Krzyż i Konstytucja

Obrazek użytkownika Marek Jurek
Blog

Ruch Palikota chce usunąć krzyż z Sejmu powołując się na Konstytucję. Ale jaką Konstytucję? Konstytucję, którą wymyślił Palikot – czy Konstytucję Rzeczypospolitej? Wstęp do Konstytucji, stwierdza, że Konstytucja została przyjęta jako „prawa podstawowe dla państwa” w poczuciu „odpowiedzialności przed Bogiem”. Wiarę „w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna” uznaje za podstawowy fakt moralny naszego życia społecznego, a „chrześcijańskie dziedzictwo narodu” wskazuje jako źródło naszej kultury. Mówi również o przyjmujących Konstytucję Polakach niewierzących, ale nigdzie fakt ich niewiary nie stanowi podstawy do przemilczania faktów wiary i życia chrześcijańskiego, wręcz przeciwnie.

W swych przepisach szczegółowych Konstytucja zobowiązuje władze do „bezstronności w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych” oraz do „zapewnienia swobody ich wyrażania w życiu publicznym” (art. 25). Bezstronność ta oznacza, że wszelkie publiczne akty wiary wynikać mogą z inicjatywy ludzi, a nie z decyzji czy ograniczeń urzędnika. Bezstronność urzędów ma właśnie chronić swobodę wyrażania wiary w życiu społecznym. Tak więc obecność lub nieobecność krzyży w miejscach publicznych (jak i inne chrześcijańskie akty życia publicznego) to kwestia odpowiedzialności konkretnych społeczności i osób. W Sejmie obecność krzyża jest całkowicie zrozumiała, skoro ogromna większość posłów prosiła Boga o pomoc w wykonaniu swych obowiązków. Był to akt publiczny, przewidziany przez art. 104 Konstytucji. Dokonany w sposób całkowicie wolny, bo ślubowanie (zgodnie z zasadą bezstronności) może zawierać prośbę do Boga o pomoc w wypełnieniu zobowiązań, ale decyzja o jej dołączeniu do tekstu ślubowania zależy po prostu od konkretnych posłów.

We wspomnianym wyżej art. 25 Konstytucja przyjmuje, że prawa Kościoła Katolickiego będą miały oparcie w „umowie międzynarodowej zawartej ze Stolicą Apostolską”. A właśnie w umowie tej Rzeczpospolita formalnie potwierdza fakt, że „religia katolicka jest wyznawana przez większość społeczeństwa polskiego”, „podkreśla posłannictwo Kościoła Katolickiego, rolę odegraną przez Kościół w tysiącletnich dziejach Państwa Polskiego oraz znaczenie pontyfikatu Jego Świątobliwości Papieża Jana Pawła II dla współczesnych dziejów Polski” oraz „stwierdza doniosły wkład Kościoła w rozwój osoby ludzkiej i umacnianie moralności”.

Tak wygląda porządek konstytucyjny i okołokonstytucyjny naszej Rzeczypospolitej. Atak na Krzyż stanowi więc również atak na nasze prawa, który – jeśli zacznie się podporządkowywanie Konstytucji lewicowo-liberalnej poprawności politycznej – skończy się zupełnym pozbawieniem chrześcijan prawa do wyrażania swych (wróćmy do pojęć art. 25) „przekonań religijnych” „w życiu publicznym” i całkowitą dechrystianizacją życia publicznego. Czy tak będzie dobrze? I dlaczego wyznajemy publicznie naszą wiarę? Bo Bóg (jak uczy Pius XI w „Divini Redemptoris”) nie dlatego istnieje, że ludzie w Niego wierzą, lecz ponieważ istnieje – dlatego w Niego wierzymy. I Bóg jest wszędzie u siebie.

Nie byłem zachwycony, że krzyż w Sejmie wisi z boku, nad wejściem, jakby dyskretnie, ale może to właśnie znak czasu – Boga, który choć odpychany, jest wciąż z nami obecny? W najtrudniejszych momentach pracy parlamentarnej zawsze o ten krzyż można było oprzeć oczy, poczuć widzialną (bo w danym nam znaku) obecność Zbawiciela. Są tacy, którzy chcą, żeby Go tam nie było. I nie chodzi tu o to czy krzyż ma być w Sejmie, ale o krzyż, który znowu w Sejmie JEST od kilkunastu lat (a był od początku polskiego parlamentaryzmu). Nie chodzi o abstrakcyjne zasady, chodzi o rzeczywistość.

Na wyzwanie moralne, które rzucił Ruch Palikota, trzeba dać odpowiedź również w kategoriach prawnych. Nie dlatego, żeby do przepisów prawnych można było zredukować powinności społeczne. Ale dlatego, że prawo w istotnym stopniu je potwierdza i w żadnym wypadku nie można w jego interpretacji zakładać domniemania intencji dechrystianizacyjnej. Również dlatego, że rezygnacja z odwoływania się do prawa oznaczałaby lekceważenie dla realnych elementów cywilizacji chrześcijańskiej obecnych w życiu Rzeczypospolitej. I wreszcie dlatego, że gdy stajemy przed wyzwaniem, nie chodzi o to by się bezpłodnie oburzać czy budować wspólnotę gniewu – ale by obronić to, co dobre. Na tym polega nasz obowiązek, to kwestia konsekwencji i kompetencji.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

A gdzie byłeś, Panie Marku Jurku, kiedy trzeba było tworzyć
JEDEN front, dla obrony tych wartości?
Bliżej Ci było do lewaków?
Łzy w oczach, nie pozwoliły Ci ,poprzez TEN Krzyż, widzieć nadchodzącej katastrofy?
Jesteś dla mnie wspomnieniem.
I oby to wspomnienie pojaśniało z latami.

"My nie milczymy, my rośniemy,zmieniamy w siłę gorzki gniew- I płynie w żyłach moc tej ziemi, jak sok w konarach starych drzew" Yuhma

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#193989

... nie doradza w kwestiach konsekwencji i kompetencji.
Niech Pan nie zabiera się za budowanie wspólnoty i wykreślanie zakresu odpowiedzialności i obowiązku.

Nie w naszym - a przynajmniej nie w moim - imieniu.

Jeśli ktoś zdejmie ten czy inny krzyż, proszę zapalić mocne światło i uważnie przyjrzeć się własnym rękom - to stanie się przy ich udziale.
Palikot dzisiaj zabiera się za demontaż "realnych elementów cywilizacji chrześcijańskiej" również dzięki Panu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#194017

Krzyż nie jest pańskim prywatnym symbolem, panie Jurek.
Przy dzisiejszej koniunkturze, nie wydaje mi się, ażeby udało się spowodować, zaniechanie usunięcia krzyża z Sejmu.
Krzyż niestety zostanie usunięty, do czego i pan się przysłużył o czym słusznie wspomina jeden z moich przedmówców.
Ja bym na pańskim miejscu nie kreował się na Baliana, gdyż to jeszcze bardziej kompromituje pana w oczach innych.
Bóg sam upomni sie o swoje panie Jurek i nie jestem pewny, czy jest zainteresowany pańską pomocą.
 
Pozdrawiam.
Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

rusznikarz

#194062

lub Ty szubrawcu występujący w jego interesie ( powinno być Imieniu - imię stracone z powodów znanych i oczywistych-

Krzyż - przchandlowaliście z braćmi interesu .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#194126

Krzyż nie jest niczyją własnością, w jego obronie może stanąć każdy katolik. Widzę, że ocenia się tu nie treść, a piszącą osobę. Dla mnie Marek Jurek jest wielkim politykiem. Wartości chrześcijańskie czymś bardzo ważnym. Nie lubicie Marka Jurka, wasza sprawa, ale nikt nie dał wam prawa oceny czy inna droga obrony Polski i wiary jest nie dobra. Marek Jurek chciał współpracować z PiSem, to PiS nie chciał współpracy, a to znaczy że znaleźliście winowajce tam gdzie go nie było.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#194149

obie strony twierdzą, że to partner nie chciał współpracy. pewnie nie mogli się dogadać nt. miejsc na listach wyborczych.

i Marek Jurek jest OK i jego tekst.
w Konstytucji nic o Krzyżu w Parlamencie czy w innych siedzibach instytucji państwowych niczego nie znajdziemy. powód jest banalny: pisała ją czerwona kamaryla.
rozwiązniem byłby herb Polski suwerennej, nad którym będzie Korona z Krzyżem, a herb będzie wisiał wszędzie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#194181