Lewica nadal wojuje z IPN

Obrazek użytkownika gw1990
Kraj

Lustrację musi się przeprowadzić raz na zawsze, tak aby w końcu oczyścić Polskę przynajmniej z części układów i wyeliminować patologie, pojawiające się w III RP. Proces ujawniania prawdy godzi w interesy wielu "autorytetów", którzy współpracę z SB w czasach komunizmu podjęli. Lewica, która chyba chwyta się brzytwy, po raz n-ty zapowiada wojnę z niezależną instytucją.

SLD od lat głosi, że jedynie likwidacja IPN i "przeniesienie wszystkich materiałów do Archiwum Państwowego" uzdrowi Polskę. Oczywiście, żaden projekt lustracyjny nie ma mowy zaistnieć, bo "uderza we wszystkie prawa człowieka". Taką retoryką lewica zapewniła sobie zmniejszenie poparcia w stosunku do PiS i PO, ale to nawet wyjdzie Polsce na dobre. Ciekawe są również nowinki polityków tej orientacji, jakoby IPN niszczył ludzi bezpodstawnie i był zależny od partii Kaczyńskiego. No tak, Cenckiewicz i Gontarczyk, którzy pisali swoje książki z pewnością byli kierowani z tylnego siedzenia przez prezesa PiSu. Szkoda tylko, że takie publikacje ("SB a Lech Wałęsa" chociażby) powstają dzięki wieloletniej pracy, opartej na analizie i kwerendach. I co jeszcze bardziej uderzające, a jednocześnie obala mity poczciwych polityków lewicy - nikt nie wytoczył tym historykom sprawy w sądzie, także Lech Wałęsa. Osobiście, nie dziwię się reakcjom SLD. Wiadomo, że ta partia, to spuścizna po PZPR. Według badań IPN, byłymi agentami SB są takie "autorytety", jak m.in. Dariusz Rosati (TW "Kajtek" w 1968r., a potem KO ps. "Buyer" w 1985r.), czy Marek Siwiec (TW "Jerzy" od 21 III 1986 - 19 I 1990r.). Lustracja może uderzyć także przecież w Aleksandra Kwaśniewskiego (TW "Alek" 29VI 1983 - 7 IX 1989 r.), który wydaję się być guru lewicy. W jego sprawie, nie tylko agenturalnej, tyle kłamano, że nadal opowiadanie bajek nie sprawia politykom kłopotu. Wystarczy przypomnieć o wyższym wykształceniu, "chorobie golenia prawego", czy "chorobie filipińskiej". Nikt nie ma odwagi stanąć przed szereg i stwierdzić - Aleksander Kwaśniewski chlał ile wlezie i kompromitował nasz kraj. Skoro tyle razy kłamano, dlaczego mam wierzyć, że były prezydent jest czysty jak łza, w dodatku robiąc zawrotną karierę w PRL.

Trochę się rozpisałem, ale nie sposób nie dostrzec, dlaczego SLD promuje nadal wojenki z IPN. Mam tylko nadzieję, że nowa ustawa lustracyjna zostanie przygotowana wspólnie z PiS. Ja wiem, że brzmi to jak utopia, niemniej jednak nie do końca wierzę w szczerość intencji partii rządzącej, gdy jej ważnymi postaciami są Stefan Niesiołowski czy Janusz Palikot. Wojciech Olejniczak albo nie wie o agenturalnej przeszłości swoich wybitnych, starszych kolegów, albo wiedzieć nie chce i stąd te durne pomysły.

Warto zadać pytanie, kto wg. lewicy miałby przygotowywać przenosiny archiwów w inne miejsce? I czy przypadkiem dokumenty nie zostałyby narażone na niszczenie? Przecież Lechowi Wałęsie nie potrzebny był pretekst do przenosin, aby co niektóre papiery na swój temat przechować i zniszczyć. Na to Polska nie pozwoli - miejmy nadzieję.

Ocena wpisu: 
Brak głosów