Tuskolandia c.d.

Obrazek użytkownika tonymld
Blog

Kiedyś w jednym z wpisów zarzucałem Donaldowi Tuskowi, że zamiast Kaczyzmu mamy Tuskolandię, która specjalnie nie jest lepsza od rządów PiS w latach 2005-07.

Co więcej, stawiałem zarzut, iż my obywatele polscy co najwyżej możemy mówić o bananowej republice aniżeli prawdziwym państwie. Nigdy jednak, nawet w najśmielszych słowach krytyki nie sądziłem, iż będę miał aż tyle materiału do empirycznego potwierdzenia moich tez.

Jeśli chodzi o kwestię wydarzeń w Smoleńsku, choć ekspertem nie jestem (zresztą jak większość komentujących) to jednak na podstawie ogólnodostępnych informacji jestem w stanie stwierdzić zaniedbania w prowadzonym śledztwie. I mają one umocowanie nie tyle w moim ogólnie krytycznym stosunku do obecnego rządu, co na zwykłych faktach i wydawać by się mogło, na oczywistościach.

Często wspominana jest katastrofa z Lockerbie, gdzie stosunkowo długo trwało badanie miejsca katastrofy i prowadzono bardzo szczegółowe badania terenu. Oczywiście był on niedostępny dla osób postronnych. A co ciekawe, nie był to lot prezydencki tylko zwykły pasażerski.

Jak więc ma się prestiż państwa polskiego, jeśli w wyniku takiej tragedii badanie katastrofy jest na niższym poziomie aniżeli w wypadku zwykłego lotu pasażerskiego. Przy tym tak na prawdę nieistotne jest kto prowadzi śledztwo - ważne jak! W wypadku Smoleńska ani nie widać prestiżu ani stylu w prowadzeniu śledztwa. Teren został niedostatecznie zabezpieczony i przebadany. Hańba!

Jeśli chodzi ogólnie o kwestię komisji badającej przyczyny, to powinna być to komisja, w której będą mieć swoje przedstawicielstwo Rosjanie, ze względów oczywistych, ale nie może być tak że mają monopol na prowadzenie śledztwa, jak niestety się stało. Powinniśmy zaprosić amerykańskich i europejskich specjalistów, z racji tego, iż częściej spotykają się z takimi zagadnieniami i mają najzwyczajniej w świecie lepsze doświadczenie. I jest to logiczne i racjonalne.

A jeśli chodzi o możliwość pogorszenia stosunków z Rosją, to uważam, że właśnie niedomówienia i brak decyzji z “jajami” jest gorszy w skutkach niż sama decyzja. Tworzą się mity i nawet oskarżenia, które zamiast budować fundament wzajemnego zaufania i początek nowych stosunków tak na dobrą sprawę podminowuje nawet dobre intencje. A wszak piekło dobrymi intencjami wybrukowane jest…

Tym bardziej, iż pojednanie polsko - rosyjskie nie może być celem samym w sobie. Należy pamiętać, aby mimo wszystko Polska była najważniejsza. A nie sądzę, aby w interesie polski leżało niechlujne wyjaśnienie katastrofy i tworzenie poważnych podstaw do tworzenia różnych spiskowych teorii dziejów.

Obawiam się, że w dużej mierze towarzyszy stronie polskiej, rządowej zła wola. I ma ona już swoje podłoże we wcześniejszych relacjach z pałacem prezydenckim i ciągłym deprecjonowaniu roli głowy państwa. Co więcej, jest praktycznie pewne, że wizyta miała charakter prywatny a nie oficjalny. Wszak mogła przykryć swoim splendorem “event” Tusk - Putin z 7. kwietnia br.

I najważniejsze: czego oczekiwać od kraju, który nie potrafi się zatroszczyć o swoich najwyższych przedstawicieli? Dziwi mnie brak dymisji ministra Klicha, który powinien zachować resztki honoru i się podać do dymisji. Jednak raczej nie ma się czego spodziewać, wszak panują podwójne standardy. A partia rządząca jest niczym wyrocznia i jedyna głosicielka prawdy objawionej (Gazeta Wybiórcza to “klasa” sama w sobie).

Następna kwestia, to powódź Tuska. Dlaczego Tuska? Czy dlatego że za nim nie przepadam? Nie, z zupełnie innego powodu: jego rząd i partia odrzuciły projekty przeciwpowodziowe poprzedniego rządu. Abstrahując nawet od tego, na ile dane plany były realne, należy przypuszczać że ok. 80% były to realne założenia a pozostałe 20% mogło być niedopracowanych. Taka jest specyfika, że każdy rządzący próbuje przepchać jak najwięcej swoich idei. Jednak odrzucenie całości?

Podejrzewam, że na zaistniałą sytuację miała tzw. dziura Tuska i faktyczny kryzys finansów państwa polskiego, który pod przykrywką “kreatywnej księgowości” wyszedł na plusie. Jednak nie da się zjeść ciastka i je mieć. I mleko, a raczej woda się rozlała. A najgorsze, co boli rząd, to fakt że nie da się tego zwalić ani na śp. prezydenta ani na poprzedni rząd… To spędza sen z powiek.

Kolejny element zakłamanej i zakrzywionej rzeczywistości to autorytety, które z każdą kolejną swoją wypowiedzą odbierają sobie prawo, do tego zacnego miana. Tym bardziej wydaje mi się, iż jest to niepotrzebnie wykorzystywane: powoływanie się na przeszłość Bartoszewskiego i kreowanie obrazu “prawdziwego patrioty” przy jednoczesnym oskarżaniu o to samo PiS… To jest czysta hipokryzja.

Dalej należy przyznać, iż w pewien sposób zarówno katastrofa smoleńska jak i powódź są nieco rządowi na rękę, ponieważ przykrywają prawdziwą nieudolność do rządzenia Polską. Oczywiście widać wyraźnie, że winą nie jest tylko zła pogoda czy warunki atmosferyczne ale przede wszystkim ignorancja połączona z polityczną butą, które dają chore przekonanie, że polityka miłości jest lekiem na całe zło Polski a nagonka na PiS i Kaczyńskiego Jarosława tym bardziej konieczna.

Mnie zastanawia jedno, a co z aferą hazardową? Gdzie się podziali jej bohaterowie, jakie są konkretne zarzuty prokuratorskie? Zwykły Kowalski może nie ma czasu na takie pierdoły, ale od tego właśnie są media, aby władzę kontrolować. Jednak u nas media nie kontrolują władzy, za to kontrolują opozycję, aby nie mogła władzy zagrozić.

Następnie dzisiaj wynikła sprawa Pana Dychy, który zapewne jest ludowcem w dechę, ale widocznie to za mało aby pracować w departamencie Komisji Europejskiej. Kto go zaproponował i poparł jego kandydaturę, czyżby cudowny, proeuropejski i inteligencki rząd Donalda Tuska…? Sprawa dość istotna, bo tyczy się Wspólnej Polityki Rolnej. Aby dokonać inteligentnej krytyki przypomniał mi się spot wyborczy PO z 2007 roku, traktujący o stosunku partii (wtedy PiS) do dopłat i rolników.

Pan Marszałek Komorowski już całkiem nieźle się rozsiadł w fotelu prezydenckim. Widać wysokie standardy tak wysoko nie obowiązują. Istnieje zasadne podejrzenie, iż marszałek ma zaiste diabelski plan: chce obsadzić wszystkie ważne stanowiska póki jest p.o. Prezydenta RP, tak aby nawet po przegranej ośrodek prezydencki nikomu nie zagrażał. Dziwi mnie takie podejście z wielu względów. Przede wszystkim jest nieprofesjonalne. Jeśli faktycznie są stanowiska, które ze względów podwyższonej konieczności należy szybko obsadzić, należało by w takiej sytuacji porozumieć się z klubami parlamentarnymi, aby każda kandydatura miała ich akceptację.

W przeciwnym razie powstaje swoisty delikt konstytucyjny. Wszak p.o. wykonuje obowiązki prezydenta, jednak powinien się ograniczyć do funkcji bardziej “administracyjnej”, aniżeli podejmować kwestie leżące w prerogatywach prezydenta, który jest bezpośrednio wybrany przez naród. Dobry gust i poczucie taktu nakazują zdystansować się od decyzji, które mogą budzić kontrowersje. Najwidoczniej szlacheckie korzenie to za mało, aby zachowywać się z klasą.

Wizja Bananowej Republiki spełnia się na naszych oczach i jak nigdy wcześniej jesteśmy nią bezpośrednio zagrożeni. Mam nadzieje, że świadomość społeczna nie pozwoli na to, aby Polacy tak łatwo oddali swoje państwo. Pomimo, iż gdy rządzili bliźniacy były popełniane pewne błędy, jednak zawsze w tle był interes Polski i Polaków, a nie polityczne interesy. W wypadku liberałów widać wyraźnie, że należy się spodziewać bezwstydnego zawłaszczania państwa i minimalizowanie roli Polski w regionie do miana petenta u Niemców czy Rosjan. A najgorsze, że czynią to “nasi”…, bo po naszych sąsiadach nie ma się co dziwić, iż dbają o swoją pozycję i interesy.

Wobec tego Tuskolandia jawi się jako najgorsza z możliwych dróg dla Polski. Nie towarzyszy jej jakaś większa wizja całości, jak miało to miejsce w wypadku IV. RP lecz zwykła polityczna chciwość. Ale jak wykazała historia, takie rzeczy się mszczą na rządzących. Tylko czekać, aż pojawi się znów “białe miasteczko”… Nie ma autostrad, nie ma lepszych płac, nie warto wracać. Ceny w Polsce są wysokie, taniej kupić stary dom w Ostdeutschland i wyremontować aniżeli kupić w kraju. Czy tak wyglądają obiecane cuda?

Cóż, Leszek Miller miał rację, że nie ocenia się mężczyzny po tym jak zaczyna, ale po tym jak kończy. Nie mogę się doczekać końca rządów Tuska. Bo wtedy przyjdzie czas na rzeczową ocenę. A czas leci, półmetek już za pasem, główny wróg spoczywa na Wawelu… tylko rządzić. Ale z pustego, to i Salomon nie naleje. Bo brak wizji, brak celów. Liczą się puste słupki, które oślepiają na faktyczne potrzeby kraju.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Myślę że napisałeś to wszystko o czym przecietny , interesujący się tematem POLAK wie.Mam oczywiscie na myśli siebie. Ja jednak jestem tylko [jak w ksywce] chłopem ze wsi.To wszystko, a nawet więcej mogę powiedzieć w każdej chwili.Jednak z napisaniem tego mam problemy.Tutaj sama inteligencja a mnie jest trochę wstyd za styl i byki.Dlatego staram się mało pisać.Oczywiście wszyscy wiedzą że to nie rząd POLSKI, tylko nocna zmiana.Michniki jeżdzili po wytyczne do Moskwy przed pierestrojką.Cała pierestrojka to lipa.Po uśpieniu na czas tzw pierestrojki , pacholki dostali rozkaz do przebudzenia i oficjalnego powrotu do miłości z sovietem itd.Reszta to teatrum dla goim.POZDRAWIAM

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#61786

Niestety nasze media nie są w stanie wyłapać i wypunktować wszystkiego - ocenę przyczyn tego stanu zostawiam czytelnikom.

Ja pochodzę ze wsi i nie wiem w czym tu problem. Niezależnie czy miasto czy wieś, to jestem Polakiem i to daje mi moralne prawo i obowiązek patrzeć "naszemu" rządowi na ręce.

I mnie czasem trudno dobrać odpowiednie słowa, a czasem zwyczajnie brak słów, aby opisać pewną beznadzieję sytuacji i stan ciągłego zakłamywania społeczeństwa. Czasem rzec by się chciało "o kur..., poj... skur...", jednak tymi słowami niewiele wskóram.

Dlatego staram się opisać rzeczywistość tak, jak ja ją postrzegam, aby zmusiła czytelników do własnej, krytycznej wersji myślenia w stosunku go "gotowca" z mainstreamu.

Obecnie mieszkam zagranicą, co daje mi możliwość bardziej obiektywnego spojrzenia na Polskę z nieco innej perspektywy. Staram się łamać dość stereotypowy obraz polskiej polityki.

Gdy np. wskazałem podział głosów w radzie UE i propozycję pierwiastka kwadratowego (w porównaniu z Niceą i podwójną większością), to koledzy przecierali oczy ze zdziwienia. Okazało się, że Kaczyński to nie oszołom, a wizjoner... Niestety rzadko się o tym wspomina w politycznym dyskursie. Ale ktoś musi ;)

Zgadzam się z tezą, że na naszych oczach rozmontowuje się resztki państwa polskiego, i z powrotem podporządkowuje się "wielkim". Sam TW Alek słusznie stwierdził, że "kiedyś Moskwa, dziś Bruksela". On ma służalczość we krwi.

Jednak moim zdaniem Polska zasługuje na więcej. My z naszą historią, wielkością możemy odgrywać jedne z głównych skrzypiec w Europie i być "Środkowoeuropejską Potęgą", reprezentującą interesy tzw. nowych krajów członkowskich. Jednak musi chcieć tego rząd. A jak widać wyraźnie obecna strategia, to oby się nie wychylać... co jest dość krótkowzroczne. śp. Kaczyński potrafił pokazać pazur. Może i za to go nie lubili, ale miał za to szacunek.

Gdy Sarkozy czy Merkel mówią o interesach swoich krajów, to tamtejsze media dobudowują potrzebną "ideologię", dla słuszności tez ich włodarzy. A u nas przeciwnie: tak jakby media chroniły obcych interesów.

A najgorsze to chyba to, że niektórzy obywatele z dbałości o interesy polski tworzą zakłamany obraz zaściankowości i zacofania. To jest smutne.

Dlatego jak widać, rola blogerów jest istotna, aby odkłamywać zakłamaną rzeczywistość i mówić o rzeczach, o których "poważne" media wolą milczeć.

Idealnym przykładem może być taka anegdotka o wcześniej już wspomnianym śp. prezydencie. Otóż w trakcie jednej z podróży po Polsce, znalazł się w pobliżu wypadku drogowego. Natychmiast zareagował i wezwał odpowiednie służby, aby rannym udzielić należytej pomocy. Następnie dzwonił niemal codziennie, do dyrektora szpitala, gdzie trafiła poważnie ranna młoda kobieta. Niemalże idealna historia dla mediów, która z pewnością ociepliłaby wizerunek prezydenta. Jednak nikt się nie pofatygował, wszak był to ten "zły" prezydent. I tak obiektywne są media..

Kończę, aby moja odpowiedź, nie była dłuższa od samego wpisu na blogu.

Pozdrawiam,
Tonymld

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#61812

PO to współczesna targowica, która ustami Wajdy wypowiedziała wojnę Polakom. To co robi Komorowski to realizacja wojny. Wyraziście widać, że w naszym kraju toczy się zajadła wojna. Przypomina to sytuację rozbiorową z przed 200 lat. Wykrystalizowały się cztery stronnictwa. Polskie, Niemieckie, Rosyjskie i Żydowskie. Trzy ostatnie mają wspomaganie i są kierowane z zewnątrz. Dyspozycyjni dziennikarze, sędziowie, politycy są widoczni. Czym wcześniej sobie to uświadomimy tym lepiej. Bo będzie nam się żyło dobrze gdy będziemy się we własnym kraju rządzili sami. Każdy może sięgnąć do własnego rozumu aby zidentyfikować kto czyje reprezentuje interesy. Podobnie jak to było 200 lat temu gdy rozbiorcy zawarli między sobą sojusz, sojusz został zawarty także obecnie pomiędzy Niemcami, Żydami i Rosjanami. Podzielili się strefami wpływów gospodarczych i kulturalnych. Banki, przemysł, media .... Łatwo zaobserwować, że sojusz skutkuje totalną nagonka na stronnictwo Polskie. Czy jako Polacy się obronimy zależy od nas. Gdy będziemy powszechnie świadomi korzyści jakie daje wolne i rządzone przez rodaków państwo zwyciężymy. Dlatego jest pilna potrzeba uświadomienia tego rodakom niezależnie na jakich pozycjach się, teraz znajdują gdyż być może nie zdają sobie z tego sprawy. Nie znaczy to, że wśród obywateli państwa Polskiego narodowości Niemieckiej, Rosyjskiej czy Żydowskiej nie ma ludzi o nastawieniu patriotycznym w stosunku do Polskiej Ojczyzny.Cały system polityczno-gospodarczy w tzw "wolnej" Polsce po 90-tym r. nazwany dla niepoznaki(czyli tzw. ściemy) "demokracja" (!!!) powstał na bazie komunistycznych służb i widać, że także sady, prokuratura, a nawet Trybunał Konstytucyjny,to dla nich mały pikuś. W zasadzie cala elita biznesu, władzy i kultury w Polsce to ludzie powiązani z dawnym układem służb specjalnych z rodzinno-towarzyskimi odpryskami wzajemnych powiązań i haków. Ta mafia podporządkowała cały obecny system społeczno-gospodarczo-polityczny. I zrobią absolutnie wszystko włączając w to zbrodnie aby tak pozostało na zawsze, na "wsiegda". Tam gdzie kasa, tam władza. Tak REALNIE wygląda Polska. Samo uwłaszczona czerwona szlachta od gnoju, czyli fornali z czworaków (już w kolejnym pokoleniu) i Ty szary polaczku przemielony ich wzajemnymi rozgrywkami,nadający się, tylko na niewolniczą siłę roboczą, oddającą swój głos w wyborach na swych ciemiężycieli, licząc naiwnie,że i im coś z "pańskiego" stołu skapnie do coraz bardziej pustej miski, opróżnianej co rusz nowa daniną na rzecz panujących, czyli podatkami, tych to projektów podatków mają pełne szuflady, obecnie po CO/2,powodziowy, od aut 10 letnich, etc, wreszcie i będzie podatek od oddychania – np.do tzw. "sejmu" - dla podtrzymania tej tragicznej groteski pt."demokracja". Czyli jednak p. Antoni Macierewicz miał racje !!!Kiedy nastąpi wasze przebudzenie Polacy?, obawiam się, że już za późno.Przerażenie ogarnia, jak się, pomyśli, w jakie ręce Polacy potrafią oddać swój, swych rodzin, dzieci i wnuków los! Zapewne, jak dostana mocno po tyłkach, to się, być może ockną! Tylko, że czas biegnie i się, już nie cofnie, historia się, toczy i pies z kulawą nogą się, na nas nie obejrzy! Otrzymamy parę nieszczerych wyrazów współczucia. Tak to jest, gdy za politykę biorą się, chłopcy w krótkich majteczkach i trampkach, którymi kierują starzy spece ze służb, tylko, że w swoim, mocodawców interesie, a nie Polski, Polaków, co ufają moskalowi będą na ich krótkiej obecnie smyczy! POdobno premier jest historykiem? Doprawdy bardzo marny z niego historyk!!!Wielka polityka międzypaństwowa to nie są żarty niedouczony historyku, leniu od urodzenia, będący cały czas na utrzymaniu podatników. Umiejętność przewidywania stała się, jej nieodzownym warunkiem. Nie ma "tu i teraz". Liczą się, projekty długofalowe i tylko nieliczni politycy są w stanie sprostać takim wymaganiom, jak na dzień dzisiejszy tylko Jarosław Kaczyński i Jego formacja PiS, innej opcji jak na razie dla Polski, Polaków niema.Śp. Lech Kaczyński w swojej trosce o przyszłość Polski zdawał się, nie dostrzegać drobiazgów przyziemnych, o które zadbać winni byli jego współpracownicy i oczywiście szereg rządowych decydentów z Premierem na czele. Wizjoner polityczny nie ma w Polsce szans na popularność, bowiem skazany jest na rozproszenie swojej uwagi w kierunku ataków medialnych dotyczących na przykład: symbolicznej już "reklamówki ". Niszczenie autorytetu najlepszych naszych polityków stało się, celem samym, w sobie. Żal, że jako przysłowiowego kija, użyto w tym celu zmanipulowanych, ogłupionych przez polskojęzyczne media, prasę polskich obywateli. Tylko niezależne i polskie media, prasa są w stanie jako tako zadziałać, w interesie Polski, Polaków dopóki nie odbierze się, im głosu. Przykładem niech będą represje stosowane wobec tych niepokornych, którzy wyłamali się, z narzuconego odgórnie, (od - zachodniego, od - wschodniego), obowiązującego drylu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#61858

Wniosek o postawienie Tuska przed Trybunałem Stanu.(zdjęcie złożonego i poświadczonego przez Kancelarię Sejmu wniosku - https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=26edb88beb&view=att&th=128df82e5a2... )
Pan Rafał Gawroński – Prezes Stowarzyszenia Ziemiańskiego w Polsce, złożył w Sejmie RP, na ręce Pana Bronisława Komorowskiego oficjalny wniosek o pociągnięcie kilku prominentnych osób do odpowiedzialności prawnej, w sprawie katastrofy w Smoleńsku.
Jest to dość ciekawa sytuacja, ponieważ Pan Bronisław Komorowski, jako kolega partyjny Premiera Tuska i jednocześnie kandydat na Prezydenta RP, będzie miał być może nie lada dylemat, jak z takiej sytuacji wybrnąć.
Tak my, jak i zapewne wielu z Was, jesteśmy ciekawi dalszych losów tego wniosku.
UZASADNIENIE:
Spełnienie publicznych kryminalnych gróźb karalnych względem Prezydenta RP przez Premiera RP Donalda Tuska spełnia znamiona czynu dokonanego na zlecenie określonych politycznie zamierzeń, mając na uwadze osobistą odpowiedzialność podległych funkcjonariuszy państwa zobowiązanych prawem do ochrony Prezydenta RP.
Sytuację, w której można by potraktować słowa Premiera RP jako zwykłą polityczną i ordynarną wypowiedź jest sytuacja, w której by nie doszło w bezpośrednim okresie czasu do tragicznej śmierci Prezydenta RP i innych osób w Rzeczypospolitej. Niestety ta okoliczność nie zachodzi w tym konkretnym przypadku.
Niezależnie od prowadzonego śledztwa w przedmiotowej sprawie, które może doprowadzić do postawienia lub nie dodatkowych tylko zarzutów w sprawie śmierci Prezydenta RP w takich dramatycznych okolicznościach, niniejszy wniosek musi być przedmiotem rozpoznania przez Trybunał Stanu odpowiedzialności Konstytucyjnej najwyższych rangą funkcjonariuszy RP za śmierć wyżej wymienionych osób.
Nie skorzystanie z tego Konstytucyjnego Organu Państwa, umożliwia bezkarność pewnej grupy ludzi w Rzeczpospolitej łamiącej naczelne zasady demokratycznego państwa prawnego i doprowadzając Rzeczpospolitą do sytuacji anarchii śmierci kontynuowanej od czasu zabójstwa Gen. Marka Papały Komendanta Głównego Policji do dnia dzisiejszego oraz powszechnego mataczenia w sprawach śmierci osób co jest niedopuszczalne w prawie krajowym ale międzynarodowym.
Od strony technicznej i bezpieczeństwa za przygotowanie tej misji przelotu Prezydenta i najważniejszych funkcjonariuszy III RP w dniu 10 kwietnia 2010 roku do Smoleńska w Rosji, a potem przejazdu do Katynia byli i są odpowiedzialni zgodnie z obowiązującą Konstytucją RP następujący urzędnicy obecnej III RP:
1. Gen. bryg. Marian Janicki – Szef Biura Ochrony Rządu (BOR).
2. Jerzy Miller Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.
3. Bogdan Klich, Minister Obrony Narodowej.
4. Donald Tusk, Premier Rządu RP.
W latach 2001-2005 w/w Marian Janicki był Zastępcą Szefa Biura Ochrony Rządu od spraw Logistyki BOR. Cała logistyka misji Prezydenta III RP gdziekolwiek by się przemieszczał wykonując swe Konstytucyjne obowiązki na rzecz Państwa Polskiego, a zwłaszcza do kraju wrogiego i nie przyjaznego Polsce jakim jest Rosja spoczywa na Biurze Ochrony Rządu. Podróż do kraju pozostającego w konflikcie zbrojnym z zaprzyjaźnionym, ważnym oraz strategicznym dla Rzeczpospolitej krajem, jakim jest Gruzja musi być odpowiednio przygotowana przez szefostwo BOR i inne służby. Prezydent wielokrotnie angażował się w obronie integralności terytorialnej Gruzji podczas konfliktu wojennego z Rosją. Było to również przedmiotem prowokacji z użyciem broni palnej podczas wizyty w tym kraju. Kompetencją pilota rządowego samolotu jest wykonanie lotu zgodnie ze wszystkimi procedurami latania na tej samej zasadzie, co kierowca limuzyny wiozący Prezydenta i odpowiadający tylko za określoną czynność. Czynność ta jest przedmiotem prowadzonego postępowania oraz okoliczności tej katastrofy przez prokuraturę, lecz samo przygotowanie tego lotu pod względem całościowego bezpieczeństwa Prezydenta RP w tej misji konkretnie do Katynia w dniu 10 kwietnia 2010 roku zarówno pod ziemią, na ziemi oraz w powietrzu było Konstytucyjnym obowiązkiem szefa BOR gen. bryg. Mariana Janickiego oraz jego bezpośrednich zwierzchników. Efekt tych działań znamy to śmierć Prezydenta RP i towarzyszących mu osób. Należy zauważyć, że elementarne, najbardziej podstawowe wymogi oraz procedury zapewnienia bezpieczeństwa przelotu tego samolotu Prezydenta do Smoleńska nie zostały spełnione w wyniku czego doprowadzono do śmierci w/w osoby. Bezpośrednio odpowiedzialny szef Biura Ochrony Rządu gen. bryg. Marian Janicki dokładnie i doskonale wiedział, że w tej misji też będą uczestniczyć oprócz Prezydenta RP Konstytucyjni najwyżsi funkcjonariusze RP, dowódcy Wojska Polskiego, to tym bardziej gen. Janicki powinien nadać statut tej misji szczególnie ważnej i wyjątkowej od strony bezpieczeństwa, aby na 100% zabezpieczyć bezpieczeństwo Prezydenta RP, ale tez generałów NATO będących na pokładzie tej misji samolotu Tu-154 do Smoleńska i Katynia. W przypadku jakichkolwiek okoliczności uniemożliwiających wykonanie misji przez Prezydenta RP zakazać jej zwracając się pisemnie do Premiera RP. W ramach tej procedury zabezpieczenia bezpieczeństwa Prezydenckiego samolotu, powinien polecieć , co najmniej jeden samolot z co najmniej 24 godzinnym wyprzedzeniem i z odpowiednio wykwalifikowanymi funkcjonariuszami BOR. Powinno to było być zawczasu uzgodnione z władzami Rosji zwłaszcza, że to nie stanowiło żadnego problemu mając na uwadze poprzedzający lot Premiera RP i towarzyszących mu osób na spotkanie z Premierem Rosji w tym samym miejscu kilka dni wcześniej. Następnie lub w ostateczności koniecznie kilka godzin wcześniej powinien polecieć inny "szpicowy samolot" BOR-u, z polskimi agentami fachowcami BOR w celu merytorycznego ustalenia w ostatniej chwili czy ze względów pogodowo-atmosferycznych, technicznego wyposażenia lotniska i sprawności działania lotniska w godzinach planowanego lądowania Prezydenckiego samolotu w Smoleńsku obszar ten spełnia warunki bezpieczeństwa. Definitywnie i ostatecznie ocenić bezpieczeństwo lądowania, tego Prezydenckiego samolotu w Smoleńsku, czy też wcześniejszemu określeniu awaryjnego lotniska uzgodnionego z władzami Rosji i także sprawdzeniu stanu tego lądowiska co w końcowej decyzji, powinno decydować przez BOR o ostatecznym lądowaniu Prezydenckiego samolotu, czy też nie lądowaniu na tym lotnisku w Smoleńsku lub innym zapasowym. Dodatkowo, nie sprawdzono terenu lądowania na okoliczność możliwości zamachu terrorystycznego z ziemi podczas lądowania, a także ukrytych w ziemi na osi lądowania ładunków wybuchowych lub innych urządzeń umożliwiających zamach terrorystyczny. Powszechnie wiadomo, że Polska oraz NATO uczestniczy w wielu misjach wojskowych w tym przeciwdziałaniu światowemu terroryzmowi. Gdy Prezydent USA członek NATO leci z misją do kraju niezbyt przyjaznego dla USA to 3 dni lub wcześniej do tego kraju leci transportowy samolot US Force, na którego pokładzie są samochody, własna karetka pogotowia, na pokładzie tego samolotu jest też sala operacyjna a ponadto, też specjaliści z biura ochrony Rządu USA, którzy sprawdzają stan techniczny lotniska pod każdym względem wraz z grupą tajniaków, którzy obstawiają lotnisko przed przylotem prezydenta co jest wcześniej uzgadniane z krajem odwiedzin. Każdy wyjazd prezydenta USA poza obszar Stanów Zjednoczonych jest przygotowywany przez cały sztab specjalistów, którego obrady można zobaczyć na filmach DVD znajdujących się w sprzedaży dla zwykłych przeciętnych ludzi w ogólnodostępnych sklepach z DVD. Na ogół do krajów “mniej bezpiecznych” lub niezbyt przyjaznych dla USA procedury misji prezydenta są przygotowywane z jeszcze większą dbałością i troską zabezpieczenia prezydenta, wiceprezydenta czy sekretarza stanu USA. W przypadku gdy z misją ma polecieć prezydent to wtedy lecą dwa samoloty Air Force One, tak aby potencjalni terroryści nie wiedzieli w którym konkretnie samolocie jest Prezydent USA. Ten drugi, Air Force One w ostatniej chwili ląduje na lotnisku najbliżej oddalonym od docelowego, na którym ląduje Prezydent i stanowi zabezpieczenie w nie przewidzianych sytuacjach. Ponadto teoretycznie ten pierwszy Air Force One jest na 100% sprawny, ale zawsze jest obawa że może być zaatakowany przez terrorystów, więc zawsze jest zabezpieczony drugim identycznym egzemplarzem Air Force One, który jest w gestii Wiceprezydenta USA, Sekretarza Stanu lub dla celów użycia nadzwyczajnego, gdy został uszkodzony ten pierwszy podstawowy Air Force One. Te podstawowe procedury środków zabezpieczenia bezpieczeństwa Prezydenta USA w czasie jego misji w samym USA i poza USA dosyć obrazowo pokazuje dokumentalno-historyczny film pt. “Secret Access: Air Force One DVD” (…). Polska, jako sojusznik USA i członek NATO powinno dążyć do wyrównania zasad bezpieczeństwa państw członków NATO ze względu chociażby na zapobiegnięcie światowego konfliktu nuklearnego w wyniku ataku na Prezydenta państwa członka Sojuszu Północnoatlantyckiego. Polski BOR z pewnością posiada podobne procedury dla zabezpieczenia bezpieczeństwa podroży Prezydenta, o których jest mowa w powyższym dokumentalno-historycznym filmie skierowanym dla przeciętnego widza. Pomijając samego pilota widać jak na dłoni, że inne służby BOR kompletnie jakby celowo zignorowały tą konkretną misję Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Dowódców poszczególnych rodzajów broni Wojska Polskiego. Na półkach księgarskich w USA jest ponadto to cały szereg innych filmów dokumentalno-historycznych na temat tego, jak zabezpiecza się bezpieczeństwo podróży zagranicznych najważniejszych urzędników administracji amerykańskiej, a naszego sojusznika. Polecam te filmy kupić i zapoznać się z wiedzą ogólnodostępną w celu zorientowania się do jakiego stopnia były dokonane zaniechania oraz świadczące o opieszałości obecnego szefa BOR-u gen. bryg. Mariana Janickiego a także Konstytucyjnej odpowiedzialności Ministrów i samego Prezesa Rady Ministrów za śmierć Prezydenta RP i innych osób znajdujących się na pokładzie samolotu: “National Geographic: On Board Air Force One” (2009) (…), “Air Force One: A History (Modern Marvels)” (1997), (…) “Air Force One, Flight II – The Planes and the Presidents” (1991). O tych sprawach zabezpieczeń Prezydenta USA i jego bezpieczeństwa był i jest bardzo dokładnie zorientowany obecny szef BOR-u, M. Janicki, gdyż brał on udział w procedurach przygotowania dwóch misji Prezydenta USA Georga W. Busha do Polski, gdy był szefem logistyki w BOR od 2001 roku do 2007 roku, a następnie został najważniejszą osobą szefem BOR. Obecnie szef Biura Ochrony Rządu gen. bryg. Marian Janicki powinien być niezwłocznie aresztowany, aby uniemożliwić jemu zacieranie śladów swoich zaniedbań i zaniechań , które doprowadziły do śmierci Prezydenta III RP oraz pozostałych osób, które zginęły w tej katastrofie. Ponadto Jerzy Miller, obecny Minister Spraw Wewnętrznych oraz sam Donald Tusk jako premier powinni zostać zatrzymani i osadzeni w Areszcie Śledczym, gdyż to oni niezaprzeczalnie są współwinnymi, którzy swoimi bezprecendensowymi antykonstytucyjnymi zaniechaniami i zaniedbaniami na swoich stanowiskach doprowadzili do tej katastrofy w Smoleńsku, ale dramat ten doprowadził do naruszenia godności Państwa Polskiego na arenie międzynarodowej.
Wcale nie należy się zdziwić, a nawet domagać osadzenia w areszcie śledczym Donalda Tuska, Jerzego Millera, Mariana Janickiego pod zarzutem przyczynienia się do katastrofy prezydenckiego samolotu Tu-154, w której zginęli Prezydent III RP, najważniejsi oficerowie Wojska Polskiego oraz najważniejsi urzędnicy administracji państwowej czyli razem 96 osób. Ponadto należy postawić zarzut i obciążyć odpowiedzialnością za tą tragedię Bogdana Klicha obecnego Ministra Obrony Narodowej, który współpracuje z BOR + SKW. Ta tragiczna katastrofa w dniu 10 kwietnia 2010 roku nosi wszelkie znamiona celowego ZAMACHU Stanu na Prezydenta III RP, gdyż w styczniu 2006 roku Donald Tusk odgrażał się Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, że w przyszłości “doprowadzi do takiego kryzysu politycznego w Polsce jakiego jeszcze Polska nie widziała” (powołany Rząd Tuska po wyborach 2007 roku próbował wielokrotnie ośmieszyć pozycje Prezydenta III RP a jednym z tych aktów była forma nie ustanawiająca finansowego budżetu Państwa w Konstytucyjnym terminie, więc Prezydent ustawowo zagroził ustawowym rozwiązaniem Sejmu z ogłoszeniem nowych wyborów do Sejmu. Wyłoniły by one nowych posłów, a następnie nowy Rząd kompetentny do ustalenia najważniejszej sprawy – budżetu Państwa. Tusk groził Lechowi Kaczyńskiemu, że go obali i zrobi taką “zadymę” w Polsce, że Prezydent się nie połapie z rozumem – tak twierdził publicznie Tusk w styczniu 2008 roku. Mając niezaprzeczalne fakty groźby zostały spełnione i wygląda na to ze Donald Tusk razem z jego “ludźmi” właśnie doprowadził do takiego kryzysu politycznego poprzez śmierć Prezydenta III RP, dowódców Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i wielu Konstytucyjnych Ministrów i urzędników oraz osób towarzyszących. Uzupełniając tylko niniejszy wniosek załączamy treść listu Pana Marka Stressenburg Kleciaka opublikowanego na stronach Radia Pomost w Arizonie, USA. Niniejsza opinia biegłego jednoznacznie potwierdza tezę zamachu. Jest to list otrzymany od specjalisty opracowującego systemy trójwymiarowej nawigacji, który rzuca nowe światło na możliwe przyczyny katastrofy lotniczej w Smoleńsku. Oto treść tego listu:
"Jestem wykładowcą na Politechnice Hamburskiej i pracownikiem odpowiedzialnym za tzw. advanced research and development w Koncernie HarmanBecker Automotive Systems". Rozwijałem i współtworzyłem systemy trójwymiarowej nawigacji, dlatego też trudno mi sobie wyobrazić jak system TAWS, który był zainstalowany w samolocie Prezydenta może zawieść jeśli mu nie "pomóc".
Analiza zdjęć zrobionych przez Siergieja Amelina (http://picasaweb.google.ru/Amlmtr/MWzNeJ#5459881356386012002), a
konkretnie zdjęcie nr 45 pokazuje, że samolot leci tak, jak powinien: Prawidłowy jest i kierunek i wynikające z analizy poszczególnych uszkodzeń na pierwszych czubkach drzew, nachylenie horyzontalne maszyny przy podchodzeniu do lądowania. Różnica polega na przesunięciu fazowym: w płaszczyźnie XY o około 15 m do prawidłowego kursu, w płaszczyźnie z o około – 5m (maszyna jest za nisko). Aby oszukać nawigację pokładową należy użyć techniki o nazwie: "meaconing"; Recording and rebroadcast on the Receive Frequency to confuse Positioning. Polega ona na tym że sygnał satelity jest nagrywany i z niewielkim przesunięciem w czasie i z większą mocą niż sygnał satelity puszczany w eter na tej samej częstotliwości, na której nadaje satelita. Im mniejszy jest interwał czasu stosowanego meaconingu, tym trudniej jest go rozpoznać, a wynikiem jest błędne określenie własnego położenia. Jeśli zmiana pozycji jest niewielka (a tak było w przypadku tego lotu) to nawet inteligentny odbiornik typu: Receiver-Autonomous-Integrity-Monitoring nie jest w stanie tego szwindlu rozpoznać. Dla zainteresowanych: technika walki elektronicznej w systemach GPS opisana jest dobrze w książce z grudnia 2009: “Satellitennavigation” autorstwa: Hans Dodel, Dieter Häuptler.
Cytowaną technikę opisuje rozdział poniżej (w niemieckim oryginale).
7.3.5 Jamming, Spoofing, Meaconing
Funktionsstrung tritt in zwei Erscheinungsformen auf: Die Eigenstörung und die Fremdstörung. Das System stört seine eigenen Empfänger oder sie werden absichtlich von einem Jammer gestört, der ein Signal auf der Frequenz des Navigationssignals mit hinreichender Leistung (>-160 dBW, die Sendeleistung eines Glühwürmchens in der Brunftzeit) richtet, sodass der Empfang übertönt wird (unmöglich gemacht wird). In einem nach dem Stand der Technik ausgelegten Empfänger nach dem Konzept der integrierten Navigation, dessen Leistung durch die Abwesenheit eines Einzelortungswertes unwesentlich beeinträchtit ist, bleibt das Jamming einer Satellitenfrequenz ohne merkliche Konsequenz. Vergleichweise schwerwiegende Folgen kann die Täuschung des Empfängers mit einem gefälschten Signal haben, was sdie Fehlortung zu Folge hat. Hierzu muss der Spoofer aber die genaue Signalstruktur und insbesondere die Bitfolge des Funkortungssignals präzise emulieren und einen im System akkreditierten Satellitenkennungscode (PRN) eines Satelliten produzieren, der glaubhaft an dieser Stelle der Hemisphere fliegt.
Vergleichsweise trivial ist Meaconing (Recording and rebroadcast on the Receive Frequency to confuse Positioning: Das signal wird einfach vom Störer aufgenommen und mit geringem Zeitverzug wieder ausgesandt), die Täuschung unter Verwendung einer Kopie des Originalsignals. Das Satellitensignal wird aufgenommen und Zeitversetzt mit höherer Leistung auf der gleichen Frequenz wieder abgesetzt. Je kleiner der Zeitversatz dieses Meaconing, desto schwieriger ist es, selbst für den intelligenten Empfänger (Receiver-Autonomous-Integrity-M onitoring- Empfänger) den Schwindel zu erkennen. Die Fehlortung ist die Folge.
Patrz także: http://en.wikipedia.org/wiki/Meaconing
Successful meaconing can cause: Aircraft to be lured into “hot” (ambush-ready) landing zones or enemy airspace, ships to be diverted from their intended routes, bombers to expend ordnance on false targets, or ground stations to receive inaccurate bearings or position locations.
Tłumaczenie: Skuteczny meaconing może spowodować sprowadzenie samolotu w “gorącą” (przygotowaną zasadzkę) strefę lądowania albo w przestrzeń powietrzną wroga, okręty mogą być skierowane w innych kierunkach niż zamierzone, bombowce na inne fałszywe cele, a stacje naziemne otrzymywać niewłaściwe wskazania kierunku czy współrzędnych geograficznych. SYSTEM TAWS ma dokładność wysokości rzędu 1 metra. Nie można się z nim rozbić. Informacje techniczne opisuje np. strona: http://www.moving-terrain.de/pro dukte/module/mt-taws.html
Z poważaniem, Marek Strassenburg Kleciak”
W tym stanie rzeczy oraz jawności publicznie znanych powszechnie faktów Donald Tusk, powinien zostać osądzony z tych werbalnych i spełnionych kryminalnych gróźb pod adresem Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, niezależnie od prowadzonego śledztwa w tej sprawie. Pragnę nadmienić że sam jestem ofiarą jego kryminalnych zaniechań w przedmiocie kradzieży obiektów i nieruchomości m.in. wpisanych do Rejestru Zabytków. Demokratycznym organem do tego typu ocen i wyroków jest Trybunał Stanu, który określi winę lub uniewinni Donalda Tuska i podległych Ministrów od zarzutów zaniechań i zaniedbań oraz spełnionych gróźb karalnych osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo Prezydenta RP i innych osób w Rzeczpospolitej.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#61860

Poniższe "przykazania" powinny wyjaśnić samodzielnie myślącym co w Polsce i wokół nas działo, dzieje, i będzie działo, jeżeli Polacy nie powiedzą dość, stop w najbliższych i późniejszych wyborach i odpowiedzą sobie na pytanie: czy chcą by nimi (nie) rządziła mafia złożona z sobiesiaków, drzewieckich, sawickich, piesiewiczy, etc, i chcą łożyć na ich apanaże.A oto ich mafii kodeks, POradnik. Mafioso Vulgaris - poradnik czyli dwanaście przykazań mafioso:

1. Nigdy nie wchodź w układy mafijne z człowiekiem uczciwym, dla takiego twoje milczenie na jego temat nie stanowi wystarczającej zapłaty.

2. Jeżeli chcesz mieć dozgonnego przyjaciela – skłoń go do popełnienia zbrodni w twojej obecności i zachowaj jej dowody.

3. Jeżeli twój dozgonny przyjaciel zaczyna mieć wyrzuty sumienia – przyśpiesz jego zgon. Jeżeli zdecydujesz się, na ujawnienie jego zbrodni – dopilnuj aby popełnił samobójstwo zanim zacznie się, przyznawać, zeznawać i opisywać okoliczności.

4. Fałszywe dowody zbrodni dozgonnego przyjaciela są gorsze niż prawdziwe, ale lepsze niż żadne - jeżeli przekonasz go, że ludzie mogą w nie uwierzyć.

5. Jeżeli już masz tak wyhodowanego dozgonnego przyjaciela – dołóż wszelkich starań aby osiągnął jak najwyższe stanowiska. Twoje dowody jego zbrodni będą miały dla ciebie wyższą wartość użytkową.

6. Jeżeli twój dozgonny przyjaciel osiągnął już z twoją pomocą takie najwyższe stanowisko – postaw go od czasu do czasu w sytuacji bliskiej wykrycia jego zbrodni i "pomóż mu" takiego wykrycia uniknąć. Aby sprawdzić czy jest dostatecznie za to wdzięczny zażądaj popełnienia kolejnej zbrodni i zachowaj jej dowody.

7. Zawsze wymagaj od dozgonnego przyjaciela aby publicznie deklarował twoją wysoką moralność i słuszność wszystkich twoich poczynań.

8. Zawsze wymagaj aby twój dozgonny przyjaciel dzielił z tobą profity z osiągniętych stanowisk i zapewniał ci byt nie gorszy od własnego.

9. Nigdy nie pozwalaj dozgonnemu przyjacielowi myśleć lub decydować samodzielnie – zawsze myśl i decyduj za niego.

10. Zawsze sam wybieraj dozgonnemu przyjacielowi słusznych wrogów i przyjaciół.

11. Zawsze miej w zapasie kilku wyhodowanych w podobny sposób dozgonnych przyjaciół aby mogli zastąpić poprzedniego dozgonnego przyjaciela, który dojrzał do zgonu lub do "przypadkowego" ujawnienia jego zbrodni.

12. Nie pozwalaj dozgonnym przyjaciołom dożywać podeszłego wieku, bo wtedy zaczynają mieć wyrzuty sumienia i przestają zachowywać tajemnice.

UWAGA: Niedojony dozgonny przyjaciel traci swoją mleczność i czasem rosną mu rogi. Dój go wiec i wymagaj aby pomagał ci doić innych, a odmawiających ci mleka uznawał za swoich wrogów czyli anty przyjaciół..

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#61927

Wciąż aktualne - Tusk dał zgodę na Rząd Światowy? Lord Monckton ujawnia szczegóły.
Dnia 30 października ub. roku roku mogliśmy przeczytać (za PAP):
Polska zgodziła się na szczycie Unii Europejskiej w Brukseli na porozumienie w sprawie finansowania walki ze zmianami klimatycznymi. Premier Donald Tusk uznał to za kompromis dobry dla państw, które wraz z Polską zabiegały o ustalenie wewnętrznego podziału obciążeń w UE.
Donald Tusk: "Osiągnęliśmy kompromis dobry dla klimatu i dobry także dla państw, które ze względu na poziom rozwoju i zamożności mogły czuć się zaniepokojone brakiem – dotychczas – pewnego precyzyjnego mechanizmu, który opisywałby sposób finansowania ambitnych planów klimatycznych" – podkreślił Tusk na końcowej konferencji prasowej. Dodał, że nie było konieczne blokowanie unijnego mandatu na konferencję klimatyczną w Kopenhadze. Jednak czym tak naprawdę jest owa konferencja klimatyczna oraz jakie będą skutki przyjęcia dokumentu ramowego, Premier RP wspomnieć nam już nie raczył. Przytaczając słowa jednego z najwybitniejszych polskich publicystów, Stanisława Michalkiewicza, należałoby Premieru Tusku wysłać szklany nocnik, by mógł ujrzeć, co takiego narobił! A więc do rzeczy, w dniu wczorajszym Krystyna Greń na blogu prawica.net poinformowała o niebywałym odkryciu Lorda Moncktona: Lord Christopher Monckton – to wybitny klimatolog, dawny wieloletni doradca Lady Margaret Thatcher. Jest też autorem znanego filmu "The Global Warming Swindle" (odpowiedzi na propagandowy film Ala Gore’a "The Unconvenient Truth"). (…) wygłosił [on] 14 października 2009 na spotkaniu sceptyków klimatycznych, sponsorowanym przez Instytut Wolnego Rynku Minnesoty, USA rewelacyjny wykład. Podczas tegoż wykładu szczegółowo wykazał, że zagrożenia związane z CO2 są wyssaną z palca propagandą, mającą na celu zaprowadzenie nowego porządku świata. Najgroźniejszym zapisem mającej zostać uchwaloną w Kopenhadze konwencji jest de facto zapis o ustanowieniu Rządu Światowego (jest o tym zapis wprost!!) mającego niewyobrażalne wprost uprawnienia. Premier Tusk nie był łaskaw poinformować nas, że konsensus pomiędzy krajami w sprawie Ramowej Konwencji na temat Zmian Klimatycznych (pełny tekst w pliku pdf) pozwoli na wprowadzenie w życie m.in. takich oto zapisów, poczynając od strony 18. punkt 38 (tłumaczenie własne):
38. Program nowego instytucjonalnego uzgodnienia przyjętego przez Konwencję, będzie oparty na trzech podstawowych filarach: rządzie, mechanizmie ułatwiającym i mechanizmie finansowym, oraz podstawowej organizacji, w której będą zawarte: Rząd Światowy (nagłówek dodany)
a) Rząd będzie pod nadzorem COP otrzymującym wsparcie nowego ciała zależnego zajmującego się adaptacją, oraz Rady Wykonawczej odpowiedzialnej za zarządzanie nowymi funduszami i powiązanymi z nią procesami i organami ułatwiającymi wykonywanie ustaleń. Sekretariat obecnej Konwencji będzie mianowany do pełnienia tych funkcji. Dystrybucja Bogactwa (nagłówek dodany) b) Mechanizm finansowy Konwencji będzie zawierał wielostronny fundusz zmian klimatycznych, z pięcioma oknami: (a) okno Adaptacji, (b) okno Kompensacji, mające adresować straty i zniszczenia wynikające z wpływów zmiany klimatu [czytaj: "długu klimatycznego", o którym mówi Monckton], włączając ubezpieczenie, rehabilitację i komponenty kompensacyjne, © okno Technologii; (d) okno Odszkodowań; oraz (e) okno REDD, by wspierać wielofazowy proces leśnych zachęt odnoszących się do czynności REDD.
Autorytet Egzekwowania ustaleń (nagłówek dodany)
c) Mechanizm ułatwiający Konwencji będzie zawierał: (a) programy prac dotyczące adaptacji i zmniejszania odszkodowań; (b) długoterminowy proces REDD ; © krótkoterminowy technologiczny plan działań; (d) grupę ekspercką od adaptacji ustanowioną przez ciało zależne oraz grupy eksperckie do spraw zmniejszania odszkodowań, technologii oraz monitorowania, składania raportów i weryfikacji; i (e) międzynarodowy rejestr monitorowania, raportowania i weryfikacji zgody do wykonywania zobowiązań redukcji emisji , oraz transferu technicznych i finansowych zasobów z krajów rozwiniętych się, do krajów rozwijających się. Sekretariat dostarczy wsparcie techniczne i administracyjne włączając w to nowe centrum wymiany informacji [czytaj: egzekwowania ustaleń]. Wystąpienie Lorda Moncktona wywołało wielki oddźwięk społeczny w USA. Po konferencji zorganizowanej przez Instytut Wolnego Rynku Minnesoty, pojawił się, on w Fox News w programie Glenn’a Beck’a. Amerykanie nakłaniają do podpisywania Instrumentu Odmowy Wypełnienia Zobowiązań (Instrument of Repudiation), gdyż prawie pewnym jest, że Prezydent Obama podpisze Ustalenia Konwencji w Kopenhadze. Co więcej, jak podaje Greń: Tymczasem, jeszcze przed Kopenhagą -4 grudnia 2009 odbędzie się w Berlinie
Druga Międzynarodowa Konferencja Klimatyczna. Udało się zaprosić do udziału w konferencji czołowych w tej dziedzinie światowych naukowców i doradców politycznych. Przewidziane są wypowiedzi:
• prof dr S. Fred Singer – NIPCC,
• Lord Christopher Monckton, 3. wicehrabia Monckton z Brenchley,
• Prof. em. Dr Horst-Joachim Liidecke – HTW des Saarlandes,
• prof Gernot Patzelt – Universität Innsbruck,
• dr Henrik Svensmark – Dyrektor Centrum Sun-Climate Research Duńskiego Narodowego Centrum Kosmicznego (DNSC).
• Prof. em. Nils Axel Mörner – były dziekan Wydziału Paleogeofizyki i Geodynamiki na Uniwersytecie w Sztokholmie.
• Dr. Lubos Motl – czeski fizyk teoretyczny w dziedzinie teorii strun i grawitacji kwantowej
Miejsce konferencji: Hotel Melia Friedrichstraße 103 10117 Berlin
Swój udział można zgłosić pod adresem: Institut für Unternehmerische Freiheit
Email: info@iuf-berlin.org
Fax: 030 6920 80039
Post: Stubenrauchstr. 10
12161 Berlin
Sprawa jest niebywałej wagi a w polskich mediach cisza. Namawiam do jak najgłośniejszego rozpropagowania tych informacji oraz DOMAGANIA SIĘ, WYJAŚNIEŃ od Premiera RP, Prezydenta RP oraz posłów i senatorów! Natomiast kwestią braku zablokowania mandatu przez Premiera powinna zająć się Prokuratura. Musimy zdać sobie sprawę, że czas ucieka i niebawem, bo już w grudniu możemy obudzić się jako obywatele nowego świata, którego wprowadzenie lewackie i komunistyczne lobby planowało już od kilku dekad. W tym świecie władzę będzie de facto sprawował Rząd Światowy powstały z Sekretariatu grudniowej Konwencji w Kopenhadze. Podaję linki do materiałów video:
Wystąpienie Lorda Chrostophera Moncktona w Minnesocie (czas odtwarzania ok. 1.5h):
http://www.youtube.com/watch?v=stij8sUybx0
Wersja skrócona (podsumowanie):
http://www.youtube.com/watch?v=PMe5dOgbu40
Prezentacja Moncktona wykorzystywana podczas konferencji (pdf):
www.friendsofscience.org/assets/documents/monckton_2009.pdf
Lord Moncton u Beck’a w Fox News:
http://www.nothingofficial.com/video/134258/Beck-Bolton–Monckton
A tutaj odrobina oficjalnej propagandy serwowana przez samego "wspaniałego" Gordona Browna:
http://www.youtube.com/watch?v=pyZEC__hfQk&feature=related
Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości o jakim ‘tworzeniu historii’ mówi brytyjski Premier?
Nawet pismacy z Wall Street Journal mają pietra i piszą o kopenhaskich ustaleniach jako “budzących grozę”:
http://online.wsj.com/article/SB1000142405274870357460457450058028567907...
Ten wpis został dodany w 15 Listopad 2009 @ 16:43 i znajduje się w kategorii Polityka, Wolność.
Tags: CO2, Donald Tusk, Kopenhaga, Lord Monckton, rząd światowy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#61934

Zdjęcia z satelitów opublikujcie, tak USA, jak innych!!!!Na portalu Flickr do obejrzenia jest zdjęcie satelitarne miejsca katastrofy smoleńskiej umieszczone tam przez firmę Digital Globe, wykonane w najwyższej rozdzielczości, jaką wolno publikować komercjalnie w ramach ograniczeń, jakie na cywilne wykorzystanie technologii rozpoznania satelitarnego nakłada Pentagon – 50cm. Zdjęcie ma 2526×2524 pixele (6,3MP) i 5170146 bajtów (ponad 5MB) [link] Warto wrzucić to zdjęcie na monitor o prawdziwie wysokiej rozdzielczości, np. na Viewsonic VP 2290b lub podobny, z rozdzielczością 3,840 x 2,400 znaną jako QUXGA-Wide albo WQUXGA. W braku kosztownego i bardzo trudnego do kupienia monitora WQUXGA, znośnym substytutem jest WQXGA 2560×1600, na przykład 30-calowy Apple Cinema Display. Uczta duchowa, zgadnijcie dlaczego? - Bo na tym zdjęciu, u samej góry pola szczątków prezydenckiego Tu-154M, leży kokpit. Ten sam zaginiony kokpit, który podobno rozprysł się w tysiące szczątków, i którego brak jest we wraku złożonym na kupę pod gołym niebem na oficjalnych zdjęciach MAK. [zob. zdjęcie poniżej] Publikacja tego zdjęcia to uprzejme przypomnienie ze strony USA, że istnieje dla was, towarzysze, kilka konsekwencji sytuacji smoleńskiej, o których dyskutujecie tylko między sobą, ściszonym głosem, zawsze pod gołym niebem, nigdy w pomieszczeniach zamkniętych, choćby fachowcy wasi zapewniali was z ręką na sercu o jakości odpluskwiania gabinetów.
1.Skoro istnieją zdjęcia jawne, w rozdzielczości 50 cm, to istnieją również i znajdują się w rękach odpowiednich agencji amerykańskich zdjęcia tajne, wykonane przez satelity wojskowe lepsze o dwie generacje, o których rozdzielczości nie miejsce tu spekulować. Więc wicie, rozumicie, kto ma wiedzieć, ten wie, co się, stało. No i wie, że kabinę pilotów mieliście w swoich rękach w całości, zanim tajemniczo wysublimowała w atmosferę.
2.Ktokolwiek ma wystarczające cojones, by chcieć ustalić postęp niwelowania miejsca katastrofy spychaczami, potrzebuje tylko zakupić od firmy Digital Globe komercjalne zdjęcia tego samego miejsca w rozdzielczości 50cm wykonane w kolejne dni po katastrofie. Albo poprosić o ich udostępnienie bezpłatnie. Parametry orbitalne satelity który wykonał zdjęcia z 12 kwietnia są opublikowane. Policzcie sobie sami, towarzysze, w jakich odstępach czasu jego kamery przelatują nad miejscem katastrofy, a będziecie mieli pojęcie jak szczegółowa jest cywilna, dostępna każdemu, dokumentacja waszych robót ziemnych na miejscu katastrofy.
3.Ci, którzy noszą mundury za oceanem i mają dostęp do zdjęć o dwie generacje lepszych, są w stanie ocenić niepokojący artefakt w polu szczątków, widoczny na zdjęciach Digital Globe, którego nie da się ocenić w rozdzielczości 50cm, zwłaszcza na amatorskich monitorach. Otóż poniżej kokpitu,w dół i na prawo, tam, gdzie logicznie powinna się znajdować kabina pasażerska, widać regularnie kolisty krąg zaczernionej ziemi o średnicy pi razy oko 20-25 metrów. Czy to jest miejsce eksplozji czegoś, co poddało glebę daleko wyższej temperaturze niż płonące paliwo lotnicze, czy tylko mchy i porosty podlegające ochronie przyrody, zapewne do tego czasu ocenili już specjaliści w pomieszczeniach bez okien, gdzieś niedaleko od Waszyngtonu. Więc wiecie co, chłopaki? Przestańcie Polakom wieszać kluski na uszach, jak się to ładnie w rosyjskim idiomie ujmuje. Kto ma wiedzieć, co się stało pod Smoleńskiem, ten już wie, w następstwie czego siedzicie na politycznej i strategicznej bombie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#61945