Polska, jak Jezus na krzyżu kona!

Obrazek użytkownika TeaDrinker
Idee

Niczym Cyprianowi Norwidowi tęskno mi do kraju mojego. Tego kraju nie znam, bo przez całe życie w nim nie byłem, ale wiem, że kiedyś takie państwo istniało. A tęskno mi, Panie, do kraju wolnego, kraju gdzie brat brata bić nie będzie, ale razem by kraj ten rósł w siłę i jedność jego cechą szczególną była, walczyć postanowią ramię w ramię ponad podziałami. A jakimż wielkim jest przeciwieństwem tego kraju, co mi tęskno do niego, Polska moja nieszczęsna.

Polska co ją historia i los nie oszczędzały, co, jak dobrze Norman Davies zauważył, jest Bożym Igrzyskiem. Miejscem eksperymentu tragicznego; ile naród wytrzyma? Rozbiory, wojny, 20 lat spokoju i niewola rosyjska. A teraz niczym TySol niegdyś obwieszczam, ze PRL żyje i ma się dobrze. Obecne podziały partyjne i kłótnie oraz ciągłe sprzedawanie naszego kraju, ciągła bierność przy rozrywaniu naszego ciała przez obce mocarstwa, powodują, że tęskno mi do kraju w którym nigdy nie żyłem. Czy Polska i Polacy to naród wybrany? Czy my jesteśmy Jezusem, który spokojnie musi dzierżyć krzyż dany nam przez los? Czy Polska musi odkupić grzechy innych, przez wyszydzenie, przez ciągłe zabieranie nam wolności, przez ciągłą zabawę naszymi uczuciami?

Bo Polska jest doświadczona w bólu, cierpieniu, w podziałach i wojnie. Polacy, jak żaden inny naród, nie był tak gnębiony przez innych. Polska, jak żaden inny kraj, nie zaznała zdrowej państwowości przez tak długi czas. Była naszpikowana zdrajcami ziemi-matki, która ich wychowała. Byliśmy sprzedawani wielokrotnie za cenę zdradzieckich interesów, nie licząc się z ideo państwa suwerennego. Napadano nas i katowano, próbowano zniszczyć wszystko co nosi pierwiastek polskości, bo polskość to gotowość do poświęceń, tolerancja i dobra wola, oraz niczym nei skażony piękny umysł. A teraz gdy mamy przez krótki okres czasu, jak na razie, możliwość wolności, ktoś sprzedaje nasze państwo, pozwala nim manipulować ze wszystkich stron. W dodatku jesteśmy świadkami jakiegoś kryzysu, który jakby czekał tylko by złamać nam golenie. Miejmy nadzieję, że tylko przebije nam bok. Nasze państwo znów umiera.

Jeśli Polska, za grzechy, cierpieć musi te katorgi, to ciągłe niszczenie państwowości, ciągłą zabawę Polskimi interesami i igranie i dostosowywanie do swoich potrzeb polskiej historii, to z pokorą jako Polacy przyjmijmy to brzemię. Brzemię ciężkie, bo za całą ludzkość przyszło nam je nosić. Jednakże, miejmy nadzieję na lepsze czasy. Bo czeka na nas odrodzenie zmartwychwstanie, symbol jajka spełni swe przeznaczenie, jako nowe życie i ludzie, powiedzą: „Ten prawdziwie był Bogiem”. Wreszcie ludzie oślepieni Cezarem, zauważą, że to co się dzieje jest złe dla Polski, dla Jezusa i skończy się moja tęsknota do kraju, gdzie normalność

P.S.
Może ten tekst wydać się naciągany i bezsensowny, może być tylko wołaniem o pomstę do nieba starego „pisiora” i endeka, ale wystarczy porównać historie Polski, również tą najnowsza, z pasją Chrystusa, by rozumieć jak oba byty są sobie bliskie.

Tekst napisany pod wpływem emocji spowodowanych trzygodzinną droga krzyżową w Wielki Piątek, podczas której ksiądz w bardzo patriotycznym kontekście podszedł do Męki Pańskiej.

Ocena wpisu: 
Brak głosów