Mania wielkośći

Obrazek użytkownika tonymld
Blog

Nie mam pretensji do Donalda Tuska o to, że miał wielkie plany. To dobrze, jeśli polityk ma wysokie ambicje, chcąc osiągnąć coś wielkiego i wyjątkowego tak trzeba. I chyba każdy premier stara się kreować na taką osobę. Niestety, w tym wypadku ewolucja

zatrzymała się tylko na mówieniu o swoich wielkich, przełomowych (a nawet cudownych) planach na uzdrowienie państwa, które choć od 20. lat rzekomo jest wolne i suwerenne, to niemniej jednak musi się starać i sprostać starym i nowym wyzwaniom.

Często w rozmowach o Polsce, z moimi zagranicznymi kolegami, staram się im wytłumaczyć na czym owa trudność polega: otórz musimy się mierzyć z zaległościami z czasów PRL (np. przywileje emerytalne, brak sieci autostrad) a z drugiej strony do listy problemów dochodzą także te, które spotykają kraje Europy zachodniej (np. ekologia, niski przyrost naturalny). W związku z powyższym nasze zadanie jest podwójnie trudne. No i wiadomo, że przez stare naleciałości, niełatwo będzie przezwyciężyć te wszystkie problemy, aby Polska rosła w siłę i ludziom się żyło dostatniej.

Donald Tusk, w przeciwieństwie do niemalże znienawidzonego i wyśmianego wręcz Jarosława Kaczyńskiego, nie miał jednak pełnej koncepcji, dla swoich działań. Był to zlepek różnych pomysłów nie zawsze trafnych. Same slogany. To w czym Jaro był lepszy od Tuska, to fakt iż wszystko miało dobre i przejrzyste opakowanie, nazwane nie bez powodu IV. Rzeczpospolitą. Dzisiaj rzecz jasna, owa idea została wyśmiana, jednak celowość oraz potrzeba wielkiej odbudowy państwa polskiego nadal istnieje, czego potwierdzeniem są wewnętrzne problemy (w tym afery) jak i bezsilność Polski na arenie międzynarodowej: dla USA nie jesteśmy krajem sojuszniczym (nie chodzi nawet o kwestię zniesienia wiz), tylko pionkiem w grze. Natomiast w Europie, znów jesteśmy uwikłani, we wzajemnych rozgrywkach naszych wspaniałych sąsiadów Niemiec i Rosji.

Im dłużej rządzi Donald Tusk, tym bardziej mam przekonanie, że w 2007 r. miałem rację twierdząc, że rząd nie będzie cudowny i nie należy się spodziewać wielkich efektów jego “pracy”. Mamy bowiem do czynienia z tworem bezbarwnym, jak ujął to niegdyś klasyk politycznej szczekaniny Stefek. I ani milimetra się nie pomylił. PO to, żeby nie napisać pusta materia, to należy stwierdzić, iż owy twór obywatelski nie jest. Nie jest nawet to partia dbająca o interesy swoich wyborców - duża liczba obietnic, które można było już zacząć wprowadzać, a weta prezydenckie to ok. 5% wszystkich ustaw. Także rzekomy slogan “gotowych ustaw” został publicznie obnażony. Niestety jednak, przez dwa lata Polacy, a raczej lemingi z polskim obywatelstwem, wiernie popierały wszelkie kroki swojego przywódcy.

Tyle, że jeśli chodzi o poparcie działań rządu, to jest ciężko. Bo tych działań było niewiele, a jeśli były to jest to naturalna konsekwencja rządzenia a nie realizacja planów. Tak więc nie doczekałem się szumnej “kastracji pedofilów” a “przyjazne państwo” jest co prawda organizowane, szczególnie dla członków i sympatyków PO. Same pustosłowie i brak czynów. No i zapomniałbym, ciągłe zasłanianie się opozycją lub prezydentem robi się nudne. Trzeba być naprawdę głupim i pustym aby po dwóch latach “niby-rządów” ciągle cieszyć się odgonieniem PiSiorów - to jest przecież tak płytkie…

A z kolei, kwestia zmiany konstytucji, to kolejny skok w bok - zmiana tematu i kolejny raz ukazanie, jak to nasz wielki, cudowny premier chce dobrze a wszyscy są przeciw niemu. I jeszcze ta mina, rzekomego zatroskania sprawą Polską. Niestety, ale tej cechy w osobie premiera nie widzę, a tym bardziej jako przyszłego prezydenta.

A o wielkości człowieka nie świadczy jego wzrost (jak PO i polskojęzyczne media) próbowały nas przekonać. Być dobrym patriotą, to nie znaczy być koniecznie trendy czy sexy. Liczy się dusza, wnętrze i oddanie sprawie. Oczywiście można i trzeba mieć ambicje i plany, ale wraz z planami, powinny iść czyny, ukazujące intencje i zmieniające rzeczywistość.

Dlatego cieszą mnie ostatnie informacje o spadku poparcia dla “Machu Picu”, bo wiem że on wielkich rzeczy dla Polski nie osiągnie. I im krócej będzie pełnił ważne funkce państwowe, tym lepiej. Widać wyraźnie po dwóch latach “nie-rządów” z jakim kolesiostwem mamz na prawdę do czynienia.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Sukces Tuska upasł się na "tumiwisiżmie ".

Szkoda słów na porównania Tusk - Jarosław Kczyński .

Bardziej interesujący jest obraz społeczeństwa ,które na to daje przyzwolenie .Oczekiwania wielkie to cena musi być adekwatna . Trudno rozstać się z nadanymi przywilejami .
Jak się to ma do liberalizmu -tego już nie pojmuje :)

Obrona zdrowych zasad spełzła ze łzami premiera wychodzącego z Ursusa (Bielecki - ).
Naród lubi łzy w oczach polityków - stają się nam tacy bliscy ,ludzcy - chcieli :)))

Tuskowisizm odnosi sukces - jeszcze nie ryczał przed kamerami :) kto wie kiedy ?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#38554

To wszystko była propaganda dla ciemnego luda - czyli tzw. młodych wykształconych z wielkich miast. Jakie będą efekty rządów PO można było z góry przewidzieć i obstawiać zakłady ze stuprocentową pewnością wygranej. Pytanie czy Tusk wierzył w to co mówi też wydaje się retoryczne - to zwykły cyniczny gracz, nie wierzy w nic jak tylko skuteczność manipulacji i propagandy. I zgadzam się z harcerzem - porównywanie Tuska z Kaczyńskim to zbytni honor dla "słoneczka Kaszub", to stawianie obok siebie rasowego polityka i wsiowego (nomen-omen) burka. Kto nie widział tej różnicy wcześniej chyba był nie w pełni władz umysłowych. Polacy wybrali Dyzmę - mocnego w gębie i opluwaniu przeciwników, ale nie mającego pojęcia o rządzeniu państwem. I mają to czego chcieli.

oszołom z Ciemnogrodu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

oszołom z Ciemnogrodu

#38564

Tu nie chodzi o moja naiwnosc. Jako ze jest domniemanie niewinnosci, to moznabylo przypuszczac, ze dopiero po objeciu rzadow, Tusk okaze swoje prawdziwe oblicze i tak tez sie stalo.

Szkoda tylko, ze tak malo ludzi, nawet po uplywie dwoch lat, widzi co sie na prawde tutaj dzieje.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#38566

Prawdziwe oblicze Tuska było znane wcześniej. Nawet jak ktoś miał wątpliwości trzeba było sobie pooglądać jego wypowiedzi gdzieś tak we wrześniu 2007 r. - po aferze gruntowej. To były seanse nienawiści, jad wylewał mu się z ust. Dla mnie więcej nie trzeba by ocenić człowieka. Jeśli ktoś liczył na "rządy fachowców" to był baaaardzo naiwny.

oszołom z Ciemnogrodu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

oszołom z Ciemnogrodu

#38567

[quote=oszołom z Ciemnogrodu]Jeśli ktoś liczył na rządy fachowców to był baaaardzo naiwny.[/quote]

Albo niedoinformowany. Jedno drugiemu nierówne. Manipulatorzy zawsze dążą do tego aby ich target wnioskował na podstawie niepełnych informacji.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#38570

Rudy jest taki "tuning". Prawdziwa gęba Słońca Peru, wygląda jak stary worek mosznowy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~ocean

#38579

- misiek - a co Ty ? babki lesne prawie wszystkie w nim zakochane są a Ty to o jakimś worku...
pozdro

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#38580