Monarchia republikańska

Obrazek użytkownika Bacz
Idee

Wydawało by się że acetycznej republiki nie da się pogodzić z monarchią, ale... potrzeba matką wynalazków. A potrzeba posiadania króla niewątpliwie w Polakach jest, czego dobrym dowodem jest niedawny królewski pogrzeb.
Nadal jednak uważam, że najlepszy ustrój to ascetyczna republika w której politycy i urzędnicy są równi pozostałym obywatelom co oznacza że mają przeciętne zarobki.
Król powinien być bardzo bogaty prywatnie i on będzie miał za zadanie uosabiać majestat Rzeczpospolitej reprezentując ją z przepychem, ale... na własny koszt. Króla powinna wybierać kapituła w składzie: premier (wybierany w wyborach powszechnych), prymas i marszałkowie sejmu i senatu. Kryteriami powinny być: zdolność kandydata do utrzymania pałacu (może być dalej ten Namiestnikowski), odpowiedniej ilości służby, rezydencji, samochodów, samolotu itd. Oczywiście król powinien posiadać wysokie morale, dobre wykształcenie, być katolikiem, być patriotą polskim. Kadencja króla powinna trwać dwa lata, przy czym nie powinno być ograniczenia w ilości kadencji.
Poddani którzy uważali by że przepych jaki prezentuje król jest za mały mogli by się dobrowolnie opodatkować na rzecz króla.

Bacz

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)

Komentarze

Baczarchia?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#63200

Jest tylko, jeden problem - Pan nie rozróżniasz formy sprawowania władzy, od ustroju i systemu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#64447

A tak konkretnie to co jest w tym pomyśle złe?

Pozdrawiam. Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#64458

Samo założenie, jest złe.
Pisze pan: "... że repubiki nie da się pogodzic z monarchią, ale..."
I właśnie o te ale, chodzi. Bo, o ile może byc Monarchia Demokratyczna, Republika Teokratyczna, czy Komunistyczna, o tyle nie istnieje coś takiego, jak "Monarchia Republikańska". Albo Monarchia, albo Republika.
To, co pan proponuje, to - ni mniej, ni więcej - jak pewna wersja Monarchii Elekcyjnej, ale i Demokratycznej.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#64461

Nie będę się upierał przy nazwie, niech tylko ten pomysł się większości Polaków spodoba i niech działają na rzecz jego realizacji.

Pozdrawiam. Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#64478

królem Bacz

ale ja sie na Baczokróla nie opodatkuje, o nie!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#64465

Nie mam tyle pieniędzy niestety. Myślę że utrzymanie dworu choćby tylko na poziomie jaki teraz ma prezydent (minus 90% niepotrzebnych urzędników) to parę baniek rocznie.

Pozdrawiam. Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#64480

Myślę, że możnaby przekazac np. 10% kraju takiemu Królowi, to syzbko by albo ziemie sprzedał albo - chcąc wzmocnic swoją pozycję, bardziej perspektywicznie - zainwestował i zaczął z nich zarabiac.
Nie są to żadne koszta, gdyż sama Agencja Lasów Państwowych i Agencja Zarządzania Ziemią Państwową, czy jak się te potwory zowią, posiadają 48% kraju, kooooooosmicznie zawyżajac ceny gruntów ornych na przykład.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#64481

Król nie powinien się zajmować gospodarką, to by go odciągało od spraw państwowych. Oczywiście żeby wyłożyć te miliony na utrzymanie dworu musi wcześniej prowadzić jakąś działalność, ale z chwilą zostania królem powinien zrezygnować z bieżącego aktywnego i osobistego zarządzania swoimi firmami, tylko ustanowić pełnomocników i ciągnąć z firm dywidendę. Coś tak jak teraz to robią posłowie.

Pozdrawiam. Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#64499

Własnie to miałem na myśli - król byłby właścicielem, tych 10% kraju, a jego pomagierzy, by interesem zarządzali.
Aczkolwiek, ja uwazam, ze jeśli miała by istneic monarchia elekcyjna, to kadencja powinna wynosic minimalnie 25 lat, a najlepiej dożywotnia.
Albo, system jaki panował w Wenecji. Aczkowliek, to prawie to samo, tylko z innym tytułem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#64505

Kapituła mogła by co 2 lata wybierać tego samego dożywotnio, a potem jego potomka. Obrady były by tajne, co dwa lata kandydaci by składali poufne zgłoszenia, tak że tylko kapituła by wiedziała kto kandyduje, no chyba że kandydat nie będzie się chciał kryć. W razie zmiany króla ustępującemu przysługiwał by dożywotnio tytuł wicekróla i przywilej noszenia lekkiej korony, wykonanej na koszt państwa. Korona króla powinna być cięższa i przechodnia, podobnie berło i jabłko.

Pozdrawiam. Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#64516

a te pseudowynalazki to tak za darmo?

domki z kart, ogrody z pierza, piece z waty itd. ....

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#64483

Przecież ten projekt to żadna monarchia. Pierw trzeba się zastanowić co to jest monarchia. Monarchią jest system, w którym władza podlega dziedziczeniu, w związku z czym monarchią jest UK, Dania, Jordania. Tam, gdzie władza nie jest dziedziczona nie ma monarchii, stąd monarchie elekcyjne jak Watykan, Kambodża, Malezja, I RP to republiki. Żeby była tu monarchia potrzebny byłby Króla, który by tron dziedziczył poprzez więzy krwi lub desygnację (coś jak sukcesja tronu jordańskiego). Druga sprawa to republika. Mamy 3 reżimy: republikański, autorytarny i totalitarny. Republikański cechuje się zapewnieniem pełni praw i wolności; autorytarny zachowuje wolności, ale je ogranicza; totalitarny nie daje wolności, tylko przymusy. Tak więc Monarchia Republikańska to dobry ustrój, ale nie jest to ten sam, o którym pisze autor. W takiej monarchii Król może być równie dobrze despotą jak w Arabii Saud, ale znaczenia ma to czy są zapewnione prawa i wolności.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#253515