Prezydent Kaczyński...

Obrazek użytkownika tonymld
Blog

Mijają cztery lata od wyboru Lecha Kaczyńskiego na prezydenta RP. Upłynął już długi okres zważywszy na to, że w niektórych krajach kadencja prezydenta trwa tylko cztery lata. A z każdym dniem, czasu ubywa, więc już dziś każdy poważny kandydat na to stanowisko myśli jak spełnić swoje marzenie…

Ja niestety pragnę stwierdzić, że Lech Kaczyński na drugą kadencję wybrany nie będzie. Trzeba to dziś jasno i wyraźnie stwierdzić. W skutek wyborów w 2005 roku, PiS i Prezydent stały się obiektem zainteresowania mediów. Tym bardziej, że poglądy “bliźniaków” nie są tak postępowe i oświecone jak ich przeciwników.

W głębi duszy wierzę, iż Lech Kaczyński to wielki patriota i mąż stanu. Jednak jednocześnie twierdzę, że ta funkcja nie tyle co przerosła, jak nie była “uszyta” na miarę obecnego prezydenta.

O ile co do dwóch kandydatów mam niemal pełną pewność, reszta pozostaje dalej nie jasna, co tym bardziej utrudnia rokowania. SD prowadzone przez Piskorskiego, okazuje się mini-molochem, więc walka salonowców Tusk - Olechowski coraz mniej prawdopodobna. SLD i Lewica, wyglądają na dość słabą frakcję, nikt się nie chce wychylać, ani Kalisz ani Napieralski - widać że koncentracja medialna na PiS i PO sprawia, że doszło do samoczynnej eliminacji lewicy z głównego nurtu polityki. Nawet jeszcze do niedawna ceniony i uznawany za alternatywę Borowski schował się w cieniu. Jeśli mowa o kandydatach lewicy, to będzie to raczej Cimoszewicz (nie chce, ale pewnie będzie musiał) lub Olejniczak (powtórka z klasyki a la Kwaśniewski).

Ludowcy albo poprą Tuska w zamian za zaklepanie ważnych stanowisk, albo strażak Waldek wystartuje, aby babciom dowodu nie trzeba było odbierać… A no i w samej PO trwały swego czasu przebąkiwania o kandydaturze a to Komorowskiego a nawet czasem nieśmiało wspominano o Sikorskim… Jednak chyba należy na chwilę obecną raczej traktować to jako sprytny zabieg PR, podkreślający jak PO bogata jest w kandydatów. No i dodatkowy czas w wiadomościach. Ale jednak”krwawy Donald” nie pozwoli, aby teraz ktoś wszedł mu w drogę. Ci którzy próbowali, popadli w polityczny niebyt (Płażyński, Olechowski, Rokita).

W związku z powyższym, dość realne wydaje się starcie Tusk - Kaczyński, gdzie ten pierwszy jadąc na PR i obecnym poparciu spełni swoje marzenie z ubiegłych wyborów. Jednak im bliżej dnia wyborów, tym bardziej wydaje mi się, że to by było za proste. Już jakiś czas w mediach pojawiają się spekulacje nt. ewentualnej kandydatury Włodzimierza Cimoszewicza, który moim zdaniem może okazać się faktycznie czarnym koniem nadchodzących wyborów.

W takiej konstelacji, Kaczyński Lech nie ma nawet szans na drugą turę. Więc paradoksalnie, bardziej korzystne wydaje się starcie gigantów, powtórka z 2005 r. Moim zdaniem, nawet obecność Zbigniewa Ziobro jako szefa sztabu wyborczego może wynik co prawda poprawić, ale wątpię aby zmieniło go diametralnie. Ziobro, jako europoseł jest coraz mniej obecny w mediach, a czas niestety leci.

Nawiązując, do zdjęcia przypisanego do tego wpisu, uważam że ciekawe było by starcie Tusk - Kaczyński, ale tym razem Jarosław. Oznaczało by to dla tego drugiego grę Va Banque i spowodowało by poważną mobilizację. Jednak należy to traktować raczej jako konstrukt dość teoretyczny, ponieważ wiadomo, że Jarosław w walce o prezydenturę dla brata, będzie gotów poświęcić nawet własną partię…

Negatywny PR zdaje się ciągle wygrywać, a nawet poważne wpadki Tuska i jego rządu nie zmieniają specjalnie preferencji wyborców. Oliwy do ognia dodaje fakt, iż ciągle Kaczyńscy postrzegani są jako jedność, co jeden by nie zrobił, drugiemu się także za to obrywa.

Kaczyński jako prezydent postrzegany jest jako osoba zagubiona i nie do końca pewna swoich możliwości. Przez zbyt długi okres czasu, był prezydentem partii PiS, co gorsza nie z własnej woli - samo zachowawczo politycy PiS próbowali bronić swojego człowieka, co jeszcze bardziej sytuację pogarszało. Także dość niejasna struktura funkcjonowania Kancelarii Prezydenta, i stosunkowo częste zmiany na stanowisku jej szefa, sprawiają że wizerunek prezydenta nie był dość wyraźny.

Także zbyt łatwy transfer PiS - Pałac prezydencki sprawia złe wrażenie. Tak jakby Prezydent nie miał swoich ludzi i bazował tylko i wyłącznie na partii swojego brata. Tak być nie powinno.

Swoją drogą, jestem święcie przekonany, że kandydatura Zbigniewa Ziobro, zapowiedziana z zaskoczenia przyniosła by duże poparcie i zrozumienie. Wielu ludzi młodych uważa najzwyczajniej Prezydenta za nudnego z racji wieku, oraz z powodu iż jest on niemal stale w polityce od 1989 roku. Przez co wprowadzenie osoby młodej, z innej epoki, jest niemal gwarantem na młodych wyborców.

Także należy dodać, iż wielu obecnych zwolenników PiS chętnie Ziobrę by widziała na stanowisku prezydenta. Czy jednak Prezes i Prezydent będą na tyle odważni, aby namaścić obecnego europosła jako kandydata na głowę państwa?

Chyba jednak nie prędko poznamy odpowiedź na to pytanie, tym bardziej jak ukazałem na chwilę obecną nawet kandydaci nie są do końca znani…

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Wszelkie dywagaqcje na temat ewentualnego poparcia PiS, nie mają uzasadnienia w dotychczasowej praktyce .

Ziobro lub inny kandydat zostanie w pył starty przez
media .
Tymczasem kandydat z "tzw. prawicy" może stać się ulubieńcem salonów . Pieski pokojowe już medrają ku uciesze salonu . (zapodać nazwiska ?)
Pragnieniem salonu jest sprowokować taką sytuacje gdy,dotychczasowy elektorat zacznie szukać różnych Narwańców namaszczonych przez Pana Rydzyka .

Wywodzący się z endeckiej tradycji etos ujadania i knucia nie znajdzie posłuchu społecznego (naiwność?).

Pytanie kiedy zaczniemy wierzyć w fakty ,a nie gusła zaklinaczy deszczu pokroju Jurka , Giertycha?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#36820

w ostatnieju chwili, z zaskoczenia zgłosić kandydaturę Ziobry. Też uważam, ze Kaczyński nie ma szans na reelekcję, sam raczej nie będę na niego głosował za zachowanie w sprawie traktatu lizbońskiego. Podpisując traktat w taki sposób - bez dotrzymania obietnic ustawy kompetencyjnej - Kaczyński stracił sporo u eurosceptyków, natomiast na pewno nie zdobył głosów euroentuzjastów. Niestety stanowczością wykazywał się zbyt rzadko - jak np. w sprawie Gruzji. Lepiej byłoby poszukać innego prawicowego kandydata. Być może dobrym rozwiązaniem byłoby wystawienie Kamińskiego - to chyba pomysł Ziemkiewicza.

oszołom z Ciemnogrodu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

oszołom z Ciemnogrodu

#36819

Pięknie!!!!!!!!! - czemu nie ma szans?
K...., eurosceptyków , wiesz ilu ich jest ?
Na jednym stadionie ich pomieścić można . I to jest powód do pójścia w dupęęęę( dla endecko -chrabiowskiej elity)Pana Tuska ?

Faktycznie daleko Twój gród - nie dotarły fakty .
1. "Polityka medalowa"-
2. --------
ect.
prezydentura Pana Kaczyńskiego stwozyłą nową jakość - jeśli jej ktoś nie widzi to szacun dla oszołomów z TV-łenu .
Ech ,gnuśny jest ten naród

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#36821

takim językiem to można się posługiwać na TVN-owskim portalu dla inteligentnych i kulturalnych inaczej. Chamstwo na niepoprawnych chyba nie jest mile widziane - takie mam przynajmniej wrażenie. Jesli masz coś istotnego do zakomunikowania to zrób to w języku literackim a nie mętów spod budki z piwem. A przy okazji przydał by się słownik ortograficzny - hrabia i hrabiowski pisze się przez samo "h". Nick "harcerz" powinien zobowiązywać do nieposługiwania się bluzgami.

oszołom z Ciemnogrodu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

oszołom z Ciemnogrodu

#37018

Po pierwsze - jest nas więcej niż miałoby się zmieścić na jednym stadionie.
Po drugie - nie obrażam ludzi którzy mają tradycje "Piłsudczykowskie" więc nie obrażaj moich przekonań i tradycji.
Po trzecie - taka jest prawda Lech Kaczyński nie ma szans w drugiej turze.
Po czwarte - To co mówią Jurek czy inni nie jest "gusłem" ale prawdą. Fakt, że powinni robić to w jednej organizacji jako odmienne np. skrzydła danego ugrupowania politycznego. I to jest problem.
Po piąte - Ja (pomimo że na Lecha głosowałem na prezydenta Warszawy i (w drugiej turze) na Prezydenta Polski) tym razem nawet gdyby przeszedł do drugiej tury na niego nie zagłosuję. Z kilku powodów przedstawię tylko dwa: 1. Podpisał TL przed ustawą kompetencyjną, czym tak naprawdę zlikwidował niepodległy byt jakim była Polska (mocno przypomina Targowicę). 2. Otoczył się ludźmi z dawnej Unii Wolności którzy przeszli do PIS (Paweł Wypych, Adam Kwiatkowski itd).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------------------- "Polska Niepodległa to Polska niebezpieczna" Lenin

#36835

PO szóste: masz wybór Peło

ad. 1- mówie o realnych -
ad. 2-"drażliwość" - dobra jest na randkach nie w plityce.
ad. 3 - nie ma szans - zgodnie z tradycją - elekcja króla malowanego, oby to nie był jakiś pedał -
ad. 4 - Jurek end company nie mają zdolności do tworzenia trwałych związków politycznych -
ad. 5 - Głosuj Acan, nawet na diabła -jak masz argumenty poważne -
z powodów obrazy : ad 1'- śmiesznya argumentacja
ad.2'- jeszcze śmieszniejsza -choć przyznaje :'gdzie ci mężczyżni ,orły sokoły"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#36872

Ad. 1 - a jacy są nierealni
ad. 2 - randki mam dawno za sobą, jeżeli chodzi o "drażliwośc" to nie jestem drażliwy tylko nie lubię chamstwa a to dwie różne rzeczy.
ad. 3. nie jestem monarchistą, nie myl pojęc. Lepiej teraz zastanowic się czy jest ktoś kto ma szansę wygrac z mediami i PR "PO" niż płakac po wyborach, tak jak to robiliśmy przez lata.
ad. 4. Może i nie mają ale i Kaczyńscy nie mają patrz 1994r. Komitet "Prawica Razem" w Warszawie czy też 1995r. Komitet wyborczy do parlamentu lub Konwent "Świętej Katarzyny". Wiem co mówię bo brałem udział w rozmowach koalicyjnych.
ad. 5. ad a) może dla Ciebie nie dla mnie
ad. b) nie jest śmieszna, jeżeli byłeś w UW w młodości to przesiąkłeś "wielkim Bronkiem". I teraz podejścia do poszczególnych tematów mają "pełowskie" a nie prawicowe. Inną kwestią, za co jestem wdzięczny Lechowi, jest stworzenie Muzeum Powstania Warszawskiego i przywrócenie (w jakiejś mierze Patriotyzmu). Ale to nie zmienia faktu że L. Kaczyński nie ma na dziś dużych szans na wygraną w wyborach. Nie da się wygrac siedząc okrakiem na barykadzie, zgodnie z zasadą "Wielkiego Elektryka Wózków Widłowych" - "jestem za a nawet przeciw".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------------------- "Polska Niepodległa to Polska niebezpieczna" Lenin

#36890

Nie jest interesujące kim jesteś w tym ulu .
W ulu tylko matka ma personalne znaczenie . -Jesteś trybikiem jak każdy z nas .
Widzisz - pomalutku znajdujesz plusy .Brawo postęp!!!!

Opierając na pozytywach swoje myślenie -dalej zajdziesz .
Obrażając się na wszystko i na wszystkich łatwo można popaść w chorobe .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#36895

...."Ja niestety pragnę stwierdzić, że Lech Kaczyński na drugą kadencję wybrany nie będzie. Trzeba to dziś jasno i wyraźnie stwierdzić."!!!!!
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#36852

Byłeś u Pytii,wróżki , może z tarota .?
Zaklinacz deszczu-

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#36871

dopuscilem sie co prawda powtorzenia, niemniej jednak dalej uwazam, ze Kaczynski nie ma duzych szans na zostanie ponownie wybranym na urzad prezydenta. Chyba ze w drugiej turze spotka sie z Kononowiczem.

Tusk ciagle wspomaga sie PR i nawet afery niespecjalnie mu przeszkadzaja.

Inni kandydaci, chociazby Cimoszewicz, wydaja sie bardziej atrakcyjni medialnie, a to wlasnie media maja duzy wplyw na spoleczenstwo.

Dalej, wielu wszesniejszych wyborcow Kaczynskiego nie zechce go poprzec - jesli PiS wystawilby np. Ziobre, to mozna by zyskac jeszcze dodatkowy elektorat, a tak grupa staje sie mniej liczna.

Niektore wpadki i niezreczne sytuacje, specjalnie podchwycone przez media (sp.. dziadu) czy inne sytuacji nie polepszaja. A jak prezydent mowi jak powinien, to rzadko kiedy puszcza to w prime time, i malo kto to zobaczy

Brak prezencji - niektorych najbardziej irytuje tzw. "zapowietrzanie sie" podczas wypowiedzi, inni ciagle czepiaja sie wzrostu. Nie wazne co, wazne aby bic az puchnie.

Sam Palikot przeciez okreslij swoj cel, jako przeciwdzialanie ponownemu wyborowi LK na prezydenta (pepepe.pl)

A i nie trzeba isc do wrozki - przeciez niemal kazdy obserwator sceny politycznej byl na ok. 97% pewien, ze to Obama wygra, wiec nie jest tak, ze nic nie jest pewne.

Aby sytuacja opisana przeze mnie sie zmienila, musialoby dojsc do rewolucyjnego kroku, w co raczej watpie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#36876

Obama wygrał - poprzez uświadamiające sondaże. Nie była oczywistym jego wygrana .
Istotny głos (najważniejszy)miały media . Zadziałał mechanizm wyboru Kena i Barbi.

To samo i tak samo realizuje się w Polsce . Akcja "Uświadamiania' posługuje się niedorzecznymi argumentami wobec braku "społeczeństwa obywatelskiego".

To jest błąd całej klasy ,a grzech tzw.prawicy ,dla której praca organiczna "trąci wiochą" - naród nie zawoła was , nie wezwie tylko dlatego że jesteście .

Powoływanie się na trzeciorzedne cechy płciowe kandydatów świadczy o totalnym zwycięstwie konformizmu .

Normalny człowiek odrzuca tego typu argumenty jako niepoważne - dyskwalifikujące przeciwnika do podjęcia dyskursu .

Tragedia , stało się to normą i obyczajem .I oto mamy kolejnych patriotów wykształciuchów obrażonych na Traktat .
Pytam się gdzie byliście - jak się tworzyły zalążki , co robiliście w celu storpedowania pomysłu .

Teraz żąda się by Prezydent -rzucił się pod "lokomotywe historii"!!!!!
Tego już nie moge pojąć !!!!!!!!!!!!!!!!

Pojąć to można ,patrząc na przedwojenne postępki endecji w sprawach ważnych ,przełomowych . Nóż w plecy dla sprawy Narodowej .
To ciągłe etapowanie się Cimoszewiczem Tuskiem - są jakieś wnioski jak działać w celu pacyfikacji tych indywidułów . Nie!!! - tzw. prawica da głos nawet na króla malowanego ,nawet peadła .

BYLE nie był Nasz.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#36885

ale jak widac sposobu dzialania mediow zmienic sie nie da, wiec trzeba operowac na tym co jest.

no i z pewnoscia wina wielka "rzekomej" prawicy: jedni i drudzy sa gotowi podpisac cyrograf z diablem, anizeli wspolnie pracowac.

dlatego wielka koalicja (po-pis) pozostaje raczej w sferze teorii.

a prezydent wlasnie zostal brutalnie ubabrany w ten partyjny konflikt, w wlasnie dlatego jest on nieslusznie postrzegany za jednego z glownych winowajcow. to wlasnie po jest winna, nieprzystepujac do wielkiej koalicji. wtedy majac absolutna wiekszosc, prezydenta mozna bylo robic cuda wianki i wkoncu utrzec nosa czerwonym brygadom. jednak jak sie wkrotce okazalo, czerwoni sa wsrod nas i maja sie lepiej niz myslimy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#36933

POPIS - to historia dla badaczy .
PiS przetrwa pomimo wszystko .
Nie ma innej alternatywy -

Sprawą nadrzędną jest utrzymanie jako takiej jedności .
Jednomyślność w działaniu -

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#36999