MITY I HITY III WŁADZY cz.V - MEGA ŚCIEMA -NIEZAWISŁOŚĆ SĘDZIEGO

Obrazek użytkownika faxe
Kraj

Pojęcie niezawisłości sędziowskiej jest chyba jednym z najbardziej, zmanipulowanych, niezrozumianych i obrośniętych mitami zasad gwarancji wymiaru sprawiedliwości. Wyjaśnijmy więc co to jest.

1 - Przede wszystkim! - niezawisłość sędziego nie jest ani prawem ani przywilejem sędziego, jak wmówiła nam Trzecia Władza i media!

2 - jest ona natomiast formalno-normatywną gwarancją wymiaru sprawiedliwości. Oznacza to, iż sędziowie wymierzając sprawiedliwość są zawiśli tylko od Konstytucji i innych ustaw i od nikogo innego!

3 - a od sędziego wymaga się zachowania najwyższych standardów moralnych i etycznych, poczucia godności osobistej, honoru, dbałości o dobre imię tak swoje jak i władzy sądowniczej, „...sądząc bowiem postępki ludzkie należy mieć własne sumienie czyste, a ręce – niezawalane”. Powtarzając zaś za Witoldem Hausnerem, sędzia powinien „...odczuwać dotkliwie bolesność bezprawia”, co więcej „...nastawienie na sprawiedliwość nigdy nie może go opuszczać”.

4 - Konstytucja i inne ustawy gwarantują sędziemu, że jeżeli będzie spełniał swoje powinności i spełniał wymogi - jak w punktach 2 i 3 to włos z głowy mu nie spadnie.

Innymi słowy niezawisłość jest niezależnością sędziego w orzekaniu, co nie oznacza natomiast braku podporządkowania służbowego, a kontrola prawidłowości orzeczenia należy wyłącznie do sądu wyższej instancji i odbywała się w trybie określonym prawem.

Według Trybunału Konstytucyjnego na niezawisłość sędziowską składają się następujące elementy:
bezstronność
niezależność wobec organów (instytucji) pozasądowych,
samodzielność sędziego wobec władz,
niezależność od wpływu czynników politycznych, zwłaszcza partii politycznych,
wewnętrzna niezależność sędziego.

Od 1945r do przemian ustrojowych w 1989r. niezawisłość sędziego ani nie była zagwarantowana “na papierze”, ani nie istniała z oczywistych przyczyn w praktyce. Władza sądownicza już przy “okrągłym stole” zagwarantowała sobie powstanie Krajowej Rady Sądowniczej, która miała gwarantować niezawisłość sędziowską. Ta samorządowa instytucja miała oczyścić szeregi Trzeciej Władzy z wszelkich niecnot i zadbać o jakość władzy sądowniczej w państwie, a więc dbać o społeczny prestiż dla prawa i władzy sądowniczej. Tak społeczeństwo jak i ustawodawca naiwnie wierzyli, że w interesie samych sędziów, KRS będzie dbać o wysokie standardy tego zawodu, a więc również sprawować pieczę nad należytym wykonywaniem obowiązków sędziowskich w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony.
Niebawem niestety okazało się, że KRS sprowadziła swą działalność do poziomu “towarzystwa wzajemnej adoracji” broniącego interesów korporacji. Pod hasłem właśnie niezawisłości i niezależności – oddano temu “związkowi zawodowemu” prawo do wszczynania postępowania dyscyplinarnego sędziów. De facto system dyscyplinowania “się” Trzeciej Władzy to fikcja. Polecam czytelnikom oficjalną stronę internetową KRS. W zakładce “działalność” nie ma nawet ujętej działalności dyscyplinarnej! A przecież w założeniach statutowych jest to jedna z fundamentalnych funkcji tej umocowanej konstytucyjnie instytucji. W imię niezdrowej i coraz bardziej korumpującej i kompromitującej solidarności, instytucja ta na każdą krytykę stanu sędziowskiego – czy to w sprawach fundamentalnych, czy w sprawach drobnych, czy też przede wszystkim w sprawach administrowania pracą sądów – reaguje “alergicznie” i traktuje je jako naruszenie niezawisłości sędziowskiej i niezależności władzy sądowniczej.

Nic dziwnego, iż przeciętnemu Polakowi niezawisłość sędziowska kojarzy się od lat z ciągłymi doniesieniami medialnymi o zagrożeniu tejże. LARUM – nasza NIEZAWISŁOŚĆ zagrożona - wołają sędziowie od ponad 20 lat, a Krajowa Rada Sądownictwa non stop składa, lub grozi złożeniem następnej skargi konstytucyjnej, ponieważ ta czy inna regulacja prawna ma być zamachem na tę niezawisłość. Czasami wydaje się, iż jest to jedyna funkcja tego organu, a stan sędziowski żyje w stanie permanentnego zagrożenia. Tymczasem jest władzą absolutną, nad którą nikt nie ma kontroli, a do tego roszczeniową i pieniacką.

Ciekawostka - Już w starożytności rozpoznawano niebezpieczeństwa, jakie niesie ukonstytuowanie się korporacji zawodowej. Cesarz Rzymski Trajan w korespondencji z namiestnikiem Bitynii Pliniuszem Młodszym na pytanie tegoż – „ Nikodemię zniszczył ogromny pożar. Czy wolno mi powołać ugrupowanie złożone ze 150 strażaków?, - odpowiedział - „ Nie. Każda korporacja, bez względu na nazwę, z pewnością przerodzi się z czasem w ugrupowanie polityczne.”

Trzecia Władza w naszym kraju to około 11 tysięczna grupa pacjentów z urojeniami paranoicznymi i amnezją selektywną.
Urojenia paranoiczne z psychopatologicznego punktu widzenia charakteryzują się osądami, które są możliwe do zaistnienia, a w wyrażanych urojeniowo treściach występuje spójność. W przypadku stanu sędziowskiego te urojenia paranoiczne to między innymi wykreowany mit zagrożenia właśnie niezawisłości sędziowskiej. Sędziowie sami pozbawiając społeczeństwo gwarancji niezawisłości, jak złodziej odwracający od siebie uwagę wołają - „łapać złodzieja”.

Już nie aberracją a patologią jest fakt, iż ci sami sędziowie, którzy na sali sądowej arogancko, arbitralnie i dowolnie olewają Konstytucję i przepisy procesowe, uderzają w wysokie tony i powołują się na tę Konstytucję tylko wtedy, kiedy uważają, iż ich interesy są zagrożone. I to jest właśnie przejaw tej drugiej przypadłości - amnezji selektywnej.

Wykreowany mit zagrożenia niezawisłości sędziowskiej przez władzę wykonawczą i ustawodawczą wykorzystuje cynicznie niewiedzę społeczeństwa i wmawia społeczeństwu, iż niezależne administracyjnie czy też niezależne politycznie sądy ( niezależność sądownictwa) jest tożsama z niezawisłością czy niezależnością sędziego.

„Manipulacja czyni pamięć wybiórczą i stwarza tym samym pewną formę zapomnienia, zapatrzenia we własne cierpienie a niepomną na cierpienie innych, nieustannie gotową do wskazywania winnych a niezdolną do najmniejszej samokrytyki. Odepchnięcie przeszłości niewygodnej w imię poprawy obrazu własnego czy wspólnoty, może przerodzić się w obsesję." Paul Ricour Pamięć, historia, zapomnienie.

Nagłaśnianiu i eksponowaniu „cierpień sędziów i wskazywania winnych” służą nie tylko dyżurni eksperci i media, ale też tzw. konferencje naukowe jakie organizuje stan sędziowski. Ostatnio 21 lutego 2012 roku w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa odbyła się konferencja „Niezależność sądów i niezawisłość sędziów gwarancją praworządności i praw człowieka”.

O pozbawianiu społeczeństwa gwarancji praworządności i nagminnym łamaniu praw człowieka przez stan sędziowski nie było ani słówka. Mówcy skarżyli się na niedopuszczalną ich zdaniem zależność sądów od ministerstwa sprawiedliwości. Nie można dopuścić do dyktatu władzy wykonawczej – mówił prof. Bałaban. Przewodniczący KRS sędzia Antoni Górski powiedział: “...Konferencja nasza jest próbą zwrócenia uwagi na niewłaściwe traktowanie sędziów. Po wtóre – jest próbą skorygowania tego spojrzenia. Stopień dojrzałości demokracji mierzy się także szacunkiem pozostałych władz do władzy sądowniczej".

Te parę zdań jest klasycznym przykładem jak zgrabnie żonglując rzeczywistością i popuszczając wodzy fantazji, sędzia Górski kreuje fantastyczną alternatywną rzeczywistość. Nie można dyskutować tylko o kwestiach często wydumanej moim zdaniem zależności sądownictwa od władzy ustawodawczej i wykonawczej w zakresie tworzenia prawa, finansowania ( w tym ustalania wynagrodzeń ), administrowania sądami czy mianowania sędziów, przy całkowitym pominięciu bezspornego faktu, iż sędzia nie jest zawisły od nikogo w przestrzeganiu prawa. Nie można też sędziego, który jest nieusuwalny dożywotnio i ma immunitet zmusić do nieprzyzwoitości, tchórzostwa, oportunizmu, łgania, braku empatii, korupcji, zeszmacenia etc, a to są elementy zawisłości sędziego. A przecież to jest codzienność na sali sądowej, o której Trzecia Władza milczy. Na szacunek trzeba ciężko pracować. A stopień dojrzałości demokracji mierzy się przede wszystkim „jakością” właśnie władzy sądowniczej.

Nie tylko stabilne, spójne i „dobre” prawo, ale przede wszystkim skuteczne prawo czyli przestrzegane prawo i „ręce niezawalane” sędziów stanowi rękojmię niezawisłości sędziowskiej, a w konsekwencji urzeczywistnienia demokratycznego państwa prawa.

Dlatego kwestia, jak zabezpieczyć system władzy sądowniczej przed patologiami jest w Polsce nierozwiązywalna. Jakiekolwiek próby stworzenia takich zabezpieczeń, spotyka się z protestami sędziów, oczywiście pod hasłem...a jakże zamachu na niezawisłość. Obecnie trwa walka o wprowadzony przez ustawodawcę system okresowych ocen pracy sędziów. Abstrahując od wątpliwej skuteczności takiego rozwiązania w uzdrawianiu patologii Trzeciej Władzy, nie jest i nie może być to rozwiązanie wynaturzeniem grożącym sędziowskiej niezawisłości, jak wykazują dobitnie rozważania w powyższej części tego tekstu.

Również próby zmian w modelu administracyjnym sądownictwa spotykają się z ostrą krytyką Trzeciej Władzy, też pod hasłem zamachu na niezawisłość sędziowska. A trzeba pamiętać, iż nie wszystkie czynności wykonywane w sądach mają charakter wymiaru sprawiedliwości – jak na przykład zarządzanie tzw. administracyjnym zapleczem sądu – i jest oczywistym i logicznym jest, iż czynności w tej sferze nie kolidują i nie naruszają niezawisłości sędziowskiej. System oddzielenia zarządzania od sfery „kierowania” pracą sędziów funkcjonuje w wielu krajach europejskich i jest zgodny z postulowaną przez Radę Europy tendencją do odchodzenia od tradycyjnego modelu zarządzania wymiarem sprawiedliwości w kierunku modelu menedżerskiego.
Suma summarum to nie działania władzy wykonawczej (np. Ministerstwo Sprawiedliwości) jest największym i jedynym zagrożeniem niezawisłości sędziowskiej.
Największym zagrożeniem dla tej niezawisłości są sami sędziowie.
CDN

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Tak na początek. Potem jest szansa na niezawisłość sędziów.

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Petronela

#258888

To juz chyba tylko marzenie oszołomów. Pokolenie wyrosło, a czym dalej w las tym więcej drzew.
A korporacja jest po to aby twardo stac na straży status quo, a z tego zadania wywiązuje się na 5+.
faxe

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

faxe

#258918

Czytam Cenckiewicza "SB a Wałęsa" i co fragment to prawnik. I tylko mi tu bez marzeń bo Cenckiewicz dostał ksero na Valensę to każdy może dostać faks.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Petronela

#259095

Sądownictwo jest bardzo ważnym organem w państwie. Jeżeli nie nastąpią radykalne zmiany w tym systemie, to żadne reformy czy najlepsze ustawy nie zmienią naszej rzeczywistości. Sędzia nie może być "świętą krową", która stoi ponad prawem, która może interpretować prawo według swojego "widzi misie". Zły wyrok sędziego to zbrodnia lub katastrofa społeczna. Sędzia powinien także podlegać osądowi. Ponieważ "kruk krukowi oka nie wy kole", powinien powstać Trybunał Narodowy zamiast Trybunału Konstytucyjnego (sędziowskiego)mający za zadanie osądzać Prawo i Sędziów. Trybunał ten powinien być wybierany w wyborach bezpośrednich i w sposób ciągły (to znaczy z możliwością odwoływania przez wyborców). Trybunał ten powinien oceniać prawo i pracę sędziów. Zły sędzia - przestępca,łapówkarz,stronniczy, "omylny", leniwy lub "powiązany" - powinien być natychmiast "usuwany" z życia społecznego. Dobry Sędzia - powinien cieszyć się uznaniem społecznym i odpowiednim wynagrodzeniem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

RAK

#258939

Oczywiście,że sędzia jak każdy obywatel i każda władza powinien być i oceniany i jeżeli jest bandyta,przestępcą i skorumpowanym niecnotą osądzany. Niestety KRS broni wszystkich bez względu na to co sobą reprezentują.Wystarczy ze jest sędzią.

faxe

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

faxe

#258968

Feudalizm tak naprawdę nigdy nie zniknął. Te rewolucje, przemiany to tylko na pokaz dla głupiego tłumu, jak pogromy chłopów na nękających ich Żydów, czy rewolucję, która zabiła dziesiątki milionów ludzi, za którą przepraszają m.in. Żydzi z Wall Street, powinni jeszcze Niemcy za osłabienie frontu wschodniego wysyłając tam Lenina. Jesteśmy sterowani w kierunku WIELKIEGO ULA, typu wielkie miasta, gdzie wszyscy będziemy robotnikami lub robotnicami. To jest nieuchronne, tak nas kształtują media, religie, mafie. To cel ostateczny: STWORZENIE WIELU ULI LUDZKICH NA ŚWIECIE! Przypatrując się na temu niesłychanemu rozwojowi technologii, obserwując jej wąski kierunek, ogromne zdobycze i to jedynie w tym wąskim kierunku technologii informatyzacji jak i zarazem manipulacji oraz niezwykle małe osiągnięcia w zakresie potanienia energii stawiam pytanie: czy aby to nas Bóg stworzył, czy też nas stworzyła potężna i niezwykle stara cywilizacja pozaziemska, która, być może rozumie jak trudno być Bogiem?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#258951

Aby pozbyć się urojeń, może powinno się napisać jak następuje:

Urojenia paranoiczne „[z] psychopatologicznego punktu widzenia” charakteryzują się „ … osądami, które są możliwe do zaistnienia, … , a w wyrażanych urojeniowo treściach występuje spójność.”

A w każdym innym przypadku należy wyraźnie cytować. I cytując podać źródło …

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

WiktoriaP

#259027

Ewentualny braku cudzysłowiu i nie podanie ewentualnego źródła zakwalifikowane jako urojenie paranoiczne wskazuje na występowanie u autorki urojeń paranoidalnych.

Aby pozbyć się urojeń paranoidalnych, które z punktu widzenia psychopatologicznego nie są możliwe do zaistnienia...a wyrażane urojeniowo treści są niespójne - proponuję wizytę u psychiatry.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

faxe

#259114

Wydało się przy okazji, jakiego typu mentalność odpowiedzialna jest za wysyłanie Jarosława Kaczyńskiego do psychiatry.

Bardzo smutne.

A chodziło wszak w tym przypadku tylko o Pana mały plagiaryzm. Co to ma wspólnego z psychiatrią? Bo jeśli już z czymś plagiaryzm wiązać, to raczej z (nie)zawisłością umysłu.

PS. Zanim Pan się podochoci i zacznie „proponować” jakieś następne WYSYŁANIE DO radzę zastanowić się nad (bez)sensem swojego: „Aby pozbyć się urojeń paranoidalnych, które z punktu widzenia psychopatologicznego nie są możliwe do zaistnienia ... proponuję wizytę u psychiatry.”

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

WiktoriaP

#259287

To chyba jakieś nieporozumienie. Jeżeli chodziło tylko o wytknięcie małego plagiatu i nie miało to nic wspólnego z psychiatrią, skąd i dlaczego tytuł "Paranoiczna dokładność?" i wyraźne twierdzenie, że ja mam urojenia - "Aby pozbyć się urojeń, może powinno się napisać jak następuje:"

Odpowiedziałam w podobnej konwencji, jeżeli moją zgryźliwo-żartobliwą "propozycją" uraziłam Panią, nie było to moją intencją i przepraszam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

faxe

#259302

Konkubina po polsku

Konieczne jest powrócenie do ław przysięgłych.Sędziowie byliby wtedy odpowiedzialni za zgodność procesu z przepisami.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Konkubina po polsku

#259323