Trzęsienie ziemi w Polsce

Obrazek użytkownika DoktorNo
Kraj

Najpierw jest trzęsienie ziemi. A potem napięcie wzrasta - podobno powiedział kiedyś mistrz suspensu Alfred Hitchcock. Tragedia w Smoleńsku jest właśnie takim trzęsieniem ziemi dla nas wszystkich. Ale to dopiero początek.

W jakim kierunku pójdą sprawy? Przypomina mi się dialog z "Parku Jurajskiego", gdzie jeden z bohaterów, matematyk, wyjaśnia teorię chaosu na prostym przykładzie kropli spływającej po zewnętrznej stronie dłoni w kierunku totalnie przypadkowym.

Konsekwencje dla naszej sceny politycznej, w szczególności dla PiS, są w tym momencie determinowane przez przypadek.

Jak zauważył Przemysław Mandela, ta tragedia to egzamin dojrzałości dla nas wszystkich pod każdym względem, która moim zdaniem objawia się rozsądnym zachowaniem w niespodziewanej sytuacji.

Test dojrzałości dla debaty publicznej i mediów.

Może odrobimy teraz szybko lekcje poprawności debaty publicznych. Nie można sprowadzać dyskusji do ataków osobistych, demonstracyjnego picia "małpek", akcentów klozetowych ("prezydent przysiadywał w toalecie", "trup na wrotkach"), drwin w stylu "jaki prezydent taki zamach" itp. Media były prezydentowi nieprzychylne, nawet w doborze zdjęć i fotografii na strony gazet i strony internetowe, nie mówiąc o złośliwych dowcipach i pogwarkach w radio i telewizji.

 

I nagle, po straszliwej tragedii, okazuje się, że "nagle" Lech Kaczyński był po prostu normalnym człowiekiem.

Ludzie to widzą. I starzy i młodzi i także ci ci co nie interesują się polityką. Widzą tych samych ludzi, co wcześniej straszyli polskim Putinem, "kartoflem", mściwym "przykurczem" itp. co teraz łączą wyrazy współczucia, i prześcigają się w kondolencjach i refleksjach. I nie ma co się dziwić potem, że Monika Olejnik zostaje zrugana gdy próbowała zapalić znicz przed Pałacem Prezydenckim. Na własne oczy widziałem i słyszałem dyskusje w stylu "oj, jak żył to wszyscy tak go mocno krytykowali, a teraz go doceniają".

Przy tym nie twierdze, że nie ma przykładów autentycznego "nawrócenia". Po prostu nie chce mi się wierzyć w autentyczność i trwałość takowego u wszystkich tych, co jeszcze niedawno gardzili Lechem Kaczyńskim.

 

Ale kiedy minie żałoba narodowa, gdy ofiary zostaną pochowane, znowu wrócimy do bierzączki. I znowu będziemy mieli nawalankę. Nie mam bowiem złudzeń co do poziomu debaty publicznej i klasy politycznej w naszym kraju.

Po 11 Września wszyscy współczuli Amerykanom. Dwa lata potem większość świata znienawidziła Amerykanów za wojnę w Iraku - to tak dla wyrazistego przykładu, pokazującego że gdy upływa czas, ludzie wracają do porządku dziennego po tragedii. 

-Co to takiego?
-Zapomniałem...

 

Pierwsze sygnały powrotu do "zimnej wojny domowej" już widać w postaci protestów przeciwko złożeniu pary prezydenckiej do krypty na Wawelu.
 

Test dojrzałości dla PO

Mam nadzieje, że Palikot czy Niesiołowski czują choć odrobinę wstydu. Przecież to PO nakręcało ich ustami język debaty nastawiony na pokrętne insynuacje, deprecjonowanie osoby i urzędu itp. Ale, mam duże wątpliwości - z historii wiemy na pewno, że ludzie są nie uczą z niej.

PO ma teraz to co chciało mieć od dawna czyli pełnie władzy. Nie ma już prezydenta, który rzekomo blokował inicjatywy rządu wetowaniem ustaw. Widać niestety, że stare nawyki szybko wracają: dopiero co zwolniono szefa PISM, i są przecieki, że trwają poszukiwania w kancelarii prezydenta słynnego aneksu do raportu o rozwiązaniu WSI.

Pokus przed PO jest całe mrowie: zwolnione jest stanowisku prezesa NBP i IPN, a jak wiemy wobec tych dwóch instytucji Platforma miała swoje plany.

Kampania prezydencka będzie bardzo smutna, jako że prowadzona w cieniu tragedii. PO może narazić się zarzuty, że prowadzi politykę i kampanię "po trupach" w dosłownym tego słowa znaczeniu.

Test dojrzałości dla PiS

Nie mogę sobie wyobrazić, jak Jarosław mógł by prowadzić dalej partię po tak straszliwej stracie swojego brata Lecha. Sytuacja w której znajduje się PiS przypomina wspomnianą wcześniej teorię chaosu; teraz wszystko może się zdarzyć. 

Z jednej strony śmierć prezydenta Kaczyńskiego może stać się czymś w rodzaju mitu, na podobieństwo do zabójstwa prezydenta Johna F. Kennediego. Dla lewicy amerykańskiej stał się on symbolem niespełnionych nadziei, ucieleśnieniem amerykańskich demokratyczno-liberalnych wartości, kojarzonym z wizją podboju Kosmosu, silnym państwem i rozsądną dyplomacją, w opozycji do Lyndona Johnsona, Wietnamu, Richarda Nixona i Watergate. Słyszałem komentarze, że jednym ze źródeł sukcesu Barracka Obamy była próba kapitalizowania tego mitu, podobnie jak u innych kandydatów na prezydenta USA z ramienia Demokratów.

Oczywiście z drugiej strony, bałagan, dezorganizacja i kryzys przywództwa są jak najbardziej realne, podobnie jak rozpad PiS. Ta partia straciła najważniejszego kandydata na prezydenta i czołowych posłów.
 

Test dojrzałości dla blogosfery

Niestety, mam tu mam bardzo złe przeczucia. Kiedy widzę co się dzieje na blogach i komentarzach, to włosy mi dęba stają.

Tak czy siak, niezależnie od ustaleń komisji, są w niej ludzie co już znają prawdę o tragedii. To tak jak z 11 Września: zwolennicy spiskowych teorii też znają swoją prawdę, i nie ma sensu z nimi dyskutować. Obawiam się że w przypadku naszej tragedii będzie podobnie: ci co wierzą że Kaczyńskiego zamordowali Rosjanie, nie uwierzą w żadną wersje odmienną od ich poglądu. Niezależnie od wyników badań.

Teraz każdy wyrażający sprzeciw wobec tych teorii będzie traktowany jako rosyjski agent, zdrajca narodu itp. Sądząc o tym że że za wersją spiskową bez dowodów opowiadają się prominentni bloggerzy, zdaje sobie sprawę że tymi słowami skazuję się na wykluczenie w środowisku.

Nie uważam Rosjan za w 100% wiarygodnych, ale obecnie jakakolwiek wersja zdarzeń kolportowana w mediach i internecie jest niewiarygodna, bo dopiero co rozpoczęto komisyjne badania, które będą trwały całe miesiące. Prędzej bym oskarżał Rosjan o próbę zatuszowania nieudolności obsługi lotniska, niż zabójstwo prezydenta.

Zaznaczam, że dobrze że się zadaje pytania, także te dotyczące najmniej prawdopodobnych wersji wydarzeń, ale po tak naprawdę ma sens teoretyzowanie i wyciąganie pochopnych wniosków, nawet gdy jeszcze nie otwarto ostatniej "czarnej skrzynki"?

Jest to po części zrozumiałe, ze względu na emocje, pod wpływem których ludzie potrafią desperacko chwytać się czegokolwiek. Po masakrze w szkołę w Biesłanie niektórzy rodzice płacili niemałe pieniądze pewnemu szarlatanowi, co obiecał im że wskrzesi ich dzieci.

Bloggerzy! Zachowajcie rozsądek! Nie dajcie się się ponieść syreniemu śpiewowi szarlatanów oferujących łatwe wyjaśnienie tej tragedii!

Do poczytania:

http://mariusz.fryckowski.salon24.pl/170097,mozliwe-przyczyny-katastrofy-samolotu-rzadowego-tupolew-154m

http://blog.rp.pl/lisicki/2010/04/13/zaloba-i-kicz-pojednania/

http://blog.rp.pl/magierowski/2010/04/13/premier-dymisjonuje-szefa-pism-czyli-„badzmy-razem”/

http://blog.rp.pl/janke/2010/04/12/czy-platforma-nie-ulegnie-pokusie/

http://blog.rp.pl/gociek/2010/04/14/kto-gra-wawelem/

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

... nie ma pewności, czy będą naprawdę szukały przyczyny. Zanim komisja skończy śledztwo wszystkie podejrzenia są uprawnione, no może poza zderzeniem z UFO. Nie ułatwiajmy manipulacji własnym milczeniem. Pytania trzeba zadawać.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#55266

"Śmierć prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej jest morderstwem. Prezydent Rzeczypospolitej prof. Lech Kaczyński został brutalnie zamordowany!!! Nie potrzebuję na to dowodów, analiz czy zapisów “czarnych skrzynek”. To nie była przypadkowa katastrofa lotnicza. Samolot Tu-154 nie uległ wypadkowi. Miał runąć na ziemię grzebiąc Lecha Kaczyńskiego i innych. Nie wierzę w przypadek. I to nie jest żadna teoria spiskowa. Ktoś kto myśli inaczej jest dla mnie skończonym idiotą lub zwykłą ludzką szmatą. Tertium non datur. Nie czas i miejsce, by wyjaśniać powody takiej oceny sytuacji. Są tacy (garstka?), którzy łapią w lot o co mi chodzi.  A ci, którzy nie rozumieją, nie pojmą tego nigdy!"

A ten tekst Aleksandra Ściosa - "Fałsz na miarę tragedii" - jest kapitalną odpowiedzią na Twoje "racjonalne" bla, bla, bla!

-------------------------------

Samotny wilk w biegu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#55272

[quote]Nie potrzebuję na to dowodów, analiz czy zapisów “czarnych skrzynek”. [/quote]

Mam się śmiać czy płakać widząc taki argument?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#55274

Kolega sili się na sarkazm?
W obliczu tej sytuacji,
to takie sobie działanie...

Może pogadalibyśmy za jakieś...trzydzieści lat,
gdy Kolega nabierze trochę wyczucia historycznego.
Trochę historycznej intuicji.
Fakty, na którch jak rozumiem Kolega się całkowicie opiera mają to do siebie,
że można je "preparować".

Na jakie fakty Kolega liczy?
Na te od Rosjan?
czy naszych specjalistów?

czy Kolega osobiście był przy tym nieszczęściu?
że tak zdecydowanie zaprzecza Adrianowi?

Logika Koledze podpowiada to czy tamto?
A czymże jest logika u 25 latka?

Kolega już chochlą życia posmakował?

Żył Kolega w PRR-u ?

czy tylko z książek wyczytał?

Trochę więcej skromności.
Intelekt to bardzo niebezpieczne narzędzie.
Proszę o tym nigdy nie zapominać DoktorzeNo.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

chris

#55275

[quote]A czymże jest logika u 25 latka?[/quote]

Nie będę dyskutował z takimi argumentami, odwołującymi się do wieku.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#55277

mój wpis do szanownego Kolegi był jedynie retoryczny.
Ja również nie widzę tu miejsca na jakąkolwiek dyskusję.

Nie chciałem w żadnym razie być w stosunku do Kolegi uszczypliwy, a jedynie przyblizyć ju mu pewne oczywistości.

Będąc w wieku Kolegi byłem o niebo bardziej arogancki i naprawdę trzeba było indywidualności bym w danym temacie zmienił zdanie.
Dzisiaj te sprawy wyglądają trochę inaczej...

W tym dramacie jest wiele niepokojących poszlak,
a nawet więcej niż poszlak.
Ostatnią bodajże dodał Antysalon.
Gdzie były karetki pogotowia????

Można zamykać oczy i uszy przed tymi docierającymi wiadomościami,
ale w takim razie gdzie się podziała nasza inteligencja?
Przecież to uwłasza sobie samemu?

Najprawdopodobniej nie dowimy się prawdy.
Jestem o tym przekonany.
Jeżeli Rosjanie wogóle uznają, że w świetle tych wszystkich dziwnych zbiegów okoliczności inaczej nie mogą się zachować,
to nagle znajdzie się jakaś ofiara. np. ci z wieży kontrolnej...lecz nawet to jest małoprawdopodobne.

Więc na jakie fakty Kolega oczekuje,
by móc zaprzeczyć, że to nie był zamach stanu?
Jedynym argumentem jest obecny stan prowadzenia polityki na Świecie i w Europie.
Poprostu percepcja wielu ludzi takiej scenerii nie może przyjąć jako faktu.
Miraż obecnej polityki wyklucza takie barbarzyństwo.
Zapominając o tym, że rozchodzi tu się o Rosjan.
O Rosjan z KGB i innych służb, o rosyjskiej wojskowości o rosyjskiej niepraworządności o rosyjskich wielu ofiarach opozycji.
A druga strona, tj. zachodnia,
to są polityczne mimozy.

Więc dlaczego nie DoktorzeNo?
Bo Pańska percepcja tak daleko nie sięga?

Dlatego właśnie napisałem,
żeś Pan młody i nie należy się dąsać.
Młodość to nie ujma,
to fakt.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

chris

#55278

Możesz się śmiać, możesz płakać lub możesz czekać na "dowody", które w "racjonalny" sposób wytłumaczą Ci to, co się stało w zeszłą sobotę. Możesz apelować o "spokój", możesz piętnować "histerię" i wzywać do "opamiętania" i zaprzestania rzucania "oszczerstw"! Możesz ignorować pewne fakty, znaki zapytania... Możesz też, jeśli nie chcesz dyskutować ze mną, odnieść się do tekstu Aleksandra Ściosa. Lub chować głowę w piasek, udawać tzw. "Greka". Wolna wola... Prawdy to nie zmieni. Na innym forum przytoczyłem casus katastrofy gibraltarskiej, o której zresztą mówi prof. Krasnodębski, więc zapytam retorycznie: czy gen. Sikorski został zamordowany czy zginął w katastrofie lotniczej? To jak? Która odpowiedź jest prawidłowa? Dowodów na to, że było to morderstwo nie ma. I co? Jak myślisz? Można tak "gdybać" w nieskończoność udając racjonalizm. O to też chodzi. Swój tekst rozpocząłem takim zdaniem: "Choć minęło zaledwie parę godzin, które poprzedzają dziesiątki dni pustych, jałowych i  bezproduktywnych dyskusji pewne rzeczy trzeba nazwać po imieniu tu i teraz." Można sobie zadawać pytania, szukać odpowiedzi, bla, bla bla... Więc jeszcze raz nazywam rzeczy po imieniu, tu i teraz: to było morderstwo!

-------------------------------

Samotny wilk w biegu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#55282

Ktoś kto myśli inaczej jest dla mnie skończonym idiotą lub zwykłą ludzką szmatą.

Nurni, ochłoń trochę, dobra? Mnie też czasem wkurza przemądrzały, "racjonalny" ton Doktora (taki z nutką wyższości, no wiesz...;)), ale z wyzywaniem od szmat i idiotów jednak bym się wstrzymał. Po prostu, za mało jeszcze wiemy. Co nie oznacza, że nie mamy zadawać pytań. Ale między zadawaniem pytań, a udzielaniem "wszystkowyjaśniających" odpowiedzi jest ogromna różnica. Poczekajmy na ustalenia, na odczyt z czarnych skrzynek chociażby i - przede wszystkim - monitorujmy zachowania PO. Do gardeł zawsze zdążymy sobie skoczyć.

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#55298

Masz rację, zauważyłem to już wcześniej. Wyrażenie "tertium non datur", które użyłem w swoim tekście nie wyczerpuje tematu. Są osoby, które nie mieszczą się w zbiorze "skończony idiota" czy "zwykła ludzka szmata". Są też "uczciwie naiwni" - jak zauważyłem na swoim macierzystym blogu! Jednak głównej tezy mówiącej o tym, że było to MORDERSTWO nie zmienia to ani o jotę!!!

Nikogo nie wyzywam od szmat czy idiotów. Kto się poczuwa, w myśl zasady "uderz w stół, a nożyce się odezwą", to nie ode mnie zależy. I nie skaczę nikomu do gardła. Na razie...

Pozdrawiam serdecznie

-------------------------------
Samotny wilk w biegu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#55308

Porównanie z USA jest według mnie wadliwe. Nie dlatego po dwóch latach zaczęto pluć na USA, że te dwa lata minęły, ale dlatego, że wyszło na jaw iż przyczyna wejścia siłowego do Iraku była sfałszowana, jednym słowem USA zrobiło wszystkich naokoło w bambuko. A tego nikt nie lubi.

Jeżeli pierwsze wiadomości jakie docierają z naszych mediów mówią o 4 próbach lądowania i "oczywistym" nacisku ze strony Prezydenta na pilota, a potem się powoli okazuje, że było zupełnie inaczej to się ludziom dziwisz, bo ja się nie dziwię.
Jeśli miał bym w tej chwili obstawiać, to Rosjanie będą usiłowali co najwyżej ukryć, że jakiś tam Wania na wierzy kontrolnej był pijany w trzy dupy, może jeszcze jakieś inne niedociągnięcia techniczne i to wszystko, ale to są raczej sprawy drugorzędne.
Natomiast jeśli miał bym snuć jakieś rozważania na temat zamachu to bym postawił na jakąś robotę po naszej stronie. Jacyś chłopcy ze spalonych wsi albo inni. Co niestety się komponuje z późniejszymi dosyć szybkimi działaniami w IPN-ie i BBN-ie, również z tymi zafałszowującymi prawdziwy obraz informacjami w mediach. Ale to tylko możliwość - na razie nic pewnego ani oczywistego.

Ale będę złośliwy wobec Ciebie.
Porównaj sobie zdjęcia z tej katastrofy i zdjęcia z Shanksville. Ciekawe jakie wnioski będziesz miał z tego porównania.

Andrzej.A

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Venenosi bufones pellem non mutant Andrzej.A

#55291

Oficjalna wersja i oficjalne dowody będą uzgodnione i tylko przez przypadek mogą pokrywać się z rzeczywistością. To polityka a nie teoria spiskowa.
Oto krótka analiza:
1) To był zamach.
a) Rosja się do tego nie przyzna z przyczyn oczywistych.
b) Polska tego nie ogłosi bo rząd musiał by coś zrobić a może Rosji nasypać soli na ogon (łącznie z wszystkimi sojusznikami i instytucjami międzynarodowymi – „nikt nie będzie umierał za Gdańsk”) – komunikat patrz punkt „2) Wyjątek”.
2) To była awaria samolotu lub infrastruktury na lotnisku (w tym błąd personelu naziemnego).
a) Rosja się nie przyzna ponieważ od wykonanego przez nich kapitalnego remontu samolot wylatał niecałe 150 godzin a to sugeruje punkt 1). Tak samo lotnisko i personel.
b) Polska tego nie ogłosi z tych samych przyczyn co punkt 1b).
Wyjątek: Polska ma twarde dowody że to rosyjski zamach, wtedy wynegocjuje wersje o wari na lotnisku lub personelu lotniska.
3) To był błąd naszej załogi.
a) Rosja szczęśliwa, podpiszę się pod tą wersją obiema rękami.
b) Polska ma gó..no do gadania, musi potakiwać.
Wyjątek: Polska dla świętego spokoju tuszuje sprawę i „opłaca się czymś Rosji” za milczenie, wtedy komunikat i dowody wskazują na przypadek (nap. ptica wpadła do silnika).
4) To był przypadek (nap. ptica wpadła do silnika).
a) Rosja szczęśliwa, podpiszę się pod tą wersją obiema rękami.
b) Polska szczęśliwa, podpiszę się pod tą wersją obiema rękami.
Podsumowując będziemy mogli się dowiedzieć:
1) To był przypadek (nap. ptica wpadła do silnika) – wersja dla wszystkich wygodna więc najbardziej prawdopodobna.
2) To był błąd naszej złogi – wersja gdy tak było a nasz rząd postanowił nie negocjować z Rosją.
2) Awaria samolotu, awaria na lotnisku, błąd personelu lotniska (ogólnie wina Rosjan) – tę wersje usłyszymy gdy był to zamach a Polska ma dowody.
To tyle na temat zgodności faktów z tym co usłyszymy.

"prawda przeciw wszystkim"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"prawda przeciw wszystkim"

#55292

1. wydawało mi się, że racjonalnie przedstawiłem tezę dlaczego podejrzewam zamach - a Ty szast prast wsadziłeś mnie do wora z oszołomami.
2. Nie istnieje coś takiego jak spiskowa teoria dziejów. To zwykła praktyka.
3. Za grozenie paluchem blogosferze i próbę trzymania jej w karbach. mamy nie zadawac pytań? Nie używać intelektu? Nie prowadzić śledztw obywatelskich?

Wierz w co chesz i pisz co chesz ale w tym wypadku Twój tzw. racjonalizm to zwykła i wygodna chłopcom z WSI leminżyzna.
Pozdrawiam serdecznie 
ŁŁ
Ps. Czujcie się zaproszeni do serwisu społecznościowego dla fachowców: hey-ho.pl

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

 
Pozdrawiam
ŁŁ
Ps. Czujcie się zaproszeni do serwisu społecznościowego dla fachowców: hey-ho.pl

#55294

[quote=Łażący_Łazarz]1. wydawało mi się, że racjonalnie przedstawiłem tezę dlaczego podejrzewam zamach - a Ty szast prast wsadziłeś mnie do wora z oszołomami.[/quote]

Gdzie konkretnie było coś pod twoim adresem?

[quote]
2. Nie istnieje coś takiego jak spiskowa teoria dziejów. To zwykła praktyka.
[/quote]

Pusty slogan.

[quote]
3. Za grozenie paluchem blogosferze i próbę trzymania jej w karbach. mamy nie zadawac pytań? Nie używać intelektu? Nie prowadzić śledztw obywatelskich?
[/quote]

Sorry, ale puki to całe "śledztwo obywatelskie" polega na braniu z góry zadanej tezy. Pan Fryckowski wykluczył sabotaż, a dziwnym trafem jego tekst jest cytowany w kontekście takowego...

Poza tym jak ja mam "blogosferę trzymać w karbach"? :)))

[quote]Wierz w co chesz i pisz co chesz ale w tym wypadku Twój tzw. racjonalizm to zwykła i wygodna chłopcom z WSI leminżyzna.
Pozdrawiam serdecznie [/quote]

Zaraz będzie że jestem agentem WSI i byłym TW... :\ Albo gorzej - dywersantem. :\

Łatwo podpaść w blogosferze...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#55297

Przeczytaj to co napisałem powyżej. To raczej racjonalne podejście.
ps.
Racjonalizm to podejście krytyczne (a nie bierne) do rzeczywistości (w tym do faktów). Zakłada aktywność poznawczą (co najmniej umysłową) a ludzka inteligencja przejawia się w możliwości przewidywania zdarzeń.

"prawda przeciw wszystkim"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"prawda przeciw wszystkim"

#55301

Jedną z podstaw racjonalizmu jest empiryzm. A ten każe nam stwierdzić, że np. na podstawie zdjęć satelitarnych i wiedzy meteorologicznej, że nad lotniskiem w Smoleńsku była mgła, a dokładniej niska chmura:

http://153.19.38.189/im/met/smolensk/analiza.htm

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#55305

Niska podstawa chmur to znaczy jaka? 50, 100, 200 metrów? Nie wiesz że jak samolot schodzi przez chmury a lotnisko niema odpowiedniego systemu naprowadzani to nie schodzi poniżej pewnego pułapu (zależy od terenu i typu samolotu) o ile nie zobaczy ziemi? Jednocześnie zawiodły: wysokościomierz i radar lotniska a wieża podała błędny pułap chmur (nie licząc paru innych systemów)?
W ramach empiryzmu rozbijesz eksperymentalnie jeszcze kilka samolotów? Jak nie dotkniesz, nie zobaczysz to nie uwierzysz? Co z geometrią? Takie rozumienie empiryzmu umarło na przełomie XIX i XX wieku, a wcześniej też nie bardzo było cenione (o cieniach na ścianie jaskini słyszałeś?). Rozumiem że takie nauki jak historia, socjologia, astronomia są niewiarygodne bo opierają się w większości na abstrakcyjnych modelach (empiryzm służy tylko do odrzucenia niektórych ale nie rozstrzyga o prawdziwości pozostałych)? Skąd wiesz że doświadczenie zmysłowe zawsze poprzedza idee w umyśle? Co najmniej od 3000 lat próbują to wyjaśnić a ty znasz odpowiedź? Trochę pokory.
ps.
Dalej nie wiem gdzie widzisz irracjonalność w moim pierwszym komentarzu? Może nie jest wyczerpujący ale miał być krótki, raczej pokazywać drogę niż ją budować.

"prawda przeciw wszystkim"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"prawda przeciw wszystkim"

#55311

Panie kolego, ustalanie przyczyn wypadków lotniczych to nie opieranie się na "abstrakcyjnych modelach" tylko analiza faktów. Źródłem danych mogą być chociażby "czarne skrzynki", które właśnie obaliły tezę o kilkakrotnym lądowaniu i o tym że ktoś wymuszał takowe na pilotach.

http://www.dziennik.pl/katastrofa-smolensk/article586988/Piloci_wiedziel...
http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article585870/Czarne_skrzynki_ujawnily...

Mówimy tu o technice i naukach ścisłych. Tu nie ma miejsca na wydziwianie.

BTW: astronomia bez matematyki i fizyki nie zrobiła by ani kroku do przodu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#55313

Jako osoba pracująca wojskowych lotniczych zakładach remontowych i biorącej udziały w dochodzeniach powypadkowych wiem na czym się ono opiera. Wyobraź sobie że na tworzeniu „modeli sytuacji” i ich kolejnym odrzucaniu na podstawie bardzo różnych przesłanek. Bardzo często z „materii” (łącznie z czarnymi skrzynkami) nie da się wyciągnąć jednoznacznych wniosków (wskazać jedynego modelu zdarzeń). Jeżeli pozostało kilka konkurencyjnych teorii to albo się nie rozstrzyga albo wybiera „najładniejszą”, czyli najbardziej spójną i logiczną (jak w astronomii :). Tam gdzie samolot wbił się w ziemie i turbinę ze sprężarką wykopuje się z kilku metrów a pilota da się pozbierać do małego pudełka po butach niewiele zostaje „faktów”.
Nie wiedziałem że matematyka jest nauką empiryczną a astronomia rozwijała się przed fizyką i często stanowiła dla niej inspiracje (nap. trzy prawa Keplera dla grawitacji Newtona). Dalej problemy astronomów z modelami dają zajęcie fizykom.
ps.
Dalej nie wiem co zarzucasz mojemu pierwszemu wpisowi.

"prawda przeciw wszystkim"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"prawda przeciw wszystkim"

#55316