Piłkarska klapa Tuska

Obrazek użytkownika gw1990
Kraj

Czekałem z notką o czwartkowym wybryku premiera do czasu, aż przeprosi. I bardzo dobrze, że przynajmniej w tej kwestii zachował się dojrzale, rozważnie i mądrze. Chciałem zauważyć, że nowy rzecznik rządu popełnił wczoraj wtopę i pogrążył premiera. Nie chcę nawet myśleć, co by było, gdyby w okresie rządów PiS podobnie zachował się Jarosław Kaczyński. A dostało mu się za to, że nie było go na debacie o kryzysie, bowiem narzekał na klimatyzację. I głos podniósł również Tusk.

Być może bym nawet premierowi tego zachowania nie wypominał, gdyby właśnie on i minister finansów wówczas nie atakowali prezesa PiS. Nie ma co ukrywać, że wtopa premiera poważniejsza i bardziej infantylna. Rozumiem - Tusk lubi piłkę nożną. Sam, można powiedzieć, ją kocham i gram, kiedy tylko mogę. Właśnie - kiedy mogę i jest na to czas. Bo podobnie jak prawdziwy piłkarz, powinien wypełniać należycie swoje obowiązki - uczestniczyć na treningach - tak premier powinien na głosowaniach być a na piłkę urwać się naprawdę w wolnym czasie. Zawodnik, który robi sobie wypad na imprezę i olewa swoją powinność, ponosi karę - grzywnę, albo nawet wyrzucenie z klubu. O dymisji premiera raczej nie ma mowy. Natomiast dobrze, że wyzwanie podjął, przeprosił i chce poddać się karze finansowej.

Cieszę się, że Tusk nie szuka dla siebie usprawiedliwienia, co zwykle robi nagminnie. Tym samym przerzucił "piłeczkę śmieszności" w kierunku Pawła Grasia, nowego rzecznika rządu, który ministrów i premiera usprawiedliwiał "brakiem wiedzy o ważnych głosowaniach". Pierwszy i to poważny lapsus, popełniony przez niego. Nie chcę używać ciężkich oskarżeń, ale lekko mówiąc - kłamał. Dlatego cieszę się z deklaracji premiera. Nie chodzi tu o zapłacenie 300 zł, które na nim nie robią żadnego wrażenia, ale o żenujący proceder.

Inna strona medalu jest też taka, że swoim zachowaniem, Tusk może pogrążać Platformę Obywatelską. Bo trudno inaczej nazwać jej problemy w rządzeniu, zmiany w resorcie sprawiedliwości, niejasność poglądową jeśli chodzi o eutanazję i in vitro. Do tego dochodzą takie wpadki, jakie dziś wyemituje TVN w "Teraz My!". I znowu kolejny, poniedziałkowy wieczór spędzę przy programach politycznych. Kolejny bolesny dla Tuska, który sam wbija sobie samobóje, pomimo przeprosin. Nie wiem, jak często mu się to zdarza na boisku piłkarskim. Dzisiaj to zobaczymy.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

oszołom z Ciemnogrodu
to ohydne oszczerstwo. Graś nie kłamie - on ma przecież "naturalny wstręt do kłamstwa".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

oszołom z Ciemnogrodu

#15476

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#15504