Czas trudnych pytań

Obrazek użytkownika tonymld
Blog

W związku z wydarzeniami mającymi miejsce w sobotę 10. kwietnia br. nasuwa się szereg rozmaitych pytań, które nie zawsze jasno są formułowane w mediach, a które zadać należy, niekoniecznie licząc na uzyskanie odpowiedzi.

Jest bardzo wiele aspektów tej tragedii i każdy pojedynczy watek otwiera szereg nowych pytań. W ramach tego wpisu nie jestem w stanie ogarnąć wszystkiego, jednak należy zadać pytania najtrudniejsze, które w jakiś sposób powinny odcisnąć piętno na naszym narodzie, abyśmy wyciągnęli z tego lekcje na przyszłość.

1. Dlaczego doszło do tej katastrofy, czy strona rosyjska jest w jakiś sposób odpowiedzialna?

Niestety, ale mile gesty ze strony władz rosyjskich to jedno, jednak kwestie dogłębnego zbadania miejsca katastrofy jak i skutków należy do rzeczy bardzo ważnych w budowaniu (ewentualnych) bliskich relacji z Rosja. Jeśli wszelkie domysły, niedopowiedzenia nie zostaną wyjaśnione, to zawsze będzie margines brzydkich oskarżeń, do których mamy prawo, póki całość nie zostanie wyjaśniona.

Znamy przecież dotychczasowy stosunek Rosji i jej władz do polityki Prezydenta Kaczyńskiego, czego kwintesencja jest spotkanie Putin - Tusk w Katyniu, aby przyćmić późniejszą wizytę zarówno Prezydenta jak i Rodzin Katyńskich.

Moim zdaniem, przydałoby się, aby w komisji udział wzięli także niezależni eksperci. Obawiam się ze zarówno pod presja czasu, jak i patronatem premiera Putina, obecna komisja musi sprostać temu zadaniu - inaczej może pojawić się bolesne (i czasem niesłuszne) oskarżenie strony rosyjskiej o dokonanie quasi zamachu.

2. Dlaczego dopiero teraz ukazywany jest prawdziwy obraz Prezydenta i kto za to odpowiada?

Winne są media. To, co my w blogosferze dawno wiedzieliśmy. Dzisiaj pokazuje wyraźnie, jak zakrzywiony i zniekształcony przekaz trafił do polskiego społeczeństwa. Jeśli tak łatwo było zniekształcić przekaz o jednej o sobie, to co dopiero o partii.

Niestety, dopiero przez ofiarę w Smoleńsku, zarówno Katyń został poznany na nowo przez szersze grono jak i sam prezydent, dla którego szacunek do poległych był jedna z rzeczy najważniejszych zarówno w trakcie sprawowania urzędu jak i w całym życiu.

3. Czy nie spełniły się marzenia PO?

Jakże jeszcze niedawno, uświadamiano naród polski, jaki obciach, ze prezydent jest niski, a nawet w pewnym szyderczym tonie życzono mu śmierci (szkoda ze w Gruzji nie zestrzelili etc.) czy zaczęto go nazywać już od byłych prezydentów - jakże mali i zakompleksieni w swoich atakach byli przeciwnicy polityczni prezydenta, którzy de facto swój cel osiągnęli. Pozwolę sobie przytoczyć wiersz, który znalazłem na profilu Jarosława Kaczyńskiego utworzonym na naszej-klasie przez zwolenników:

Nie płaczcie oszczercy, gdy ja płaczę?

To wyście Go wcześniej zabili

W kontakcie ze szklanym ekranem,

Pamiętam oszczerstwa i drwiny:

Nie płaczcie nad grobem, gdy

Ja płaczę?

Ja wasze nazwiska pamiętam,

I widzę zaciekłe te twarze.

To wyście Go wcześniej opluli:

Nie płaczcie oszczercy, gdy

Ja płaczę?

Tak, macie już drogę otwartą
,

By w ręku mieć całą władzę,

Bo wyście Go wcześniej zabili:

Nie płaczcie oszczercy?

Ja płaczę..

——————–

PO osiągnęła swój cel. A ataki na prezydenta nie były by możliwe przez polityków tej partii, gdyby nie ciche przyzwolenie jej władz na taki sposób działania. Tylko czy nie zabraknie refleksji, ze teraz Ci, którzy wyśmiewali, obrażali prezydenta, dziś będą próbowali zbić na tej tragedii polityczny kapitał?

Na ile Polacy okażą się świadomym narodem, otworzą oczy i zadecydują zgodnie z głosem serca i wartościami a nie wedle narzuconej woli, poprzez medialna paplaninę i socjotechnikę, gdzie każdego da się zgnoić i obrazić w imię “salonowych” idei nowoczesności.

Także kwestia polityki historycznej ciągle nie daje mi spokoju - Pan Prezydent dbał o tych, bez których nie było by wolnej, suwerennej i demokratycznej Polski. Ci, którzy przekreślali wartość bohaterów historycznych, okazują się kosmopolitycznymi ignorantami i prawie ze sprzedawczykami kraju polskiego. Wszak naród, który nie dba o własną historie, nie ma przyszłości.

——————–

4. Czy JK podniesie się po tej tragedii i zechce kontynuować dzieło brata?

Choć ciało Prezydenta i jego małżonki jeszcze nie zostało złożone w grobie, to jednak nie możemy uciec od polityki i potrzeb państwa Polskiego, które potrzebuje prezydenta. Nie możemy tez oczekiwać, że Jarosław Kaczyński musi kandydować - biorąc pod uwagę wydarzenia, nie można mieć do niego pretensji o to. Jednak PiS powinno wystawić własnego kandydata, który już teraz jest rozpoznawalny aby ta osoba miała największe szanse na wybór.

————————————————————————————–

Cześć Waszej Pamięci!

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Krzysztof J. Wojtas
Tylko chcę zaznaczyć. Rosjanie są odpowiedzialni za tragedię w Smoleńsku.
Bo jeśli przyjąć najbardziej niekorzystną wersję - że Prezydent wpływał na kapitana statku, aby lądował itd.
to w gestii wieży, zwłasza przy naprowadzaniu samolotu z prezydentem obcego kraju, było stwierdzić:
warunki do lądowania nie gwarantują bezpieczeństwa. Zamykamy lotnisko do wyjasnienia warunków pogodowych.
Tej decyzji nie mógł ignorować ani Prezydent, ani dowódca samolotu.

Stąd ta grzeczność Rosjan.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Krzysztof J. Wojtas

#55181