Śląsk w dobie rozbicia dzielnicowego (2)

Obrazek użytkownika MD
Kraj

Bolesław Krzywousty chcąc zabezpieczyć kraj przed walkami wewnętrznymi o władzę między synami po swej śmierci wyznaczył im dziedziczne dzielnice. W założeniu nie był to podział kraju. Wszyscy synowie, książęta dzielnicowi mieli podlegać najstarszemu, seniorowi. Książę senior prócz swej dzielnicy i władzy zwierzchniej nad braćmi posiadał dzielnicę senioralną, której nie dziedziczył(pas ziemi z Krakowem, Kaliszem, Gnieznem i Pomorzem Gdańskim) oraz zwierzchnictwo nad Pomorzem Zachodnim. To on miał prowadzić politykę zagraniczną i obronną. Bolesław Krzywousty zmarł w 1138 roku i jego synowie przystąpili do realizacji testamentu ojca.
Tak się złożyło, że dzielnicę obejmującą Śląsk i ziemię lubuską otrzymał najstarszy a więc pierwszy senior Władysław II Wygnaniec. Stolicą tego władztwa był Wrocław. Jak Czytelnik pamięta z poprzedniego wpisu, dzielnica śląska nigdy samorzutnie nie wyrażała swojej odrębności. W odróżnieniu od Mazowsza, czy też małopolskiego państwa Wiślan. Tym razem również wyodrębnienie tej prowincji miało charakter administracyjny i odgórny.
Na skutek konfliktu miedzy braćmi w 1146 roku senior został wypędzony z kraju, stąd jego przydomek. Cały spadek po nim przejął Bolesław IV Kędzierzawy, któremu pierwotnie przypadło Mazowsze. Władysław udał się do Czech a następnie do Niemiec, gdzie szukał pomocy przeciw braciom. Nigdy nie wrócił do Wrocławia ani do stołecznego Krakowa.
Dopiero w 1163 roku wrócili przy wsparciu cesarza synowie Wygnańca. W 1173 roku podzielono dziedzictwo Władysława Wygnańca między jego synów. Bolesław Wysoki otrzymał Dolny Śląsk z Wrocławiem. Mieszko Plątonogi dostał z dzielnicy ojca księstwo raciborskie a w 1202 roku dodatkowo księstwo opolskie. w 1210 roku sięgnął nawet po stołeczny Kraków. Zmarł rok później. Najmłodszy z braci Konrad otrzymał księstwo głogowskie i zmarł bezpotomnie około roku 1190. Tak więc i tym razem Śląsk nie stanowił żadnego państewka, ale był podzielony tak jak inne części kraju między potomków Bolesława Krzywoustego. Walki między książętami trwały. Często książęta dzielnicowi sięgali za granicę o pomoc przeciw kuzynom a nawet braciom. Z racji położenia i losów Władysława Wygnańca książęta śląscy zwracali się o pomoc do Niemiec i Czech. Wchodzili też w porozumienia z Węgrami. Upadła zasada senioratu. Bolesław Wysoki chcąc zabezpieczyć się przed zakusami braci i kuzynów uzyskał w 1198 roku bullę protekcyjną od papieża Innocentego III ale tylko dla swego księstwa a nie dla całego Śląska.
Syn Bolesława Wysokiego Henryk I Brodaty zdołał pod swym zwierzchnictwem skonsolidować znaczną część Śląska, południową Wielkopolskę oraz księstwo krakowskie. Dzieło ojca kontynuował syn Henryk II Pobożny. Obaj książęta dbali przy tym o rozwój gospodarczy swego dziedzictwa poprzez osadnictwo. W wyniku akcji osadniczej przybyła wówczas na ziemie polskie znaczna liczba ludności z Niemiec. Zbudowane państwo przez potomków Bolesława Wysokiego miało wszelkie szanse doprowadzić do całkowitego zjednoczenia ziem polskich w XIII wieku. Kres świetności tego księstwa przyniósł najazd mongolski i śmierć Henryka Pobożnego w bitwie pod Legnicą 1241 roku. Wówczas dziedzictwo Henryków zostało podzielone między pięciu synów poległego. Po schedę po Henryku Pobożnym sięgnęli też książęta z innych dzielnic. Wobec tego doszło do radykalnej zmiany układu sił. Dzielnica śląska ulegała kolejnym podziałom na coraz drobniejsze księstwa. Pamiętajmy że prócz potomków Henryka Pobożnego żyli potomkowie Mieszka Plątonogiego władający księstwami opolskim, bytomskim i cieszyńskim.
W tej sytuacji rozdrobniony region śląski popadał w kulturowe i polityczne wpływy przede wszystkim Niemiec a także Czech. Władcy śląscy przestali się liczyć w dziele zjednoczenia kraju. W 1295 roku koronował się na króla Przemysł II z wielkopolskiej linii Piastów ale jego matką była Elżbieta córka poległego pod Legnicą Bolesława Pobożnego. Przemysł II władał zaledwie Wielkopolską i Pomorzem Gdańskim. W 1296 został roku zamordowany. Dzieło zjednoczenia Polski przypadło księciu brzesko-kujawskiemu Władysławowi Łokietkowi. Koronował się on na króla Polski w 1320 roku. Poza granicami królestwa znalazło się podzielone Mazowsze pod rządami książąt piastowskich. Podobnie Śląsk. Ponadto usamodzielniło się Pomorze Zachodnie pod rządami lokalnej dynastii.
Dzielnica śląska z uwagi na słabość królestwa w czasach Władysława Łokietka nie została włączona w jego skład. Pamiętać należy, że matką Łokietka był Eufrozyna księżna opolska wnuczka Mieszka Plątonogiego. Duże wpływy niemieckie na Śląsku przejawiały się w germanizacji miast na skutek osadnictwa niemieckiego. Podobny proces miał miejsce nawet w stołecznym Krakowie. Jednak uwagi na rozbicie polityczne i słabość odradzającego się Królestwa Polskiego żywioł polski na Śląsku był o wiele bardziej podatny na wpływy niemieckie a także czeskie. Dotyczyło to również dworów książęcych, gdyż często zawierano małżeństwa z księżniczkami niemieckimi, które sprowadzały ze sobą dworzan tejże narodowości. Dodać należy wpływy ówczesnych uczonych, gdyż pierwsza polska wyższa uczelnia powstała dopiero w 1364 roku.
W omawianym okresie nie ma żadnych śladów aby powstała jakaś tożsamość śląska. Dzielnica ta dzielona jest podług woli panujących. Wyniki badań wyraźnie wskazują na ścieranie się wpływów polskich, niemieckich i czeskich.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

"duże wpływy niemieckie na śląsku przejawiały się w germanizacji miast na skutek osadnictwa niemieckiego. Podobny proces miał miejsce nawet w stołecznym krakowie"

zwłaszcza w krakowie !

wystarczy - wyobrazić sobie jakie problemy miał łokietek, że musiał uciekać z krakowa i ukrywać się w podojcowskich
legendarnych jaskiniach...

z przykrościa zauważam , że do dzisiaj takie trendy występują !

yarenty - kraków

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

 
=
>>bez światłocienia<<

#153072

z przykrościa zauważam , że do dzisiaj takie trendy występują !

Jakie trendy?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#153073

1. Księstwo Polskie za rządów w Krakowie ks. Kazimierza II Sprawiedliwego przestało być jednym państwem. Upadła zasada podporządkowania pod Kraków całego Państwa Piastów. Podzieliło się ono na kilka samodzielnych księstw, które łączyła zasada Domu, tj. władzy wewnątrz jednej, przyrodzonej dynastii monarszej. Poszczególni książęta chcieli dokonać dzieła zjednoczenia pod swoimi rządami wszystkich ziem piastowskich, jednak coś co można byłoby nazwać jednym państwem przestało funkcjonować. Gdy w 1320 r. Władysław Łokietek koronował się na króla Polski nie był królem dla Mazowsza i Śląska, tak jak Przemysł II nie był królem dla ziem leżących poza Wielkopolską i Pomorzem Gdańskim.

2. Państwo Polskie było w 1320 słabe i nie zabrało się za zdobywanie księstw śląskich i mazowieckich. W 1335 r. Kazimierz III Wielki zrzekł się praw do Śląska, co potwierdził w 1372 r. jego siostrzeniec - król Węgier i Polski - Ludwik Andegaweński. W późniejszych czasach Korona Polska nie występowała po ziemie śląskie. Po raz pierwszy po tej długiej przerwie, roszczenia do Śląska wystosował dopiero bodajże Hugo Kołłątaj żądając przyłączenia go do Ks. Warszawskiego. Do Polski kawałek Śląska wrócił dopiero 100 lat później i był to już Śląsk z tradycjami samorządu.

3. Użył Pan określenia "narodowości", a wówczas nie był takowych. Były "nacje". Odnośnie samego postania tożsamości to wówczas jej nie było, racja. Jednak w XVI w. Ślązacy byli oddzielną od polskiej - nacją. Nawet Jan Długosz pisał w XV w., że "żaden naród sąsiadujący z Królestwem Polskim nie jest bardziej zawistny i wrogi Polakom od Ślązaków".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#153075

Ad. 1 W tym punkcie ja nie dostrzegam różnicy między nami. Może z takim wyjątkiem jak Pomorze Zachodnie, gdzie Piastowie nie panowali.
Ad. 2 Szczegółowo w kolejnych wpisach omówię tę kwestie.
Ad. 3 Nie bardzo rozumiem co Pan rozumie pod pojęciami "naród" i "nacja". Do pozostałych kwestii też odniosę się w kolejnych wpisach.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#153087

1. Pomorze Zachodnie było bodajże księstwem lennym. Coś jak Księstwo Pruskie, czy Kurlandia.

2. -

3. Pojęcie "narodowości", czy "narodu" to dopiero okres przełomu XVIII i XIX w. co był związane z uświadomieniem ludu. Dotychczasowe nacje to grupy, które przekształciły się w narodowości.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#153106

W połowie XVII wieku polsko-niemiecka granica językowa przebiegała niedaleko Wrocławia, włączając miasto do terytorium o dominacji języka polskiego http://pl.wikipedia.org/wiki/Wrocław
katedrę wybudowali Polacy: http://pl.wikipedia.org/wiki/Katedra_św._Marii_Magdaleny_we_Wrocławiu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#153122

Granica językowa polsko-niemiecka była aż tak daleko na wschód? Wrocław jest na końcu Dolnego Śląska, praktycznie obok granicy z Górnym Śląskiem. Dziwi mnie że przed 1740 r. mowa polska została wyparta z Dolnego Śląska.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#153125

Czy zauważył Pan, że jak dotąd nasze publikacje nie wchodzą w sprzeczność ze sobą? Jedyny spór toczy się odnośnie słowa "samorządność", które w mojej publikacji zostało użyte jako określenie ograniczenia władzy Krakowa nad Śląskiem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#153126

Sądzę, że jednak jest głębsza różnica między naszymi publikacjami. Przedstawiam dzieje regionu śląskiego na tle pozostałych ziem polskich. I w omówionym okresie, do roku 1320, Śląsk nie ma żadnej wyróżniającej cechy od pozostałych regionów. Podobnie ludność Śląska. Nawet więcej, na tle krótkotrwałego uniezależnienia się Mazowsza, czy państwa Wiślan z IX wieku Śląsk jest regionem dobrze zintegrowanym z powstającym państwem.
Natomiast z Pańskiej publikacji, zwłaszcza mniej zorientowany czytelnik, odbiera dzieje Śląska już od 1138 roku jako uzasadnienie odrębności. Proszę zwrócić również na kontekst bulli protekcyjnej papieża Innocentego III.
Pozdrawiam
MD

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#153537

Jednak sensu mojej publikacji to nie zmieniło. Zaznaczył pan, że ziemia śląską była o wiele bardziej pogodzona z upadkiem systemu plemiennego od takiego Mazowsza. Jednak nie zmienia to faktu, że w 1138 r. doszło do podziału feudalnego Państwa Piastów, w wyniku, którego postała dzielnica senioralna (centralna) i kilka dzielnic autonomicznych, które przypadły każdemu z książąt. Jedną z tych dzielnic był Śląsk, który przypadł Władysławowi. Później po okresie przerwy po wygnańczej Śląsk przeszedł na jego synów i dalsze pokolenia Piastów śląskich. Ci nawet używali osobnego herbu rodowego (różnica herbów Polski i Śląska). Pokazuje to, że Śląsk miał już swoją odrębność. Jednak tradycje autonomii rozwinęły się przede wszystkim w dobie rządów czeskich i austriackich, gdyż wtedy działa np. Sejm Śląski.
Sądzę, że nasze prace się komponują. Ja przedstawiam pewne tradycje odrębności ziemi śląskiej, a Pan zaznacza że nie był to w dobie piastowskiej jakiś ewenement.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#153548

Różnice w herbach między poszczególnymi liniami Piastów były znaczne. I na tym tle Piastowie śląscy niczym szczególny się nie wyróżniali. Nawet każda z linii książąt śląskich miała swój herb. Odrębne herby mieli Piastowie wielkopolscy i mazowieccy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#153565

costerin

a znowu ktos az na pomorze skacze!!!!!!!!!!!

wiec do wszystkich;

My trzymamy z Bogiem,nie ma Kaszub bez Poloni a bez Kaszub Polski
Jestem Kaszuba Polska Matka moja.

ktokolwiek kiedykolwiek okupowal pomorze musi pamietac ze jest polskie i takie pozostanie,a jak trzeba bedzie to sie zacisnie piesc i w MORDE walic bedziemy.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

costerin

#153127

Witam....
Drogi (Droga) MD. I znowu mącisz, oj mącisz...
Tak-zrewidujmy granice, zniszczmy porządek jałtańsko-poczdamski. No bo co to ten Śląsk. Wszka ziemie ani nie odzyskane, al utracone. I tu zgodu.
Ale czy dziś wyrzekniemy się Śląska, bo Prezes Wielki zwątpił w jego polskość?
Drogi (Droga) MD - jedź do Katowic, Dąbrowy, Bytomia - i uświadom Im to, co tu tak konsekwentnie wykładasz na blogu (bo wg Ciebie Oni są nijaki-taki). A ręczę Ci z dostaniesz w mordę.\
Więc wniosek. Albo Kaczyński albo Śląsk. Uproszczenie? Tak - "michnikowe".
Co dla Prezesa się nie zrobi, prawda MD?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#153153

Panie arcyniepoprawny,

Nie można patrzeć na to jednoliniowo na zasadzie, że Prezes Kaczyński powiedział i tak jest. Autorytetem w sprawach śląskich to on nie jest w ogóle. Tak na prawdę Śląsk jest tak samo ziemią polska, jak i czeską i niemiecką, ale przede wszystkim jest ziemią Ślązaków, tj. śląskiej wspólnoty regionalnej. W skład tej wspólnoty wchodzą wszyscy, którzy są z regionem związani. Są to Ślązacy narodowości polskiej, śląskiej, niemieckiej, czeskiej i każdej innej. Nieraz ta narodowość jest podwójna, np. polsko-śląska, polsko-niemiecka, śląsko-czeska. Ale co charakteryzuje tę grupę regionalną? jej przywiązanie do Polski i do Republiki Czeskiej. Ślązacy pielęgnują swoje niemieckie dziedzictwo, bo to także dziedzictwo Polski, ale to że ktoś utożsamia się z tym dziedzictwem nie znaczy, że jest jakimś kryptoniemcem. Słowa o ukrytej opcji niemieckiej oburzyły lud śląski, ponieważ podważyły lojalność wobec Polski! Zauważmy coś - gdzie ma być autonomia? Ma być landem niemieckim, czy województwem polskim? Jak najbardziej województwem, ponieważ śląscy regionaliści widza samorządny, silny Śląsk wyłącznie jako integralną część Polski, zgodnie z art. 1 konstytucji śląskiej z 1920 r. Dlatego wszelkie gadanie o rewizjonizmie, czy separatyzmie są na Śląsku odbierane jako coś... wrogiego. Nikt nie chce zmian granic państwowych. Są co prawda takie grupki, ale na nie Ślązacy (włączając w to tych nar. śląskiej i niemieckiej) patrzą z politowaniem.

Silny Śląsk w silnej Polsce.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#153164

[quote=Aleksy]Panie arcyniepoprawny, Nie można patrzeć na to jednoliniowo na zasadzie, że Prezes Kaczyński powiedział i tak jest. Autorytetem w sprawach śląskich to on nie jest w ogóle. Tak na prawdę Śląsk jest tak samo ziemią polska, jak i czeską i niemiecką, ale przede wszystkim jest ziemią Ślązaków, tj. śląskiej wspólnoty regionalnej. W skład tej wspólnoty wchodzą wszyscy, którzy są z regionem związani. Są to Ślązacy narodowości polskiej, śląskiej, niemieckiej, czeskiej i każdej innej. Nieraz ta narodowość jest podwójna, np. polsko-śląska, polsko-niemiecka, śląsko-czeska. Ale co charakteryzuje tę grupę regionalną? jej przywiązanie do Polski i do Republiki Czeskiej. Ślązacy pielęgnują swoje niemieckie dziedzictwo, bo to także dziedzictwo Polski, ale to że ktoś utożsamia się z tym dziedzictwem nie znaczy, że jest jakimś kryptoniemcem. Słowa o ukrytej opcji niemieckiej oburzyły lud śląski, ponieważ podważyły lojalność wobec Polski! Zauważmy coś - gdzie ma być autonomia? Ma być landem niemieckim, czy województwem polskim? Jak najbardziej województwem, ponieważ śląscy regionaliści widza samorządny, silny Śląsk wyłącznie jako integralną część Polski, zgodnie z art. 1 konstytucji śląskiej z 1920 r. Dlatego wszelkie gadanie o rewizjonizmie, czy separatyzmie są na Śląsku odbierane jako coś... wrogiego. Nikt nie chce zmian granic państwowych. Są co prawda takie grupki, ale na nie Ślązacy (włączając w to tych nar. śląskiej i niemieckiej) patrzą z politowaniem. Silny Śląsk w silnej Polsce.[/quote] costerin

to ze wtyka herr thuzk pozwala ci sie tutaj panoszyc z ta antypolska propaganda,na to nic nie poradze,wiadomo bylo ze predzej czy pozniej ten portal szmalem antypolakow posmarowany bedzie
Pamietaj ze lamiesz prawo,lamiesz konstytucje piszac te antypolskie teksty.
jeszcze raz ci przypominam herr aleks sposob na autonomie,prosze naucz sie na pamiec,jest krotki,nie bede musial ciagle go tutaj wklepywac;

za pozwoleniem mamy wejdz do -wc- usiadz na autonomicznym tronie,jak skonczysz popatrz do muszli,to co ujzysz to twoja autonomia.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

costerin

#153167

O takim zachowaniu pisałem Panu. Nie potrafi Pan podjąć merytorycznej dyskusji na ten temat. Nie wiem czy to brak argumentów, czy coś innego, ale nie potrafi Pan. Zadaje Pan pytania, na które mogę bez problemu odpowiedzieć, ale co mi po tym jak Pan zacznie posługiwać się chamstwem, gdy tylko wyczerpią się panu i tak zerowe rezerwy argumentów. Proszę pamiętać, że gdy dyskusja schodzi ma obrażanie oponenta oraz na systemy totalitarne (nazizm) to znaczy, że strona wypowiadająca to nie jest w stanie obronić swoich teorii.

1. Nie łamie prawa polskiego, włącznie z Konstytucją RP. Art. 3 ustawy zasadniczej stanowi, że tworzymy państwo jednolite, ale:
a) unitarność państwa i autonomia nie są sobie przeciwstawne. II RP była państwem unitarnym, a jednak istniała autonomia śląska, a nawet uchwalono ustawę o autonomii ruskiej.
b) głoszenie poglądów mówiących o potrzebach zmian z prawie nie są sprzeczne z prawem. Inaczej nie można byłoby wnieść poprawki do ustawy. Takie opinie są legalne o ile nie chodzi o to, aby zmienić prawo inaczej niż demokratycznie.

2. Może Pan wskazać element propagandy antypolskiej? Konkretny cytat bym prosił z mojej wypowiedzi, która Pan cytuje. Wszystko co napisałem jest propolskie i mówi o więzi Polski i Śląska.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#153170

[quote=Aleksy]O takim zachowaniu pisałem Panu. Nie potrafi Pan podjąć merytorycznej dyskusji na ten temat. Nie wiem czy to brak argumentów, czy coś innego, ale nie potrafi Pan. Zadaje Pan pytania, na które mogę bez problemu odpowiedzieć, ale co mi po tym jak Pan zacznie posługiwać się chamstwem, gdy tylko wyczerpią się panu i tak zerowe rezerwy argumentów. Proszę pamiętać, że gdy dyskusja schodzi ma obrażanie oponenta oraz na systemy totalitarne (nazizm) to znaczy, że strona wypowiadająca to nie jest w stanie obronić swoich teorii. 1. Nie łamie prawa polskiego, włącznie z Konstytucją RP. Art. 3 ustawy zasadniczej stanowi, że tworzymy państwo jednolite, ale: a) unitarność państwa i autonomia nie są sobie przeciwstawne. II RP była państwem unitarnym, a jednak istniała autonomia śląska, a nawet uchwalono ustawę o autonomii ruskiej. b) głoszenie poglądów mówiących o potrzebach zmian z prawie nie są sprzeczne z prawem. Inaczej nie można byłoby wnieść poprawki do ustawy. Takie opinie są legalne o ile nie chodzi o to, aby zmienić prawo inaczej niż demokratycznie. 2. Może Pan wskazać element propagandy antypolskiej? Konkretny cytat bym prosił z mojej wypowiedzi, która Pan cytuje. Wszystko co napisałem jest propolskie i mówi o więzi Polski i Śląska.[/quote] costerin

aby wytlumaczyl dokladnie,bo widze ze jednak mimo tego ze umiesz czytac i pisac to zrozumienie naszego jezyka sprawia ci klopoty. wiec pisze duzymi literami; MERYTORYCZNIE TO MOZEMY PODYSKUTOWAC O CENIE JAJEK NA SLASKU NIE O JEGO AUTONOMI,BO TAKIEGO TEMATU NIE MA. Z IDIOTAMI SIE WALCZY NIE DYSKUTUJE-JAK IMC PAN CEJROWSKI LADNIE POWIEDZIAL.WIEC ZAPOMNIJ ABYM DAL SIE SPROWOKOWAC DO DYSKUSJI Z TOBA. MAM NADZIEJE ZE W REDAKCJI OPROCZ TWEGO WSPOLNIKA ,KTORY MI TAK LADNIE ZWROCIL UWAGE NA ORTOGRAFIE SA TEZ NIEZALEZNI-OD TUSKA I POGONIA WAS TAM GDZIE WASZE MIEJSCE,CZYLI NA SMIETNIK-CZYTAJ TVN,POLSAT,GAZETA KUREWSKA MICHNIKA.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

costerin

#153173

Skoro "z idiotami się walczy nie dyskutuje" to nie pozostaje mi nic innego jak zakończyć wszelkie dyskusje z Panem, choć walczyć z Panem nie będę - sam się Pan wykończysz,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#153174

Nie bardzo rozumiem: "Nieraz ta narodowość jest podwójna, np. polsko-śląska, polsko-niemiecka, śląsko-czeska." Podwójne obywatelstwo to zrozumiałe. Ale podwójna narodowość? Czy istnieje w tej kombinacji też narodowość czesko-niemiecka?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#153246

Narodowość jest indywidualnym odczuciem tożsamości. Istnienie narodowości podwójnej jest dość typowe dla ludności pogranicza oraz dla "świadomych" wspólnot etnicznych, np. Ślązaków, Kaszubów, Kociewiaków. Połączenie narodowości np. czeskiej i niemieckiej jest możliwe, jeżeli ktoś czuje się i tym i tym, to nic nie stoi na przeszkodzie (wszak można kochać nie tylko jednego rodzica). Sprzeczności między rożnymi narodowościami stworzyli ludzie-radykałowie (Bandera, Hitler), a nie zwykli ludzie z pogranicza kultur i grup etnicznych.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#153250

[quote=Aleksy]Narodowość jest indywidualnym odczuciem tożsamości. Istnienie narodowości podwójnej jest dość typowe dla ludności pogranicza oraz dla "świadomych" wspólnot etnicznych, np. Ślązaków, Kaszubów, Kociewiaków. Połączenie narodowości np. czeskiej i niemieckiej jest możliwe, jeżeli ktoś czuje się i tym i tym, to nic nie stoi na przeszkodzie (wszak można kochać nie tylko jednego rodzica). Sprzeczności między rożnymi narodowościami stworzyli ludzie-radykałowie (Bandera, Hitler), a nie zwykli ludzie z pogranicza kultur i grup etnicznych.[/quote]
costerin

Kaszuby to Polska,kilka razy juz ci zmijo niemiecka strasznie jadowita tlumaczylem,na Kaszubach jest jedna swiadomosc narodowa Polska,tylko przybledy jak herr thuzk okreslajace sie jako kaszubi czuja inaczej,taki z herr thuzk-a kaszub jak z ciebie polak.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

costerin

#153264

urodzil sie w Afryce i ma czekoladowa skore ale

- ktos go kupil i sciagnal do Polski wiec jak strzelil kilka bramek to mu Kwasniewski dal Polski Paszport.

Tak sie poczul Polakiem, ze poslubila go jakas blondynka, ale ze

bodaj Panatinaikos zaproponowal wiecej to

Olisadebe zostal chyba ... Grekiem (  nie udawaj Greka, jest takie powiedzonko ).

Wg ostatnich moich wiesci

Olisadebe jest Chinczykiem bo gdzies tam gra.

Kim jest Olisadebe?

Dla mnie Olisadebe jest "zolnierzem najemnym" lub najmita.

Gra tam gdzie mu lepiej zaplaca i nie mozna o takich osobach powiedziec

Africo-polco-greko-chinczyk , chocby olisadebe w kazdym kraju opowiadal baji, ze

- jestem Polakiem

- teraz jestem grakiem

- no jestem zoltym smokiem znad Jangcy.

Olisadebe jest czarnym wojownikiem , ktory wynajmuje sie za pieniadze tam gdzie mu lepiej placa .

i tylko tyle.

Siegajac do literatury - taki Konrad Wallenrod.

On wiedzial kim jest ,

co innego wiedzieli ludzie go otaczajacy na codzien

ale tez wiedzial kogo gra dla krzyzakow i jaka jest cena takiej gry

a nie byl krzyzako-polakiem.

W chwili konfliktu Polsko-Krzyzackiego , Polsko-Ukrainskiego czy innych

nie bylo jestem polako-ukraincem tylko lala sie krew w zaleznosci po ktorej stronie sie stalo to juz inna inszosc.

Pewien wielki Polski Uczony, obywatel Chile Ignacego Domeyki

zauwazyl, ze z punktu antropologii :

LUDY z jezykami , kultura, religia granicza czesto nie wg biegu rzek ale

naturalnych granic WODODZIALOW.

Doskonaly przyklad tego jest w Pirenejach, ktore oddzielaja Francuzow od Hiszpanow .

Otoz naturalna granica wododzialow miedzy Polska i CZechami sa granie pasma Sudetow i czesciowo Beskidow.!!!!

Granie w Karpatach przez stulecia pozostawaly granicami Polski i Wegier/Austrii/Slowacji ( z malymi poprawkami ) az do 39' gdy przyszli sowieci i obalili pewne wielusetletnie granice i przesuneli je na niekorzysc Polski.

Wiec patrzac zgodnie z tym Slask jest po polnocnej stronie Sudetow i naturalnie sie stalo ze po tej stronie  gor ludy zasiedlily gory od str Niziny Polskiej.

Historia Slaska byla skomplikowana ale nie znaczy to ,ze genetycznie Slazacy roznia sie od Polakow.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#153269

[quote]Kim jest Olisadebe?[/quote]Jeżeli ma Pan na myśli jego narodowość to nie wiem

[quote]Africo-polco-greko-chinczyk , chocby olisadebe w kazdym kraju opowiadal baji, ze
- jestem Polakiem
- teraz jestem grakiem
- no jestem zoltym smokiem znad Jangcy.[/quote]Gada żeby się przypodobać, bo wielce wątpliwe by miał polską, czy chińską tożsamość państwową. Jak pan dobrze określił - jest najemnikiem. Uśmiecha się do tego kto więcej płaci.

[quote]nie bylo jestem polako-ukraincem tylko lala sie krew w zaleznosci po ktorej stronie sie stalo to juz inna inszosc.[/quote]Otóż, nie do końca. Pamiętajmy, że podczas zbrodni wołyńskiej UPA mordowała Polaków oraz także Ukraińców i osoby z podwójną tożsamością., Ukraińcy wówczas potrafili żyć z Polakami w harmonii, powstały nawet placówki kulturalne prowadzone przez Polaków dla rozwoju kultury ruskiej. Nieraz to Ukraińcy sami kazali Polakom uciekać, bo do wsi zmierzała już UPA. Miałem przyjemność rozmawiać z taką osobą, której rodzina uszła z życiem wówczas, tylko dzięki ukraińskim przyjaciołom, którzy też padali ofiarami ukraińskich szowinistów-morderców. Jednak wówczas tożsamość narodowa cechowała się wspólnotą z religią, np. Ukraińcy byli grekokatolikami. Jednak i tak były osoby o podwójnej tożsamości polsko-ruskiej. Pamiętajmy, że małżeństwa mieszane były zawierane..

[quote]Wiec patrzac zgodnie z tym Slask jest po polnocnej stronie Sudetow i naturalnie sie stalo ze po tej stronie gor ludy zasiedlily gory od str Niziny Polskiej.[/quote]A co z wododziałem Odry i Bugu? Natualną granicą Polski i Czechosłowacji są Sudety i Karpaty. Jednak to nie przeczy samej narodowości śląskiej. Cały czas piszę o przywiązaniu Ślązaków do Polski, niezależnie od tożsamości narodowo-etnicznej oraz wyznania. Ślązacy wraz z pozostałymi mieszkańcami Polski tworzą polską wspólnotę państwową - o tym przecie bez przerwy piszę.

[quote]Historia Slaska byla skomplikowana ale nie znaczy to ,ze genetycznie Slazacy roznia sie od Polakow.[/quote]Genetycznie... genetycznie to cała Europa jest skomplikowana. Nie ma czegoś takiego jak Polak czystej krwi, Niemiec czystej krwi, abo Ślązak czystek krwi.
Przodkami Polaków są nie tylko członkowie plemion lechickich, ale też Niemcy, Rusini, Żydzi, Tatarzy, Litwini, Prusowie, Wołosi i wielu, wielu innych. Przodkami Ślązaków (śląskiej wspólnoty regionalnej) są ludzie ze śląskich plemion, Czesi, Morawianie, Polacy, Niemcy, Żydzi i Bóg wie co jeszcze. Niemcy zaś mają przodków słowiańskich, tj. plemiona połabskie, które uległy germanizacji, czy też choćby Polacy, którzy się wtopili w Niemców.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#153281

Nie bardzo rozumiem Twoje zarzuty. Jeśli możesz je bardziej sprecyzować to będę wdzięczny. Z tego co zrozumiałem to, według Ciebie, ja, podobnie jak Premier Kaczyński, też czymś obraziłem Ślązaków i mógłbym już tam oberwać. Zaznaczam, że jakbym chciał oberwać to wystarczy, abym poszedł na Czerską, albo na Rozbrat i za kilka słów prawdy zapewne bym oberwał. Wracając do rzekomo obrażonych Ślązaków to tak się składa, że 10 kwietnia 2011 roku na Krakowskim Przedmieściu było wielu Ślązaków a nawet oficjalna delegacja górników. I bynajmniej nie bojkotowali Premiera Jarosława Kaczyńskiego.
Pozdrawiam
MD

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#153240

Jan Bogatko

...był uznawany przez wyszystkich lenników, a pojęcie Korony Polskiej było niepodzielne.

A propos kolonizacji niemieckiej: sięgała ona nawet Lwowa, ale nie przesadzajmy, to były w sumie małe ośrodki, które dość szybko uległy polonizacji.

Inaczej wyglądała sprawa kolonizacji żydowskiej, która oparła się polonizacji ze względów wyznaniowych.

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#153189

Króla uznawali jego lennicy, ale nie samodzielni książęta. Korona Królestwa to wymysł prawa ustrojowego z XIV w., kiedy Polska była już "pokrojona" na księstwa piastowskie i Królestwo Polskie. O ile księstwa mazowieckie się podporządkowały zwierzchnictwu Korony, to księstwa śląskie weszły w skład Korony Św. Wacława, zaś księstwo pomorskie - dawne lenno Państwa Piastów - uzyskało pełną niezależność od jakichkolwiek Piastów.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#153198

"Króla uznawali jego lennicy, ale nie samodzielni książęta.....

kiedy Polska była już "pokrojona" na księstwa piastowskie i Królestwo Polskie. ....

, to księstwa śląskie weszły w skład Korony Św. Wacława,"

Nie chcieli podporzadkowac sie dla chorych ambicji kuzynom z Polski wiec popadli

w zaleznosc od Czechow, potem austryjakow i w koncu Prusakow/Niemcow.

A Polacy, majacy swiadowosc takich faktow historycznych

( no chyba z wyjatkami podobno "historykow" Tusk, Nalecz, Komorowski )

wola zabezpieczyc sie przed

Chorymi ambicjami lokalnych watazkow

wiec nie dziw sie Pan panie ALex ,ze my

mowimy

Liberum Veto dla RASiatych

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#153219

Proszę Pana, choć Pan próbuje to nie udało się Panu uzasadnić lęku przed autonomią. Rozdrobnienie feudalne to były inne czasy niż dziś. Wtedy liczyły się ambicje króla/księcia, a nie interes wspólny państwa. Nic więc dziwnego, że zjednoczenie tak trudno nastało. Dziś mamy inne koncepcje państwa regionów - nie ma już koncepcji wspólnego Domu, którą zarzucono w XIV w. z racji że rozdrobnienie feudalne pokazało jej wady. Dziś mamy juz koncepcję wspólnego państwa, która zezwala na decentralizację władzy publicznej w zakresie spraw wewnętrznych, ale sprawy takie jak dyplomacja, wojsko, obrona granic, bezpieczeństwo "specjalne", czy waluta tylko i wyłącznie w rękach centrali. Dziś nie ma już jak się odłączyć i (co ważniejsze) nikt tego nie chce. Dowodzi to słuszności koncepcji państwa, gdyż ludzie niezależnie od narodowości, języka i wyznania czują związek z Polską. Podkreśla to nawet mniejszość niemiecka, np. Rada Górnośląskich Niemców stwierdziła, że polscy Niemcy powinny deklarować narodowość niemiecką, ale też że podstawowym obowiązkiem każdej mniejszości jest wierność Rzeczypospolitej. My, Ślązacy, dowiedliśmy tej wierności, m.in. w postaniach warszawskich, w wojnie polsko-niemieckiej 1939, czy też w Katyniu (oficerowie Policji Województwa Śląskiego zostali tam zamordowani za służbę Polsce).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#153255