Strajki

Obrazek użytkownika Bacz
Blog

Strajki powinny być zakazane. Jak się pracownikowi jego praca przestała podobać to powinien sobie ją zmienić na lepszą. Co, nie ma lepszej?! To jest bezczelne draństwo i działanie aspołeczne - mieć najlepszą pracę i bandyckimi metodami wymuszać na pracodawcy i konsumentach jeszcze większe zdzierstwo na swoją rzecz.

Bacz

Dopisane 19.08.2009

W ogóle związki zawodowe nie powinny mieć żadnych szczególnych praw - powinny działać zgodnie z prawem o stowarzyszeniach, poza czasem pracy i poza zakładem pracy. Pisałem o tym: http://niepoprawni.pl/blog/404/sposob-na-bezrobocie-2

Dawanie przez państwo związkom zawodowym szczególnych praw do rabowania innych powoduje w rezultacie, że pogarsza się wszystkim - nie tylko, tym którzy nie zrzeszą się w jakimś związku, bo np. nie mogą z różnych względów, ale nawet tym którzy się w te bandy zorganizują. Jest to tzw. dylemat więznia. Pisze o tym Korwin-Mikke tu: http://korwin-mikke.pl/blog/wpis/i_jeszcze_raz_o_dylemacie_wieznia_/255

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Czasem lepiej pomyśleć nim się coś napisze. Może wróci Pan do swoich bajeczek

o GMO, dietach i kaloriach. Też bezsensowne, ale przynajmniej nieszkodliwe.

Urszula

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#28340

Dlaczego od razu rozstrzeliwać? Normalnie prawo takich surowych kar za łamanie umowy o pracę nie przewiduje i nie powinno się tego zmieniać.
Po prostu jak jakaś grupa pracowników postanowi któregoś dnia, że zaprzestanie wykonywania pracy to powinni być oni zwolnieni dyscyplinarnie zgodnie normalnymi zasadami Kodeksu Pracy i tyle. Oczywiście żadna grupa pracowników nie powinna mieć prawa do okupowania własności pracodawcy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#28343

Mówi pan rzeczy nie dające się obronić.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#28341

Prawo do strajku to legalizacja bandytyzmu, łamie zasady sprawiedliwości, ochrony własności, wolności, zasady dotrzymywania umów.

Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#28347

Bardzo dobrze.

Zakazano strajkowac.

My, czyli wlasciciele srodkow produkcji, dogadujemy sie miedzy soba i obnizamy pracownikom zarobki o 95 %.

Wszyscy wszystkim.

Jestesmy bogaci na tyle, ze zanim nam zabraknie, wy, ktorym strajkowac nie wolno, bo strajki sa zakazane, bedziecie tynk skrobac na obiad.

I co wtedy, panie Bacz ?

Jakas propozycja rozwiazania problemu ???

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

arka

#28344

Nie musi być zmowy - każdy pracodawca z zasady chciałby obniżyć płace - nie ma co mówić o obniżeniu o 95%, nawet 1% obniżki robi pracodawcy dużą różnicę bo jak ma marżę np. 5% to obniżenie kosztu o 1% oznacza dla niego zwiększenie zysków o 20%. Tak, że cały czas jest silna motywacja pracodawców do obniżania płac. Dlaczego wobec tego pracodawcy nie obniżają płac - mogli by przecież wymawiać regularnie swoim pracownikom i zatrudniać coraz to nowych pracowników coraz taniej... dlaczego tego nie robią - nie tylko nie obniżają płac, a jeszcze np. w ostatnim roku podwyższyli je średnio o 10%? Czy oni przestali się kierować swoim interesem? Czy te podwyżki zostały wystrajkowane?

Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#28346

Rozwijać chyba nie muszę, bo Twe cztery zdania po prostu na to nie zasługują!
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#28387

oszołom z Ciemnogrodu

jak ktoś napisał - to taki ekspierd, który mysli, że zna się na wszystkim

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

oszołom z Ciemnogrodu

#28451

Minął się za swoim czasem o dobre pół wieku. Ale byłby z niego bolszewicki komisarz! :):):)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#28454

zakaz strajków to żadna nowość. Fukcjonuje w azjatyckich tygrysach, tak samo w Chile za Pinocheta też był.

Ogólnie uważam, że jeżeli na terenie jakiegoś miejsca pracy pracownicy strajkują, pracodawca ma prawo nawet wprowadzić siły porządkowe. Tu nie ma co się obcyndalać.

Poza tym, jak się praca nie podoba, to można zmienić ją na inną.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#28389

Inna rzecz, że to właśnie komuna zlikwidowała nawet pojęcie strajku i strzelała do opornych skuteczniej, niż osławione rekiny dzikiego kapitalizmu.
Wystarczy jakaś równowaga, to znaczy - jeśli potrafi się rozróżnić strajki legalne i prowadzone zgodnie z prawem, od bezprawnych, wymuszeń, zajmowania cudzej własności, czy jej niszczenia. W USA związki zawodowe były opanowane przez mafię, albo sowieckich agentów, ale jakoś dało się zaprowadzić porządek. "Żelazna dama" też dała radę związkom zawodowym (przy pomocy... polskiego węgla:)) No i na dodatek jest u nas problem sektora państwowego, czyli w pewnym sensie ludzie strajkują sami przeciw sobie, ale też to społeczeństwo po wywaleniu z roboty i tak będzie musiało ich utrzymywać. To dopiero bałagan...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#28455

ja uważam, że tzw. związki zawodowe najlepiej byłoby zdelegalizować. Tak samo należy skończyć z grupowymi negocjacjami płac. Jeżeli pracownicy na terenie danego zakładu się buntują, to pracodawca ma prawo zadziałać nawet siłą. Rozważam tutaj sytuację, w której państwo jest maksymalnie ograniczone. Jak się pracownikom nie podoba - bo śmierdzi, bo można się zabić, pracując na wysokości, bo trzeba mieć jakieś dziwne karty chipowe - to przecież mogą złożyć wymówienie i pójść pracować gdzie indziej. W normalnych stosunkach kapitalistycznych przecież byłoby wiele przedsiębiorstw różnej wielkości w tej samej branży w zależności od potrzeb konsumentów.

Problem sektora państwowego rozwiązuje się bardzo prosto. Po prostu się go prywatyzuje. Państwo przecież ma się zajmować bezpieczeństwem wewnętrznym i zewnętrznym, podstawową infrastrukturą, poza tym stanowić prawo - no i to są jego obowiązki. Ni mniej, ni więcej.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#28463

Nadawanie przywilejów związkom zawodowym - np. bandyckiego prawa do strajków, powoduje że się ludzie do związków zapisują i działają przeciw wolnemu rynkowi, łamią zasadę dotrzymywania umów, zasadę poszanowania własności. To destabilizuje społeczeństwo - jest to typowe lewactwo.

W komunizmie czyli w systemie nakazowo-rozdzielczym TEŻ związki zawodowe nie mają racji bytu, w tamtym ustroju rząd decyduje o wszystkim i każde sprzeciwienie się rządowi burzy jedynie słuszną (w mniemaniu komunistów) koncepcję rządzenia. Wniosek, że skoro w komunizmie związki nie mają prawa postawić się pracodawcy to w kapitaliźmie powinny mieć - jest błędny. Zabezpieczeniem pracownika przeciw wyzyskowi np. przeciwko zaniżaniu (w stosunku do rynkowej) płacy jest w kapitalizmie możliwość złożenia wymówienia i przejście do innego pracodawcy, który oferuje płacę rynkową.

Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#28492

to nie pielęgniarki złamały umowę. Z tego co widzę w Polsce to pracodawcy często łamią umowy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#28592

Jednak to właśnie pielęgniarki złamały umowy o pracę, które własnoręcznie i dobrowolnie podpisywały.
Jeśli pracodawca łamie umowę to właściwym, praworządnym rozwiązaniem jest podanie go do sądu, a nie strajkowanie.

Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#28599