp., itd.
Pozdrawiam.;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#44261

I to nie śmiechy :) .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#44264

trzeba tylko chciec!

mam doswiadczenie tylko w konkursach "rysunkowych"

ale przeciez na Niepoprawnych sa sami najmadrzejsi – to niech cos wymysla!

zglaszam sie do pomocy (w razie czego)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

dobra kobieta

#44266

To może zorganizujesz całą imprezę? Napiszesz notkę, określisz zasady itp.
Pozdrawiam.
p.s.
Możemy pomóc, ale sami jesteśmy wciągnięci w tyle różnych projektów, że przyda się pomoc od użytkowników portalu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#44268

jego blog jak najbardziej pasuje poziomem do onetu. Więc powinien wygrać. Sam bym wysłał SMS-a jakby nie trzeba było płacić :)

oszołom z Ciemnogrodu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

oszołom z Ciemnogrodu

#44283

Nie poprzesz "Naszego" ??????!!!!!!
:)))))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#44285