Ks. St. Małkowski odprawi 2.05 Mszę Świętą i wygłosi kazanie

Obrazek użytkownika Maria Kowalska
Kraj

Ks. St. Małkowski odprawi 2.05 Mszę Świętą i wygłosi kazanie

2014-05-02 00:06 W dniu 2 Maja w Warszawie Krucjata Różańcowa za Ojczyznę zaprasza na Pola Elekcyjne na Woli
O godz. 15.00 pod figurą Chrystusa Miłosiernego w Parku Moczydło (róg ul. Górczewskiej i Deotymy) Ks. Stanisław Małkowski poprowadzi modlitwę za Ojczyznę Koronką do Miłosierdzia Bożego,

o 15.30 będzie Msza Święta za Ojczyznę w kościele św. Józefa Oblubieńca (ul. Deotymy). Mszę Świętą odprawi i kazanie wygłosi ks. Stanisław Małkowski.

g. 17.00 przy ul. Czorsztyńskiej 1 (róg Czorsztyńskiej i Deotymy) odbędzie się Koncert „Pieśń Patriotów – Maryi Królowej Polski” – całą Warszawę Krucjata zaprasza do uroczystego uczczenia Królowej Polski już w wigilię Jej święta.
Pieśnią i poezją patriotyczną oddamy chwałę Bogu i naszym Ojcom na polach, na których wolny naród dokonywał wyboru królów Polski.

Podczas Koncertu wystąpią m.in. Witold Bieliński, Andrzej Kołakowski, Zuzanna Lipiec, Leszek Makowiecki, Ryszard Makowski, Stanisław Markowski, Paweł Piekarczyk, Jan Pietrzak.

3 Maja – będzie coroczny MARSZ PATRIOTÓW w święto Matki Boskiej Królowej Polski,

godz. 10.00  rozpoczynamy Mszą święta pod Krzyżem Traugutta (Park Traugutta – skrzyżowanie ul. Sanguszki i ul. Zakroczymskiej) Skąd nastąpi przemarsz wraz z grupami rekonstruktorów przez Nowe i Stare Miasto, Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat, Most Poniatowskiego, Zieleniecką i Zamoyskiego do Krzyża Katyńskiego (przy Sanktuarium Matki Boskiej Zwycięskiej na Pradze) – idziemy głównymi ulicami Warszawy!

http://krucjatarozancowazaojczyzne.pl/1-3-maja-pielgrzymka-krucjaty-rozancowej-za-ojczyzne-3-maja-marsz-patriotow.html

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)

Komentarze

W sobotę 3 maja obchodzimy uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, głównej patronki naszej ojczyzny. Jest to zarazem pierwsza sobota maja. Matka Boża czczona jest i wzywana jako Królowa Polski od 1 kwietnia 1656 roku na mocy Ślubów Lwowskich króla Jana Kazimierza, który spełnił wolę Maryi wypowiedzianą 50 lat wcześniej, dokonując aktu intronizacji Maryi w Polsce jako I RP Trojga Narodów, zagrożonej wtedy zewnętrznym najazdem i wewnętrzną zdradą. Ów akt trzeba teraz powtórzyć wobec Jezusa Chrystusa poprzez intronizację w odpowiedzi na totalitarną albo pseudodemokratyczną detronizację. Swoją wolę Chrystus Król wypowiedział w latach 30. XX wieku do sługi Bożej Rozalii Celakówny,  potwierdzając naukę Bożą zawartą w Piśmie Świętym i społecznych encyklikach papieskich, zwłaszcza „Quas primas” Piusa XI. Ocaleją te narody, poczynając od Polski, które dobrowolnie poddadzą się społecznemu panowaniu Chrystusa Króla, bo Jemu nie wystarczy władza we Wszechświecie na mocy woli Boga Ojca i ostatecznie zwycięskiej sprawiedliwości.

Teraz trwa czas miłosierdzia. Podobnie Matce Bożej Fatimskiej nie wystarczyło ofiarowanie Jej Niepokalanemu Sercu narodów; pragnie ofiarowania Rosji; także ci, którzy niesłusznie sądzą, iż akt ów już się dokonał 25 marca 1984 roku, nie powinni sprzeciwiać się ponowieniu (w ich mniemaniu) tego aktu dzisiaj, bo ani Rosja się nie nawróciła, ani pokoju nie ma, czyli brakuje obiecanych przez Maryję owoców. W lekcji z księgi Apokalipsy (Ap 11, 19 a. 12, 1.3-6 a. 10ab) jesteśmy świadkami walki Smoka ogniście czerwonego, a następnie dwóch Bestii przeciwko Maryi i Jej potomstwu, czyli nam. Z woli Chrystusa wypowiedzianej z krzyża na Kalwarii w testamencie miłości Maryja jest naszą Matką, a my jej dziećmi (J 19, 25-27). Zwycięstwo nad wszystkimi postaciami działania szatańskiego możemy odnieść tylko razem z Maryją. Nadchodzi Boży gniew, „aby zniszczyć tych, którzy niszczą ziemię” (Ap 11,18). Ostatecznie wszystkie złe moce pokona Niewiasta obleczona w słońce, która mówi: „Moje Niepokalane Serce zwycięży”.

W orędziu z 23 kwietnia 2010 roku Matka Boża przedstawia sytuację w Rosji w Europie:

„Moje drogie dzieci. Przesyłam wam pozdrowienie miłości i pokoju, by umocnić wasze serca. Nastał czas dla Europy, w którym narody doświadczą prześladowania i cierpienia. Ostatnie wydarzenia ukazują wam, że próba dotknęła Stary Kontynent. Nie tylko wydarzenia naturalne, lecz także prześladowanie Kościoła i poszczególnych krajów będą coraz większe. Katastrofa lotnicza w Smoleńsku nie była zwykłym przypadkiem, lecz prowokacją – nie tylko, by osłabić elity walczące o chrześcijańskie wartości, lecz by umocnić przeciwników, którzy jak chorągiewka chcą poddać Polskę pod wpływy apokaliptycznej Bestii. Ja jestem jednak Królową tego narodu, który w dziejach stał się ogniwem pomiędzy Wschodem a Zachodem. Ten wasz naród stał się terenem walki wpływów, z jednej strony liberalizmu i nihilizmu, a z drugiej ateizmu i racjonalizmu. Obie te siły połączył wspólny cel walki przeciwko Bogu i obrazowi Bożemu w was. Skoro Polska jest Moim Królestwem, właśnie obie te Bestie znalazły tutaj miejsce dla wspólnej walki. Niedawna katastrofa stała się punktem zwrotnym doświadczenia w Europie potęgi zła. To wydarzenie otworzyło drogę do ekspansji Rosji na Europę Zachodnią i było jej celowym zamierzeniem. Wiele teraz zależy od was i od waszej modlitwy. Bądźcie pewni, że krew tych ofiar katastrofy wyda prawdziwe świadectwo. Polska stała się polem walki, lecz nie samym celem, ponieważ celem agresji jest Zachód, który już teraz uzależnił siebie od Rosji. Rewolucja w Rosji, która – jak zapowiedziałam w Fatimie – rozszerzyła swoje błędy, nie zaspokoiła rządz tych, którzy przefarbowali tylko swoje ubrania. Smok barwy ognia nadal jest żądny krwi i ofiar w imię walki przeciwko Bogu. Jeżeli narody Europy nie opamiętają się w porę spotka je los niewolników. Zachodnie państwa Europy ulegają pod każdym względem presji Rosji, która stawia warunki ekonomiczne i gospodarcze. Dzisiejszy świat opiera swoją gospodarkę na złożach naturalnych, dlatego dał się usidlić w szantaż Rosji. Nikt w Europie nie przewidział tego, że Rosja wykorzysta to dla swoich celów militarnych i totalitarnych. Dlatego powtarzam wam: Europo, Europo! Sprzedałaś się i teraz czeka ciebie ciężkie jarzmo, bo dałaś się oszukać i zwieść szatanowi – Smokowi. Oto Bestia wychodząca z morza, której dano „usta mówiące wielkie rzeczy i bluźnierstwa” oraz „władzę nad każdym szczepem, ludem, językiem i narodem”. Europo, otwórz szeroko oczy i spójrz, jaką ranę zadałaś Barankowi, który przelał swoją krew, abyś na Jego prawie budowała cywilizację Jego miłości. Moje wierne dzieci, nie trwóżcie się i nie lękajcie. Prawda, którą wkrótce poznacie, będzie dla was ogromnym wyzwaniem, ponieważ będziecie musieli opowiedzieć się, po której stronie stoicie. Wzywam was do modlitwy, ponieważ cały czas pozostaje warunek, który zależy od waszej odpowiedzi, bo „jeżeli się nie nawrócicie…”.

 

W trzecią niedzielę Wielkanocy 4 maja czytamy Ewangelię o drodze uczniów Jezusa z Jerozolimy do Emaus i z powrotem z Emaus do Jerozolimy (Łk 24, 13-35).  W niedzielę Zmartwychwstania wieczorem dwaj uczniowie idą do Emaus smutni, bo świadomi są śmierci Jezusa, a nieświadomi zmartwychwstania. Gdy Jezus do nich przychodzi, nie poznają Go, ale rozmawiają z Nim, dzieląc się swoim bólem i lękiem. Wtedy Jezus Pisma im wyjaśnia, a zaproszony do Emaus, siada z uczniami do stołu, odprawia Mszę św. i daje się poznać w Eucharystycznej ofierze – „przy łamaniu chleba”. Gdy Jezus zniknął uczniom z oczu, śpiesznie wstali od stołu, już wiedząc, że żyje i wrócili do Jerozolimy, z której dopiero co uciekli, a w niej dzielili się radością wielkanocną. Droga uczniów jest alegorią naszego życia, które „ma się ku zachodowi”, najpierw lęku i ucieczki, utraconych nadziei, a następnie radości i wiary oraz tej niezawodnej nadziei, którą daje nam Jezus w świetle i mocy Ducha Świętego. Bez poznania i przyjęcia Jezusa nadziei dla nas nie ma. Obecne nadzieje polityczne w związku z kolejnymi wyborami są niestety słabe i zawodne. Przeciwnik jest zbyt silny w przemocy i biegły w kłamstwie, aby tylko doraźna polityka mogła go pokonać.

Droga Bożej polityki stoi otworem: wystarczy wejść i iść.

 

Ks. Stanisław Małkowski

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1424080