Historia wyborów prezydenckich i parlamentarnych w 2015 roku, czyli: Jak to z(e) Dudą (lnem) było?

Obrazek użytkownika 35stan
Kraj

 

Maria Konopnicka swoją baśń o lnie zaczynała tak:

(...)Był raz król taki, co miał wielkie królestwo, wszelkiego dobra i bogactwa pełne, .....(....)

Nasza opowieść też się zacznie od tego:

Był raz(a nawet dwa razy) prezydent, co miał wielkie światowe mocarstwo, wszelkiego dobra i bogactwa pełne, pola tam były wielkie, sady śliczne, od grusz, od jabłoni czerwieniejące z dala, po lasach zwierzyny huk, w ziemi żelaza dość, na powietrzu ptactwo takie, że co jedno odleci, to drugie przyleci, bydła, koni, owiec stada okrutne, nieprzerachowane, po rzekach ryby jakie tylko, i małe, i duże, kwiecia też po łąkach mnóstwo dla królewiątek małych, co jedno przekwitnie, to drugie zakwita. Ot, wszelkiej rozkoszy moc wielka! Miasta też były w tym mocarstwie znaczne i wojska duże po licznych bazach rozsianych po całym świecie i ludu wszelakiego dość. Ale prezydent niczym się nie cieszył, tylko ciągle markotny był i ciągle mu czegoś brakowało. To czego mu brakowało miał prezydent innego mocarstwa, który będąc przebiegłym, chciał zagrać z nim, by zdobyć to czego pragnął a co mógł mu dać nasz bohater, ale tak zagrać aby otrzymać to co chciał, nie dając tego co oczekiwał nasz bohater.

Rozpoczął zatem nasz bohater od ogłoszenia, że odrzuca precz wcześniejsze nie przyjemne zaszłości, które zdarzały się pomiędzy mocarstwami i proponuje nowe otwarcie w ich wzajemnych relacjach, które nazwał polityką resetu między nimi.

Początkowo reset przebiegał znakomicie bo chytry prezydent drugiego mocarstwa brał ochoczo co mu dawał nasz bohater, w zamian za mało istotne swoje ustępstwa robione kosztem nie własnym a kosztem swego wasala, który trzeba przyznać, ochoczo te koszty ponosił, w imię „racji stanu” wasalnego państewka, jak szef wasalnego kraju z dumą to ogłaszał bliskim ofiar, poległych w imię tej „racji stanu” i interesu seniora.

Schody dla naszego bohatera zaczęły się wtedy, gdy jego oczekiwania wymagały coraz większych ustępstw i rezygnacji z żywotnych interesów ze strony partnera tego resetu, który będąc chytrym i przebiegłym, wiedział gdzie jest granica jego interesów, której nie przekroczy. Postawienie się naszemu bohaterowi przez przebiegłego i chytrego prezydenta drugiego mocarstwa, stało się początkiem końca ich wzajemnych resetowych stosunków i początkiem kształtowania nowych po resetowych porządków w regionie będącym przedmiotem ich żywotnych interesów. Konsekwencją tych nowych porządków była wymiana ekipy sprawującej władzę w państewku wasalnym, która już naszemu bohaterowi nie pasowała dla czasu nowego porządku.

Nasz bohater nie miał wielkiego wyboru w kwestii obsady nowej ekipy(w slangu stosowanym przez naszego bohatera , nazywało się to wymianą „naszego starego skurwysyna” na „naszego nowego skurwysyna”) w wasalnym państewku i trzeba było przywrócić do roli nowego „naszego skurwysyna” tego odsuniętego od władzy na czas polityki resetu w 2007 roku czyli PIS.

Nasz bohater mający ogromne doświadczenie w takich wymianach „swoich skurwysynów” na całym świecie, polecił swoim chłopcom od mokrej roboty, zwanych dla niepoznaki tajnymi służbami, aby przygotowali w kraju wasala, przy pomocy metod im dostępnych takie warunki, by wybory wygrali, którzy wyznaczeni byli do roli nowych „naszych skurwysynów”.

Problemem było to, że szef ekipy szykowanej na nowego „naszego skurwysyna” był Bratem bliźniakiem Prezydenta wasalnego kraju, którego nasz bohater poświęcił w ramach polityki miłości(resetu) z prezydentem tego drugiego mocarstwa a zrobił to z istotnego powodu, gdyż jak donosili mu jego słudzy w dyplomacji, był on „niesterowalny” i tylko jego fizyczne wyeliminowanie mogło pozwolić na bez oporowe uprawianie miłości z prezydentem drugiego mocarstwa. Dlatego też, decydując się na powierzenie władzy w wasalnym państewku bratu „niesterowalnego”, który tyle kłopotu mu w przeszłości sprawiał, postanowił umieścić w systemie władzy, na funkcji sprawowanej kiedyś przez „niesterowalnego” , nowego , sterowalnego „swojego skurwysyna”, który byłby bezpiecznikiem w systemie wasalnego państewka, na wypadek, gdyby żyjący Brat i szef nowej ekipy okazał się „niesterowalnym”.

Padło na Pana A.Dudę, sprawdzonego w boju ze swej lojalności wobec naszego bohatera, kiedy to w pamiętnym tragicznym dniu, był on urzędnikiem najwyższej rangi w Kancelarii Prezydenta i wbrew zapisom Konstytucji, umożliwił zamachowcowi przejęcie urzędu p.o. prezydenta, oddając mu wbrew prawu klucze do tajnej kancelarii, w której przechowywany był osławiony „Aneks do Raportu w sprawie weryfikacji WSI” a którego negatywnym bohaterem był ów zamachowiec.

Operacja przejęcia władzy przez zamachowca przebiegła szybko i sprawnie, właśnie dzięki zachowaniu się Pana A.Dudy. Nasz bohater, przyjmujący na swym dworze(zwanym Białym Domem )w dniu 8.12.2010 roku owego zamachowca, który już zdążył zostać Prezydentem, wygłosił na jego cześć laudację mówiąc:

(…)Ta strata, śmierć Lecha Kaczyńskiego, pierwszej damy i polskich liderów spowodowała szok, niemniej pewną ręką doprowadzono do odzyskania równowagi w Polsce. Byłem pod wrażeniem przewodnictwa Komorowskiego.(…)

To dlatego, gdy po klęsce polityki resetu, nasz bohater obsadzał w wasalnym państewku nowych „swoich skurwysynów”, to na nowego „swojego skurwysyna” urzędującego pod żyrandolem, wskazał właśnie sprawdzonego pod względem lojalności Pana Andrzeja Dudę. Mechanizm jakiego nasz bohater użył dla realizacji tej decyzji, był mechanizmem nacisków wywieranych w tej sprawie na szefa nowej ekipy przeznaczonej do sprawowania władzy w państewku wasalnym.

Tak J.Kaczyński mówił o tych naciskach w wywiadzie dla PR w Katowicach w styczniu 2017 roku:
0d: 11’54” https://youtu.be/ZaWF2QcLFEM?t=714

PRK - Panie premierze, musimy już niestety kończyć naszą rozmowę, nasze spotkanie, ale pozwoli Pan, ze odniosę się, no do najważniejszego wydarzenia z ostatnich dni a mianowicie mamy nowego prezydenta w Stanach Zjednoczonych. Czy po tych różnych hasłach, bo to na razie jeszcze trudno powiedzieć, że wiemy na czym będzie polegać ta polityka, ale czy po tych różnych hasłach Pan się na przykład obawia o to, że relacje polsko amerykańskie mogą na przykład ulec, nie wiem, pogorszeniu, oziębieniu?

J.K. - Nie sądzę, natomiast cieszę się z tego, że jest w najwyższym stopniu prawdopodobne, że ustaną te niebywałe po prostu , ingerencje w wewnętrzne sprawy polskie, które miały miejsce i których sam można powiedzieć byłem świadkiem, może to jest złe słowo, może użyję ofiarą, bo na mnie naciskano tutaj bardzo w sprawach, które nie powinny rządu amerykańskiego w najmniejszym stopniu interesować.(…)

Sprawa wyborów z 2015 roku decydowała się już od połowy 2013 roku, kiedy to służby lojalne wobec naszego bohatera, przygotowywały kompromitujące materiały na polityków PO, organizując podsłuchy ich rozmów w warszawskich restauracjach, które planowano wykorzystać przed wyborami, uruchamiając w mediach aferę podsłuchową, która miała na celu pozbawienie PO części elektoratu zniesmaczonego treściami podsłuchanych rozmów pomiędzy prominentnymi politykami PO.

W tym czasie administracja amerykańska i środowiska żydowskie związane z tą administracją a nawet izraelski Kneset, negocjowały z J.Kaczyńskim warunki umożliwienia PIS-owi wygraną w wyborach, stosując na niego naciski, których był ofiarą a celem tych nacisków i warunkiem poparcia(uruchomienie afery podsłuchowej) było wystawienie przez PIS(J.Kaczyńskiego) Pana A.Dudy jako kandydata PIS-u na prezydenta.

A.Duda został namaszczony na prezydenta w 2014 roku, gdy administracja Obamy i Izrael liczyli, że sankcje nałożone na Rosję po zajęciu Krymu, skłonią Rosję do powrotu na drogę polityki resetu USA-Rosja.

Stało się to w wyniku nacisków administracji Obamy na J.Kaczyńskiego(o czym wyżej) Sytuacja uległa całkowitej zmianie pod koniec września 2015 roku, gdy Rosja zaangażowała się militarnie w Syrii.

Wcześniej pod A.Dudę jako Zwierzchnika Sił Zbrojnych, planowano powierzyć pełnienie funkcji szefa MON J.Gowinowi(a on miał doradcę R.Szeremietiewa, który miałby przy Gowinie pełnić rolę vice i fachowca od wojska, który w tym celu wstąpił do partii „Polska Razem Jarosława Gowina”) czyli układ przymierzany na kontynuację polityki resetu USA-Rosja. To dlatego Pan Prezydent A.Duda po wygranych wyborach zachował w BBN ludzi z Biura swego poprzednika i trzyma ich do tej pory.

Po wejściu militarnym Rosji do Syrii sytuacja się zmieniła i dlatego po wyborach parlamentarnych w październiku 2015 roku, kandydatem na szefa MON w rządzie B.Szydło został A.Macierewicz, który miał zadanie orientowania polskiej polityki bezpieczeństwa na USA/NATO a nie na UE/Niemcy i strategiczne partnerstwo rosyjsko niemieckie, do czego szykowano A.Dudę i J.Gowina/Szeremietiewa. Stąd mamy obserwowany konflikt na linii Prezydent –szef MON .

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.6 (głosów:7)