Studenci i "patriotyzm bolesnej zadumy"

Obrazek użytkownika bożena
Kraj

Siedzę sobie dziś raniutko,starając się nie wadzić nikomu, w małym studenckim bistro, zapełniając czas pomiędzy różnymi ciekawymi zajęciamipysznym espresso z dużym ciachem. Wokół mnie studenci, jedzą śniadanie, piją kawę, rozmawiają. Jak to w kafejce.

Nic nie mogę poradzić na to, że słyszę, o czym niektórzy rozmawiają. Nie lubię nosić słuchawek, a tym bardziej stoperów w biały dzień. Więc często się zdarza, że podsłucham niechcący jakiś wątek rozmowy.

Staram się nie oceniać poziomu kafeterianych debat wśród studentów. Kilka lat temu sama w nich uczestniczyłam, perorując zawzięcie na różne tematy, zazwyczaj conajwyżej orientując się o co chodzi. Czasem, na wspomnienie niektórych pojawia się na mej twarzy rumieniec zażenowania. Ale jest to cenna nauczka, która umożliwia mi teraźniejsze dystansowanie się od takich własnie rzeczy, jak debata studencka przy porannej kawie.

Ale dziś było inaczej. Padło zdanie, które przykuło moją uwagę. I przyznaję się, bezczelnie potem podsłuchiwałam.

„w Polsce jest mnóstwo rusofobów z pod znaku Rydzyka” – bardzo pogardliwy ton.
„Nie przesadzaj. NKWD wiele razy kłamało, np. w sprawie Katynia. Każdy wie, ze to oni zrobili”
„No i co z tego? Polska nie ma pomysłu na politykę historyczną. Tylko szabelka i sarmaci. To już jest obciach, tym nikogo nie zainteresujemy. A NKWD jest nadal tajemniczą kartą w historii, i Rosja ma prawo prezentować swoją historię jak chce.”
„No ale czy my powinniśmy się z tym zgodzić?” „A jeśli się nie zgodzimy, to co?” „Nie wiem, co, ale powinniśmy walczyć o swoją prawdę”. „Kochany, prawd jest wiele. A najciekawsza jest prawda medialna. Jak przedstawisz członka NKWD jako bohatera pozytywnego wykorzystując do tego holywoodzkie zabiegi, to powstanie ci prawda medialna, którą wszyscy łykną.”
„No ale jeśli jest to zakłamywanie historii?” „A skąd wiesz, ze to zakłamywanie? Może tak było faktycznie? Nie możesz mieć pewnosci że NKWD nie uratowało Krakowa. Mnie się osobiscie wydaje, że NKWD miało bardzo duży wkład w wyzwalanie Europy w 45-tym. Sami nie dalibyśmy sobie rady. Ale teraz Rydzyk ze swoją działalnością gada starym babom, że Ruscy byli be. To dobrze, że powstają takie filmy. Pokazują, że historia nie jest jednowymiarowa. A my mamy obsesję na punkcie Rosjan, nienawidzimy ich bardziej niż Niemców, mimo, że nie mamy powodów tak naprawde.”

Tak to mniej więcej brzmiało. Usunęłam oczywiście słowa niecenzuralne, padajace od czasu do czasu, jak przystało na język przyszłej potencjalnej elity.

Jak szybko można się domyśleć, chodzi o film „Szczęscie wywiadowcy”
Głównym bohaterem obrazu, nakręconego przy współpracy ze Służbą Wywiadu Zagranicznego (ros. SWR), jest Aleksiej Botian, w latach II wojny światowej najpierw żołnierz Wojska Polskiego, później dywersant NKWD, a po wojnie - agent radzieckiego wywiadu. To jemu - jak sam twierdzi - Kraków zawdzięcza ocalenie przed zburzeniem przez wycofujące się wojska hitlerowskie.
Dzieło to jest pierwszym z cyklu 10 filmów, opowiadających o "legendarnych" postaciach rosyjskiego i radzieckiego wywiadu i mających uczcić przypadające w 2010 roku 90-lecie SWR.
Autorzy filmu utrzymują, że na początku stycznia 1945 roku w ręce Botiana wpadły niemieckie dokumenty, z których wynikało, że na XIV- wiecznym zamku królewskim w Nowym Sączu hitlerowcy zgromadzili ogromne ilości materiałów wybuchowych. Miały im posłużyć do wysadzenia w powietrze mostów na Dunajcu, zapory wodnej w Rożnowie i różnych obiektów w Krakowie.
Botian i jego wywiadowcy jakoby zapobiegli temu, wysadzając w powietrze nowosądecki zamek.
Polscy historycy oceniają, że w wersji tej nie ma krzty prawdy. O arsenale na zamku Botian dowiedział się prawdopodobnie od partyzantów operującego na tamtym terenie oddziału Batalionów Chłopskich. A zamek wysadzili w powietrze nie dywersanci NKWD, lecz dwaj młodzi Polacy.
Źródło: http://www.wprost.pl/ar/153076/Rosja-premiera-filmu-o-ocaleniu-Krakowa-p...

Wiele się mówi o demencji historycznej Polaków, o zaniku postaw patriotycznych spowodowanych mieszaniem się masy informacji, konsumpcyjnym stylem życie nie skłaniającym do wysiłku intelektualnego, brakiem refleksji, brakiem potrzeby poszukiwania źródeł. Ale nie spodziewałam się, że nastąpiła aż taka degrengolada.
Miałam ochote spytać się rozmawiających, jaki kierunek studiują, ale szczerze przyznaję, że zwyczajnie bałam się tego usłyszeć.

Takie sytuacje skłaniają do zastanowienia się nad polityką historyczną naszej ojczyzny. Bo w jednym się zgodzę ze studentami: nie mamy na to pomysłu. Ciągle dominuje postawa defensywna, albo uprawianie polityki „na kolanach”, jak okreslają to niektórzy. Skrajne przeciwieństwo to uprawianie mesjanizmu równoczesnie nie starając się opierać tego na źródłach historycznych. Taka licytacja nie prowadzi do niczego dobrego, a jej skutki opłakane można obserwować właśnie w kafejkach studenckich.

To co mnie zaskoczyło, a zarazem przeraziło, to łączenie Rydzyka z postawą rusofoba. Do tej pory zazwyczaj był on określany jako co najmniej antysemita.
Czy świat dla przyszłej inteligencji polskiej jawi się w tak czarno – białych barwach? Czy można być tylko oświeconym Europejczykiem chadzajacym do Domu Historii Europy i Muzeum II Wojny światowej i stamtąd czerpiącego wszelką wiedzę, a światopogląd kształtując a opiniach Gazety Wyborczej?
Lub słuchać jedynie RM, jeździć na prelekcje do Torunia i zwlaczać wszelkimi środkami wszystko co nie mówi po polsku???
Czy taką wizję mają polscy studenci?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

diabeł,tak ptzedstawiaja go media/niektore/.

Taka Polska ,jakie młodzieży chowanie.

pozdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13405

wydaje się młodzeży dużo bardzie jazzy niż Rydzyk. Pozdrawiam:-))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13407

http://www.niepoprawni.pl/content/bynajmniej-nie-polecam-cos-z-gatunku-c...

po tego rodzaju "pralce mózgów", ktora odbywa się juz na poziomie dzieci, nie nalezy się dziwić, że słyszy się takie "rewelacje"....

Smutne to, niestety

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

andygo

#13412

to co w linku...tak, to było do przewidzenia, ale przyznam, ze ja się jeszcze nie uodporniłam na takie rzeczy i skóra mi cierpnie w dosłownym znaczeniu, jak widzę lub słyszę takie historie. Ja się zastanawiam, czy można temu przeciwdziałać, czy jest szansa to zmienić. Sprawa wydaje się beznadziejna. Ale z drugiej strony,wiem, ze to moze niefortunny przykład, ale Putin jest skuteczny, jeśli chodzi o zmiany w światopoglądzie swoich rodaków, poprzezjednoznaczną politykę historyczną. Myślę, ze powinniśmy brac zniego przykład - oczywiscie w kwestii konsekwencji.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13415

Obserwuje to u siebie na roku, na politologii (sic!). Razem z Jakiem, wobec tego, że wyrażamy prawicowe poglądy, jesteśmy uznawani za ... faszystów :).

To po prostu cześć tej bezwładnej demoliberalnej masy, ich horyzont umysłowy ogranicza się do tego co powiedzą w TVN Sekielski z Morozowskim i do tego, co przeczytają w Wyborczej. Kiedyś koleś z powiedział na zajęciach, że czyta Wyborczą, bo jest w niej dobry dodatek sportowy :). Reszta już zaprezentowała jakieś poglądy - twierdzili, że Wyborcza jest obiektywna :)

Ci ludzie nie potrafią sobie wyobrazić, że można by nie być w UE, że państwo może mieć inny ustrój niż demokracja. No ale trudno się w sumie dziwić - przecież czytają tylko skrypty.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13424

To i tak Pani miała szczęście trafić na "elitę". Młodzi kosmopolici wychowani na michnikoidach potrafią powiedzieć takie oto zdanie: "Polska? A kogo ten syf tutaj obchodzi? Dobrze, że jesteśmy w unii".
Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#13422

U nas była była podobna afera. Kiedyś jeden jeden koleś bronił Wojewódzkiego, po tym jak ten włożył naszą flagę w psie gówno - powiedział, że "Polska to przecież gówno". Riposta Jaka - "sam jesteś gównem".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13425

Kupa Woyewutzki, Adam Michnik i rzesza "kosmopolitów" nienawidzą Polski i Polaków. Najlepiej jakby tej Polski już nie było i rządziła unia (czytaj Berlin).
Pozdro.
P.S.
Trzymajcie się z Jaku, a z tymi unio-bolszewikami to nie ma sensu dyskutować. To co opisałeś ilustruje to doskonale.
Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#13430

To jedyna riposta jaka mogła przyjść do głowy człowiekowi który szanuje swój kraj. Tok myślenia prezentowany przez młodzież z naszego pokolenia przeraża i wręcz paraliżuje. Nie ma szans na dialog;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13431

W zeszłym semestrze mieliśmy zajęcia z dr Antonim Dudkiem. Większość grupy na nie po prostu nie chodziła.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13428

A wszystkich informacji z innych zajęć uczyli się na pamięć. Ostatnia dyskusja polityczna to wspomniana wyżej wymiana obelg z zeszłego roku. Nie ma szans na rozmowę na poziomie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13429

Prawd jest wiele i każda jest wielowymiarowa - to jest największa krzywda intelektualna jaką wyrządzili lewacy młodzieży. Zaburzenie logicznego myślenia. Prawda jest jedna, choć niekoniecznie do końca odkryta. Lewactwo próbuje wpierać nieracjonalną zasadę, że każdy pogląd jest słuszny ale inny. To oczywista nieprawda i zaprzeczenie całego dorobku intelektualnego ludzkości. Z tym na początku trzeba walczyć - logicznie myślący człowiek sam dojdzie do logicznych wniosków.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13434

Wiekszość młodych nie mówi Polska,oni m ówią"ten kraj""w tym kraju",zreszta wielu publicystów w mediach uzywa tego zwrotu.
A mnie to po prostu wk.....jak słyszę "ten kraj" zamiast moja Polska.
pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13437

"Ten kraj" to też wygodny zwrot. Sprawa jest rozwojowa, może za paredziesiąt lat będą mówić: "ten euroland", albo coś w tym stylu.
Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#13439

czemu zniknęłas z S24?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13464

zwróciłeś uwagę na ciekawą rzecz - że faktycznie miałam do czynienia z "elitą". To fakt, często studenci używają określeń "ten syf", zamiennie z Polską. Ale w sumie nie ma się czym przejmować - lata studenckie to końcowe stadium tzw buntu. A to że niektórym zostaje na długie lata - to wg mnie margines. Krzykliwy margines, więc dlatego wydaje się, ze nie jest marginesem

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13463

napisalam do ćiebie na poczte w niepoprawnych,podalam maila,prosze mozesz pisac do mnie,pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13467

michnicusem!
Jakie może być serum na tę zarazę III RP?
Tylko prawda!
Trzeba siać. Choć nasze ziemie marne trzeba siać!
Tak śpiewano pod zaborem pruskim w czasach Bismarcka.
I jakże dzisiaj jest to aktualne.
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#13480

zacząć trzeba od wytłumaczenia tym nieszczęśnikom, że nie ma wiele prawd. Tym bardziej "prawd medialnych" Inaczej cokolwiek by im nie powiedzieć, to i tak będą śpiewali mantrę Gazety Wyborczej.
ale co do wirusa michnikusa, to pełna zgoda: on działa jak AIDS, tylko że niszczy umysły. i to chyba jest groźniejsze, bo prezerwatywa nic tu nie pomoże

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13488

właśnie na to pokolenie dzisiejszych studentów m.in przez moje pokolenie. Studiowałam pod koniec lat dzięwięćdziesiątych i pamietam, jaką estyma była otacza Wyborcza. Nie pamiętam, zeby ktokolwiek co innego czytał. Wyborcza pod pachą=wielki intelekt, otwartość, europejskośc. a jak jakiś znajomy pracował w lokalnej Wyb. to już stawał się autorytetem i wszyscy mu zazdrościli.
Teraz widzę, jakie to było potworne.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13489

Najpiew 50 lat historycznego  zakłamannia i amnezji w PRL, potem 20 lat amnezji i "wybierania przyszłosci" w III RP, w domach o historii też się nie rozmawia... Skąd oni mają cokolwiek wiedzieć? Ciekawe tylko czy był to historyczne wyjałoweinie, to świadomy plan naszych "elit".

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#13492