Titanic nabiera wody, lecz bal trwa

Obrazek użytkownika Mieszczuch7
Blog

Metaforycznie o hucznej konwencji Platformy jako o wielkim balu na Titanicu mówił wczoraj prezes PIS Jarosław Kaczyński. Pytał też o nieskazitelność bieli kołnierzyka premiera Tuska. Dzisiaj politycy Platformy próbują dowodzić, że nie ma żadnego Titanica, że Polska się świetnie rozwija, a kto tego nie dostrzega ten ślepcem!

Jeśli oni mają choć trochę racji, to tylko co do tego, że tu już nie ma żadnego okrętu I klasy, a tylko dryfująca tratwa. Oto 10 groźnych raf, na jakie rząd Tuska naprowadza nasz kraj:

1) wirtualna księgowość państwa: minister Rostowski ukrywa faktyczną wysokość deficytu i wzrostu o 60% długu publicznego (pożyczone przez rząd Tuska ponad 300 mld zł), ukrywa się również zastrzeżenia Komisji Europejskiej wobec wiarygodności rządowych programów konwergencji;

2) marnowanie wyjątkowej szansy rozwojowej Polski i bezsensowne wydatkowanie środków unijnych: inwestycje niecelowe z punktu widzenia rozwoju gospodarczego, absurdalnie wysokie koszty budowy dróg i autostrad, skandalicznie niska jakość, np. nowe drogi wymagające remontu, stadiony przeciekąjące i z grożącymi zawaleniem się schodami;

3) psucie państwa, całkowite podporządkowanie spraw państwa polityce partyjniackiej: obrona żle zarządzających ministrów nie bacząc na straty dla państwa, przyśpieszanie lub opóźnianie załatwiania istotnych spraw w zależności od kalendarza wyborczego i kalkulacji partyjnej, uchwalanie budżetu i innych ważnych ustaw bez jakiejkowiek dyskusji i konsultacji społecznych, odkładanie reform czy upublicznienia raportu smoleńskiego;

4) przegrywanie wszystkich po kolei spraw z partnerami zagranicznymi: zero korzyści w zamian za nasze zaangażowanie w operacje NATO, zawarcie kontraktu gazowego, który uzależnia nas od Rosji i jest niekorzystny (kupujemy gaz od Rosjan najdrożej w Europie) i pozwolenie na zablokowanie portu w Świnoujściu przez niemiecko-rosyjski rurociąg, brak reakcji na rosyjskie groźby i bierność w kwestii naszych mniejszości narodowych na Litwie czy w Niemczech;

5) rozbrojenie armii polskiej w imię tzw. profesjonalizacji i oszczędności budżetowych, która nie jest w stanie wypełnić zadań określonych Konstytucją czyli ochrony naszych granic (w art. 26 Konstytucji stwierdza się, że: "1. Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej służą ochronie niepodległości państwa i niepodzielności jego terytorium oraz zapewnieniu bezpieczeństwa i nienaruszalności jego granic." ); polską armię rzeczywiście można by pomieścić na jednym stadionie;

6) oddanie sprawy redukcji CO2 - zgoda rządu Tuska na redukcję o 20%, co oznacza bliski już, do 2013 r., wzrost cen hurtowych energii elektrycznej nawet o 70% i utratę konkurencyjnośći naszej gospodarki;

7) zaprzepaszczenie przez rząd szans polskiego rolnictwa i kwestii równych dopłat: polska produkcja rolna nie będzie konkurencyjna, będzie musiała przegrywać z krajami tzw. starej Europy;

8) psucie demokracji i instytucji demokratycznych i kneblowanie jakiejkolkwiek krytyki rządu: ośmieszenie funkcji weta prezydenckiego; wzięcie pod but mediów publicznych; nowa ustawa ograniczająca niezależność NIK, zmiany organizacyjne i cięcia finansowe wobec innych instytucji kontrolnych;

9) ośmieszenie idei walki z korupcją: zinstrumentalizowanie służb takich jak ABW, które nie spełniają roli "tarczy antykorupycjnej", a nawet nie sprawdzają w podstawowym zakresie firm zagranicznych przed zawarciem państowych kontraktów wielkiej wartości (Katarczyk, Chińczycy); usunięcie szefa CBA z pogwałceniem ustawowo gwarantowanej kadencji; ośmieszenie sejmowych komisji śledczych: ukręcenie afery hazardowej przez Sekułę, przewodniczącego komisji, posła PO;

10) kpina z wymiaru sprawiedliwości i niezależności prokuratury: "zamorzona" afera paliwowa; afera z doktorem G. i karanie byłego ministra Ziobry nadzwyczajnie wysokimi karami finansowymi; dziwne wyroki "wyborcze", np. że PO nie miała jakoby prywatyzować szpitali; odsunięcie od sprawy smoleńskiej prokuratora Pasionka, gdy ten chce postawić zarzuty ministrom Arabskiemu i Klichowi oraz szefom SKW i BOR; ignorowanie alarmistycznych sygnałów organizacji międzynarodowych, np. Banku Światowego odnośnie do braku reform wymiaru sprawiedliwości.

Czy wszystko to daje nam poczucie bezpieczeństwa państwa, bezpieczeństwa finansowego, gospodarczego, żywnościowego, zdrowotnego? Czy Tusk rzeczywiście nie ma nic za kołnierzem? I czy rzeczywiście wystarczy ściema, wielki szoł i bal, byśmy zapomnieli o tym, gdzie naprawdę jesteśmy? Gdzie, jeśli nie na nabierającym wody Titanicu?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

lancet

#164225