Kontynuacja trójkącika

Obrazek użytkownika tonymld
Kraj

Zdaję sobie sprawę, iż mój wpis, dotyczący możliwej współpravcy partii / bloków politycznych w naszym parlamencie mógł nieco zaszokować niektórych z Państwa. Jednak ja przedstawiłem fakty, jednak w chwili obecnej to co można zaobserwować, to konsolidacja dwóch bloków i przystawki przeciwko konserwatystom. Liberałowie i Lewacy bardzo chętnie będą i mogą współpracować, a PSL to raczej dodatek, który powinien skończyć jak Samoobrona za układanie się z Liberałami.

To co mi przychodzi na myśl, to fakt ciągłej niepewności i konieczności budowania koalicji, poparcia dla własnych celów. Te “polityczne kupczenie” chyba jest jednym z najgorszych wymiarów III RP, dlatego też, jak już wcześniej wspominałem jestem przeciwnikiem III RP. Polska potrzebuje zmiany.

Widać wyraźnie, że jeśli liberałowie i lewica połączą siły, będą w stanie utrzeć nosa zarówno konserwatystom jak i prezydentowi. Cała nadzieja w polskim “Zapatego”, który w mojej ocenie wyr**** platformę bardziej niż to robą ludowcy. Byłaby to wymarzona kara. Jednak trzeba uwzględnić obecny kontekst polityczny, i jasno stwierdzić, że lewica potrzebuje czasu na odbudowę swojej siły!

Co więcej, zarówno platforma jak i lewica jawią się jako jawni obrońcy PRLu i niewyjaśnionej przeszłości. Sprawa Niesiołowskiego, tym bardziej potwierdziła, jak może i będzie się zachowywać “liberalna-prawica” w obliczu odkłamania historii! Jak więc wicemarszałkiem jest osoba o szemranej opinii, która żadnym bohaterem nie była, a zwykłym kabelkiem. Wobec czego jego opinie nie powinny być brane pod uwagę.

Jedną z możliwych trudności dla lewicy może być fakt, że większość ich byłych wyborców, wybrała liberałów. Więc o czyje głosy może zabiegać lewica? Chyba metoda na Anty-Kaczyńskich prędzej czy później nie będzie już tak skuteczna.

Jedno trzeba stwierdzić napewno: Kto był w ZOMO albo w ORMO to jest teraz za Platformą!

Jeśli platforma miałaby koncepcję na rządzenie Polską, przy ich obecnym poparciu powinni zdecydować się na wprowadzenie systemu większościowego! Wiąże się to z ryzykiej, jednak mogli by samodzielnie tworzyć rząd i uchwalać własne ustawy. Dodatkowo byli by niezależni, nie musieliby kupczyć i wtedy wykazali by się pełną odpowiedzialnością! Jednak czy Tuska stać na tak odważny krok?

Moim zdaniem nie. A szkoda. Bo wtedy moja koncepcja bloków nabrała by znaczenia. Doszłoby do jeszcze lepszego skrystalizowania sceny politycznej, oraz element wywrotowy typu partii chłopskich zostałby poza parlamentem.

Jest tylko jedna wada: co jeśli komuś brak pomysłu na rządzenie, i po czterech latach nie było by na kogo zwalić winy? Standardowi tuskowi chłopcy do bicia, typu opozycja (głównie konserwatyści Kaczyńskiego) czy prezydent, nie byli by odpowiedzialne za błędy i niedociągnięcia rządów “specjalistów” z platformy!

Wracając do możliwej koalicji PO-SLD-PSL: chyba idealną datą na podpisanie umowy koalicyjnej byłby 13. grudnia, może wtedy oczy niektórych ślepo zapartzonych w Donka i jego szajkę, odkryło by “ciemną stronę mocy” platformowych liberałów?

Ocena wpisu: 
Brak głosów