Szkodnik Farfał chce wylansować Libertas?

Obrazek użytkownika gw1990
Kraj

Działania nowego prezesa TVP są kompromitujące i haniebne. Zdjęcie "Misji Specjalnej", wyrzucenie z telewizji Joanny Lichockiej i Anity Gargas - to pierwsze kroki do "oczyszczenia" sytuacji w mediach publicznych przez Farfała. Ale to mu nie wystarczyło - uderzył w fundament radiowej "Trójki" - Krzysztofa Skowrońskiego, a potem w twórczyni TV Biełsat - Agnieszkę Romaszewską.

Oprócz tego wspomnieć trzeba o wywaleniu na zbity pysk Tomasza Sakiewicza oraz zamieszaniu z "Systemem 09". Teraz program Wildsteina ma być przesunięty na godzinę 24 - oczywiście, by zwiększyć jego oglądalność. Jakby Farfałowi było mało, teraz w ogóle można mówić o naciskach i otwartej zależności mediów publicznych. Zwykle są one zależne od rządzących i do końca nie można mówić w związku z tym o ich "niezależności". Sytuacja jest jednak bezprecedensowa, bo nie da się postawić znaku równości pomiędzy PO a Farfałem, nie wspominam już o PiS. Można podumać nad teorią spiskową - PO wraz z SLD przychylnie patrzą na dokonania Farfała, które są na rękę niektórym środowiskom, by potem obalić młokosa z Młodzieży Wszechpolskiej i przejąć rządy w TVP nad jeszcze słabszą telewizją publiczną. Pewności na to nigdy nie ma, aczkolwiek teraz pojawił się nowy wątek.

Wracam więc do nacisków - nowemu prezesowi ewidentnie najbliżej do Libertas. Zresztą - skandalem niebywałym jest, że dopiero teraz Daniel Pawłowiec - wiceprezes Libertas Polska i członek LPR - złożył rezygnację z funkcji wiceprzewodniczącego Rady Programowej TVP. Tym samym ewidentnie przyznał bez walki, iż media publiczne w czasie prezesury Farfała będą forować Libertas. O tym świadczyła również transmisja z konferencji prasowej Ganleya w TVP Info. Co ciekawe, Farfał w piątkowym oświadczeniu dał sygnał dla równouprawnienia dla wszystkich opcji politycznych, jeśli chodzi o debatę publiczną. Już widzę, że tak samo jak Libertas, w którym zasiada jego kumpel Pawłowiec, będzie traktowana Prawica RP, czy Polska XXI, albo Janusz Korwin-Mikke. Co do partii Ganleya - zastanawia mnie, po co tam się pcha Artur Zawisza i czy on czasem już całkiem nie zwariował, mówiąc kolokwialnie. Wpisał się tym samym w nowy, bezprecedensowy układ czystek i wspierania Farfała, któremu jest po drodze z Ganleyem.

Co na to Roman Giertych? Winny jest za całą sytuację oczywiście pośrednio, bowiem Farfał i ludzie, którzy rządzą w mediach publicznych, wywodzą się z LPR. Dziś partia ta znajduje się w politycznym niebycie i szuka szansy u boku Ganleya. Pomocny w tym może się okazać i Farfał. To druga i równie prawdopodobna teoria spiskowa. Z niekorzyścią oczywiście dla niezależności i pluralizmu mediów publicznych. To niebywałe, aby w ciągu paru tygodni pracę straciło kilku naprawdę znakomitych dziennikarzy. A to zapewne nie koniec czystek. W imię czego? Libertas?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Jeśli są tu jeszcze jacyś euroentuzjaści to polecam ten link: http://wolnemedia.net/?p=13482

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#16357