Propozycja rozbioru Ukrainy

Obrazek użytkownika roland
Kraj

Nie dawno rozgorzała dyskusja o tym, czy w 1939 r. należało zawrzeć sojusz z III Rzeszą. Zderzały się w tej dyskusji racje moralne i święte oburzenie z kalkulacjami i gdybaniem. Pragnę zestawić ze sobą tamtą sytuację z tym, co stało się niedawno. Sikorski "chlapnął" w amerykańskim wywiadzie o propozycji rozbioru Ukrainy, którą prezydent Putin miał przedstawić Tuskowi. Marszałek wykręcał się z tej niefortunnej dla niego wypowiedzi, jednak potwierdza ją zarówno Saakaszwili jak i inni przywódcy byłych państw byłego bloku wschodniego (Rumunii i Węgier). Coś więc jest na rzeczy. Polska de facto zastosowała wariant niemego przyzwolenia na działania Rosji na Ukrainie; konstytucyjny minister nie poinformował prezydenta Kaczyńskiego w 2008 roku o takiej rozmowie, nie próbowano w UE wytworzyć sinej reakcji na te słowa JUŻ WTEDY. To działanie jest porównywalnym w stopniu cynizmu do podjęcia współpracy z Hitlerem. Wtedy mogło ono oznaczać - jak mówi część historyków - zminimalizowanie strat wojennych; strat ludnościowych. Teraz stawką jest... no właśnie, co? CO???

 

Polecam wywiad Jacka Sobali z Jarosławem Sellinem na ten temat - w linku:

https://www.youtube.com/watch?v=7IVrIItxo3M

A na koniec cytat (prawdopodobnie to cytat) z Sikorskiego, który podaję za M. Mojsiewiczem:

„Putin myśli, że stoi naprzeciwko grupy krajów całkowicie zdegenerowanych, że nie pójdziemy na wojnę, by bronić państw nadbałtyckich. I wiesz, może mieć rację"

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.5 (głosów:8)

Komentarze

- prosze popatrzyc na fakty / historie jak ludzie w 1937 albo 1938, a nie w 2014, owczesne gazety, wypowiedzi, kontakty,

- caly swiat widzi II RP jako wspolpracownika Niemiec, cichego wprawdzie, ale wspolpracownika,

- odmowilismy wspolnej wojny z Czechoslowacja przeciw Niemcom,

- Niemcy zajmuja Czechoslowacje, a II RP Zaolzie (jakkolwiek to zajecie uzasadniac, to nie jest to wspolpraca?),

- uznalismy rzad na Slowacji utworzony przez Niemcy,

- budujemy umocnienia na wschodzie, zadnych na zachodzie,

- mozna sprawdzic Niemieckie plany / kalendarz dzialan; do konca 1937 nie ma nic o Polsce, tylko Francja,

I to by byly fakty o wspolpracy z Niemcami, a nie jakies "podjecie wspolpracy" (i prosze nie pisac Hitler bo to sugeruje, ze byl JEDEN zly Hitler a wszyscy inni Niemcy byli niewinni, jacys nieznani faszysci byli).  Tu juz jest taki jeden co to jednego winnego znalazl - wystarczy.

Nagle w 1938 i 1939 cos sie "odwinelo".  I robimy cos co chce rzad francuski.  A skonczylo sie jak zawsze gdy robimy cos co chce ktorykolwiek rzad francuski.

Ogladnalem ten filmik z poslem Sellinem i to bajdurzenie o strefie buforowej - jak pisze to o tej strefie ten z Gdyni czy inny MS to rozumiem, brak elementarnej wiedzy.  Ale tak w piatej klasie dzieci moga sie dowiedziec, ze z Polska graniczy okreg kaliningradzki, a to Rosja.  Ja rozumiem, ze nie wszyscy piata klase skonczyli, choc pisac juz umieja.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-4

Bogdan

#1447411

Kiedy mówimy o Ziemiach Odzyskanych, nie dodajemy nic o rozbiorze Niemiec, bo te ziemie należą się nam za krzywdy doznane od Niemcow w II Wojnie Swiatowej.

Gdyby obu agresorow potraktowano jednakowo., Polska sięgałaby niedaleko Moskwy. Ale nie, nad zajeciem przez Rosje (Sowiety) większej części terytorium Polski praechodzi się do porządku dziennego.

Czy zwrot Polsce, choćby części utraconych ziem na wschodzie to byłby rozbiór? I rozbiór czego? Ukraińskiej Republiki Ludowej, ktora w składzie ZSRS napadła na nas 17.września 1939r i powiekszyla po wojnie swoje terytorium o polski Lwów i inne wojewodztwa?

Żaden rozbiór. Co najwyżej zwrot naszych ziem.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

cui bono

#1447450